|
Loty kosmiczne na Księżyc, Marsa i Planetę X
singulair.serwis |
Opowieści niesamowite
dnia Pon 08:19, 07 Październik 2013, w całości zmieniany 1 raz
Nie rozumiem tego nazywania Nightwisha zespołem popowym lub dancowym, który udaje metal. Nie widze żadnego powiązania między Nightwishem a muzyką pop albo dance. Prawda jest taka, że jest to metal przez wielu nazywanych MELODYCZNYM. Meldoii dodaje Tuomas, grając na klawiszach, a jak wiadomo nie od dziś klawisze właśnie dodają melodii. Do tego jest perkusja, utwory ich są rytmiczne więc przypomina to bity grane w innych rodzajach muzyki. Do tego dochodzą gitary. Emppu nie jest najlepszym gitarzystą więc ciężko się spodziewać cudów. Za to Marco dodaje charakteru zespołowi, jego basy są nienaganne, a do tego ma bardzo dobry głos, jego wokale w Planet Hell, Wish I Had An Angel czy przedewszystkim Dead to the World są świetne. Do tego udało mu się w fajny klimatyczny sposób zaśpiewać High Hopes, cover Pink Floyda. Ogólnie bardzo lubie Nightwisha, a to że w niektórych utworach występują melodie, stałe bity z perkusji czy proste riffy to nie zmienia faktu, że jest to zespół metalowy.
Sorry Kapitan Wołowe Serce, ale ty masz w ogóle jakieś pojęcie o muzyce,jeżeli zespół *Lubię przy ludziach dotykać swojego Wacława* nazywasz muzyką pop lub dance, bo mi się zdaje że tak i gustu muzycznego nie masz żadnego. I takie pytanie: twoje oceny zespołów są poparte subiektywnymi uczuciami, czy obiektywizacją muzyki? O techniczne aspekty utworu chodzi mi o np. gre gitar, skopmplikowanie utoru itp Na przykład: sztampowata solówka gitar itp, bo jak narazie prezentowane przez was argumenty są subiektywne. no nie na jakiś trzech dźwiękach, bo jak narazie wy opieracie swoje argumenty na subiektywnych uczuciach, żeby wyobraźnie swoją obudzić itp., ale jak narazie nie pokazaliscie mi żadnych technicznych wad tego zespołu i ich kompozycji: chodzi mi tu głównie o aspekty techniczne np. plastikowy riff , czy zła gra perkusji, jak narazie nic takiego u was nie widze, tylko posty typu: zamienić to na to czy na to, ok może , ale nawet liczą się aspekty techniczne utworu, a nie co by było gdyby. Sorry jeżeli operowy wokal jest dla ciebie popowy, to sorry. I jeszcze jedno mi weszło do głowy: czy gdyby obojętnie jaki utwór, obojętnie jakiego zespołu np. Metallicki, zmienić mu aranżacje na np. popową czy dancową to czy nie nadawał by się on również jako utwór na dyskoteki? Nie jeżeli ktoś nie umie się skupić na technicznych aspektach utworu tylko, opiera się na swoich subiektywnych uczuciach to ja wymiękam. *Lubię przy ludziach dotykać swojego Wacława* po pierwsze gra symfoniczny power metal, i 3/4 jego kompozycji pod względem kompozycji i techniki jest bardzo dobrych. Jak chcecie przykłady, chętnie podam. No przedstawiłem swoje argumenty przestawiłem, wy swoje i nie doszliśmy do porozumienia, ale jeżeli ktoś Ghost Love Score, który pod względem technicznym muzycznie jest doskonały mówi mi że to jest pop i kiepski, to sorry więcej nie chce mi się gadać, Dobranoc. Broń boże nikt was nie nawraca, tylko nie uda się zmienić w nikim nas siłe swoich ocen, i gdzie ty masz tam kiepską perkusję, a twoje argumenty w sumie opierają się zamieńmy to tu , to będzie wtedy to.
Ten gość był świetny - co post to starannie oszlifowany klejnot 
no i co ty mi tu przedstawiasz? Okładkę drugiej płyty zaespołu, płyty z 1974 roku? DRUGIEJ. Czyli jak się łatwo domyślić jakiś koleś znajomy namalował, a muzyka na płycie kiczowata bynajmniej nie jest. Kicz to jest Pearl Jam i inne takie kopioramy.
Rainbow i Iron Maiden to też nie jest kicz, wnosili w swoim czasie coś nowego, kicz stuprocentowy to jest n.p. Pearl Jam wg mnie. Dużo dźwięków, dużo pierdół, z pozoru coś ambitnego, cuś jak Led Zeppelin, ale nie, ale to tylko kopiorama...\
tego określenia, gdy stosuje się je wobec komercyjnych kapel zajmujących się zarabianiem kasy na zabawianiu publiczności. One jak dla mnie, bez względu na to, jak były wpływowe, niczego tak na prawdę w muzyce nie zdefiniowały, nie można nawet ich uznać za głos pokolenia. Więc nie przesadzajmy z patosem, gdy o nich piszemy. Wszyscy w ten sam sposób podchodzą lub podchodzili, Beethoven też. Tzn. dla kasy tworzą. Bywali buntownicy, ale poza Van Goghiem z głodu nie zdechli. Mnie, gdy byłem młodszy, interesowała ta nowa fala metalu, czy jak to tam się nazywało, Metallica n.p. przyznaje się też do zainteresowania tym Ale już n.p. Slayer nie - oni twierdzą, ze punk ich interesował..
w dupie mam jazz. Nie słucham, interesuję się rockiem, jeślibym interesował się jazzem to wszedłbym na forum o nazwie jazz. Jazz to wg mnie kaszana. Nie będę jednak na ten temat dyskutował. Nie podoba mi się i tyle.
Pisanie za kasę dla cesarza, a pisanie za kasę dla Ewusi z drugiej gimnazjalnej to dwie różne rzeczy.
nie, to to samo, kasa to kasa. Tylko sposób zarabiania jest inny niż kiedyś. Nie zadam pytania, bo kiedyś cesarz to też mogła być Ewusia. Jak nie jak tak. Muzyka klasyczna była kiedyś muzyką ROZRYWKOWĄ. Radzę zresztą poczytać biografie kompozytorów klasycznych najpierw zanim si e zacznie wypowiadać. Dla kasy pracowali, w różny sposób. Niektórszy, ci nadworni, pączki w maśle, zostali zapomniani, mimo, ze dla cesarza,,,,,
A ten tutaj nadawał z jaskini - nie wiem czy Platońskiej, czy plutońskiej, ale niezawodnie była to jaskinia.
LUdzie nie piszcie kiedy grupa powstala kto sie interesuje ten wie i są od tego GOGLE na nich tez sie wychowalem nie bylo jeszcze tych kapel co są na forum rewelka z OZZY i DIO zreszta ROONIE jeden z moich najlepszych WOCALI .Odnosnie DIO to też RAINBOW. KRZYŚ masz racje BOG tak sie tlumaczy po WLOSKU zresztą korzenie jego to też wlochy SAXON super na nich tez sie wychowalem podobają mi sie do dzisiaj pamietam lata chyba siedemdziesiate motorcycle man chyba z WHEELS OF STEEL niepamietam dokladnie jak sie pisze uhhh ale byly dymy piekne. SLUCHALISMY calą paczką i uczylismy sie stroi gitary . SUPER GRUPA slucham do dzis Wychowalem sie na jedynce i kilers jak tylko plyty wydano rewelka DICKINSON do dziś dnia wocal part one jak i cala kapela .PAMIETAM JAK ucieklem z woja na lewizne żey Ich zobaczyc na TORWARZE 1986 R cale szcescie lewizna się udala chodzilem po koszarach 2 dni z przytlumionym sluchem szacunek do dziś < najlepsza plyta THE NUMBER Historia
Wszyscy piszą kapela heavy metal CZY ABY NA PEWNO TO JEST HEAVY METAL zapraszam do dyskusji dla mnie prawdziwym przykladem grania metalu jest niestety ale JUDAS PRIEST i oni sa prerkursorami METALU jak dlamnie to oni grają heavy ROCK A NIE metal <POKLONY DLA MUZYKOW> za caloksztalt znam 90%
Night Mistress BRUCE DICKINSON jest cale czas w formie to nie ulega wątpliwosci POZDRAWIAM
Wojna ! Pieprz się ! Wojna, to jest wojna !
dnia Wto 13:10, 25 Marzec 2014, w całości zmieniany 1 raz
Do tej pory nie doczekałem się żadnego konstruktywnego komentarza dotyczącego wstawianych przeze mnie utworów. W swojej krytyce nikt nie wykazał mi błędu w sztuce ani też w żaden rozsądny sposób nie przedstawił swoich argumentów. Mój temat został "zalany" dziecinnym spamem. Cóż mam myśleć o poziomie tego forum skoro nawet moderator, zamiast pilnować porządku wstawia idiotyczne obrazki ? Próbowano mnie tutaj obrazić, zniżyć do swojego poziomu, sprowokować do agresywnej w przekazie odpowiedzi która byłaby odpowiedzią na zaczepki. Macie tutaj kółeczko wzajemnej adoracji, które bazuje na szyderczym poczuciu humoru . Spotkało mnie to ( oraz wielu innych ) nie pierwszy raz . Internet jest idealnym miejscem do tego typu zachowań.(…)Tutaj pasuje sławny cytat z Lema. W swojej ignorancji wyrażacie wyłącznie subiektywne i nie merytoryczne sądy o muzyce mojego zespołu, sugerując że powinienem przyjąć Waszą krytykę i się do niej zastosować . To akurat rozśmieszyło mnie do łez. Jednak wyrażacie je obraźliwymi słowami. Posuwacie się także stanowczo za daleko, komentując poza muzyczne aspekty mojej osoby oraz osób mi bliskich. W rzeczywistym świecie ponosi się odpowiedzialność za wyrażone sądy i opinie. Za obraźliwe treści jest się pociągniętym do odpowiedzialności karnej lub dostaje się po prostu po ryju, w zależności od kontekstu i wagi zdarzenia. Cóż zastaję tutaj? Wielką niewiadomą . Jak zasugerował ktoś w jednym z wpisów , cytuję –„ przychodzisz na forum i pytasz jakis pizdoklesow co waza po 63kg i szczyca sie sluchaniem mega muzy”- koniec cytatu, mogę równie dobrze rozmawiać z nastoletnimi zaczątkami ludzkich osobowości , jak i ze zgorzkniałymi nieudacznikami którym w życiu nie wyszło …Tego oczywiście nie wiem. Z pozornie bezpiecznej anonimowej loży kpicie z ludzi którzy ciężko i uczciwie pracują. Dlaczego bezpiecznej z pozoru ? Każdy zostawia ślady. Świadomie lub nie. Jeśli ktoś nadal będzie chciał mnie obrażać anonimowo, niech uważnie przejrzy kilkaset swoich wpisów w sieci przez ostatnie kilka lat. I niech zastanowi się czy aby czasem nie wspomniał gdzieś kiedyś o swojej szkole, pracy . O tym gdzie mieszka, jak ma na imię jego dziewczyna czy jak się wabi jego pies. Anonimowo… Anonim kojarzy się z denuncjacją, matactwem i lękiem przed konfrontacją. I tu przysłowiowy pies pogrzebany. Jako twórca występuję w internecie jako ja sam. Podpisany z imienia i nazwiska. Każdy kto poddaje ocenie innych swoją pracę ,wystawia się świadomie na krytykę. Ja jestem na nią przygotowany. Nie wstawiam byle gówna, tylko efekt ciężkiej, długiej i mozolnej pracy z której jestem dumny. Mam też odpowiedni dystans do samego siebie. Ponieważ jednak jestem człowiekiem nie uznającym głupoty i niekompetencji bardzo irytują mnie niemerytoryczne komentarze, obraźliwe wpisy czy inne przejawy złośliwości. Problem zaczyna się wtedy gdy jakiś "xxx" czy "yyy" dopuszcza się personalnych ataków. Naprawdę niebezpiecznie zaczyna się robić wtedy gdy jakiś "xxx" czy "yyy" rozmawia na czacie z Waszym kilkuletnim dzieckiem. Nie jest ono w stanie zweryfikować czy jest to inne nieśmiałe dziecko, czy może dorosły osobnik o złych intencjach... Więc jeśli macie małe dzieci zastanówcie się czy to co Wy uznajecie za wspaniała zabawę nie odbije się Wam w przyszłości czkawką ! Czego nikomu oczywiście nie życzę . Wracając do mojej osoby. Nie mam złudzeń że zaczniecie się nagle zachowywać na poziomie. Wiem że nie sposób "wygrać" grając na "waszym' podwórku i na Waszych zasadach. Prawdopodobnie kilku z Was to całkiem inteligentni ludzie sądząc po przeczytaniu kilku innych wpisów w innych tematach. Lecz widocznie macie jakieś problemy ze sobą skoro bawicie się w tej piaskownicy... To Wasza sprawa. Jeśli chodzi o mnie. Nie mam czasu i ochoty by rozważać czy rozmawiam z mitomanem czy z idiotą . Jeśli ktoś chce ze mną porozmawiać w sieci, odpowiedzieć na moje posty czy poddać ocenie moją pracę, to proszę się grzecznie przedstawić tak bym mógł zweryfikować interlokutora. Jeśli zaś tego się nie doczekam będąc atakowanym, będę domniemywał że mam do czynienia z zawistnym, maluczkim , niespełnionym miernotą, który boi się odsłonić przyłbicę z obawy przed ośmieszeniem ! Tomasz

Produktywny poranek. Znajdzie się tu miejsce dla Seba?
Nie rozumiem tego nazywania Nightwisha zespołem popowym lub dancowym, który udaje metal. Nie widze żadnego powiązania między Nightwishem a muzyką pop albo dance. Prawda jest taka, że jest to metal przez wielu nazywanych MELODYCZNYM. Meldoii dodaje Tuomas, grając na klawiszach, a jak wiadomo nie od dziś klawisze właśnie dodają melodii. Do tego jest perkusja, utwory ich są rytmiczne więc przypomina to bity grane w innych rodzajach muzyki. Do tego dochodzą gitary. Emppu nie jest najlepszym gitarzystą więc ciężko się spodziewać cudów. Za to Marco dodaje charakteru zespołowi, jego basy są nienaganne, a do tego ma bardzo dobry głos, jego wokale w Planet Hell, Wish I Had An Angel czy przedewszystkim Dead to the World są świetne. Do tego udało mu się w fajny klimatyczny sposób zaśpiewać High Hopes, cover Pink Floyda. Ogólnie bardzo lubie Nightwisha, a to że w niektórych utworach występują melodie, stałe bity z perkusji czy proste riffy to nie zmienia faktu, że jest to zespół metalowy. A masz jakiekolwiek pojęcie o muzyce, tworzeniu akordów, skalach itp? Powiedziłeś, że to "nie jest metal" nie popierając tego żadnymi argumentami. Więc ja wrzucę kilka argumentów pro - riffy są typowo power metalowe - typowo majorowe, oparte na jednej ze skal, grane w charakterystyczny sposób z użyciem tłumienia (palm muting) i ogrywanie akordów. Symfoniczny metal - nie chodzi tu o to, że na ostatnich dwóch płytach maja podkład ponad 50 osobowej orkiestry. Chodzi o "symfonię między instrumentami", którą można dostrzec w solówkach keyboardu i gitary, które często grają je równolelgle, aby pokazać kunszt artystów i ich zgranie. Co by tu jeszcze... Ach, flażolety wymuszone (czyli piski) też są składnią power metalu, bardzo często wykorzystywaną - posłuchajcie np Sabatona, też power metal, piosenki Wolfpack, tam flażolet goni flażolet. Poza tym, ostre dystorcje (przesterowania) gitar, są inne, oczywiście, takie delikatniejsze, ale taki ma być *Lubię przy ludziach dotykać swojego Wacława*, tak? Nie licząc kilku naprawdę ostrych kawałków, ale tu chodzi o kontrast, który uwielbiam A przy okazji, słucham różnego metalu, od death folk melodic metal, po trash, death melodic, power itp - metal to metal. Różny, i o to chodzi. To moje argumenty za tym, że NW jest zespołem metalowym. Teraz czekam na podjęcie dysusji i kontr- argumenty, thx
Koleś ma nieźle nasrane we łbie.
