ďťż

Z zabawą "Album roku" będzie tak:

* Po założeniu tematu (osobnego dla każdego plebiscytu) w pierwszym poście kierownik zabawy wklei i będzie na bieżąco odświeżał i pieścił listę propozycji. Czyli uszeregowaną alfabetycznie listę ciekawych płyt, która pomoże użytkownikom przygotować się do głosowania.

* W pierwszym poście powinna znaleźć się również przybliżona data finału. Prowadzący musi wyznaczyć (niekoniecznie od razu) moment w którym zacznie zbierać listy i w którym zbierać je skończy. Dobrym pomysłem jest zbieranie do południa dnia finałowego, zaś wyniki ogłosić o 20. Pierwsze kilka zabaw poprowadzę sam, więc wszystkiego się nauczycie.

* Głosowanie jest tajne. Prowadzący wysyła innemu użytkownikowi własną listę w depozyt, po czym zaczyna zbierać listy od innych. Prowadzący nie opowiada o tym który album ile ma punktów, użytkownicy nie chwalą się jak głosowali. Może czynić pewne aluzje, ale na tyle wieloznaczne, żeby nie dało się na ich podstawie odgadnąć o jakie płyty chodzi. Jest tak z bardzo prostej przyczyny - jeśli będziemy znali wyniki przed ich ogłoszeniem zabawa będzie znacznie mnie satysfakcjonująca. Zakazane są konspiracje, spiski, umowy i jakiekolwiek inne działania, które sprawiłyby, że wyniki nie miałyby charakteru losowego.

* Głosujemy wyłącznie na płyty wydane w danym roczniku. Wszystko jedno kiedy zostały nagrane, liczy się, żeby zgadzał się rok wydania.

Sugestie:

Dobrą zasadą jest wyłączenie z głosowania muzyki poważnej. W muzyce tej stosowanie chronologii płytowej ma na ogół nikły sens, a przecież to na tej chronologii opiera się cała metoda. Głosowanie na Symfonie Betonmena machane przez Karajana nie jest zakazane, ale nie ma to sensu, więc nie polecam. Co innego Part czy Riley, którzy faktycznie wydają płyty...

Z reguły wysyła się trzydziestki płyt (uszeregowanych od najlepszej do najgorszej, bez miejsc ex aequo). oczywiście można sobie ustalić, że wysyłamy nawet setki, ale z reguły się to nie sprawdza. Jeśli ktoś ma na to ochotę może wysłać np. 20 czy 15. I teraz tak - 1 lokata na liście to maksymalna ilość punktów (powiedzmy 30). Jak ktoś nadeśle listę dwudziestu propozycji to przyzna swoim płytom 30, 29, 28 etc punktów. Po prostu nie przyzna ptk 10, 9, 8 etc.

Lista propozycji to nie katalog wszystkich płyt wydanych w danym roku. Proponujemy w jego ramach innym użytkownikom płyty, które naszym zdaniem naprawdę warto poznać, jeśli nie ze względu na jakość samej muzyki, to choćby dlatego, że są słynne, wpływowe, czy w jakiś inny sposób ważne. Nie wpisujemy tam wszystkiego co się nawinie, bo lista owa ma nam pomagać, nie przeszkadzać.

Na naszym forum nie ma zbyt wielu użytkowników na tyle obcykanych w muzyce wszelakiej, żeby byli w stanie ułożyć listę od ręki. Dlatego żeby cała zabawa miała sens musicie podejść do niej poważnie i słuchać płyt. Wybieranie 30 z 50 znanych sobie płyt jest poniżej granicy przyzwoitości (chyba, że mówilibyśmy o czasach współczesnych, ale nie mówimy). Chociaż setkę, chociaż siedemdziesiątkę wypadałoby znać. Będziecie mieli naprawdę sporo czasu - przez dwa miesiące (61 dni) można bez problemu przesłuchać 70 płyt i to całkiem porządnie. A przecież każdy z Was coś nie coś już słyszał.


W głosowaniu mamy się kierować prze wszystkim obiektywną wagą artystyczną poszczególnych albumów, czy można sobie pozwolić na kierowanie się całkowicie subiektywnymi sympatiami?
W głosowaniu macie kierować się czym Wam się żywnie podoba.
Czyli 67?


Juz zaczelem krasc albumy z tego rocznika
Po obliczeniach "na oko", przy najbardziej optymistycznych założeniach, można liczyć na to, że ok. 20 użytkowników złoży swoje listy.

Dobrze by było jakby z tej dwudziestki udało się to zrobić przynajmniej tej dziesiątce. Bo jak będzie mniej to faktycznie wyniki mogą być dziwne.
Myślę, że warto byłoby ustalić minimum i maksimum pozycji na własnych listach - 30 jako max wydaj się OK, za minimum proponowałbym 10.

Muzyki poważnej rzeczywiście lepiej nie uwzględniać, osobiście radziłbym wyłączyć również tzw. współczesną klasykę (Pärt, Reich, Riley, Stockhausen, Xenakis etc.) choć tu można mieć liczne wątpliwości.

