|
C.E.T.I. - Ghost of the Universe - Behind the Black Curtain
singulair.serwis |
Słucham płyty... po pierwszym przesłuchaniu o wiele lepiej niż na poprzednim. Więcej gitar, mniej (prawie wcale ) orkiestracji.
Bardziej heavy/rockowo/metalowo.
Ja wysłuchałem jak na razie tylko kilka kawałków. I muszę powiedzieć, że zapowiada się niezłe granie, a nawet nie zawaham się użyć tego słowa, ŁOJENIE 
Ale oczywiście angielski Grzegorza, jak zawsze wkurza do bólu , wszystko rozumiem, że w Polsce się nie kupuje, że promocja na zachodzie, ale co szkodzi wydać dwie wersje płyty (tak jak Turbo swego czasu)? Kasa powinna na to być, jeśli tak już wojują zachód.
Nie slyszalem jeszcze tego Turbo, ale taki "broken English" robi fajny klimat. Przeciez to polski zespol, dlaczego maja udawac kogos innego?
Posluchaj Wolf Spider albo Destroyers po angielsku, mi sie to zawsze podobalo 
Nie slyszalem jeszcze tego Turbo ale taki "broken English" robi fajny klimat. Przeciez to polski zespol, dlaczego maja udawac kogos innego? Posluchaj Wolf Spider albo Destroyers po angielsku Słucham ich, ale to inna bajka, bo tam śpiewanie jest innego rodzaju niż Kupczyka - Kupa śpiewa klasycznie czysto, dlatego wszystko słychać....a tam to tak nie razi.
Nie slyszalem jeszcze tego Turbo A to temat o nowej płycie CETI Kupczyk dawno poza Turbo 
Nie slyszalem jeszcze tego Turbo A to temat o nowej płycie CETI Kupczyk dawno poza Turbo 
No tak, czytanie ze zrozumieniem... Sluchanie muzyki metalowej zrobilo mi z mozgu jajecznice 
Ale oczywiście angielski Grzegorza, jak zawsze wkurza do bólu , wszystko rozumiem, że w Polsce się nie kupuje, że promocja na zachodzie, ale co szkodzi wydać dwie wersje płyty (tak jak Turbo swego czasu)? Kasa powinna na to być, jeśli tak już wojują zachód. A może powiesz nasz szanowny "ekspercie" co dokładnie Cię wkurza. Bo mnie wkurzają takie wypowiedzi i "mądre" opinie nie poparte argumentami. Facet dobrze śpiewa i nienagannie włada językiem angielskim, szczególnie na tej płycie. Na jakiej podstawie uważasz, że jest źle? Porównując do wymowy swojej czy tej używanej w filmach z Hollywoodu? Na świecie jest kilkadziesiąt dialektów tego języka. Nawet w samych USA jest kilkanaście. Podobnie na Wyspach. Kilka w Kanadzie. I tu byś się zdziwił: rozmawiałem ostatnio z kilkoma osobami - rdzennym Amerykaninem, Szkotem i Anglikiem. Oni sami nie widzą problemu w sposobie wymowy osób zza granicy. Każdy z nich ma tylko inne punkty widzenia, lecz nienacechowane negatywnie.
Często zlecam freelancerom (koniecznie native speakerom) zadania typu proofreading (czyli m.in. poprawianie gramatyki i składni mojego tłumaczenia na angielski, bo wychodzi mi taniej niż dawać całość do tłumaczenia komuś innemu - zwykła korekta). Zdarza się, że ten sam tekst może wędrować od jednego korektora do drugiego i z powrotem. Każdy ma swoje zdanie i poprawia drugiego. Tak samo jest w przypadku wymowy.
Dlaczego ludzie robią z tego takie wielkie HALO, kiedy ktoś mówi innym akcentem, czy używa innej pisowni? Czy to przemawia zawiść, zazdrość, frustracja, polaczkowatość? Potrafiłbyś lepiej czy masz doktorat z filologii angielskiej? A może tylko powtarzasz coś, co przeczytałeś gdzieś indziej?
