Ceny gwałtownie zaatakują z końcem roku
singulair.serwis |
Ceny gwałtownie zaatakują z końcem roku
(Puls Biznesu, dd/22.08.2008, godz. 13:24)
Za kilka miesięcy zostaniemy zbombardowani podwyżkami - informuje "Puls Biznesu". To tylko przejściowe szoki, nie inflacja - uspokajają ekonomiści.
Przełom roku będzie fatalny dla budżetów gospodarstw domowych. Przypadek sprawił, że w najbliższych kilku miesiącach skumulują się drastyczne podwyżki cen produktów i usług, na które wydajemy zwykle najwięcej pieniędzy. Najmniejszego pecha mają wegetarianie, największego - członkowie Rady Polityki Pieniężnej.
Serię niefortunnych zdarzeń cenowych rozpocznie wieprzowina. Na rynku zaczyna pojawiać się tzw. świński dołek. Według Prognoz Agencji Rynku Rolnego, na przełomie roku kilogram żywca będzie droższy o ponad jedną trzecią niż 12 miesięcy wcześniej.
Od 1 stycznia zostanie uwolniony rynek prądu. Podwyżki cen są nieuchronne, operatorzy mówią nawet o 25 proc. Niestety zbiegnie się to z czasem, kiedy zwykle podnoszone są inne ceny związane z utrzymaniem mieszkania, np. za wywóz śmieci, oczyszczanie ścieków, opał, wodę czy koszty najmu.
PGNiG złożyło do URE wniosek o podwyżkę cen gazu średnio o 17,5 proc. Podwyżka nie musi dojść do skutku, ale pewne są podwyżki cen papierosów i autogazu. MF planuje od 1 stycznia wzrost akcyzy na obie kategorie. Ceny wyrobów tytoniowych pójdą w górę o co najmniej 14 proc. - taka podwyżka byłaby równa wzrostowi akcyzy. Na szczęście dla palaczy nowe ceny na rynku zaczną pojawiać się dopiero po pięciu miesiącach. Znacznie szybciej zobaczymy podwyżki cen autogazu, który od przyszłego roku ma zdrożeć o 28 gr na litrze.
Wszystkie te podwyżki mają duże znaczenie dla walki z inflacją, dlatego członkowie RPP będą mieli kłopot.
Nie pierwsze i nie ostatnie podwyżki zaaplikowane Polakom przez PO i rząd Tuska.

A obiecywali co innego......... 
No cholera niegługo nikogo nie bedzie na nic stać.