Podczas ogłoszenia wyników poznamy całkowite rezultaty jak i również indywidualne listy uczestników?

Myślę, że warto byłoby ustalić minimum i maksimum pozycji na własnych listach - 30 jako max wydaj się OK, za minimum proponowałbym 10.
Podczas ogłoszenia wyników poznamy całkowite rezultaty jak i również indywidualne listy uczestników?

Tak. Oczywiście można mówić, że "głosowałem na Soft Maszin, dałem im dużo punktów), można sobie zgadywać co jakie miejsce zajęło. Nawet jak ktoś powie, czasem, że jakiś tam album miał na pudle to okej, byleby nie dzielić się własnymi listami i nie umawiać się na co się będzie głosowało.
Proponuję przyjąć zasadę, że czasu na zapoznanie się z danym rocznikiem jest tyle (dni) ile propozycji.
Bez przesadyzmu, można sensownie przesłuchać kilku płyt dziennie. Można też nie przesłuchać wszystkiego co jest na liście. Byle by mieć ogarniętą sporą część. Tak jak wcześniej było mówione - w wypadku lat 70' sto płyt z rocznika to minimum. Z tych stu pewnie 30 - 50 większość z Was zna. Jak ktoś nie zostawi sobie słuchania na ostatnią chwilę na pewno stówę przekroczy, więc nie ma się czym martwić.
W sumie racja. Wstępnej selekcji, czyli eliminacji tych płyt, która nam zdecydowanie nie siedzi można dokonać słuchając powierzchownie.
Nie wiem, czy tamten post znikł, czy go nie wysłałem, nieważne:
Co z tymi, co mają pół mega neta :/
Jest przecie jutub, jest solsik, dasz se rady.
Cizar nie umie obsługiwać soulseeka. ;/
A z tubów to pewnie tylko czerwony
wyślę ci wiadra jutro, będziesz szybciej przelewał pakiety.
Nie wiem czy kogos to interesi, ale na wszelki wypadek oglaszam wszem i wobec, ze mam ta zabawe w dupalu i nie bede bral w niej udzialu.

Bez obrazy, to nic osobistego.
Ciekawostka. Jeśli ktoś będzie znał 50 albumów to może wybrać z nich swój ranking 30 płyt na 12501158328406120266757143916231576780800000000 sposobów.

http://www.wolframalpha.com/input/?i=factorial%2850%29%2Ffactorial%2820%29

PS Policzyć jakie jest prawdopodobieństwo, że przy ustalonej liczbie głosujących, spośród których każdy zna dokładnie 50 płyt, wszystkie płyty w końcowym rankingu zajmą ex aequo I miejsce.
Przez moment zanim doczytałem post myślałem że napisałeś jakiś program do układania płyt. Sam myślałem o tym już jakiś czas ale znając mnie pewnie nie będzie mi się chciało tego robić.
W jakim sensie do układania płyt?
No graficzny taki żeby to ładnie wyglądało i nie trzeba było spisywać co 2 tygodnie nowej 30. Taki Excel z opcją "click and drag".
Aha. Dla mnie to wygląda na zbytek wygód. Ale ja po pół roku mieszkania kupiłem sobie mydelniczkę, a solniczki nadal nie używam. Mimo tego wydaje mi się, że spisanie rankingu raz na koniec nie powinno być zbyt kłopotliwe.
Też nie mam solniczki. Za to ranking aktualizuję co kilka dni w excelu.
A ja na razie sobie tylko oznaczam przesłuchane albumy
Swoja droga ile macie płyt w puli? U mnie zebrało się 148.
A, to już rozumiem po co Ci ten program. Bo ja dążę do 50 dobrze* obczajonych. Względnie może się uda dobić do 60.

* Oczywiście nie sugeruję, żeby tu ktoś nierzetelnie oceniał. Odnoszę się tylk do swojej liczby początkowej i tempa poznawania.
Pisząc "w puli" miałem na myśli to z czego wybieram (sugerując się polecajkami różnych osób i zestawień). Sam nie znam (nie przesłuchałem) nawet połowy z tych 148 płyt.
Ej zaczekajcie do połowy września z 1969 rokiem.
No to może zrobimy coś, co wszyscy ogarniają? Ten 68 i tak dokończymy, ale poza nim można by np. zrobić zabawę w najlepszy album psychodeliczny, co Wy na to? Zasada ta sama co w głosowaniach rocznikowych - każdy wysyła 30.

co Wy na to?

pocaluj mnie w dupa
W sumie to bym pewnie w tydzień był w stanie sobie przypomnieć te wszystkie psychodeliki które pamiętam, że były fajowe, albo coś, z tym, że tutaj ciężko czasem rozsądzić, czy coś jest psychodeliczne, czy nie do końca.
Wiem, dlatego Dinozaurowie skondensowali to do stanów i GB w latach 67-69. My byśmy może dali 66-69 i by było dobrze. I nie precyzowalibyśmy terminu rock psychodeliczny, tylko każdy by go sobie sprecyzował sam.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  ALBUM ROKU - zasady
singulair.serwis