A wydanie płyty w dwóch językach to dodatkowe, niemałe koszty, na które w dzisiejszych czasach nie każdego stać, bez pewności że wszystko się sprzeda. Na szczęście takich maruderów jest może 1/10 i nie stanowi to problemu w dużym stopniu. Trudno - nie da się uszczęśliwić wszystkich w 100%.
Czy juz w tym kraju nie może nic nikogo wkurzać ? Za argument powinno wystarczyć samo to że wkurza i tyle. Nie obchodzi mnie w gruncie rzeczy co ty napisałeś o sprawach filologicznych. To jest forum muzycznie, więc słucham i mówię - wkurza = nie słuchał, albo słucham rzadko.
oczywiscie herman ma racje. gowniany akcent przeszkadza w odbiorze muzyki i juz. potrafie to jakos przebolec, czyli po prostu przyzwyczajam sie i przestaje to byc jakims wielkim problemem, niemniej problem istnieje.
Cos jest na rzeczy. Jak do nas na próbe przyszedl typ zeby spróbowac sił w spiewaniu i "think" zaspiewał "sink" to az mna wzdrygneło(a moj angielski jest na poziomie Kali jesc,no moze ciut lepszym ) Co do wkurzania sie-jesli cos kogos wkurza (w tym przypadku Kupczyk-swietny wokalista imo)to tego nie słucha.Nie potrzeba do tego dorabiac ideologii.
A wracając do samej płyty - jest dobra. Stary, dobry heavy.
A wracając do samej płyty - jest dobra. Stary, dobry heavy. Potwierdzam... słucham dosyć często 
Ja tak samo - częste słuchanie (wkurzanie na ang. opadło ) Podoba mi się ta płyta, bomba!  Dla mnie to takie połączenie płyt Demony Czasu i Cień Anioła - czyli świetne.
http://www.youtube.com/watch?v=b8pD0-jFW8Y - moze być ciekawe 
Wczoraj przesłuchałam tą płytę i bardzo mi się podoba. Ceti wkońcu wróciło do grania tego, co im najlepiej wychodzi. Odejście Qp3ka z Turbo naprawdę wyszło na dobre obydwu zespołów. Teraz czekam na odpowiedź Turbo, bo coś czuję że Hoffman tak łatwo nie popuści :p
http://www.ceti-gk.com/index.php# dziś premiera teledysku Wolves
Widać,że Kupczyk się starzeje..gada ,jak stara pierdoła.muzycznie szkoda słów.Za kilka miesięcy będą w Opolu )))
muzycznie szkoda słów
chyba ktoś tu nie słuchał płyty 
wystarczył jeden utwór by powiedzieć pass....nie moje klimaty, nie mój głos )
Spoko 
http://www.metalside.pl/recenzje/recenzja.php?id=726
Ja wysłuchałem jak na razie tylko kilka kawałków. I muszę powiedzieć, że zapowiada się niezłe granie, a nawet nie zawaham się użyć tego słowa, ŁOJENIE 
Ale oczywiście angielski Grzegorza, jak zawsze wkurza do bólu , wszystko rozumiem, że w Polsce się nie kupuje, że promocja na zachodzie, ale co szkodzi wydać dwie wersje płyty (tak jak Turbo swego czasu)? Kasa powinna na to być, jeśli tak już wojują zachód.
Zabawne, nawet w USA czy GB zachwycaja sie angielskim na tej plycie a polaczek jest w stanie stwierdzic ze ang Kupczyka jest do bani. No sorry ale ja ucze anglika od 15 lat i cos wiem na ten temat. A wpisy oryginalne wraz z linkami dot tego tematu mozna przeczytac zarowno na forum Turbo jak i na stronie CETI. Ostroznie wiec bo mozna sie nie zle skompromitowac 
Proszę, następny filolog. Dużo ich jeszcze macie w bojówkach CETI?