Tym, którzy jeszcze nie znajo polecam "o mnie": http://www.lastfm.pl/user/carpetxcrawler
"Uważasz się za lepszego, ponieważ masz argumenty?"

dratwa to jest jednak miszcz, te caps locki po prostu rozkladaja na lopatki.
Rozwój jest zły tylko w niektórych kierunkach, napewno takich, które dążą do stworzenia dziwnej/innej/niezrozumiałej(pseudoartystycznej) muzyki. Powinniśmy przestać w latach 50tych. Pozostałby jazz, blues i muzyka klasyczna. Na rzecz nie-upadku dobrej muzyki mógłbym poświęcić wszystko po 1960 roku. Jesteś idiotą, że tego nie rozumiesz. Ale ja rozumiem muzykę nowoczesną. Zgodziłbym się na nią, gdyby powstały komisje, które filtrują końskie gówno od wartościowej muzyki. Wpojenie ludzion dobrego gustu poprzez puszczanie w radiu tylko dobrej muzyki skutkowałoby polepszeniem gustu ogółu. Ludzie pokroju tomasza niecika byliby karani grzywną za stracony czas komisji nad rozpatrzaniem tego syfu, co wstrzymałoby część tych osłów od nagrywania i zasiliłoby pulę narodowego związku muzycznego, który refundowałby koncerty i inne przedsięwzięcia związane z muzyką. Dobre? Jak powiedziałem dobra cenzura jest dobra. Tak samo jak zakaz wstępu chuliganów do pubów i innych takich. Każdy obywatel w dowodzie miałby napisane jakiej jest kategorii, taką kategorię przyznawałaby komisja, która stwierdziłaby, czy jest to idiota, który nie jest wystarczająco cywilizowany, by przebywać z normalnymi ludźmi. Oczywiście możnabyłoby się do tego odwołać i zostać ocenionym przez inną komisję, lecz w większości przypadków ocena tego chwasta nie zmieniłaby się.
Ustawa zniesc ubostwo!
Artist/Comedian
Produktywny poranek. Znajdzie się tu miejsce dla Seba?
Tak, po prostu nie dla każdego starczyło mi czasu.
Jak mozna nie lubić Emersonów. Świetną muzyke rocka progresywnego. Doceniona przez sluchaczy i krytyków. Muzyke, która w ich przypadku jest niepowtarzalna. Oczywiście mozna nie lubić, czegoś czego sie nie rozumie. Zazwyczaj Ci co mało znaja sie na poważnej muzyce klasycznej o elementach tej muzyki wplecionych w świetnie granego rocka powiedza, że to banalne. Przecież utwory muzyki poważnej często maja prosta melodykę. No ale cóż, wysiłek do zrozumienia tej twórczości jest duzy. Nie kazdego na taki wysiłek stac.
To serio nie moja wina że za ulubiony zespół wpisuje to czego właśnie słucham albo na czyim koncercie ostatnio byłam. Słucham wszystkiego co jest związane z Rockiem, Punkiem i Metalem, połowy zespołów nie pamiętam a to że napisałam posta słuchając Nirvany to kwestia raczej przypadku. Gdybym pisała słuchając AC/DC, Slipknota, Metallici, Led Zeppelin, Rolling Stones, Queen, Iron Maiden, Slayera czy Motorheada to zapewniam że w rubryce ulubione zespoły byłyby te które właśnie wypisałam, a słuchając Analogsów albo Dezertera napisałabym wszystkie znane i zespoły punkowe.
Więc prosze was, żebyśnie na przysłość nie gnoili mnie za to że słucham wszystkiego co wpadnie mi w ucho bo to jest troche żałosne jak dla mnie.
Nie jestem fanką Hanny Montany, Jonas Brothers czy innego gówna, więc sie ode mnie odwalcie pure fucking metal! dobra kapela. ten zespół upierdala głowy emosom.
Problem piękna, czy estetyki w ogóle polega na czymś innym. Sztuka jest dynamiczna i jest wciąż wzbogacana o nowe zjawiska, które nie mieszczą się we wczorajszych kanonach. Natomiast chodzi o to, że ocenom estetycznym towarzyszy przekonanie o obiektywnych walorach ocenianego dzieła. Tzn. wyrażając ocenę estetyczną uważam, że dzieło ma jakieś wewnętrzne cechy, które nadają mu szczególną wartość, nawet jeżeli są to własności, których na ten moment nie potrafię dobrze nazwać. To przekonanie motywuje do dociekań, do poszerzania własnych horyzontów, bo przecież skoro piękno wynika z pewnych obiektywnych, choć może nie do końca ustalonych własności, to znaczy, że mój aktualny gust nie jest wyrocznią i mogę go kształtować i rozwijać. I to jest właśnie tradycyjne, charakterystyczne dla naszej cywilizacji podejście do estetyki, które stanowi właśnie takie ukryte, niewypowiedziane wprost założenie naszych dyskusji. Natomiast różni jeźdźcy antycywilizacji, a przede wszystkim ich mierni poplecznicy, promują postawę skrajnego subiektywizmu, sprowadzając znaczenie "dobry" do "podoba mi się". Dyskusje estetyczne sprowadzają się do wymieniania się informacjami o własnych stanach umysłu, z którymi nie sposób polemizować. (Bo niby kto zaprzeczy, że jakiemuś nosalowi podoba się *Lubię przy ludziach dotykać swojego Wacława*? Przeczyć mogę tylko temu, że *Lubię przy ludziach dotykać swojego Wacława* to wartościowa muzyka.) Więc dyskutuje się o sztuce jak o jedzeniu i piciu - jeden lubi pilsa a drugi woli weizena, ale przecież nikt nikomu niczego narzucać nie będzie, bo niby po co? Po co się również rozwijać, skoro mój aktualny gust jest wyrocznią? O, z tym jedzeniem, to Kolega trochę przesadził. O jedzeniu właśnie mówi się , że jest dobre, albo nie, a jego wartości to już nie kwestia gustu czy stanu umysłu, a ścisły bilans składników oddziałujących na organizm. Ale wracając do muzyki. Dyskusje estetyczne głównie sprowadzają się do stanów umysłu dyskutantów zgoda. Ale skoro już ustaliliśmy, że gust każdego z nas to nie wyrocznia (to już część naszego stanu umysłu), to mądrzej jest konkretnie wyrazić co w danej muzyce mi odpowiada a co nie, a nie nadymać się jak bania, że to jest wartościowe, a inne to chała dla..."nosali?", a jako argument podając swój wzniosły stan umysłu... Ale jak ktoś woli przekrzykiwać się, pouczać i uprawiać dziecinadę, to proszę bardzo, niech się jednak nie dziwi, jeśli ktoś zechce to precyzyjnie, dosadnie i NIE skrycie nazwać
Pisanie, że to co ktoś uznaje za rewelacyjne jest mało wartościowe. "Mnie się to nie podoba", "Nie moje klimaty", "Wolę inne zespoły" - takie wypowiedzi są na miejscu natomiast określenie "śmieci" świadczy o braku szacunku dla innych gustów. Słowo daję, jak w kościele, jakieś wartościowanie, moralizatorstwo i ton nadęty jak balon Ja się nie oburzam, to jest po prostu śmieszne. Nikt się nie oszukuje, SOAD gra świetnie Użytkowość powiadasz, każda sztuka jest w jakimś sensie użytkowa, ktoś ją konsumuje, czy to słuchając tytlko, czy tańcząc, czy przeżywając głębsze emocje. Tak z innej beczki, w sztuce wyróżnia sie coś takiego jak prymitywizm, Nikifor też był artystą. A z tej beczki, SOAD to oczywiście nie wirtuozi, tyle, że wirtuozeria lub jej brak nie jest jedynym wyznacznikiem określającym, czy coś jes wartościowe, lub mniej. SOAD się prostymi dźwiękami bawią i odważnie balansują na gracicy tzw "artystycznego chaosu", zmieniając tempo nastrój z łagodnego na brutalny, z mrocznego na wesoły. Poczucie humoru moze jedynie sztuke wzbogacić, co w omawianym zespole jak najbardziej ma miejsce. Schematyczna muzyka powiadasz, a znasz jakąkolwiek muzykę, która nie byłaby oparta na jakimś schemacie? Systemowcy niejedne schemty łamią, ale oczywiście elementarna harmonia musi być zachowana. Kogoś mogą razić ładne melodyjki kojarzące się z popem...ale to juz kwestia gustu, tudzież uprzedzeń. Teraz o pogrążniu sie w zadumie, uważasz, że to przy czym nie umiesz sie zadumać lub odpłynąć w inne światy jest mniej wartościowe, ok, ale ja np na "Spiders" pogrążam sie w zadumie a nawet odpływam. Wobec tego uznasz mnie za mniej wartościowego, czy przyznasz, że Twoje kryteria nie mają oparcia poza Tobą samym? Madonna ma taki styl, że zawsze podążała i podąża za modą, tworzy celowo tak, aby się sprzedać, zmieniała styl dziesiątki razy, nie kryjąc się z tym zupełnie. Jak się ma do tego System? Odpowiedz sobie sam. Osobiscie nie dzielę sztuki na jakąś Wysoką (brzmi to jak bóstwo) i użytkową. Twierdzę, że sztuka jest użytkowa ZAWSZE. To nie jakiś duszek, który fruwa sobie w przestworzach tylko dzieła, które tak, a nie inaczej odbierają ludzie, mając z tego pożyytek. Co do "Wysokiej" i wyzwalaniu głębszych emocji. Niejedna kapela black metalowa wzbudzała we mnie głębsze emocje niż System Of A Down, tyle, że niekoniecznie przyjemniejsze...Innymi słowy głębokość emocji nie jest dla mnie determinantem w wartosciowaniu muzyki. Przedwczoraj byłem na punkowym koncercie. Prosta muzyka i melodie, otwarte, szczere teksty, prymitywizm jednym słowem, emocje może nie głębokie, ale silne. Wcale nie uważam, że te kapelki są mniej wartościowe niz black metalowe. Po prostu inna bajka.
dnia Śro 12:37, 09 Październik 2013, w całości zmieniany 3 razy
tak sobie przeglądalem to forum, rzucajac okiem na pare działow i w koncu natrafilem na temat o Majku a widząc takie herezje tu wypisywane, postanowilem zareagowac i naprostowac skrzywione opinie paru osob, heh Nie jestem jakims szczegolnym fanem Mike'a, jesli chodzi o progresyw to wole Floydów i Crimsonów, ale po jakims czasie musiałem przyznac z niechęcia, ze Oldfield zjada na śniadanie oba te zespoly. no moze nie zjada, ale zdecydowanie wyprzedza talentem i dorobkiem. niestety :/ w dodatku jest w cholere niedoceniony, ale tak to juz bywa, ze tych najlepszych docenia sie z czasem.
Tubular Bells to fajna plytka, ale mowienie, ze jest to jego opus magnum to gruba przesada. a twierdzenie, ze jest przewidywalna (i to jeszcze prawdopodobnie po parokrotnym jej przesluchaniu LOL) jest mega pretensjonalne... generalnie trzeba zwazyc na fakt, ze te płyte nagral...19 latek! czyli w zasadzie nastolatek. lubie ta płyte, a moze raczej ja doceniam, nie przez wzglad na juz jej "legendarność", ale na fakt, ze choc nagral ją gówniarz, to nie zmienia to faktu, iz jest lepsza niz wiele rzeczy nagranych w latach 70 przez profesjonalna grupe muzyków (i juz nie bede wskazywal dokladnie, ktorych - to bez sensu). ale to byl tylko początek, powiedzialbym, ze fart nowicjusza gdyby nie to, ze pare lat pozniej, po sredniawej drugiej plycie koles nagral Ommadawn, która w mojej skromnej opinii miesci sie w pierwszej piatce najlepszych plyt ever. polecam! po Ommadawn Mike nie spuscil z tonu, bo pod koniec lat 70 nagral jeszcze jedna genialna plyte Platinum. lata 80'te to mariaż Oldfielda z poprockiem, zreszta bardzo udany. Moonlight Shadow to jego sztandarowy utwór z mega chwytliwą solówka. jesli chodzi o lata 80te to polecam płytki Five Miles Out (z najlepsza rockowo-folkową suitką na świecie - Taurus II), Crises i Amarok, będacy prawie godzinnym utworem. wiadomo, ze zdarzają mu sie wpadki, jak np. Millenium Bell, Islands, Earth Moving czy QEII, ale wiadomo, ze przeciez nikt nie jest doskonały.
To był spoko gość, szkoda, że nie napisał więcej. Myślę, że w jego życiu absolutnie wszystko było równie nieprzewidywalne jak Dzwony Rurowe Majka Oltfilda...
Ja uważam ,że od małego jesteśmy okłamywani przez media, edukacje, naukę i władzę w kwestii naszego pochodzenia jak i budowy wszechświata.
Uważam, że Ziemia nike jest kulą wypukłą. Uważam że jest wklęsła albo płaska. Więcej dowodów przemawia za płaskością Ziemi niż za wypukłością. Film dla otwartych, ale tych z wypranym mózgiem przez szkołę i media też polecam. Taka mała kuracja:
http://www.youtube.com/watch?v=vfT9ccYlcjk
Najpierw, żeby zacząć omawiać Ewangelię czy cokolwiek z Biblii, podam dowody na niepowtarzalność i Boskie pochodzenie tej Księgi.
(ze strony troszke kontrowersyjnej ,ale jeśli chodzi o ten temat , to świetnie jest to przedstawione) zbawienie.com:
Biblia jako jedyna spośród kiedykolwiek napisanych ksiąg dokładnie i szczegółowo przepowiada specyficzne wydarzenia na wiele lat lub na wiele wieków przed ich nastąpieniem. W Biblii znaleźć można około 2500 proroctw, z których około 2000 już się spełniło ? bezbłędnie i co do joty. (Pozostałych 500 proroctw dotyczy przyszłości i możemy być świadkami ich spełnienia w miarę upływu czasu). Ponieważ prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia się każdej z tych przepowiedni wynosi średnio mniej niż jeden do dziesięciu (przy bardzo konserwatywnym oszacowaniu) i ponieważ większość z nich jest wzajemnie niezależnych, prawdopodobieństwo ich równoczesnego przypadkowego spełnienia jest mniejsze niż jeden do 102000 (czyli 1 z następującymi 2000 zerami)!
