|
Breitling Air Show Sion 2011
singulair.serwis |
Tak się jakoś złożyło że miałem okazję uczestniczyć w największych szwajcarskich pokazach lotniczych w tym roku. Impreza bardzo ciekawa. Lotnisko otoczone górami ze wszystkich stron, wrażenia akustyczne niesamowite do tego znajduje się ono pomiędzy autostradą a linią kolejową, więc miejsca bardzo mało, może 1/3 tego co w Radomiu. Wszystkie maszyny które widać na zdjęciach latały, każda jedna przyleciała o własnych siłach, wszystkie sprawne. Dla mnie największa atrakcją był moment jak odpalali Constellation, chmura dymu taka że samolotu nie widać, ogień z rur, myślałem że coś im tam wybuchło, ale widocznie tak ma być. Pasażerowie tego samolotu to dopiero musieli mieć czarne myśli przed startem 
warto tez obejrzeć oficjalna stronę pokazów: http://www.breitlingsionairshow.com/intro.html

Witaj Kat  Wiem, że zazdrość to brzydkie uczucie, ale i tak Ci zazdroszczę tych pokazów Musiało być super. Szczególnie zazdroszczę oldtaimerów, bo ze współczesnych większość już widziałem. Cieszę się jednak, że wstawiłeś swoją mini relację, bo możemy mieć choć namiastkę tego czego doświadczyłeś. Wyobrażam sobie jakie wrażenia akustyczne mieli widzowie w czasie pokazów jetów. Ja tylko raz słyszałem i widziałem parkę F-16 w Alpach w dosyć niskim przelocie między górami i do tej pory nie mogę tego zapomnieć. Czy te pokazy odbywają się co roku  Pozdrawiam. Tomek 
Tak Tomku, te pokazy są organizowane corocznie. Górska lokalizacja pozwalała też porównywać zwrotność samolotów, taki np Spitfire albo współczesne jety bez problemu mieściły się z ciasnymi skrętami nad terenem lotniska, a np hawker hunter musiał aż za górami zawracać Jedyny minus to pogoda, cały tydzień było słonecznie a akurat w weekend deszcz.
|
|