ďťż

Otóż mam pewien problem, jestem magiem chaosu jak to każdy true metal,noszę glany i makijaż oraz pale koscioly,ale mam problem poniewaz ostatnio słuchajac death metalu od Avril ,,Hello kitty'' próbowalem zmaterializowac lodówke,niestety nie wyszło mi to, i moje pytanie brzmi w jaki sposób? Umiem już materializowac kaloryfery,rozmawiać z szatanem,ale nie umiem materializowac lodówek z kaloryferami czy też bez.


2/10 za próbę.
Ode mnie 3/10, bo szanuję za szkalowanie magii chaosu i tym podobnego gimbookultyzmu.
Ja daję 4,5/10. Mistyczny okultyzm + nutka domowej stabilizacji (lodówka, kaloryfer). Ciekawe i chwytające za serce.


Mają ludzie problemy... Kiedyś się uda z tą lodówką, 3/10, widać że ci zależy.
1/10 za samo bycie magiem chaosu.
Zwróćcie uwagę na subtelne dualistyczne przesłanie tego posta: mamy tu lodówkę i grzejnik, a więc chłód i ciepło. Z jednej strony magia chaosu, z drugiej porządek symbolizowany przez posiadanie akcesoriów niezbędnych dla każdego metalowca. Black metal i hello kitty... ciemność i światło... Autor w zabawny i inteligenty sposób odwołuje się do starożytnych tradycji gnostyckich i manichejskich. To co początkowo wydaje się być jedynie żartobliwym postem jest w rzeczywistości zawiłą intertekstualną narracją. Autor wciąga czytelnika w fascynującą grę znaczeń i symboli. Jest to niewątpliwie wielkie dzieło poruszające problemy alienacji i schizofrenicznego rozpadu duszy człowieka żyjącego w kosmopolitycznej metropolii.
Autor posta porusza także temat zaspokojenia jednych z podstawowych potrzeb człowieka- ochrony przed zimnem (kaloryfer) oraz zapewnienie pożywienia (lodówka). Pragnie zwrócić uwagę społeczeństwa na to, że nie wszyscy mają takie luksusy. Kto wie? Może będzie kandydował w kolejnych wyborach prezydenckich z hasłem "lodówka i kaloryfer dla każdej rodziny"?
Poza tym wszystkim, co na górze dodałbym jeszcze:

"Otóż mam pewien problem" - już na samym początku autor woła o pomoc, ukazując swą wrażliwość i niemożność egzystowania w zwykłym, szarym świecie. Z tego powodu w akcie rozpaczy zwrócił się w stronę okultyzmu - wybierając ścieżkę magii chaosu podkreśla zarazem swoją nienawiść do hierarchii i wszelkich norm. Paląc kościoły, buntuje się przeciwko wszelkim przejawom instytucjonalizacji religii, a noszenie makijażu traktuje jako manifestację swojej kobiecej strony - porusza zatem bardzo fascynujący temat ideologii gender. "Ale mam problem" - powtórzenie to uzmysławia nam, że mimo podjęcia tak radykalnych kroków, autor nadal nie odnalazł spokoju ducha - jego duchowa wędrówka dopiero się rozpoczęła. Później się okazuje, że wszystko to po to, aby zmaterializować lodówkę - być może jest to symbol bezpieczeństwa i stabilności lub też źródło pokarmu dla ducha.
A zauważyliście, że ten człowiek określa się jako kobieta, ale używa formy "próbowałem zmaterializować lodówke". Czyżby to był przejaw walki o równość płci oraz próba ukazania faktu, że problem duchowego zagubienia we współczesnych czasach brutalnego kapitalizmu dotyczy nas wszystkich?



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Jak zmaterializować lodówke?
singulair.serwis