A tu przykłady niektórych z nich:
W jakiś czas przed rokiem 500 przed Chrystusem prorok Daniel obwieścił, że długo oczekiwany Mesjasz* Izraela rozpocznie działalność publiczną w 483 lata po ogłoszeniu dekretu o odbudowie Jerozolimy (Daniel 9:25-26). Ponadto przewidział on, że Mesjasz zostanie 'zgładzony', uśmiercony, oraz że wydarzenie to będzie miało miejsce przed powtórnym zniszczeniem Jerozolimy. Istnieje bogaty materiał dowodowy wskazujący na to, że owe proroctwa zostały dokładnie wypełnione w życiu (i ukrzyżowaniu) Jezusa Chrystusa. Dekret dotyczący odbudowy Jerozolimy został wydany przez króla Persji Artakserksesa na ręce kapłana hebrajskiego Ezry w roku 458 przed Chrystusem. 483 lata później Jezus Chrystus rozpoczął nauczać publicznie w Galilei. (Należy tutaj zwrócić uwagę na to, że z powodu zmian w kalendarzu rozpoczęcie działalności Chrystusa większość historyków datuje na rok 26 n.e. Ponadto interwał czasowy od 1 roku p.n.e do 1 roku n.e. wynosi 1 rok.) Ukrzyżowanie Jezusa nastąpiło zaledwie w kilka lat później, a po kolejnych czterech dekadach, w roku 70 n.e. Jerozolima została zburzona. (Prawdopodobieństwo przypadkowego wypełnienia pierwszych przepowiedni wynosi mniej więcej 1 do 105.)* * Mniej więcej w roku 700 p.n.e. prorok Micheasz podał nazwę wioski Betlejem jako miejsce urodzenia Mesjasza izraelskiego (Micheasz 5:1,2). Wypełnienie tego proroctwa w postaci narodzin Chrystusa jest jednym z najbardziej znanych i najpowszechniej celebrowanych faktów historycznych. (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 105.) W V wieku p.n.e. prorok o imieniu Zachariasz oznajmił, że Mesjasz zostanie zdradzony za cenę niewolnika 'trzydzieści sztuk srebra', zgodnie z prawem żydowskim ? jak również, że pieniądze te zostaną użyte do kupna pola cmentarnego dla biednych ludzi spoza Jerozolimy (Zachariasz 11:12-13). Zarówno Biblia jak i świeccy historycy podają, że Judasz Iskariot otrzymał trzydzieści srebrników za zdradzenie Jezusa. Wymienione źródła wskazują również na to, że pieniądze te zostały użyte do nabycia 'pola garncarza', na cmentarz dla cudzoziemców (Mateusz 27:3,10). (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 1011.) Około 400 lat zanim wynaleziono ukrzyżowanie, Król Dawid i prorok Zachariasz opisali śmierć Mesjasza w słowach, które w wierny sposób przedstawiają ten rodzaj egzekucji. Następnie, obaj autorzy twierdzą, że ciało zostanie przekłute a kości nie zostaną złamane, w przeciwieństwie do tego czego normalnie dokonywano po ukrzyżowaniu (Psalm 22 i 34:20; Zachariasz 12:10). Zarówno historycy jak i autorzy Nowego Testamentu potwierdzają wypełnienie tych przepowiedni: Jezus z Nazaretu umarł na rzymskim krzyżu, a jego niezwykle szybka śmierć wyeliminowała konieczność normalnego łamania kości. Włócznia została wbita w jego bok aby sprawdzić, czy zmarł. (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 1013.) Prorok Izajasz przepowiedział, że król-zdobywca imieniem Cyrus zniszczy zdawałoby się niezdobyty Babilon, oraz że podporządkuje sobie Egipt wraz z większą częścią znanego podówczas świata. Ten sam człowiek, stwierdza Izajasz, pozwoli żydowskim wygnańcom powrócić wolno do ich kraju bez potrzeby zapłaty okupu (Izajasz 44:28; 45:1 i 45;13). Izajasz zapisał to proroctwo na 150 lat przed urodzeniem Cyrusa i na 180 lat zanim Cyrus dokonał wymienionych czynów (a Cyrus rzeczywiście dokonał ich wszystkich), oraz na 80 lat zanim Żydzi zostali wzięci do niewoli. (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 1013.) Potężny Babilon o powierzchni 196 mil kwadratowych (500 km2) był otoczony nie tylko fosą ale również podwójnymi murami obronnymi o wysokości 330 stóp (100 m) i grubości 90 stóp (27 m). Miasto bezsprzecznie uważano za miejsce nie do zdobycia, a jednak dwóch biblijnych proroków ogłosiło jego zagładę. Prorocy ci twierdzili również, że ruiny tego miasta będą unikane przez podróżnych, że miasto nie będzie już więcej zamieszkałe, oraz że jego kamienie nie zostaną nawet powtórnie użyte do budowy (Izajasz 13:17, 22 oraz Jeremiasz 51:26, 43). Ich opis jest zgodny z dobrze udokumentowaną historią tej słynnej twierdzy. (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 109.) Dokładna lokalizacja i kolejność budowy dziewięciu przedmieść Jerozolimy zostały przewidziane przez Jeremiasza około 2600 lat temu. Nawiązując do tego projektu budowlanego Jeremiasz mówił o ?czasach ostatecznych?, to znaczy o okresie powtórnego odrodzenia Izraela jako narodu na ziemiach Palestyny (Jeremiasz 31:38, 40). Odrodzenie to stało się faktem w roku 1948, a budowa owych dziewięciu przedmieść odbyła się dokładnie w miejscach i w kolejności przewidzianych przez proroka. (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 1018.) Prorok Mojżesz przewidział (wraz z pewnymi dodatkami dokonanymi przez Jeremiasza i Jezusa), że starożytny naród żydowski zostanie dwukrotnie podbity i że za każdym razem zostanie uprowadzony do niewoli, za pierwszym razem przez Babilończyków (na okres 70 lat), a następnie przez czwarte królestwo światowe (którym, jak wiemy, był Rzym). Drugi zdobywca, jak podaje Mojżesz, miał zabrać złapanych Żydów statkami do Egiptu, sprzedając ich lub rozdając ich za darmo jako niewolników we wszystkich częściach świata. Obydwie przepowiednie zostały spełnione co do joty; pierwsza w 607 p.n.e. a druga w 70 n.e. Ów namiestnik Boga orzekł również, że Żydzi pozostaną rozproszeni po całym świecie przez wiele pokoleń, lecz nie zasymilują się z ludami innych narodów, oraz że pewnego dnia Żydzi powrócą do ziemi palestyńskiej aby powtórnie odbudować swoje państwo. (V Moj. ? Księga Powtórzonego Prawa 29; Izajasz 11:11-3; Ozeasz 3:4-5; Łukasz 21:23-24). Powyższe prorocze wypowiedzi związane są z 3500-letnim okresem historii i doczekały się całkowitego wypełnione na naszych oczach (w ciągu naszego życia). (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 1020.) Jeremiasz przewidział, że żyzna i bogata w wodę ziemia Edomu (dzisiaj część Jordanii) stanie się opuszczonym i nieurodzajnym pustkowiem (Jeremiasz 49:15-20; Ezechiel 25:12-14). Jego opis dokładnie przedstawia historię tego ponurego regionu. (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 105.) Jozue prorokował, że Jerycho zostanie odbudowane za sprawą jednego człowieka. Powiedział on również, że najstarszy syn owego człowieka umrze podczas rozpoczęcia budowy a najmłodszy jego syn w umrze w chwili jej ukończenia (Jozue 6:26). Około pięciu wieków później jego przepowiednia wypełniła się poprzez życie i dzieje rodziny Chiela z Betelu (I Księga Królóewska 16:33-34). (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 107.) Dzień cudownego odejścia Eliasza z Ziemi został przewidziany dokładnie i jednogłośnie, według naocznych świadków przez grupę pięćdziesięciu proroków (II Księga Królewska 2:3-11). (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 109.) Jachaziel prorokował, że król Jehoszafat i grupka mężczyzn zwyciężą olbrzymią, dobrze wyposażoną i wytrenowaną armię bez walki. Zgodnie z przepowiednią, król Jehoszafat ze swoimi żołnierzami był świadkiem jak jego nieprzyjaciele zostali w nadprzyrodzony sposób zgładzeni co do jednego żołnierza. (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 108.) Jeden z nienazwanych proroków Boga (prawdopodobnie Szemiah) powiedział, że przyszły król Judy o imieniu Josiah, zbierze kości wszystkich kapłanów okultyzmu króla Izraela Jeroboama ('kapłanów wysokich miejsc') i spali je na ołtarzu Jeroboarma (I Księga Królów 13:2 i II Księga Królów 23:15-1 . Wydarzenie to miało miejsce mniej więcej 300 lat po tym jak zostało przepowiedziane. (Prawdopodobieństwo przypadkowego spełnienia = 1 do 1013.)
W wypadku Arka ilość postów o dupie maryny, dyrdymałów i banialuk jest iście gargantuiczna. Wobec tego ograniczę się do sygnalizowania poruszonych przez niego zagadnień, nie będę natomiast wklejał tu każdej bajędy, której jest nosicielem.
Nie wiem czy słuchałeś My Dying Bride, Katatonii, Paradise Lost czy Lacrimosy. wczesnej Anathemy, by móc zrozumieć sens śpiewania i w ogóle przekaz. Bo muzyka z ghoticu jest bardzo emocjonalna, od wokalisty sporych umiejętności wymaga: zmiana barwy głosu, załamania śpiewu etc.
Niesamowite.
Ej, ej to mój współlokator były.
Dobrze, że były.
mój jeden z ulubionych zespołów jaki znam moja ulubiona piosenka to Cry for Eternity
Lekko, celnie i ze smakiem. Gdyby Szymborska żyła to by z zazdrości żyć przestała.
Terlikowski pogubił się w swojej nienawiści. Z ustami pełnymi katolickich dogmatów wypacza sens tej religii. Jest największym szkodnikiem polskiego Kościoła katolickiego, robiąc mu krecią robotę. Szkoda, że sąd nie może wyznaczyć jako kary dla Terlikowskiego tygodniowego pobytu u papieża Franciszka - mówił w rozmowie z Onetem o wyroku, jaki zapadł w procesie jaki wytoczyła mi Alicja Tysiąc, Robert Biedroń. - Papież Franciszek dałby Terlikowskiemu konieczną lekcję tolerancji i miłosierdzia bliźniego
To jest dopiero kosmos 
Ale skąd to jest?
Z Onetu chyba
Nie wiedzialem, ze ten Biedron to taki religioznawca.
Nie zebym lubil Terlika, dla mnie to kolosalny dupek.
Ale to powiedział biedroń czy jakiś troll?
Ale to powiedział biedroń czy jakiś troll?
Tak
Tak? Tak Biedron czy tak troll?
A w ogole, to juz biczowales sie?
Tak
Trollowanie jest bardzo fajne, ale szybko się nudzi. Zastanawiam się jak co poniektórym udaje się tak pisać cały czas, dzień w dzień. Szapo ba!
Trollowanie jest bardzo fajne, ale szybko się nudzi. Zastanawiam się jak co poniektórym udaje się tak pisać cały czas, dzień w dzień. Szapo ba!
Jestem przekonany, ze bycie kominiarzem i przetykanie kominow jest bardzo fajne, ale zastanawam sie jak co poniektorym udaje sie to robic caly czas, dzien w dzien.
Może powtórzę. Nie odbieram słuchania muzyki wyłącznie jako przyjemności. To, że moją bibliotekę zdominowały zespoły z wszelkich odłamów metalu i rocka, w których twórczości rzadko kiedy coś ulegało zmianie, nie oznacza, że nie słucham innej muzyki. Mój zmysł muzyczny nastawiony jest zarówno na cięższe, jak i lżejsze brzmienia, takie, których tekst odnosi się do rzeczy różnorodnych od głębokich uczuć do tortur fizycznych. Nie da się w kółko słuchać tego samego, zwariować można. Poza tym inteligencja w tym obszarze nie polega na zjechaniu wszystkiego co jest 'pozbawione wartości artystycznej' i siłą rzeczy nie podoba Ci się, lecz na tym, żeby tę wartość znaleźć w największym badziewiu (mówię o tym co możesz usłyszeć każdego wieczoru, w lokalnej dyskotece, za rogiem). Jest to jednak nierealne, więc doszukiwanie się wartości artystycznej nie ma racji bytu. Może to być jedynie wymysł człowieka, za którego i tak zdecyduje gust muzyczny, ukryty gdzieś w mózgu (który nawet bez wiedzy tego człowieka powie: podoba mi się/ nie podoba mi się) oraz emocje, których nigdy nie zdoła się wyzbyć. Chyba, że nie jest człowiekiem. Najpierw pierwsze wrażenie, później głębokie analizowanie tekstu i subiektywne (obiektywność w muzyce, jest głupotą, każdy odbiera ją inaczej, więc 'obiektywne' interpretacje mogą być bardzo różne, co czyni je subiektywnymi) doszukiwanie się niekonwencjonalnych, oryginalnych brzmień. Podejście do życia - podyktowane poglądem politycznym, więc na jedno wychodzi. Nie, to nie jest jasne. Pewnie, że to dwie różne sprawy. Co nie zmienia faktu, że mają na siebie wpływ. Zaczyna mi się podobać to co WEDŁUG MNIE jest dobre. Gardzę tym co WEDŁUG MNIE jest złe. To logiczne.
O co w ogóle gościowi chodzi?
O nic. Jak większości ludzi.
inteligencja w tym obszarze nie polega na zjechaniu wszystkiego co jest 'pozbawione wartości artystycznej' i siłą rzeczy nie podoba Ci się, lecz na tym, żeby tę wartość znaleźć w największym badziewiu (mówię o tym co możesz usłyszeć każdego wieczoru, w lokalnej dyskotece, za rogiem). Jest to jednak nierealne, więc doszukiwanie się wartości artystycznej nie ma racji bytu. wat
Też nie wiem o co mu chodzi, ale to jest odpowiedź, na twierdzenie, że gdy ktoś nie potrafi dostrzegać w muzyce wartości artystycznej, to ma nierozwinięty jeden z obszarów inteligencji.
Dodam, że koleś wcześniej stwierdził, że Dylan gra "ciotowatą" muzę, ale nie dowiedziałem się co miał na myśli.
Dodam, że koleś wcześniej stwierdził, że Dylan gra "ciotowatą" muzę, ale nie dowiedziałem się co miał na myśli.
Może za słabe riffy i niezbyt techniczne solówki. I gupie teksty niewiadomooczym. Oni grajo lepi - http://www.youtube.com/watch?v=fcIqgYDOmXM
W tych bezdomnych psach jest coś co łapie za serce. W każdym razie we mnie uczucia żenady to nie wzbudziło w najmniejszym stopniu.
Spróbuj z dźwiękiem, wtedy pewnie wzbudzi. A bezdomne psy się powinno unicestwiać, a nie w klatkach trzymać.
We mnie wzbudziło. Nie dość, że piosenka naprawdę chujowa, to jeszcze tekst o tym, że pjeska bijo. Niechby nawet ta muzyka była prosta, niechby była lekko tandeciarska, niech sobie nawet będzie komercyjna, ale dlaczego musi być tak strasznie nijaka? I jeszcze ten tekst o psach. Nosz kurwa!