Zabawne, nawet w USA czy GB zachwycaja sie angielskim na tej plycie A wpisy oryginalne wraz z linkami dot tego tematu mozna przeczytac zarowno na forum Turbo jak i na stronie CETI. Ostroznie wiec bo mozna sie nie zle skompromitowac jak Twoja znajomosc ang. jest taka jak polskiego, to lepiej przestan uczyc. 
no i moze napisze jeszcze co sadze o spiewie kupczyka po ang. w 2 teledyskach (bo plyty jeszcze nie slyszalem) - podoba mi sie .
Czy juz w tym kraju nie może nic nikogo wkurzać ? Za argument powinno wystarczyć samo to że wkurza i tyle. Nie obchodzi mnie w gruncie rzeczy co ty napisałeś o sprawach filologicznych. To jest forum muzycznie, więc słucham i mówię - wkurza = nie słuchał, albo słucham rzadko.
Dodam cos jeszcze i poddaje to pod dyskusje. Warszawiak, Slazak, Goral, Mazur, Kaszub, Poznaniak - czy oni mowia po polsku waszym zdaniem? Bo moim zdaniem jak najbardziej. A czy sa Polakami - no sa. A co w takim razie z akcentem....???? Przeciez kazda z tych nacji ma inny skrajnie. Niektorych nawet zrozumiec nie mozna a mowia tym samym jezykiem. Zadaje koleny raz pytanie - CZY ONI WSZYSCY MOWIA PO POLSKU I CZY PRAWIDLOWO MOWIA????
Brawo Azazel i Mysz - bardzo rozsadne podejscie do tematu.
A co w takim razie z akcentem....???? Przeciez kazda z tych nacji ma inny skrajnie.. Brawo Azazel i Mysz - bardzo rozsadne podejscie do tematu. Brawo! 
a tak powazniej - wyluzuj. wszystkim plyta, jak i w ogole CETI, sie podoba. mi nawet bardzo.  a hermanisko dal jej 10/10 skubany. 
Racja, wiecej luzu, czlowiek sie unosi i boi sie ze cos nie tak a przeciez to tylko dyskusja- ja mowie sorry:) Cieszmy sie ze naprawde to swietna plyta a tym bardziej ze kapela sama to wydala to tylko powod do zadowolenia:)
Hehe, dobre. Jak każdy kogoś zna, to ja mogę powiedzieć ze swojej strony, że znam osobę po filologii ang. mieszkającą na wyspach od 6 lat, język znająca perfect, a bardzo nieprzychylnie wypowiadającą się o ang. Grzegorza.
Bojówki CETI - dobrze powiedział Gil-Galad hehehe 
Ale na poważnie, nie rozumiem nadal z czego tutaj dwóch nowych użytkowników robi problem? Płyta jest świetna (jako całokształt) i niech tak pozostanie Specjalnie w recenzji nie wypowiadałem się na temat akcentu. To sprawa indywidualna jak kto go przyjmuje.
Kuuuurczę 
No widzisz, a ja tez znam i inni tez znaja i nie maja nic do zarzucenia Kupczykowi w tym wzgledzie. Jak to gusta sa rozne ale o nich sie jednak nie dyskutuje. Zupelnie pominales temat akcentow w polskim jezyku, czyzby zabraklo argumentow:DD?
Znają, nie znają... słyszą, nie słyszą... dobry akcent, zły akcent... itp. itd.
Ja tam słucham płyty, która jest zaskakująco dobra i nie zwracam uwagi na takie pierdoły. To nie uniwersytet w Oxford i filologia angielska, tylko płyta heavy metalowa 
Cieszmy się i radujmy dobrym materiałem, a nie dzielmy włos na czworo Polecam podejście jakie Herman zademonstrował w recenzji
dnia 25 Maj 2011, 10:10, w całości zmieniany 1 raz
http://muzyka.interia.pl/teledyski/teledysk/ceti-forever,303874 nowy teledysk, już trzeci 
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=1902
Mam plyte, fajowa 
Mam plyte, fajowa O... dawno nie słuchałem... jutro posłucham sobie znowu 
|
|