Mój sposób na wykonanie żaluzji w papierowych mikromodelach
singulair.serwis |
Witam!
Przy nowym, pancernym projekcie potrzebowałem uplastycznionych żaluzji (do wersji full wypas
), a że nie byłem pewien efektu końcowego - sprawdziłem go w praktyce. Pomyślałem, że podzielę się tym sposobem przed relacją, bo do tej jeszcze sporo czasu, a może komuś się to przyda.
Być może technika jest stara i znana, ale ja się z nią nie spotkałem.
Najistotniejsze jest uzyskanie niepofalowanych żaluzji z równymi odstępami.
Tutaj nie jest to problemem.
Żaluzje wykonujemy z prostokątów, u mnie 3 x 6 mm, a "dystans" z dwóch warstw (lub więcej, zależy od gęstości żaluzji) ok. 1,5 x 6 mm. U mnie otwór z żaluzjami ma 6 mm x 8 mm. Jeśli malujemy całość to warto pomalować części oddzielnie, dystans na czarno.
Najlepiej kleić BCG, ponieważ powoli schnie i jest czas by spokojnie, równo je poustawiać. Kleimy na przemian żaluzja, dystans, żaluzja dystans...ale take by stworzyły schody.
Doklejamy ścianki lub pudełko. Montujemy do płyty pancerza.
I to tyle.
Czy warte zachodu oceńcie sami. Ja myślę, że do małych skal jest ok 

Pozdrawiam.
Proste i łatwe do wykonania. Zapewne wypróbuję i to chyba nie tylko w kartonach. Dzięki za pomysł. Ja się z nim jeszcze nie spotkałem.
Pozdrawiam.
Tomek 