ďťż

W ramach Metal Hammer Festival 2011 w katowickim Spodku wystapi JUdas Priest.Ceny boiletow:
Loża – 400/ 450 zł
Sek. H i J – 275/ 300 zł
Sek. czerwony i niebieski do X rzędu – 170/ 185 zł
Sek. niebieski od XI rzędu – 140/ 150 zł
Płyta (miejsca stojące) – 155/ 170 zł

Obecnosc obowiazkowa !!!


No raczej.
a ja sie zastanowie
O kolejny koncert prawie pod domem



a ja sie zastanowie
Ja też... zobaczę co i jak z Wacken i później się pomyśli się
No mnie wręcz nie wypada się nie zjawić :wink: Jak nic się złego nie stanie i nie będę za granicą to jasne
Co prawda jakieś 5 dni wcześniej zobaczę ich na Wacken, ale postaram się tutaj także być
Będę na 90%
raczej mnie nie bedzie.
Raczej bede, na 95%

a ja sie zastanowie
Ja też... zobaczę co i jak z Wacken i później się pomyśli się

Co, obawiasz się kolejnego całusa?

Co, obawiasz się kolejnego całusa?
Czy ta historia dotyczy w jakiś sposób Gumbyy'ego i Halforda?

A koncert rozważę. Kurde, sporo dobrych imprez w tym roku. Zobaczymy, na ile z nich będzie mnie stać...

Ja też... zobaczę co i jak z Wacken i później się pomyśli się Co, obawiasz się kolejnego całusa?


No baaa....

Sprawdzę wcześniej jak Rob zachowa się na Wacken dnia 26 Sty 2011, 16:16, w całości zmieniany 1 raz

Co, obawiasz się kolejnego całusa?
Czy ta historia dotyczy w jakiś sposób Gumbyy'ego i Halforda?

Tak, poproś Gumby'ego to Ci opowie
podobno to pożegnalna trasa

podobno to pożegnalna trasa
Może być... no ale pewno nie będzie.
Pewno? Skad ta pewnosc?
"To put everyone's mind at rest, this is by no means the end of the band. In fact, we are presently writing new material, but we do intend this to be the last major world tour."

W skrócie: to nie jest koniec zespołu, ale chcemy, żeby to była ostatnia duża trasa światowa.

(http://www.roadrunnerrecords.com/blabbermouth.net/news.aspx?mode=Article&newsitemID=152891)

Pewno? Skad ta pewnosc?
Chłyt marketingowy?
Do składu Katowickiego dochodzi Vader.
Spoko
Bez szału...
z mila checia widzialbym tam w line-up Iced Earth

z mila checia widzialbym tam w line-up Iced Earth
NO ja też... tym bardziej, że będą blisko, bo grają na Wacken

TANK kolejną gwiazdą Metal Hammer Festival!

Już 10 sierpnia w katowickim Spodku odbędzie się kolejna edycja Metal Hammer Festival. Główną gwiazdą imprezy będzie Judas Priest, który po raz pierwszy i ostatni wystąpi w Polsce w swoim klasycznym składzie. Wśród gości specjalnych pojawi się polska formacja VADER, a kolejnym zespołem, który potwierdził swój udział na festiwalu, jest brytyjska formacja TANK.

Tank należy do absolutnej klasyki gatunku New Wave of British Heavy Metal. Grupa założona została w 1980 r. , w Londynie, a zadebiutowała już 2 lata później, albumem "Filth Hounds of Hades", który do dziś uznawany jest za klasyczną pozycję w nurcie NWOBHM i jedną z najważniejszych płyt metalowych lat 80-tych. Kolejne płyty zespołu umacniały jego pozycję na metalowej scenie, aż do 1989 r., kiedy to grupa została rozwiązana. Reaktywacja Tank nastąpiła w 1997 roku, zespół intesywnie koncertował w Europie i w Japonii, a także pracował nad nowym krążkiem, "Still At War", który swoją premierę miał w 2002 r. Na kolejny album trzeba było czekać aż do października, zeszłego roku. Płyta "War Machine" nagrana została latem, 2010 r., w składzie Mick Tucker (gitara), Cliff Evans (gitara), Doogie White (ex-wokalista Rainbow / Yngwie Malmsteen), Chris Dale (ex-basista Bruce'a Dickinsona) oraz Dave 'Gray' Cavill (ex-perkusista Zodiac Mindwarp). Produkcją krążka zajął się Pedro Ferreira (znany z wcześniejszej współpracy z The Darkness, Therapy?, Meatloaf). Nagrań dokonano w londyńskim Pedrock Studios, natomiast perkusję zarejestrował Tony Newton w studiu Steve'a Harrisa (Iron Maiden) - Barnyard Studios. Podczas występu na Metal Hammer Festival na pewno nie zabraknie zarówno klasycznych utworów, jak i nowych kompozycji!

