|
Kreon
singulair.serwis |
Kojarzycie? Taka tam polska legenda thrashu, która zasłynęła (oprócz świetnej muzy) posądzeniami o satanistyczne wybryki w związku z Jarocinem (tak naprawdę to namieszał Kat, a im się oberwało). Otóż Kreon kończy właśnie nagrania na świeżutką płytę od czasu powrotu (kilka lat temu!) Album ma się nazywać "Adamowe plemię" i do obadania są 2 premierowe kawałki: http://kreon.muzzo.pl Szykuje się kolejny niezły powrót zapomnianej nieco legendy!
Widziałem ich kilka lat temu we Wrocławiu. Muzycznie fajnie, ale wokal Zarana ni cholery nie pasował mi do muzyki i image'u kapeli. I nic się w tym temacie nie zmieniło.
Te dwa nagrania to jakieś demówki? Bo pod względem brzmienia i miksu nie powalają (delikatnie mówiąc)...
znam tylko z nazwy.
Te dwa nagrania to jakieś demówki? Bo pod względem brzmienia i miksu nie powalają (delikatnie mówiąc)... No właśnie brzmienie, zwłaszcza garów, trochę kuleje. Ogólnie fajne, melodyjne numery, co prawda zupełnie nie podchodzące pod ich stary styl, ale całkiem sympatyczne. Wokal Zarana za to podoba mi się bardzo i uważam, że to jeden z lepszych głosów w polskim rocku/metalu.
Wokal Zarana za to podoba mi się bardzo i uważam, że to jeden z lepszych głosów w polskim rocku/metalu. Ja nie robiłem zarzutu odnośnie głosu jako takiego - jego odbiór to kwestia gustu. Po prostu uważam, że taki wokal (jako całokształt - barwa, sposób śpiewania, linie melodyczne, nawet teksty) pasuje bardziej do kapeli hardrockowej. I w klimatach TSA pewnie podobałby mi się.
Z koncertu Kreona we Wrocławskim Madnessie (to jakoś było zaraz po ich reaktywacji - 2003 rok, może 2004, Zaran z krótkimi włosami) pamiętam początek. Wyszło na scenę kilku thrashowców w skórach, obwieszonych łańcuchami, nabitych ćwiekami i zaczęło napierdalać. A potem Zaran wszedł z wysokim, delikatnym wokalem. Miny części publiczności - bezcenne. No nic nie poradzę, po prostu wokal gryzie mi się stylistycznie z muzyką.
Rozumiem co masz na myśli. "Problemem" Zarana jest to, że od pamiętnych lat 80-tych cholernie się rozwinął wokalnie. Wtedy był typowym, fałszującym krzykaczem, a dziś świetnym, wszechstronnym wokalistą. Powiedziałbym, że jest za dobry do metalu. Zresztą nie tylko w metalu się udzielał. Wystarczy chociażby wspomnieć udział w Szansie na sukces z Ewą Bem i koncert w finale, w Sali Kongresowej. Pasowałby mi do Turbo bardziej zamiast gościa, który śpiewa tam obecnie.
Test Fobii KREON-kurde jak ja sie podniecałem ich kasetą!!! Mam to teraz gdzies na mpchujkach. Przy czasie posłucham ich nowego materiału-tych 2 utworów.
|
|