ďťż

Po 7 czerwca 2009 roku bez nowego planu zagospodarowania nie jest możliwa zmiana kwalifikacji działek z rolnych na budowlane, na terenie całe gminy!
Urząd Gminy Mełgiew zmuszony jest do sporządzenia nowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Gminy.
Plan ten jest niezbędny do zmiany statusu działek z rolnych na budowlane, podziału i wydzieleniu działek budowlanych, oraz do uzyskania pozwolenia na budowę- a więc do dalszego rozwoju gminy.
Żadna wieś poza Krępcem NIE zostanie objęta nowym planem ze względu( jak twierdzi pan Sekretarz Mateńko) na rzekomo małą ilość wniosków!
Planem zostanie objęty jedynie Krępiec!, oraz teren lotniska.
Jeśli stanie się jak chce Urząd Gminy- ceny działek w Krępcu pójdą w górę ze względu na deficyt działek budowlanych.
Kto na tym skorzysta - łatwo zgadnąć!
Jeśli ktoś jest zainteresowany zmianą sytuacji proszę złożyć wniosek w sekretariacie Urzędu Gminy do 14 stycznia 2010.
Wzór wniosku i opłaty w biuletynie informacji publicznej Gminy Mełgiew.
Rada gminy odbędzie się 14 stycznia stycznia!



Ostatnio ukazała się grudniowa gazeta Gminy Mełgiew i nie było żadnej informacji na ten temat. Sądzę, że po prostu niektórym osobom jest to nie na rękę. Nie wierzę, że w innych miejscowościach gminy Mełgiew ludzie nie chcą się budować ani sprzedawać działek. Znam nawet kilka osób, które chciałyby wybudować dom na terenie innej miejscowości niż Krępiec, jednak w gminie usłyszały, iż jest to niemożliwe i już, koniec i kropka. To jest właśnie pomoc ze strony naszej gminy. Trzeba jeszcze się przebijać przez dodatkowe przeciwności losu. Taką sprawą powinna się zająć jakaś gazeta, żeby to nagłośnić i aby zakończyć tę paranoję.

Wnioski można składać w Kancelarii na parterze, a nie jak napisałam w sekretariacie.
Wybory blisko - Milusińskim nagle zaczęło zależeć na elektoracie- stąd te drogi i chodniki w 2009r.
W Starostwie Powiatowym twierdzą, że taka sytuacja jest co 4 lata - pan Wójt nagle zaczyna coś robić przed wyborami...a prości ludzie znowu dają się nabierać.
A z działkami jest i będzie problem do końca rządów Motyla- bo im się naraził.
Poszli mu na rękę z przekształcaniem działek rolnych, spisali dokumenty, a hrabiemu nie chciało się nawet podpisać i odesłać!!! No to wypieli się na niego - a wszyscy teraz cierpią...Przekształceń nie będzie i koniec!
Ludzie z tym do sądu poszli- sąd przychylił się do stanowiska Starostwa- ma być nowy Plan- no to robią plan, ha, ha dla siebie i swoich rodzinek...
Reszta z ręką w nocniku.
Jeśli będzie dużo szumu wokół sprawy planu zagospodarowania- to może znajdą się środki?
A gazetka też będzie, i może telewizja nawet?
Zobaczymy....

Witam

Czy coś drgnęło w sprawie planu zagospodarowania w Gminie Mełgiew?



O ile mi wiadomo NIC!
Przysłali pismo z info -że działki (chodziło konkretnie o Jacków) nie są przewidziane do przekształcenia- ale o nowym planie...ni hu hu...
Oj! Niedobrze- ludziska nie mają gdzie budować- ceny działek zwariowały...
Pan Super Wójt -rączka na rączkę -nóżka na nóżkę...czyli jak zwykle!
Jak coś drgnie - powiem na forum.