Bilety już w sprzedaży!

http://www.metalmind.com.pl/index.php?dzial=newsy&more=3076
Tank, genialna wiadomość! Chociaż mam nadzieję, że fest nie będzie zdominowany przez NWOBHM, dorzucą kilka smaczków w stylu Vadera.

kilka smaczków w stylu Vadera.
:wink:

dla mnie tank to zadna dobra wiadomosc.
Kolejny zespół: Morbid Angel
hmmmm... to już wiem że mnie będzie kumpel z roboty ciągnął
dodano Exodus.
Mam nadzieję, że nie będzie tak jak z ich występem na Wacken. Dziwne to trochę...
No właśnie nie kumam tego...
Może Wacken to faktycznie jednorazowa niezgodność terminów. Występu na Brutal Assault nie odwołali, więc może i do nas dojadą. We Wrocławiu byli niesamowici, więc mam nadzieję że uda mi się ich znowu zobaczyć
No oby... to byłby bardzo dobry news!

dodano Exodus.
...i znów ten Gary Holt
kurna-zaczynam coraz intensywniej myslec o tym fescie.
Dlaczego on jest w polowie tygodnia?
Tank rewelacyjny wybór!!
Udałyo mi się wziąż wolne jeszcze tylko bilet muszę kupi

Udałyo mi się wziąż wolne jeszcze tylko bilet muszę kupi

ja mam zamiar przed Katowicami, zobaczyć ich jeszcze w Pradze zwłaszcza że z Whitesnake
Jednak jade do Katowic, bilet zamowiony Czy ktos tu jedzie z Wroclawia?

Jednak jade do Katowic, bilet zamowiony Czy ktos tu jedzie z Wroclawia?
No baaa...

Jednak jade do Katowic, bilet zamowiony Czy ktos tu jedzie z Wroclawia?

nieeee nikt...

http://judaspriest.com/news/fullstory.asp?id=31894B27-BD13-43BA-84F0-6A11B4F9D835

Nie bedzie KK'a na trasie Epitaph, brak slow

ale slyszalem, ze Gary Holt jest chetny.

ale slyszalem, ze Gary Holt jest chetny.
buech

ale slyszalem, ze Gary Holt jest chetny.
no no
Byłem na występie Judas Priest w ramach Epitaph i powiem wam tak: walcie tam drzwiami i oknami! Setlista taka, że można orgazmu dostać, Halford daje radę, a Faulkner zajebisty.

Morbid Angel też widziałem - jak ktoś lubi to go nie zawiodą.

Ktoś wcześniej wspomniał Whitesnake w Czechach - widziałem ich ze trzy dni temu i możemy tu mówić o rozczarowaniu. No ale może to przez to, że grający przed nim Helloween walnął taki koncert, że aż się wszyscy posrali ze zdumienia.
czyli twierdzisz, że powinienem w końcu kupić bilet?
Ja bym ich z chęcią raz jeszcze zobaczył, ale niestety mieszkam po drugiej stronie Polski. Na Twoim miejscu bym kupił, bo jak najbardziej warto. Usłyszysz najlepsze kawałki z halfordowskich płyt I zobaczysz mega-solo Faulknera
ja juz po koncercie.
Ja niestety się nie wybieram. Miałem wybór między zostaniem w Kato i oczekiwaniem na koncert albo wyjazdem na Krym ze znajomymi. Wybrałem drugie, choć nie bez bólu, bo już ich nie zobaczę.
Koledzy mnie oszukali i nie jada do Katowic, zostalem na lodzie Czy ktos z Was bedzie moze jechal z Wroclawia? Moglbym sie doczepic i poznac w koncu kogos z forum metalside na zywo.

Moge tez zapewnic transport autem dla 3-4 osob, jakby bylo zainteresowanie
Poszukuję biletu na płytę, jeśli macie to walcie śmiało Najlepiej Wrocław.
Wygląda na to, że jutro będę w Katowicach
To juz dzisiaj
Drugi koncert JP w przeciągu 5 dni i po raz drugi na kolanach. To co Judasi robią na scenie podczas tej trasy - to klękajcie narody

Koncert identyczny z tym na Wacken, a bawiłem się jak za pierwszym razem

W drodze powrotnej niezły fart z PKP

- ze Spodka wyszedłem ok. 23.50 i zdążyłem na pociąg, który miał odjechać 0:01 (jakieś opóźnienie było)
- nie kupiłem biletu w kasie, a konduktorzy tak się zamotali w pociągu, że... zapomnieli mi go sprzedać, a później jakoś nie skumali, że ja go wciąż nie mam. No i powrót za friko dnia 11 Sie 2011, 04:33, w całości zmieniany 1 raz
Ja za to musiałem czekać prawie do 3 na pociąg. Dodatkową atrakcją była grupka dresów starająca się wpierdolić każdemu 'brudasowi'. Ale to dziwne, że połowa pociągu to metalowcy, którzy nie potrafią postawić się kilku kretynom...

