|
Annihilator - Suicide Society
singulair.serwis |
Premiera krążka 18 września. Chyba wielu się ucieszy - Waters znowu przejął obowiązki wokalisty  https://www.youtube.com/watch?t=173&v=kBLCphofEn8

No i to jest pozytywna zmiana jak dla mnie Jakoś nigdy Padden mnie nie przekonał 
ale nie oszukujmy sie - waters nie jest najlepszym wokalista, kt. spiewal w annihilator. moda teraz na roznego rodzaju powroty, wiec powinien przywolac jednego ze starych kompanow. joe c. znow spiewa w liege lord, moze moglby i w annihilator sie ponadzierac?
ale nie oszukujmy sie - waters nie jest najlepszym wokalista, kt. spiewal w annihilator. Jasna sprawa, ale wolę jego niż Paddena. Dla mnie idealny byłby Randy 
Posłuchałem zajawek i podobnie jak z poprzednią płytą - będzie koszmarek  Dla mnie chyba Annihilator skończył się na "Metal"
Ja mam nadzieję, że wrócą melodyjne refreny 
Dla mnie chyba Annihilator skończył się na "Metal" Metal było IMO zupełnie asłuchalne, gorsze chyba było tylko All for You. Z płyt z Paddenem w miarę ok było s/t.
Ja mam nadzieję, że wrócą melodyjne refreny W stylu american emo punk ? 
Ja mam nadzieję, że wrócą melodyjne refreny W stylu american emo punk ?  "Lubię to!" 
Takie watersowe... "kingofthekillowe" 
I drugi kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=Yiruzi0eBq8
sjakiś taki mocno przeciętny... 
Tragiczna jest ta płyta niestety
Tragiczna jest ta płyta niestety Po tym co słyszałem - 1 numer na żywo i to co udostępnili - jakoś nie mam ochoty słuchać reszty Rozczarowanie.
Nie no, tragedii nie ma, bez przesady. Jest jak najbardziej słuchalna ta płyta. Na pewno lepsza niż ostatnia. Ale fakt, dupy nie urywa.
słucham sobie, jest mega przyjemnie, bez napinki. jak dla mnie ta płyta ma coś ze starych, przed-Paddenowych płyt. daję okejkę 
daję okejkę No jak Raul dał okejkę, to trzeba posłuchać 
daję okejkę No jak Raul dał okejkę, to trzeba posłuchać  wiesz że różnie bywa z moimi sympatiami 
ps. masz godzinę i widzę tu Twoją okejkę! albo strzelam focha 
Dla mnie ta płyta ogólnie może i by nie była taka zła, gdyby nie totalnie wygładzone i ugrzecznione brzmienie. Do tego nawet gdy czasem się trafi jakiś niezły moment, to zaraz potem jest taki, że aż zęby bolą. A już szczytem jest ostatni singiel którego nie jestem w stanie przesłuchać do końca https://www.youtube.com/watch?v=CHR_pi9x8fg
ps. masz godzinę i widzę tu Twoją okejkę! albo strzelam focha ups... i poszedł foszek 
Dla mnie płyta średnia , brakuje mi pierdolniecia takiego choćby jak "King of the Kill" . Jak już wrócił do wokalowania , to mógł zrobić coś w tylu tej płyty 
brakuje mi pierdolniecia takiego choćby jak "King of the Kill" . Jak już wrócił do wokalowania , to mógł zrobić coś w tylu tej płyty Zdecydowanie tak 
aaa, no jak byscie chcieli drugiego KOTK to rozumiem ja sie nawet nie ludzilem, wiec to wszystko traktuje w kategoriach drugiej wody po kisielu i w tej kategorii to dla mnie "możbyć" 
posłuchałem (przez przypadek) Snap i nawet mi sie spodobał  A tak poza tym kapeli nie słucham.
|
|