Prawdziwe brudasy po prostu
Jakby ktoś by nie znał zespołu takiego jak Metallica albo Aerosmith to by była ignorancja. Ja nazwisko skądś kojarzę, ale, żeby sobie przypomnieć jakiś jego utwór to będzie ciężko. Nie jestem gatunkowym fanatykiem, słucham generalnie wszystkiego od hip-hop'u aż po jazz i nie jestem muzycznym ignorantem tylko z tego powodu, że nie znam jakiegoś artysty. Ostatnio też ktoś mi wytykał literacką ignorancję bo nie znałem jakiegoś autora kryminałów. Kryminał to jakaś wielka sztuka a autor to też nie był Stephen King tylko jakiś ciul o którym nigdy w życiu nie słyszałem. Trochę chyba za bardzo rzucacie na lewo i prawo tym ignorantem, nie do końca wiedząc co to oznacza.
ja jebie...
Klasyczny przykład pseudointeligencji, która zmusza ignorantów do zmieniania znaczenia pojęć tylko po to, aby nie zostać nazwanym ignorantem. Jeden krok od przezabawnego: "po co mi logarytmy w życiu, przecież jedyne co się z matmy kiedyś przyda to sprawne dodawanie i odejmowanie, aby mnie kasierka w Biedronce nie oszukała".
Istnieje moda i przyzwolenie na oskarżanie polityków. Najprościej jest powiedzieć, że za sytuacje kraju odpowiadają politycy. To arcyłatwe i niesprawiedliwe - Julka Pitera teraz na żywo w Program 1 Polskie Radio
Mocne. Pewnie wymyśliła to w kiblu i siedziała tam kilka minut dłużej, żeby się wyśmiać do cna.
Przypie*doliłem się twojego żałosnego jak ty sam wersu: "Metal = darcie ryja i nie inaczej", bo ku*wa pie*dolisz farmazony wsiórze zayebany! Powiedziałem ku*wa - chcesz darcie ryja to wypie*dalaj na stadion, kaj cała ta hałastra kibolska drze mordy jak poyebani! Heavy Metal to Sztuka z głębszym sensem, niżeli tylko - darcie ryja. Jeżeli masz ku*wa jakichkolwiek kumpli Rockersów (w co wątpię!), to weź im powiedz ten wsiokowaty text - ciekawe, co odpowiedzą?! A tą "wbijką" w vocalistkę Nightwisha, to żeś dał dupy po całości (ty to naprawdę ku*wa uwielbiasz!) - jeden z Najlepszych Kobiecych Głosów, a taki nic nie warty śmieć jak ty zgrywający Specjalistę śmie przypie*dalać się do jej śpiewu, ja pie*dolę! Znasz się ku*wa tak na Heavy Metalu, jak ja na Łyżwiarstwie Figurowym - dlatego weź już skończ pie*dolić te swoje pie*doliny, bo to już nawet śmieszne nie jest ciulu malinowy!
ja słucham wartościowego Alice'a Coopera, a nie jakieś zayebanej (i płytszej od kałuży) chuyni typu "ona tańczy dla mnie" czy "będę cię brał tu i tam", tak więc nie mam powodów do czucia wstydu!
Skisłem XD
(!)
Dajcie namiary na tego gościa, może jeszcze coś zabawnego gdzieś pisał 
http://www.filmweb.pl/forum/muzyka/10+najlepszych+wokalist%C3%B3w+zespo%C5%82%C3%B3w+rockowych,1138414?page=13
Stary, na cholerę się z nimi rozgadujesz. Weź ich popierdol i spokój. Tam egzystują albo trolle, albo debile.
No właśnie to jest debil, dlatego się z nim rozpisuje, żeby poczytać śmieszne rzeczy. W ogóle ogarnij od czego się ta dyskusja zaczęła, on jest mistrzem w dodawaniu wątków z dupy, a jak go kiedyś z tego powodu wyśmiałem, to stwierdził że jest humanistą (tak, humanistą), dlatego tak robi, więc wyśmiałem go jeszcze raz, spójrzcie na ten cytat wyżej (ten dłuższy) i powiedzcie, czy ten tekst kojarzy wam się z humanistą?
Bywałem w krakowskim zoo nie raz i różne rzeczy widziałem - dziecko w mini-zoo bawiące się parą kopulujących żółwi, faceta z typu macher-gieroj, który wkładał obie ręce do tygrysa za kraty i jeszcze wołał cho no tu!, mamusię z grubym, różowym dzieckiem w krótkich spodenkach i koszulce z napisem New York PD które jadło piątego batona pod rząd i cały czas sapało, o tak - Uhuuuu, uhuuuu, matka ale gorąc!, widziałem pary zakochanych przechadzające się przez sralnię jaką jest segment ornitologiczny i rozkoszujące się każdą chwilą tej przechadzki. Słowem, widziałem tam największe dziwy tego świata, ale faceta, który by wszedł do orangutanów i powiedział im, żeby słuchały Soft Machine i Magmy bo heavy metal ma niskie walory artystyczne jak dotąd nie widziałem. Dzisiaj, pięć po wpół do szóstej zmienił się mój świat.
No właśnie to jest debil, dlatego się z nim rozpisuje, żeby poczytać śmieszne rzeczy. W ogóle ogarnij od czego się ta dyskusja zaczęła, on jest mistrzem w dodawaniu wątków z dupy, a jak go kiedyś z tego powodu wyśmiałem, to stwierdził że jest humanistą (tak, humanistą), dlatego tak robi, więc wyśmiałem go jeszcze raz, spójrzcie na ten cytat wyżej (ten dłuższy) i powiedzcie, czy ten tekst kojarzy wam się z humanistą?
Przeczytałem z grubsza całość. Beka w chuj jest rzeczywiście. Tylko jaki jest sens grzebania się w tym i gadania z idiotami?
A tak z innego podwórka: Kiedy skrobniesz coś nowego na blogu? Chciałbym poczytać. Moi kumple też. Naprawdę bez kitu - dobry blog. Czyta Cię już dobrych parę osób.
Ja też nie wiem jaki cel, na mnie patrzą jak na debila zawsze, a nawet nie wiem po co to robić.
No właśnie to jest debil, dlatego się z nim rozpisuje, żeby poczytać śmieszne rzeczy. W ogóle ogarnij od czego się ta dyskusja zaczęła, on jest mistrzem w dodawaniu wątków z dupy, a jak go kiedyś z tego powodu wyśmiałem, to stwierdził że jest humanistą (tak, humanistą), dlatego tak robi, więc wyśmiałem go jeszcze raz, spójrzcie na ten cytat wyżej (ten dłuższy) i powiedzcie, czy ten tekst kojarzy wam się z humanistą?
Przeczytałem z grubsza całość. Beka w chuj jest rzeczywiście. Tylko jaki jest sens grzebania się w tym i gadania z idiotami?
A tak z innego podwórka: Kiedy skrobniesz coś nowego na blogu? Chciałbym poczytać. Moi kumple też. Naprawdę bez kitu - dobry blog. Czyta Cię już dobrych parę osób.
Głębszego sensu nie ma, ot rozrywka.
A na blogu- jak coś będę miał do napisania to napiszę, nie mam jakoś natchnienia, brakuje mi tematu, skoro już się ludzie domagają (łał, ale jestem popularny), to może koło łikendu coś mi do głowy wpadnie. Pod koniec miesiąca powinienem wrzucić podrasowany referat o życiu seksualno-rozrywkowym starożytnych Greków, bo i tak muszę napisać, a to zabawne.
Ale dzięki za dobre słowo, byłem przekonany, że na ten blog trafiają tylko ludzie przypadkiem i nawet nie czytają.
Nie ma to jak dobra pyskówka w karczmie. 
A tak na serio to może ten chłop, z którym tyle dyskutowałeś myślał, że to właśnie taka pyskówka dla zabawy, bo starał się być obelżywy i może nie brał do końca na poważnie Twoich argumentów. 
No właśnie to jest debil, dlatego się z nim rozpisuje, żeby poczytać śmieszne rzeczy. W ogóle ogarnij od czego się ta dyskusja zaczęła, on jest mistrzem w dodawaniu wątków z dupy, a jak go kiedyś z tego powodu wyśmiałem, to stwierdził że jest humanistą (tak, humanistą), dlatego tak robi, więc wyśmiałem go jeszcze raz, spójrzcie na ten cytat wyżej (ten dłuższy) i powiedzcie, czy ten tekst kojarzy wam się z humanistą?
Przeczytałem z grubsza całość. Beka w chuj jest rzeczywiście. Tylko jaki jest sens grzebania się w tym i gadania z idiotami?
A tak z innego podwórka: Kiedy skrobniesz coś nowego na blogu? Chciałbym poczytać. Moi kumple też. Naprawdę bez kitu - dobry blog. Czyta Cię już dobrych parę osób.
Głębszego sensu nie ma, ot rozrywka.
A na blogu- jak coś będę miał do napisania to napiszę, nie mam jakoś natchnienia, brakuje mi tematu, skoro już się ludzie domagają (łał, ale jestem popularny), to może koło łikendu coś mi do głowy wpadnie. Pod koniec miesiąca powinienem wrzucić podrasowany referat o życiu seksualno-rozrywkowym starożytnych Greków, bo i tak muszę napisać, a to zabawne.
Ale dzięki za dobre słowo, byłem przekonany, że na ten blog trafiają tylko ludzie przypadkiem i nawet nie czytają.
Nie dziękuj. Nie mówię tego żeby włazić w dupę. Po prostu bardzo fajnie tam piszesz. Pokazywałem bloga kilku kumplom i dziś dwóch mnie pytało kiedy będzie coś nowego. Ja zresztą też czekam Masz kilku fanów swojej twórczości 
Moj ulubiony fragment:
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ten album był kręcony pod MTV - tak więc jest to najbardziej (i jedyny taki w Ich karierze) komercyjny krążek, bo reszta to wyku*wisty w kosmos Oldschoool Heavy Metal!
EDIT: a nie, jednak to przebija wszystko:
w snach periaie w swoicj chorych san widzisz siebie jak osobe normalną, Niestety taki jesteś tylko w swoich snach.
Nie ma to jak dobra pyskówka w karczmie. 
A tak na serio to może ten chłop, z którym tyle dyskutowałeś myślał, że to właśnie taka pyskówka dla zabawy, bo starał się być obelżywy i może nie brał do końca na poważnie Twoich argumentów.
Nie, sądząc po tym, jak ten gość się do ludzi odzywa (innych też), jest po prostu debilem.
Więc Frank Zappa to sku*wiel czystej wody, skoro miał w dupie publiczność - "fajny" przykład do naśladowania sobie znalazłeś, no naprawdę ku*wa! Teraz już wiem czemu taki ku*wa poyebany jesteś, bo znalazłeś takiego samego frajera jakim sam jesteś - ciągnie swój do swego.
I skończ mi pie*dolić alajny o tym "wydawaniu muzy dla siebie", bo jakby ten brodaty sku*wiel tworzył tylko i wyłącznie dla samego siebie, to by zostawił ten swój muzyczny szmatławiec w domu - a nie wychodziłby z tym do wytwórni i ludzi! Tworzy dla samego siebie to OZZY malując obrazy w domowym zaciszu, czy JA nagrywając własną muzę (bez zgarniania za to zysków!). A ten śmierdzący sku*wysyn z chuyowym wąsikiem na ryju, zwany Zappą - grał dla zarobku, wyskakując ze swoim gównem do ludzi (i żerując na nich)! Prawdziwy Artysta nie sprzedaje byle chuyowizny jaka mu przyjdzie do łba, tylko dba o to by wydawany materiał był ku*wa na solidnym poziomie, aby ludzie inwestujący w niego swoje pieniądze - nie byli zawiedzeni.
Tak jak jeszcze trochę myślałem o tym by rzucić uchem na to co zrobił Zappa, tak teraz mi się całkowicie odechciało - po twojej reklamie. W sumie to dzięki - przynajmniej zaoszczędzę trochę ku*wa czasu i zamiast go marnować na wypociny pseudoartysty, to wykorzystam go na coś bardziej pożytecznego!
Tak więc pozostawiam cię z: twoją nieskończoną głupotą, chuyskim Zappą i swoim naiwnym przeświadczeniem o własnej nieskończonej zayebistości. Reszty nie chce mi się komentować. A teraz możesz se zwalić konia do najgorszego gówna jakie kiedykolwiek Zappa wykrzesał z siebie, a ja idę nacieszyć zmysły do któreś z płyt FEAR FACTORY!
P.S. Zappa to mógł co najwyżej pomarzyć o Sławie & Statusie, jaki miał Michael Jackson - sorry ku*wa bardzo, ale Michael Jackson to za wysokie progi dla tego brodatego frajera(!)
w snach periaie w swoicj chorych san widzisz siebie jak osobe normalną, Niestety taki jesteś tylko w swoich snach.
Świetne, faktycznie. Ciekawe czy taka figura stylistyczna, która zaczyna się i kończy tym samym wyrazem ma jakąś pochodzącą z łaciny nazwę. Pewnie ma bo brzmi niezwykle wytwornie.
To niemożliwe, żeby na tym świecie istnieli aż tacy idioci.
moja lista jest jeszcze lepsza lista bo mam swoja opinię Zajmij się lepiej słuchaniem bo wiadomości masz zerowe o muzyce. Myliłem się gdy myslałem, że coś na temat muzyki wiesz. Przeceniałem Ciebie teatrum profanum et sacrum. - na scenie wszystko sie może wydarzyć, nawet aktor zaspiewa do muzyki rockowej ale ile w tym rocku będzie rocka ten tylko sie dowie, kto to ocenic potrafi. Dla jednych rock and roll to pusty frazes nic nie znaczący, a dla innych to gatunek muzyki. w snach periaie w swoicj chorych san widzisz siebie jak osobe normalną, Niestety taki jesteś tylko w swoich snach. On niedorozwiniety, ale i zupełnie nieposiadający minimum wiedzy, do rozmowy o muzyce. Jakis palant. Ten matoł czepia sie gościa, który pisze o swoich ulubionych wokalistach i pisze, że połowa z wokalistów to nie wokaliści. Oczywiście nie rozumiesz aluzji. Pasiesz sie sztucznymi chlebami z małą liścia mąki, takie twoje odbicie muzyczne sztuczne jak mąka w chlebie, który spozywasz. W twoim chlebie za mało maki a za dużo stablilizatorów sztuczności , chemii, zaskłamanie koles to twoja wiedza Jesteśmy zmęczeni, że ten Polska ma się martwić o to, czy my urażamy ich rodaków lub ich kulturę ...
Nasza kultura rozwinęła się przez wiele lat po wielu walkach, próbach i zwycięstwach przez miliony mężczyzn i kobiet, którzy szukali wolności.
Mówimy po polsku, a nie po izraelsku, hiszpańsku, libańsku, arabsku, chińsku, japońsku, rosyjsku lub innym językiem. Więc jeśli chcesz być częścią naszego społeczeństwa, nauczyć się naszego języka ! Większość Polaków wierzy w Boga. Nie ma tu mowy o "chrześcijańskiej prawicy" lub jakiejkolwiek presji politycznej, to jest fakt, bo chrześcijańscy mężczyźni i kobiety, z ich zasadami chrześcijańskimi, założyli tę nację.
Proponuję wiec się przeprowadzić do innej części świata i tam żyć, ponieważ Bóg jest częścią naszej kultury. Polskiej , chrześcijańskiej.