Ja za to musiałem czekać prawie do 3 na pociąg. Dodatkową atrakcją była grupka dresów starająca się wpierdolić każdemu 'brudasowi'. Ale to dziwne, że połowa pociągu to metalowcy, którzy nie potrafią postawić się kilku kretynom...

Dresy vs metalowcy, typowy konflikt

Ja za to stalem 2 godziny w korku na A4 10 km od Wroclawia... o 3 w nocy. Pociag bylby lepszym rozwiazaniem.

Koncert fajny, to juz drugi raz kiedy widzialem JP (i ostatni). W pewnym sensie byl to totalny mus dla kazdego metalowca w Polsce. Kogo nie bylo ten nie jest true

Moim zdaniem sprzedano za duzo biletow do Spodka, bylo bardzo gesto.
Mimo że widziałem Priest kilka dni wcześnej na Wacken bawiłem się zajebiście. Z jednej strony straszna szkoda, że odchodzą, ale trzeba też wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.

Koncerty od najlepszego do najgorszego:
1. Judas Priest - oczywista oczywistość.
2. Exodus - znowu totalny rozpiździel, na nich zawsze można polegać, chociaż wydaje mi się, że nie byli zbytnio zadowoleni z naszej publiki
3. Tank - chyba największa radość z grania tego dnia, panowie grali strasznie krótko, ale przekonali mnie do siebie. Pozdrawiam basistę, któremu banan z ryja nie schodził
4. Morbid Angel - identyczny set jak w Wacken, ale oglądało się to naprawdę fajnie. Vincent to dobry frontman.
5. Vader - dwa lata temu na trasie z Mardukiem wyszedłem z koncertu, byli zajebiście nudni. Tutaj całkiem fajnie grali, nowy skład daje radę. No i mam kostkę
6. Soulburners - kawałki zlewały się jeden w drugi, ale taka specyfika muzyki. Natomiast występ sam w sobie przyjemny.
7. Animations - trochę nie pasowali muzyką do reszty zespołów (raczej metalcore'owate pipczenie), ale dali radę i nie przymulali.
8. Mech - jakaś porażka to była. Muzycznie zrzynka z Sabbathów, ale riffy jeszcze bujały i było do przełknięcia. Natomiast pan wokalista żenada, tak żałosnej parodii Ozzy'ego jeszcze nie widziałem. No i jak zaczął oblewać ludzi wodą jakimś plastikowym sikaczem, albo niby fanka na nim się uwiesiła...słabe, po prostu słabe.

Chciałbym również pozdrowić konferansjera, który przyszedł do pracy najebany i zachowywał się jak dupek. Nic dziwnego, że cała sala skandowała 'Wypierdalaj'.

straszna szkoda, że odchodzą, ale trzeba też wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.
skąd takie przekonanie? Przecież nawet na Wacken Rob powiedział: "It's Epitaph Tour, not farewell"... Zespół wcześniej również zapowiadał, że to ostatnia trasa światowa, a nie koniec koncertowania
Świetny koncert, co tu pisać - Halford w genialnej formie, nie spodziewałbym się.

Gumbyy, dzwoniłeś do mnie na Morbidach,ale nie miałem jak odebrać, jakoś się straciliśmy z oczu zresztą po Exo

straszna szkoda, że odchodzą, ale trzeba też wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.
skąd takie przekonanie? Przecież nawet na Wacken Rob powiedział: "It's Epitaph Tour, not farewell"... Zespół wcześniej również zapowiadał, że to ostatnia trasa światowa, a nie koniec koncertowania

Mówili, że raz na jakiś czas zagrają jeden koncert, jak pojawi się okazja. Myślę, że raczej będą wybierali bardziej atrakcyjne miejscówki niż Polska, gdzie będą mogli zagrać dla większej liczby fanów.

Gumbyy, dzwoniłeś do mnie na Morbidach,ale nie miałem jak odebrać, jakoś się straciliśmy z oczu zresztą po Exo
Mówili, że raz na jakiś czas zagrają jeden koncert, jak pojawi się okazja. Myślę, że raczej będą wybierali bardziej atrakcyjne miejscówki niż Polska, gdzie będą mogli zagrać dla większej liczby fanów.
A tam... pracują już nad nową płytą, to pewno później będzie jakaś trasa koncertowa. Na pewno nie taka spora i z mniejszą intensywnością koncertów, ale nie sądzę, żeby grali pojedyncze sztuki.
http://www.metalside.pl/relacje/relacja.php?id=90

Relacja z Katowic...



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  10.08.2011 Judas Priest, Katowice
singulair.serwis