Akceptujemy wasze przekonania, nie zadając pytań. Wszystko o co prosimy, to o szanowanie naszych przekonań, aby żyć w pokoju i harmonii z nami.
To jest nasz kraj, nasza ziemia i nasz styl życia, i dajemy wam możliwość korzystania z tego wszystkiego. Ale od momentu, kiedy zaczynacie narzekać, jęczeć co do naszej flagi, naszego zaangażowania, naszych przekonań chrześcijańskich, czy naszego stylu życia, gorąco zachęcamy do skorzystania z jeszcze jednej wielkiej Polskiej wolności " prawa do wyjazdu ".
Jeśli nie jesteś tutaj szczęśliwy, wyjeżdżaj ! Nikt cię nie zmuszał, aby tu przyjść ! Przyszedłeś z własnej woli, to zaakceptuj nasz kraj, który zaakceptował Ciebie ! Może powinniśmy wysłać tę mowę do wszystkich krajów, do imigrantów w tej samej sytuacji, znaleźć odwagę podnieść głos, aby wyrazić te same prawdy !"
Ojczyzna Polszczyzna.
dnia Wto 13:29, 05 Listopad 2013, w całości zmieniany 2 razy
http://www.photoblog.pl/deeviil/72477790/pytanie.html
Gdzie on napisał to ostatnie?
http://www.filmweb.pl/film/Pok%C5%82osie-2012-624892/discussion/Dlaczego+wg+niekt%C3%B3rych+wypowiedzi+-+cechy+kilku+wie%C5%9Bniak%C3%B3w+maj%C4%85+by%C4%87+cechami+wszystkich+polak%C3%B3w,2252635?page=2
Myślałem, że jest żałosny tylko na muzyce.
w snach periaie w swoicj chorych san widzisz siebie jak osobe normalną, Niestety taki jesteś tylko w swoich snach.
Świetne, faktycznie. Ciekawe czy taka figura stylistyczna, która zaczyna się i kończy tym samym wyrazem ma jakąś pochodzącą z łaciny nazwę. Pewnie ma bo brzmi niezwykle wytwornie.
No pewnie: curiosa poetica
Tak więc podstawowe zasady elementarnego wychowania i zachowania, tzw. sawar view.
Dalszych majstersztyków szukajcie, a znajdziecie:
http://www.filmweb.pl/user/mmgar/posts
Ja do tej pory nie wiem, czy zielony to troll, czy on naprawdę ma autyzm.
Nie wierzę w tak dobrą trollerkę.
Proszę się nie śmiać z ludzi chorych. Tamten kolo nie ma żadnego autyzmu, tylko jest głupi głupotą najzwyklejszą w świecie.

dla mnie ambient techno nie istnieje.
Należy dodać, że on nie miał na myśli, że tego nie lubi, a że po prostu wg niego, czegoś takiego nie ma, bo ambient to ambient, a techno to techno, czyli: Dla mnie pop-rock nie istnieje. Dla mnie rapcore nie istnieje. Dla mnie folk-rock nie istnieje. i tak dalej.
lol, przeca ambient techno to właśnie najlepsze techno 
"Headless Cross" to jedna z najlepszych i najbardziej klimatycznych, wirtuozerskich oraz wizjonerskich rzeczy jakie kiedykolwiek powstały, zaś falset i w ogóle umiejętności vocalne Tony'ego Martina to po prostu ku*wa pie*dolone Arcydzieło!!! - wystarczy posłuchać chociażby tego songu (w całości oczywiście!): youtube.com/watch?v=cTPi6esK7e0 Oczywiście o ultra-turbo popisach Tony'ego Iommi nie wspominam, bo to jest po prostu czysty truizm - to jest tak oczywiste, że się o tym nawet nie mówi!
W sumie to dzięki ci żeś się przy*ebał do tej płyty, bo teraz dzięki temu - mam pretekst i motywację, by ponownie do tego krążka zasiąść (bo ostatni raz go słuchałem przed premierą najnowszego "13"!). Oczywiście zgrzeszyłbym niesamowicie, gdybym nie wspomniał o jakże Mistrzowskim & Bezbłędnym 'When Death Calls': youtube.com/watch?v=5LYgTk8QjVo
Black Sabbath nagrali od za*ebania świetnej i genialnej Muzy, lecz tylko ludzie z otwartymi umysłami i pozbawieni klapek na oczach - są w stanie dostrzec ten fakt! Ja natomiast zaliczam się do tego 1-go sortu (jak już mowa o Fanach!): nonsensopedia.wikia.com/wiki/Black_Sabbath#Fani Oczywiście ty pasujesz na dekla z 2-go sortu, który bada zawartość Black Sabbath w Black Sabbath (niszczycielskie hasło!).
To jakiś geniusz jest.
Miszcz.
Sza!
Rzecz w tym że Pistolsi nie umieli grać. Nawet porządnie złapać tych gitar nie potrafili.
HHAHAHAHAHAHAHA!!!! Człłowieku co ty piszesz wogle chyba źle się czójesz albo niewiem. Pistolsi grać nie umieli no ja niemoge. Laughing Laughing A ciekawe jak ty grasz pewnei co pokażesz solówke po skali i tyle. Very Happy Very Happy
Zespół Sex Pistols to jedna z kapel mojego dzieciństwa no wychowałem się na tym poprostu, heh... Byli naturalni prawidziwy kątak z publicznościo potrafili nawiązacć... zawsze zawsze będę miał ich w sercu przecież to jest zaspuł instuytucja jak się mówi.... Oczywiście so ludzie jak ten pan powyżej ale co poradzić nie wszyscy dorośli do dobrej szczerej tru muzyki no kurde......... Ja jestem zdaniua tch co uważają ze oni ocalili rocka..... no bo gdyby nie oni to co by było chyba tylko tacy jak pink flojd czy to okropne jes czyli muzyka dla guwniarzy bez szczerych tekstuw o prawdziwym życiu tylko jakieś jenki piski samochody jadą to nie jest muzyka wogle.......
SEX PISTOLS!
Odgrzebałem rozmowę z ery kamienia łupanego w temacie o Sex Pistols. Porywająca.
Nie chce wam psuc zabawy, ale Guczkow to ja.
Nudy robia czasem swoje z czlowiekiem.
Kawał pięknej epickiej roboty 
Gdybyś nie robił wtedy tylu błędów ortograficznych wypadłbyś bardziej realistycznie. Poza tym niepotrzebnie powoływałeś się na Yes, którego byle dzieciak nie zna. Zdaje się, że bardzo szybko załapałem, że to są jaja.
dnia Czw 09:16, 20 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Wiem, wtedy bylem jeszcze niedoswiadczonym trollem.
Wow! Ale kosmos!
http://www.youtube.com/watch?v=LBwEdgxMud0&hd=1
Mądra babka...
Nie rozumiem takiego hejtu, też poczuł bym się zirytowany, gdyby faktycznie pierwsze pytanie zadane podczas konferencji miało z góry podważać moje kompetencje i ośmieszać mnie. A ona wysławiała się raczej jakby znała liczby i była wkurzona za nastawienie w stosunku do niej. Choć polityk nie powinien się raczej tak zachowywać...
Spoko. Więc najpierw powinna wymienić liczbę a potem ładnie wytłuścić swoje wątpliwości. A ona z góry przeszła do darcia japy "bo kobiete bijo i ośmieszajo".
Poza tym - jeśli faktycznie jest niekompetentna, to dlaczego ten fakt ma być tuszowany?
Ej, no Vilver, wyobraź sobie, że jesteś senatorem i podchodzi do Ciebie w budynku Parlamentu jakaś niewydarzona dziennikarzyna i się pyta o jakąś durną datę np. przyłączenie Grodów Czerwieńskich. No to kurde co? Będziesz odpowiadał na marne prowokacje? Co do filmiku to propsy dla babki (podobnie bym odpowiedzial), a Palikot dureń jak mu przystaje ("po co zawracać sobie głowę cyferkami").
Odpowiedział bym. A potem bym go zjechał. Zapytana kobieta jest politykiem i powinna takie rzeczy wiedzieć, jeśli kandyduje gdzie kandyduje.
A data przyłączenia Grodów Czerwieńskich nie jest durna i powinno się ją znać  I ja chociaż już nie muszę, i w sumie niewiele mnie to obchodzi, siadam czasem nad podstawami fizyki i chemii, czy biologii i co nieco czytam. Choćby ze względu na czystą przyzwoitość "człowieka z wykształceniem wyższym zawodowym". Bo to w końcu do czegoś zobowiązuje.
A po wypowiedzi Gasipsa wnioskuję, że jest on pajacem z gatunku tych, którzy uważają że nic nie trzeba mieć w głowie, bo w razie czego "wujcio google poratuje".
Nie wiem czy zrozumieliśmy się. Tu chodzi o godność pozycji jaką się piastuje. Grody Czerwieńskie są durne, bo każdy szanujący się człowiek, który jako tako zna historię powinien to wiedzieć. Jeśli chcesz bardziej dosadnie to czy odpowiedziałbyś (będąc senatorem RP) na pytanie ile to jest 2+2 albo co to jest rzeczownik?
Zrozumieliśmy się. Ale te pytania w świetle wiedzy naszych polityków nie są już tak proste.
I powtarzam: Gdybym był politykiem - odpowiedział bym nawet na tak durne pytania. W razie konieczności pokazałbym że umiem jeść nożem i widelcem, wypełniłbym test z historii na poziomie 5 klasy podstawówki jeśli by tego ode mnie zażądano, etc. etc.
A co godności pozycji jaką zajmują - dzisiaj to żadna godność. Do sejmu może iść Maniek który całe życie zajmował się graniem na harmoszce w podrzędnej knajpie, kobieta "frywolnych zwyczajów" znana z tego że jest znana i ma wielkie piersi. Więc nie dziwota że dziennikarze pytają o takie rzeczy.
Przyznaje racje Wiewiórowi. Skoro doskonale wiemy, ze wsrod politykow nie ma juz zadnych tegich glow ani mezow stanu, to warto sprawdzac przynajmniej, czy nie sa totalnymi kretynami.
Meh... i tak to tylko jest dla show przed kamerami. Będzie kolejny przekręt, to będzie kolejny temat zastępczy, poświęci się paru posłów dla kolejnego szokującego newsa, że w Parlamencie są debile. Normalnie tak jakby nie można było weryfikować kompetenxji posłów w inny sposób, a jedno czy dwa pytania z historii przed kamerami ostatecznie rozstrzygało co człowiekowi siedzi w głowie. I Heniek który odpowie na dwa pytania, bo akurat to przeczytał przed chwilą w gazecie wyjdzie na jaśnie oświeconego, a Włodek, który dostanie dwusekundowe zamrożenie myślenia, wyjdzie na debila bez skończonego gimnazjum. A naprawdę łebscy ludzie nie odpowiedzą na takie pytanie lub odpowiedzą nie wprost, przy okazji ośmieszając dziennikarza.
Tak tak, biedaku.
Teraz spojrzcie na tego jebanego imbecyla:
Przed chwilą to czytałem. Jego głowa weszła już po szyję w dupę banderowcom.
Tak tak, biedaku
?
tacy właśnie jak Marty Friedman czy w/w Michael Angelo Batio są żywym dowodem na to, że Heavy Metal to najwspanialsza i najdoskonalsza forma Sztuki, jaka kiedykolwiek istniała! No, ale co tacy pozerzy jak wy mogą o tym wiedzieć... Ja żyję od 20-paru lat Heavy Metalem i nie ma tu kurwa w ogóle mowy o jakimkolwiek "wyrastaniu" z tego, bo jak się coś szczerze kocha, to tkwi się w tym do usranej śmierci! A skoro twoi ziomkowie "wyrośli" z szeroko pojętego Rock 'n' Rolla, to są po prostu frajerskimi Pozerami i nikim innym. Kolejny szmelc, którego słuchają - rozkapryszone nastolatki. Ten dredowaty pokurcz - De La Rocha - potrafi fajnie rapować, ale ten ćwok - Morello - za chuja nie wie, do czego służy Gitara Elektryczna! Niech kurwa lepiej się ten koleś schowa w cień, bo samo rzyganie efektami gitarowymi to za mało aby nazwać to Rock 'n' Rollem, a te jego "riffy" są chujowe jak noc! Meta to chłam dla tępych i nierozgarniętych małolatów! Debiut to jedyna rzecz, jaka im wyszła, bo całą resztę - można spalić w pizdu! STATIC-X to Potęga & Legenda Heavy Metalu, przy której kolesie z Rage'ów to zwykli szmaciarze!!! Iron Maiden & Kiss & AC/DC & Pearl Jam & Nirvana & Dżem to sama chujnia i tandeta, która i tak jednak nie przebije debila Hetfielda wraz z ziomalami, którzy przyznali się do bycia Fanami Justina Bimbra - kurwa, tylko Meta mogła się tak ZESZMACIĆ!!!!!!!!!!!!!! Teraz pozostaje czekać na split-album w wykonaniu: Metallica & Justin Bieber, którym Fani będą "zachwyceni"!
Natomiast ja słucham CZYSTEJ ZAJEBISTOŚCI (z najwyższej półki jak i niższych, ale jednak wysokich), której ty tępy chuju za ciula NIE ogarniasz, bo jesteś kurwa tylko tępym chujem!
Zasiadając do 3-ki Mety, liczyłem że te krążek mnie totalnie rozpierdoli swoją zajebistością, ale niestety rozpierdolił mnie czym innym: kurewską nudą!!! Brzmienie takie se, wałki się ciągną bez końca, a solów gitarowych jak na lekarstwo - i to ma być ten wielki "Klasyk"?!? Hahaha, dobre sobie! Jakby ten materiał był jak debiut, czyli od zajebania iskrzących solów, to wtedy byłby to rzeczywiście Giga-Klasyk, a tak jest tylko przereklamowanym krążkiem - przereklamowanej kapeli. Podsumowując: do tworzenia długich i zajebistych numerów potrzeba umiejętności i wizji oraz doświadczenia. O ile to ostatnie kolesie z Mety mają (w końcu tyle lat grają), tak umiejętności i pomysłów - ni chuja! 3-ka Mety to jedno z Największych Rozczarowań Wszech Czasów z jakim miałem do czynienia - smutne, ale prawdziwe...
Poza tym jestem tu tylko dla czystej rozrywki, by pośmiać się z paru idiotów. Tak więc nie zrobisz mi specjalnej przykrości - jeśli mnie zbanujesz, naprawdę nie.
dnia Pią 19:51, 07 Marzec 2014, w całości zmieniany 6 razy
A wolisz Van der Weydena czy Fra Angelico intelektualisto?
A ty wolisz Yngwie Malmsteena czy może Paula Gilberta, intelektualisto??
A co ma ta gejnia wspólnego z intelektem? Człowieku, zapytałem Cię o kulturę wysoką a Ty mi w odpowiedzi wyjeżdżasz z jakimiś natapirowanymi pajacami grającymi tak barbarzyńską muzę? Weź się kurwa zastanów nad swym żywotem! Jak nie chcesz żeby cię wypierdolono z kolejnego forum to się ogarnij.
To cię skreśla w dalszej "dyskusji" na ten temat. Kurwa, właśnie obraziłeś jednych z najlepszych muzyków świata, świrze!!!
Musisz zacytować szerzej, albo wprowadzić czytelników w kontekst, bo nie wiadomo o co chodzi.
Dla niego to w ogole moznaby zalozyc osobny watek, zapisal sie zlotymi zgloskami.
Inne wybryki naszej nowej forumowej osobliwości możecie poczytać tutaj - http://forum.metal.pl/viewtopic.php?t=8176&postdays=0&postorder=asc&start=0
z wczorajszych odjebów na fejsie 
Ty, daj lepiej linka do całej konwersacji.
nie bo wyjdzie że ciotowato piszę
pierdolić, macie https://www.facebook.com/mfortuniak/posts/785050431523220?comment_id=116123790&offset=0&total_comments=437&ref=notif¬if_t=feed_comment_reply wytknijcie mi wszystkie błędy i gdzie mogłem pojechać kurwencka, praktyki z orania.
dnia Pią 18:42, 07 Marzec 2014, w całości zmieniany 1 raz
Przejrzałem teraz całość, kilka razy śmiechłem z podludzizmu. Ogólnie takie dyskusje nie mają imo sensu ale jak już musisz to wyobraź sobie, że masz brodę, stoisz na skale i przemawiasz w kierunku ciemnego tłumu - czyli nie odpowiadasz na zaczepki, nie kończysz wypowiedzi "XD", a na 10 tępych komentarzy tych pajaców przypada jeden twój merytorycznie masakrujący wszystko co było do tej pory. No ale nie każdy jest kobaianem Sam bym raczej nie umiał zaorać w takiej sytuacji.
nie wiem, sam widzę w tym bezsens i chyba powinienem się teraz sam zaorać, w końcu i tak mało znam. Ale pisanie, że post-punk to zupełne podziemie spowdowało, że skisłem XD
Bardzo dobrze ze Krym jest stracony bardzo mnie to cieszy każdy zdrowo myślący człowiek wie ze zamieszki banderowców na majdanie były wywołane przy pomocy amerykańskich służb specjalnych ,przypominam iż jako pierwsi ostrej amunicji w kierunku berkutu użyli brunatni strzelali też do innych Ukraińców np.anarchistów ale o tym żadne media wam nie powiedzą! Amerykanie to nieudacznicy wystarczy zobaczyć co się dzieje teraz w Iraku doprowadzili do upadku ten kraj toczy się tam wojna domowa w zamachach ginie tysiące ludzi ale o tym media tez wam nie powiedzą . Na szczęście są Rosjanie którzy cały ten konflikt na Ukrainie inteligentnie rozwiązują i co ważne bez żadnego rozlewu krwi! Sankcji nie będzie Francja Anglia , Niemcy prowadza zbyt poważne interesy z Rosjanami niestety , a nasi tępi politycy z Kaczorem i Tuskiem dostana po raz kolejny w pysk bo pchają swoje łapy zawsze tam gdzie nie trzeba ! 
W Ługańsku euro-atlantyckie cioty chciały sobie zrobić "Majdan"... Ale na szczęście mieszkańcy szybko posprzątali. http://www.youtube.com/watch?v=wh6CebmfqWQ
Obrazek
Czytalem donosy, ile to komentarzy na polskich portalach pochodzi z Federacji Rosyjskiej. To sa ilosci rzedu nawet 80%.
To jest akurat kretyn z pewnego forum. Koleś smrodzi już jakiś czas na tematy wszelakie.
Wiecie, moim zdaniem Wasze wypowiedzi są na niskim poziomie.
"tylko pedały jadą słuchać czarny album" - wiesz, ja się na nim wychowałem. To dzięki niemu mam długie włosy, słucham rocka. Skakałem z paletką po łóżku mając 12 lat. Dla mnie to magia, powrót do dzieciństwa. A nawiasem mówiąc nie mam nic do pedałów, taka dyskryminacja jeszcze gorzej o Tobie świadczy.
"najlepiej busem" - Panie Jean Ivoire Gleaves deczko Ci wyobraźni zabrakło by wykombinować, że tak jest poprostu najtaniej. Metale brudasy ..... matko jedyna, co to za forum ???????? Bibera ? Dawno już nie słyszałem tak debilnego hasła jak metale to brudasy.
Czy naprawdę tak ciężko nic nie pisać jak nie ma się nic mądrego do napisania ? Proszę administratorów o wprowadzenie troszkę ładu i składu. Jean Ivoire Gleaves z kolegą zachowują się jak 5 letnie dzieciaki i robią sobie jaja z poważnych ludzi, jeszcze w sposób bardziej dziecinny niż spotyka się w podstawówce.
Proszę o zareagowanie i zrobienie porządku, powołuję się na prawo polskie które zabrania obrażania publicznie. Zastanawiam się nad pozwaniem forum do sądu. Ja jestem w szoku ! W życiu nie widziałem tak dziecinnego forum. Serio uważacie, że to odpowiedzi są cool ? Ja już chyba stary jestem, zbyt dawno nie byłem w podstawówce. Od lat nie dyskutowałem na tak niskim poziomie.
Skąd to?
Z naszego forum. Czesc z watku Metallica, czesc z Problemy, strona czwarta.
Jean Ivoire Gleaves z kolegą zachowują się jak 5 letnie dzieciaki i robią sobie jaja z poważnych ludzi poważnych ludzi
xD
motzne
http://www.fronda.pl/a/kiss-seksoholiczny-rock-and-roll,35923.html
Ja jebię...
No i co powiecie obłudnicy? Niby dużo katoli na forum, ale każdy słucha rocka. Wybierają sobie zasady religijne jak im pasuje i się jeszcze szczycą swoją "zaangażowaną" religijnością!!!! Beka z hipokrytów!!!
No ja juz nie slucham rocka od spowiedzi ostatniej. Pamietam ze na rekolekcjach dawali liste szatanistycznych zespolow i bylo np. AC/DC to sie przerazilem, bo sluchalem wiecej szatanistow niz bym przypuszczal.
Coś uczynił nie odczynisz.
Ale postanowilem poprawe i teraz wale maczugo w rocka i promuje msze Monteverdiego.
Spox zadośćuczynienie.

trush metal xD
Z taką pisownią się jeszcze nie spotkałem.
Bo to od tru, jak tru metal.
http://www.katolik.pl/magia-voo-doo-stock-czyli-demonologia-rocka,1243,416,cz.html?s=1
W tym temacie, nie można pominąć klasycznego tekstu Albina Drewniaka, napisanego na postawie jakiś bekowych amerykańskich broszurek dla murzynów i innej śmiesznej pseudo-religijnej szarlatanerii.
http://www.miesiecznikegzorcysta.pl/ pismo ludzi wolnych
A jeśli w tym wszystkim coś jednak jest?
W takim razie rokendrol to spisek żydo-masono-satanistycznych organizacji. Czyli można słuchać tylko Bacha i Mikołaja Gomółki.
A jeśli w tym wszystkim coś jednak jest?

Mi tam rockmeny bardziej kojarza sie z lewizna niz szatanizmem i duchowym zagrozeniem.
Może dlatego, że szatan jest lewakiem? Jak się gra rocka, to jest prosta droga do lewactwa, a z lewactwa do szatana. To jest wszystko poukładane tak, żebyśmy tego nie widzieli. D:
Może dlatego, że szatan jest lewakiem? Jak się gra rocka, to jest prosta droga do lewactwa, a z lewactwa do szatana. To jest wszystko poukładane tak, żebyśmy tego nie widzieli. D:
Ty juz lepiej wkuwaj do egzaminu gimnazjalnego.
Wy podhalańskie gbury! Wasza pogarda do przyszłości Narodu Polskiego, nie poparta z resztą żadnymi racjo i nieracjonalnymi argumentami jest głupia jak but. ZROZUMCIE ŻE WY JUŻ PRZEMINELIŚCIE, JA JESTEM KWIATEM PÓŁNOCY!
przez wzgląd na wypaczanie w tymże filmie Bożego dzieła stworzenia, które zostało nam objawione w Księdze Rodzaju, oraz wyraźne degradowanie pozycji człowieka trudno uznać „Planetę małp” za obraz godny polecenia jako godziwą rozrywkę dla chrześcijańskich rodzin. „Król Lew” posiada pewne złe, wątpliwe i dwuznaczne elementy natury światopoglądowej (np. astrologia, kult przodków, szamanizm) Film poza kilkoma scenami wymyślnie ukazanego rozlewu krwi (jak np. wspomniane wyżej, sfilmowane z dużą precyzją, skalpowanie) zawiera też ok. 45 słów nieprzyzwoitych i wulgarnych. W obrazie tym jest jedna krótka scena seksu oraz kilka ujęć eksponujących nieskromny niewieści strój (np. obnażone ramiona, głębokie dekolty, obcisłe suknie). Ogólnie rzecz biorąc, zdecydowanie odradzamy ów film. Ogólnie rzecz biorąc„Pocahontas”:
Z życzliwością przedstawia pogaństwo, spirytyzm i oparte na nich pierwotne kultury;
Wyraźnie promuje panteizm oraz zaciera zasadniczą różnicę pomiędzy człowiekiem, a resztą stworzeń (zwierzętami, drzewami, przyrodą);
„De facto” dyskwalifikuje chrześcijaństwo, którego przedstawiciele na tle pogaństwa i pogan jawią się jako ograniczeni i nudni ignoranci. Wszyscy główni bohaterowie „Vabank” to złodzieje, kłamcy, przestępcy i oszuści – nie ma tam za to postaci, które przynajmniej w swym głównym zarysie charakterologicznym byłyby przykładem praktykowania chrześcijańskich cnót. John Dunbar w pewnym momencie pokazany jest rytualnie tańczy wokół ogniska (co było pogańską praktyką), jednak nigdy nie widzimy go, by modlił się do Pana Jezusa, czytał Biblię albo też mówił Indianom o Ewangelii.
Ty, a to nie jest jakaś śmieszkowa strona?
Nie, to całkiem na serio i chyba coś związane z frondą.
O kurde, to widze ze np. Orfeusza tez juz nie moge ogladac, bo nikt tam nie klepie rozanca, a w zamian mam postaci z poganskiej mitologii.
O kurde, to widze ze np. Orfeusza tez juz nie moge ogladac, bo nikt tam nie klepie rozanca, a w zamian mam postaci z poganskiej mitologii.
Orfeusz jest ohydny w oczach Pana!
W tym filmie chodzi o to, co sie dzieje z czlowiekiem, ktory nie ma kontaktu z rzeczywistoscia i mysli ze jest nietykalny i ze zawsze wszystko bedzie szlo po jego mysli. Chodzi o to, ze jesli robi sie zle rzeczy, to predzej czy pozniej fortuna, karma, życie czy po prostu dupek, ktory ma wieksza wladze niz ty, w koncu cie dopadnie i sprawiedliwosci stanie sie zadosc. A wtedy "żal nie ma zadnej wartosci, nic za niego nie kupisz", tylko smierc na ciebie czeka i "niewazne jest to, ze idziesz na dno, ale to kto tam za toba idzie" - cytaty z filmu. Jesli idziesz sam, to ok., ale jesli masz wrogow, to juz kiepsko. W tym filmie pokazane jest tez zderzenie dwoch swiatow - przestepczego i zycia w zgodzie z Dziesieciorgiem Przykazan - niebo a ziemia (a raczej niebo a pieklo...). Do tego - z tym zwiazana - jesli chodzi o seksualnosc bohaterow w tym filmie - poruszone są tu miedzy wierszami kwestie, ktore Freud (psychoanalityk) zawarl w swoich pracach, chodzi konkretnie o nerwice na tle seksualnym: jesli to, co robimy w łóżku nie ma na celu plodzenia potomstwa, to jest to odstepstwem od normalnosci i perwersją - tak wiec widzimy tutaj pewną prawidlowosc i ciekawostkę: Penélope Cruz niby normalna, wierząca dziewczyna, a jednak scena lozkowa, ktora pokazuje film na poczatku i potem, gdy Cameron Diaz pyta ją czy chodzi do spowiedzi, swiadczy o tym, ze postac Penélope Cruz nie jest osobą zdrową i prawą - i za to spotyka ją koniec taki jak widzielismy (zreszta na poczatku filmu w lozku mowi do tego calego adwokata, ze ją zrujnuje, co sie potem sprawdza). Jesli chodzi o sexualnosc Cameron Diaz, to widzimy, ze ona w ogole jest niezle porabana i wypaczona. Pomimo, ze pozornie udaje jej sie uciec od tego wszystkiego, to widzimy na koncu, ze jest czlowiekiem zgorzknialym i nieszczesliwym i ze zdaje sobie z tego sprawe - mowi, ze tylko zwierzeta pomimo tego, iz zabijają, maja nadal czyste serce, a co za tym idzie - zadnych zmartwien (i zdrowie psychiczne). A czlowiek ? Jesli postepuje w zyciu zle, zawsze bedzie go cos gryzlo. Myślę, że zeby zrozumiec wielowymiarowosc tego filmu, trzeba byc tez troszke starszym. Ludziom do mniej wiecej 28 roku zycia wydaje sie, ze wszystko mogą i niczym sie nie przejmują. Ale niestety - z uplywem lat nasz sposob myslenia sie zmienia, czy tego chcemy czy nie. Dopiero po latach zdajemy sobie sprawe z naszych czynow. I co w tym filmie widac - skutki bywają opłakane - zabiją cie jak psa przy drodze, pomimo pieniedzy, samochodow, pieknych i inteligentnych kobiet i mężczyzn, ktorych masz lub mozesz miec - w ostatecznym rozrachunku to nic nie znaczy - nie to swiadczy o wartosci czlowieka, ale nasze czyny, ktore przewaznie odbierają nam zdrowie psychiczne/fizyczne w starszym wieku i NIE DAJĄ SPAĆ... Nieprzypadkiem pod koniec w tym meksykanskim barze pada stwierdzenie, ze sen to dobry pomysl - a wczesniej, gdy adwokat rozmawia przez tel. z tym starszym facetem, ten mowi, ze gdyby mial czas, to by sie zdrzemnął. Dopiero pozniej - w starszym wieku czlowiek docenia wartosc swietego spokoju w zyciu i mozliwosc spokojnego snu. A spokojny sen jest dany zaskakująco niewielu osobom na swiecie. Ale dopiero okolo 30. czlowiek zaczyna zdawac sobie z tego sprawe. Jeśli jest sie samoswiadomym i i dotarlo sie do sedna ludzkiego istnienia - co moim zdaniem ten film ujmuje w sposob genialny - wtedy rozumie sie, dlaczego np. Kamien Filozoficzny - o ktorym mowi mezczyzna w rozmowie, o ktorej napisalas - nierzadko bywa wzgardzony i wyrzucony w bloto - chodzi o niesmiertelnosc. Ten film to "cautionary tale" - przestroga dla mlodszych i stwierdzenie faktu dla starszych widzow.
Słaby był ten film.
Ano.
Oto spoko scena z pewnego spoko filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=D-043a58Mgo
7/10 u mnie zdaje się.
Za caly film tez bym chyba tyle dal, ale jest kilka momentow na dyche.
POST USUNIĘTY PRZEZ INTERNETOWĄ POLICIJE
Za to konstruują ładne zdania .
POST USUNIĘTY PRZEZ INTERNETOWĄ POLICIJE CO TAM BYŁO??????????????????????????
Tu Pan T.: Wasz kolega już nie żyje, wy będziecie kolejni, pilnujcie się!
Tomasz nas dojedzie.
o co biega
https://soundcloud.com/bart-omiej-spadppapa/loty-kosmiczne
Czarek z Mintajem zrobili laurkę dla kultowego Tomasza Orłowskiego.
http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-salwowski/co-jest-nie-tak-z-jkm,39052.html
Pisał to ten sam kolo, który ma portal o tym, że katolicy nie mogą oglądać Króla Lwa, bo tam nikt nie klepie różańca.
I tak najśmieszniejsze jest to, że przed wyborami Fronda i Wyborcza, TVN itp. mówią niemal jednym głosem.
Dość ciekawy jest ten nacisk na to, by sprawy etyczne koniecznie musiało regulować państwo i to zgodnie z encyklikami papieża, przecież głęboko wierzący katolik nie usunie ciąży, nie popełni tak sobie samobójstwa, ani nie zrobi wielu innych rzeczy, natomiast jak ktoś nie jest katolikiem, to może mieć mieć nieco inne spojrzenie na niektóre sprawy i samemu se może zrobić co chce, jak chce sobie odrąbać rękę, albo się zabić, to raczej i tak żadne regulacje prawne go za bardzo nie powstrzymają, jedynie jego własna wewnętrzna etyka może to zrobić. Problem z aborcją pozostaje niestety trudny do rozstrzygnięcia, bo ja sam nie byłbym w stanie stwierdzić kiedy płód zaczyna być człowiekiem, dlatego trudno to rozstrzygnąć prawnie, w Polsce chyba został swego czasu wypracowany bardzo solidny kompromis i naprawdę nie wiem dlaczego ta sprawa powraca co chwila do mediów, to jest naprawdę dla mnie dziwne.
Koleś chyba chciałby, żeby za seks pozamałżeński wsadzano do więzienia, a za homoseksualny to pewnie chciałby dożywocie, za gazetki z gołymi babami chłostali, za masturbację zakuwano w dyby, a za czary palono na stosie, czy coś w tym stylu (chociaż to ostatnie akurat częstsze było w krajach protestanckich)
"Leon XIII pośród przypadków takiej uprawnionej interwencji władz cywilnych w życie ekonomiczne wymienia między innymi: (...) zagrożenia dla moralności, wynikające z pomieszania osób różnej płci lub z innych pokus do grzechu"
Kurde, mocne. To dowodzi tylko jak przystającymi do współczesnych (ale myślę, że i do ówczesnych, bo to już był jakoś przełom XIX i XX wieku) tekstami posługuje się autor.
https://soundcloud.com/bart-omiej-spadppapa/loty-kosmiczne
Czarek z Mintajem zrobili laurkę dla kultowego Tomasza Orłowskiego. Uważaj na seryjnego samobójcę. Podzielony na trzy części hymn nosali.
Słowa:
CZĘŚĆ I - KSIĘŻYC (0:00 - 2:13)
"Do tej pory nie doczekałem się żadnego konstruktywnego komentarza dotyczącego wstawianych przeze mnie utworów. W swojej krytyce nikt nie wykazał mi błędu w sztuce ani też w żaden rozsądny sposób nie przedstawił swoich argumentów. Mój temat został "zalany" dziecinnym spamem. Cóż mam myśleć o poziomie tego forum skoro nawet moderator, zamiast pilnować porządku wstawia idiotyczne obrazki ? Próbowano mnie tutaj obrazić, zniżyć do swojego poziomu, sprowokować do agresywnej w przekazie odpowiedzi która byłaby odpowiedzią na zaczepki. Macie tutaj kółeczko wzajemnej adoracji, które bazuje na szyderczym poczuciu humoru . Spotkało mnie to ( oraz wielu innych ) nie pierwszy raz . Internet jest idealnym miejscem do tego typu zachowań.(…)Tutaj pasuje sławny cytat z Lema. W swojej ignorancji wyrażacie wyłącznie subiektywne i nie merytoryczne sądy o muzyce mojego zespołu, sugerując że powinienem przyjąć Waszą krytykę i się do niej zastosować . To akurat rozśmieszyło mnie do łez. Jednak wyrażacie je obraźliwymi słowami. Posuwacie się także stanowczo za daleko, komentując poza muzyczne aspekty mojej osoby oraz osób mi bliskich. W rzeczywistym świecie ponosi się odpowiedzialność za wyrażone sądy i opinie. Za obraźliwe treści jest się pociągniętym do odpowiedzialności karnej lub dostaje się po prostu po ryju, w zależności od kontekstu i wagi zdarzenia. Cóż zastaję tutaj? Wielką niewiadomą . Jak zasugerował ktoś w jednym z wpisów , cytuję –„ przychodzisz na forum i pytasz jakis pizdoklesow co waza po 63kg i szczyca sie sluchaniem mega muzy”- koniec cytatu, mogę równie dobrze rozmawiać z nastoletnimi zaczątkami ludzkich osobowości , jak i ze zgorzkniałymi nieudacznikami którym w życiu nie wyszło …Tego oczywiście nie wiem. "
CZĘŚĆ II - MARS (2:13 - 4:24)
"Z pozornie bezpiecznej anonimowej loży kpicie z ludzi którzy ciężko i uczciwie pracują. Dlaczego bezpiecznej z pozoru ? Każdy zostawia ślady. Świadomie lub nie. Jeśli ktoś nadal będzie chciał mnie obrażać anonimowo, niech uważnie przejrzy kilkaset swoich wpisów w sieci przez ostatnie kilka lat. I niech zastanowi się czy aby czasem nie wspomniał gdzieś kiedyś o swojej szkole, pracy . O tym gdzie mieszka, jak ma na imię jego dziewczyna czy jak się wabi jego pies. Anonimowo… Anonim kojarzy się z denuncjacją, matactwem i lękiem przed konfrontacją. I tu przysłowiowy pies pogrzebany. Jako twórca występuję w internecie jako ja sam. Podpisany z imienia i nazwiska. Każdy kto poddaje ocenie innych swoją pracę ,wystawia się świadomie na krytykę. Ja jestem na nią przygotowany. Nie wstawiam byle gówna, tylko efekt ciężkiej, długiej i mozolnej pracy z której jestem dumny. Mam też odpowiedni dystans do samego siebie. Ponieważ jednak jestem człowiekiem nie uznającym głupoty i niekompetencji bardzo irytują mnie niemerytoryczne komentarze, obraźliwe wpisy czy inne przejawy złośliwości. Problem zaczyna się wtedy gdy jakiś "xxx" czy "yyy" dopuszcza się personalnych ataków. Naprawdę niebezpiecznie zaczyna się robić wtedy gdy jakiś "xxx" czy "yyy" rozmawia na czacie z Waszym kilkuletnim dzieckiem. "
CZĘŚĆ III - PLANETA X (4:24 - 5:57)
"Nie jest ono w stanie zweryfikować czy jest to inne nieśmiałe dziecko, czy może dorosły osobnik o złych intencjach... Więc jeśli macie małe dzieci zastanówcie się czy to co Wy uznajecie za wspaniała zabawę nie odbije się Wam w przyszłości czkawką ! Czego nikomu oczywiście nie życzę . Wracając do mojej osoby. Nie mam złudzeń że zaczniecie się nagle zachowywać na poziomie. Wiem że nie sposób "wygrać" grając na "waszym' podwórku i na Waszych zasadach. Prawdopodobnie kilku z Was to całkiem inteligentni ludzie sądząc po przeczytaniu kilku innych wpisów w innych tematach. Lecz widocznie macie jakieś problemy ze sobą skoro bawicie się w tej piaskownicy... To Wasza sprawa. Jeśli chodzi o mnie. Nie mam czasu i ochoty by rozważać czy rozmawiam z mitomanem czy z idiotą . Jeśli ktoś chce ze mną porozmawiać w sieci, odpowiedzieć na moje posty czy poddać ocenie moją pracę, to proszę się grzecznie przedstawić tak bym mógł zweryfikować interlokutora. Jeśli zaś tego się nie doczekam będąc atakowanym, będę domniemywał że mam do czynienia z zawistnym, maluczkim , niespełnionym miernotą, który boi się odsłonić przyłbicę z obawy przed ośmieszeniem ! Tomasz"
Przez wiele lat wchodziłem w tę rolę, grałem w „typową” męsko-damską grę pozorów budowania tożsamości w kontrze do płci przeciwnej (dzisiaj bym zapytał: czyli jakiej? Bo absolutnie nie ma mojej zgody na to, że płeć kobieca jest przeciwieństwem męskiej. Raczej jej uzupełnieniem w palecie innych płci kulturowych). Dzisiaj gwiżdżę na normy męskości, przełamuję stereotypy dotyczące płci jak opłatki i sprzeniewierzam się męskim cnotom z uśmiechem na twarzy. Dekonstruuję kulturowy wizerunek mężczyzny z lekkością przekładania klocków. Odmawiam realizacji społecznych oczekiwań (do mnie jako mężczyzny) z łatwością odrzucenia propozycji przyjęcia ulotki. Demontuję patriarchalną ramę wychowania zupełnie jakbym rozkładał konstrukcję z kasztanów i zapałek.
Czyli, że depiluje nogi?
I nosi rajstopy.
A to obrzydliwy zwyrodnialec. Wysylalbym takich na terapie, gdzies na prowincje. Wyrzucaliby skurwiele gnoj spod zywiola, oporzadzaliby swinie, czyscili krowy i doili konie. Ubabrani zwierzecym lajnem od stop po uszy, od rana do wieczora, nawet przez moment nie sniliby wsadzania kuski nie w ta dziure, o gorszych dewiacjach nie wspominajac. Na wymyslanie takich glupot tez nie mieliby czasu, wszak takie rzeczy rodza sie tylko w czerepach pokurwiencow, ktorzy nigdy nie skalali sie uczciwa praca.
A to obrzydliwy zwyrodnialec. Wysylalbym takich na terapie, gdzies na prowincje. Wyrzucaliby skurwiele gnoj spod zywiola, oporzadzaliby swinie, czyscili krowy i doili konie. Ubabrani zwierzecym lajnem od stop po uszy, od rana do wieczora, nawet przez moment nie sniliby wsadzania kuski nie w ta dziure, o gorszych dewiacjach nie wspominajac. Na wymyslanie takich glupot tez nie mieliby czasu, wszak takie rzeczy rodza sie tylko w czerepach pokurwiencow, ktorzy nigdy nie skalali sie uczciwa praca.


http://wyborcza.pl/1,134642,16119754,Platek__Ludzie_nie_dadza_sie_robic_w_konia.html
Parytety wyborcze i "suwak" spowodują, że ludzie będą mieli lepszy seks, bo nauczy to ich partnerstwa...
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/lista-zydow-w-polsce-zniewolonej-2013-11
Ło ja pierdziele, co to je?
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/lista-zydow-w-polsce-zniewolonej-2013-11
Pochwal sie lepiej notka na swoj temat, polonofobiczny zbrodniarzu i krawcu...
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/lista-zydow-w-polsce-zniewolonej-2013-11
Pochwal sie lepiej notka na swoj temat, polonofobiczny zbrodniarzu i krawcu...
https://www.facebook.com/bartosz.michalewski
Druga sprawa-ile z tych 24 % faktycznie popiera Tuska i jego ekipę a ile po prostu boi się dojścia do władzy ludzi którzy powinni siedzieć w kaftanach bezpieczeńśtwa?
ja np Polityką interesuje się tylko dzięki Pisowi - jedyne na czym mi zależy to aby nie doszli do władzy, nie ma partii którą bym popierał. Dla mnie Tusk może nawet zgwałcić kozę przed sejmem a i tak wiem że narobi Polsce mniej szkody niż Kaczyński z Macierewiczem.
Ludzi myślących jak ja jest mnóstwo, dlatego tak długo jak będzie groził nam wieczny koniobójca z psychopatycznym Antkiem poparcie dla PO będzie duże, i w jakimś sensie ta partia będzie bezkarna, co pokazuje ten sondaż-trudno o większy cios dla partii niż to co się stało ostatnio a i tak straty są niewielkie, szybko je odrobią.
Tylko to nie jest "lot w kosmos" tylko powszechne myślenie ludzkie.
Czyli loty w kosmos są bardziej powszechne niż myślałem. Masakra.
No bez kitu. Ja to juz w ogole prawie z nikim nie rozmawiam na tematy inne niz co tam jak tam, bo na powazniejsze po prostu sie nie da. Wszystkie lajdaki wierza w jakies gusla i zabobony, darmowe im sie sni.
Moja przyszła teściowa do mojej wybranki: ALE TY WIESZ, ŻE KORWIN OBRAŻA KOBIETY !!!11!!1one1
Ale głupia. Przecież on GWAŁCI.
http://www.youtube.com/watch?v=YtzdGswWHCo#t=103&hd=1



oraz
dnia Śro 01:33, 09 Lipiec 2014, w całości zmieniany 2 razy
Wykorzystałeś nosala - instant?
Żuj przekleił Kobaiana, to dostał bana.
A co to za forum tak w ogóle?
forum.mp3store.pl, gdyby zrobić wjazd na audiohobby, audiostereo i resztę to byśmy mieli całą Biblię forum.
Dostałem bana za porównanie Marilionu do Pałlo Koeljo, napisanie, że fanami Marilion są albo nosale albo typowe dinozaury co walą pod wszystko co jest niby progresywne i za Kobaianową pastę o tym, że sztuka jest obiektywna i w sumie to było łagodniejsze niż ten post, bo się pilnowałem, żeby nie pisać niektórych rzeczy, ale 1 post, 1 zaoranie, 1 ban he he.
Tamto forum nie wygląda na zbyt interesujące. Nie bardzo wiem po co tam pisać. I to jeszcze o Marillionie 
Bo Filas płakał, że nie umie ich ostatecznie zaorać.
Ale po co chcecie ich zaorywać? Siedzą sobie jacyś studenci polibudy, słuchają sobie swojej muzyki, co Was to obchodzi? Tacy ludzie nigdy nie będą słuchali niczego lepszego niż Coma, Marillion i System Dałna, więc po co się ich czepiać?
Filas się tam, jak czytam, dziwuje dlaczego na byle próby rozmawiania na temat goście reagują obronnie, a prawda jest taka, że dla nich muzyka jest takim samym tematem do dyskusji, jak dla mnie światło w lodówce. Wchodząc na takie fora i przepisując wywody Kobaiana na temat obiektywnych walorów w sztuce oracie sami siebie.
Więcej sensu miałoby wyszukiwanie takich miejsc, pisanie czegoś kontrowersyjnego, ale i rzeczowego i odsyłanie tutaj z nadzieją, że studenci polibudy zrażą się do nas zanim nas ujrzą i nie będą zawracali sobie, ani nam głowy, a zajrzy ktoś sensowny.
dnia Śro 14:38, 09 Lipiec 2014, w całości zmieniany 1 raz
Tylko, że to z grubsza jest siedlisko ludzi, którzy bardziej od nas prawdopodobnie mają w sobie odczucie obcowania z muzyką na wysokim poziomie i bycia melomanami, z czym się zgodzić zupełnie nie mogę, a są gotowi popełniać naprawdę ciekawe stwierdzenia. Sprzęt grający raczej słabo może istnieć bez materiału do odsłuchu, więc czasem sobie zerkam do sekcji z muzyką i widzę, że oni naprawdę poza płytami testowymi słyszeli chyba kilkanaście minut materiału muzycznego...
Zresztą to nie ja cytowałem Kobaiana
dnia Śro 15:47, 09 Lipiec 2014, w całości zmieniany 2 razy
Ehhh... zaciął się pan jak dupa szkłem, po co i po co, a po gówno he he... nie no, ale poważnie po prostu mi się nudziło, a ja lubię pisać różne rzeczy, więc z nudów napisałem sobie kilkanaście zdań własnych i kilkanaście zdań z Kobaiana. A poza tym lubię wkurwiać różnego typu cebulaczków, a oni tam się nieźle wnerwili.
a oni tam się nieźle wnerwili.
Poka.
Gdzieś jeszcze tak robiłeś?
Owszem, wrażliwość neoprogresyfiarzy generalnie przypomina mi wrażliwość miłośników Coelho. Natomiast muszę powiedzieć, że Marillion nie wydaje mi się najlepszym przykładem na to, aby wyjaśnić, co mam tu na myśli. Przede wszystkim wydaje mi się, że jednak tych pseudo-egzystencjalnych uniesień jest tu trochę mniej niż przeciętnie w tym gatunku. Po drugie, jest tu sporo zwykłego przebojowego rocka, na całkiem przyzwoitym z resztą poziomie i naprawdę niezły wokal. Dla mnie szkodnictwo Marillion nie polega na paolocoelhizmie, ile na tym, że w gruncie rzeczy pop-rockowy zespół stał się twarzą progresu, na równi z Floydami, Generatorami czy Crimsonami i przez to wpłynął znacząco na obniżenie lotów i aspiracji zespołów progresywnych.
Paolocoelhizm natomiast to dla mnie przede wszystkim takie tuzy, jak Pendragon, IQ, *Zespół ten jest tak potworny, że jego nazwa została ocenzurowana*, czy Collage. Czyli zespoły uprawiające głównie pretensjonalne męczenie buły a nie mariaże z popem.
Paolocoelhizm natomiast to dla mnie przede wszystkim takie tuzy, jak Pendragon, IQ, *Zespół ten jest tak potworny, że jego nazwa została ocenzurowana*, czy Collage. Czyli zespoły uprawiające głównie pretensjonalne męczenie buły a nie mariaże z popem.
IQ na początku kariery byli naprawdę przeciętnym zespołem progowym. Żaden "paolocoelhizm", po prostu prog z ligi okręgowej. Collage to byłby niemal znośny zespół gdyby nie tragikomiczny wokal . Oba zespoły stanowczo wybijają się na tle Riversajt i Pędragon.
Tak naprawdę ta pierwsza, klasyczna fala neo proga, mniej więcej z pierwszej połowy lat 80' to nie jest taka znowu zła muzyka. Pewnie nie miałbym ochoty siedzieć i słuchać któregokolwiek z tych zespołów, ale IQ, Marillion, Pallas, czy Twelfth Night to były w tamtych latach kapele co najmniej znośne. Koszmar zaczął się później - w latach 90' ten niezbyt ciekawy nurt zamienił się w upiorną breję, którą jest dzisiaj. Zresztą, jak znam życie to pewnie druga fala neo-proga i tak była znacznie lepsza niż kolejne (w sumie Arena to nie taki zły zespół, kiedyś naprawdę ich lubiłem), więc wydaje mi się, że pisanie tego wszystkiego, co ma się ochotę napisać o którejkolwiek z nowych płyt progresyfnych, lansowanych przez cały prog rockowy internet, jako opis twórczości Marillionu z Fishem to jednak pewna przesada.
Jak będę trzeźwy to się odniosę, ale od wczoraj piję, więc teraz nawet w klawisze dobrze nie trafiam, udawać artystę czasem trzeba.
IQ na początku kariery byli naprawdę przeciętnym zespołem progowym. Żaden "paolocoelhizm", po prostu prog z ligi okręgowej. Collage to byłby niemal znośny zespół gdyby nie tragikomiczny wokal . Oba zespoły stanowczo wybijają się na tle Riversajt i Pędragon. O ile w wypadku IQ może i moje stanowisko wymaga rewizji, to Collage akurat wydaje mi się jak najbardziej kwintesencją "paolocoelhizmu". Zjawisko to polega, jak dla mnie, na tworzeniu przydługich utworów serwujących specyficzną mieszankę patosu, "bólu egzystencjalnego" wymieszaną ze środkami stylistycznymi charakterystycznymi po części dla trzeciorzędnego proga, a po części dla drugorzędnego popu. Ta właśnie mieszanka powoduje ludzie o umysłowości egzaltowanych nastolatek piszących miłosne wierszydła do swojego sekretnego pamiętnika, uznają muzykę neoprogresywną za ambitną, wyróżniającą się na tle zwykłego popu itd. To wszystko jest w muzyce Collage obecne, a objawia się właśnie w wokalnej ekspresji Amiriana i w tekstach, które wyśpiewuje. Co nie zmienia faktu, że Collage ma akurat pewne walory, dzięki którym ich muzyka jest w istocie lepsza od Pendragonów czy Rivershitów. Moja uwaga o "paolocolheizmie" miała jednak charakter bardziej opisowo-porządkujący niż wartościujący.
http://riversideband.pl/plforum/index.php - zabawne miejsce w sieci 
Może Żuj z Filasem tam wpadną i porobią jaja, żeby było jeszcze weselej? 
hehe pomyślimy
Jak dla mnie ich płyta z orkiestrą jest OK. Lepsza niż Load, Reload i następne. A covery Apocaliptica (wspaniała rzecz) pokazały, że utwory Metallica to właściwie klasyczne kompozycje.
Lubię to!
Skąd to?
Z komentarzy tutaj: http://www.rockmetal.pl/recenzje/metallica.i.lou.reed-lulu.html
Może nie do końca permanentny odlot, ale i tak coś, co trudno mi zrozumieć: http://muzycznaarkadia.salon24.pl/615150,myslisz-ze-traktujesz-muzyke-powaznie
Jeśli twoja córka lubi Dawida Kwiatkowskiego, to jeszcze masz czas by nakierować ją na dobre drogi muzyczne i pokazać jej równie przystojnego Kurta Cobaina, jednak w przeciwieństwie do Dawida, obdarzonego prawdziwym talentem wokalnym.
Wszystko można powiedzieć o Cobainie, ale że miał talent wokalny? Nosz kurwa...
Jeśli twoja córka lubi Dawida Kwiatkowskiego, to jeszcze masz czas by nakierować ją na dobre drogi muzyczne i pokazać jej równie przystojnego Kurta Cobaina, jednak w przeciwieństwie do Dawida, obdarzonego prawdziwym talentem wokalnym.
Wszystko można powiedzieć o Cobainie, ale że miał talent wokalny? Nosz kurwa... Nie no miał... Tak samo jak miał talent gitarzysty i kompozytora. 
Jego fenomen polega na tym, że nie umiejąc absolutnie nic, zrobił coś. I wyszło mu nawet coś więcej niż Ramones czy Sex Pistols. Coś co mogło niektórych autentycznie zainspirować i pociągnąć w dobrym kierunku. Można to nazwać jak najbardziej talentem. No ale żeby traktować to "poważnie" to naprawdę przesada...
Z ciekawości sobie sprawdziłem co tam u naszego starego kolegi Pondera i chyba troszkę odleciał: http://pondertimes.blogspot.com/2014/09/dzisiaj-nie-bedzie-o-muzyce-czyli-rzecz.html

Oczywiście, rekordy seksizmu bije pan Wiewiór(..)
He he he helmans 
Generalnie też jestem zdania, że TR to trociny, ale chyba z nieco innych powodów niż ten pedalsko lewacki lembas.
O co właściwie chodzi z tymi jego "obrzydliwie heteroseksualnymi" przytykami? Przeczytałem ten tekst pobieżnie i nie do końca rozumiem . Czy ktoś może mi wytłumaczyć o co biega?
I co to za kolo ten Ponder?
Ponder to internetowy zjeb którego w różnych miejscach tego medium orało pół forum, od Kapitana przez Filasów, Dziobaków, aż po mnie, taki kolo.
Jemu chodzi o to, że w TR zrobili ranking wokalistek biorąc pod uwagę urodę i stopień zerotyzowania wizerunku (im większy tym lepiej), z jednej strony kryteria z dupy, ale z drugiej jak patrzę na nazwiska to te panie więcej nie oferują. Nie widziałem rankingu, ale jakbym ja układał to bym tam wsadził Kate Bush i wspomniał, że wyglądała uroczo w teledyskach z lat 80' czy coś w tym stylu, no bez przesady, tak już jest. Tak samo doceniłbym bardzo umiejętność budowania wizerunku Davida Bowie gdybym robił jakiś analogiczny ranking facetów, albo właśnie autodestrukcyjno-erotyczne szaleństwo Iggy'ego Popa (Pop pojawia się w tekście), skoro to wszystko jest ważnym elementem kariery muzyka, to jak kurde o tym nie mówić. Ważnym elementem większości tych lasek są ich cycki, bo jak patrzyłem na ich muzykę to nie oferują w większości niczego, w najlepszym wypadku kiepski radiowy pop. Dziennikarze TR zrobili tutaj fuszerę na poziomie rozpoznania, ale z tego co widzę wybrane opisali "kandydatki" dość rzetelnie, no tak już jest w tej gazecie, że poza mainstream nie wychodzą. Swoją drogą jestem ciekaw jak ten ranking wyglądał, szukałem, ale nie mogłem znaleźć.
Polscy Żydzi mieli godność i honor nie podszywać się pod Polaków, tak jak to czynili i nadal czynią polscy Niemcy. Więc Romanowi Dmowskiemu stali Żydzi jak i polska szlachta solą w oku, bo był kosmopolitycznym zdrajcą słowiańskiego narodu Polski. I co po rosyjskim lokaju z Dumy, który zdradził jak generał Jaruzelski własny rodzony stan szlachecki było się spodziewać Słowianom innego? Polska się odrodziła? Nie. Polacy są Polakami? Nie. Efekt 30 srebrnych rubli posła rosyjskiej Dumy.
W porównaniu z tym, wszystkie poprzednie loty "na księżyc" przypominają loty na paralotni: http://www.fronda.pl/a/v-kolumna-putina-zajmuje-pkw-gdzie-jest-panstwo-polskie,44210.html
Jak to zobaczyłem parę godzin temu, to myślałem że padnę. Kolesie odlecieli po całości.
MUZYKA NIE DLA WSZYSTKICH
Pewnie większość z was nigdy nie słyszała o Comie. Nic dziwnego - pojawienie się ich płyty nie pociągnęło za sobą milionów autografów i koncertów na wielkich stadionach.
Dali natomiast wyraźny sygnał - "Jesteśmy i mamy na siebie pomysł". I to pomysł nie byle jaki - udało im się połączyć mocne gitary ze słyszalnymi gdzieniegdzie elementami komputerowymi, które do twórczości każdego innego rockowego zespołu kompletnie nie pasują: tam psują atmosferę, a tu - nie.
Kiedy po raz pierwszy usłyszałam w radio ich piosenkę pt. "Spadam", myślałam intensywnie: "Kiedy to się skończy". No, ale usłyszałam ich jeszcze raz i drugi, i trzeci, a kiedy dali koncert w radiowej "Trójce", prawie się zakochałam. Wokali mogłabym słuchać bez końca, a refren "Leszka Żukowskiego" (swoją drogą, niektóre ich tytuły nijak się mają do treści) ma tę właściwość, że za każdym razem, kiedy go słyszę, przechodzą mnie dreszcze.
Piszą ambitne testy, chociaż może chwilami zbyt depresyjne. Cóż, nie jest to muzyka dla fanów Dody- wysłuchanie kilku kawałków może wywołać u osób o podobnych gustach muzycznych szok, mdłości bądź zwykły niesmak. Tak, tak, też to miałam - tyle, że wszystko naraz, kiedy usłyszałam "Znak pokoju" (Dody); mniemam, iż działa to również na odwrót. A więc, jeśli macie ochotę posłuchać czegoś nowego, a nie lubicie komercyjnej pseudomuzyki, polecam Comę.
W gazetkach szkolnych ciekawe rzeczy pisują.
Ech, przypomina mi się własna gimba...dobre czasy.
Cóż, nie jest to muzyka dla fanów Dody- wysłuchanie kilku kawałków może wywołać u osób o podobnych gustach muzycznych szok, mdłości bądź zwykły niesmak. Tak, tak, też to miałam - tyle, że wszystko naraz, kiedy usłyszałam "Znak pokoju" (Dody); mniemam, iż działa to również na odwrót. A więc, jeśli macie ochotę posłuchać czegoś nowego, a nie lubicie komercyjnej pseudomuzyki, polecam Comę.
To przeświadczenie, że świat dzieli się na fanów Dody i fanów Comy jest niebywałe. Jednym z pierwszych utworów, który w wieku 10 lat samodzielnie nagrałem sobie z radia było to: https://www.youtube.com/watch?v=h-WPexVEujg
Słuchając tego wtedy też miałem wrażenie, że obcuję z czymś wyjątkowym, podobnie, jak ta fanka Comy. Ale przez myśl mi by nie przeszło, by przeciwstawiać "wspaniałą muzykę", którą odkryłem jakiemuś popularnemu kiczowi i twierdzić, że kto nie lubi tego kawałka, jest na pewno fanem Modern Talking, a może nawet i samego disco-polo. Po prostu byłem świadom istnienia różnych gatunków muzyki - choćby muzyki poważnej.
Skądinąd analogiczny mechanizm znajdziemy u fanów nowego trójkowego progresu. Albo uwielbiasz Rivers*** albo słuchaj sobie dalej Dody.
http://www.fronda.pl/a/v-kolumno-uwaga-uwaga,44484.html
Ciekawe co chcą osiągnąć tą nachalną, tępawą retoryką?
To już ustaliliśmy, dzięki red. Ziemkiewiczowi. Młody Wildstein wyczuwa nadejście tzw. IV RP i chce być jej Michnikiem. Problem w tym, że Maleszka Times nigdy przecież nie ograniczał przekazu wyłącznie do obrony ubecji. Sprawiał wrażenie normalnej gazety codziennej, która budowała również pozytywny przekaz, promowała kulturę, dołączała różne płyty i książki. Natomiast banda, która obecnie przejęła Frondę uważa, że będzie konsolidować swoich czytelników wyłącznie wokół jednego tematu - domniemanych agentów Putina. W moim przekonaniu efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
Druga hipoteza jest związana z tym, że ze względu na wiadome pochodzenie członków redakcji Frondy i Gazety Polskiej bez względu na to, jak bardzo nie lubią oni Michnika, gdy pojawi się na horyzoncie widmo narodowca, to będą oni podnosić wrzawę na jedną nutę z Oberredaktorem.
w wyniku głodu, zimna i braku pomocy zmarło 49 pacjentów Ale jeśli jest jedzenie i ogrzewanie to dlaczego z głodu i zimna zmarło już 49 pacjentów?
W komentarzu gdzieś zniknął problem braku pomocy, uszczuplenia liczby osób zatrudnionych oraz braku leków. Dzięki temu możemy już łatwo przejść do postawienia tezy, że Putin niczym Stalin głodzi Ukraińców i jak Hitler morduje pacjentów szpitali psychiatrycznych.
Zastanówmy się też, co by się działo w jakimś wielkim szpitalu psychiatrycznym, np. w podwarszawskich Tworkach, jeżeliby przestać podawać pacjentom leki i zredukować personel o ponad połowę...
|
|