Nie jestem ekspertem w sprawach administracyjnych, ale skoro mowa o Krępcu, powstawaniu nowych osiedli i pozwoleniach na budowę - zastanawia mnie jedna rzecz. W ubiegłym tygodniu odbyła się msza w Krępcu - przy masowym grobie. W lesie tym, wcale nie tak dawno (prawie 70 lat temu) Niemcy wymordowali ponad 30 tys więźniów Majdanka. Dla mnie szokujące jest to, że - jak gdyby nigdy nic - powstaje tu dzielnica domków i willi. Nie wiem, czy ludzie są aż tak bezuczuciowi, czy nie wiedzą o tym co tam się stało? Gdzie są władze, które powinny w szczególności dbać o takie miejsca.
Nie wiem co na to prawo, ale nie zapominajmy, że jesteśmy ludźmi...

Dla porównania: na Liście Katyńskiej widnieje ponad 20tys nazwisk! W lesie w Krępcu wymordowano ponad 30 tys ludzi!!!

Będę obcesowa, ale prawda jest taka że władze generalnie mają to w d...pie!
Co im tam jakieś groby w Krępcu- grunt ze wójt i jego gromada mają tam ziemię którą można pohandlować. OOO! a cena pójdzie w górę jeśli sobie zrobią plan tylko dla Krępca!
Zresztą termin "Władze" jest tu nie na miejscu- banda pierników bez kultury osobistej i wykształcenia...lecąca po "starych" układach.
Kto był w Gminie coś załatwiać- wie że lekko nie jest...
Jakim cudem Motyl za każdym razem wygrywa wybory?
Mieszkam tu od 8 lat i sie bardzo dziwię- ludzie go po prosty nie cierpią- a i tak na niego głosują?
Prawie nie ma człowieka w Jackowie który nie miałby z nim konfliktu...
A i w Minkowicach nie lepiej, i jego ulubiony elektorat w Krępcu też coś pluje na niego ostatnio!
Jak on wygra teraz wybory to nie będzie cud...to będzie duuuża machloja...

rozumiem niechęć do Wójta, aczkolwiek sprawa podziału działek, ich przeznaczenia w gminie nadal nie jest do końca czytelna i zrozumiała. Jest kilka działek w Gminie-Podzamcze, Mełgiew, Trzeszkowice czy Trzeciaków które są dobrymi działkami pod zabudowę i zastanawia mnie, czy będzie możliwe postawienie tam domu.

Nic bez planu.
Chyba że działka jest przekształcona i widnieje da planach jako działka budowlana
W tej chwili nie ma żadnej możliwości przekwalifikowania działki z rolnej na budowlaną. Jeśli na starym planie teren jest określony jako rolny- starostwo w Świdniku trzyma się planów. Żadnego podciągania pod zabudowę istniejącą, żadnego "lustrzanego odbicia" na drugą stronę drogi...
Stanowisko inspektoratu budowlanego jest w tej chwili nieugięte- wójt musi zainwestować w plany zagospodarowania dla gminy. Miał na to kilka lat, więc już nie chcą iść na rękę gminie.
Jeśli nawet gmina przekształca działkę(pomimo tego że jest to w tej chwili niezgodna z przepisami- ale były takie przypadki że Pan Inspektor w gminie wydawał znajomym odpowiednie dokumenty aby mogli sprzedać działki)
- Starostwo nie wyda pozwolenia na budowę.
Proszę się nie dać nabrać!
Trzeba czekać i liczyć na zmianę wójta.

A jeżeli dana działka posiada wydane warunki zabudowy np w 2008 roku, to co wówczas?

Jest działką budowlaną.
Ale...jeśli po wydaniu warunków zabudowy była dzielona lub inaczej przekształcana(np wydzielana droga) -warunki muszą być wydane jeszcze raz.
No z właśnie nie mogą.
Zresztą- z wydanymi warunkami zabudowy trzeba się udać do starostwa powiatowego. Każdy przypadek jest w zasadzie traktowany inaczej i zapytałabym w inspektoracie jak będą traktowali warunki wydane na ten konkretny teren. Jeśli planowany jest zakup takiego terenu pod budowę- Zapytanie i odpowiedź tylko na piśmie- bo na gębę to wiadomo!

Witam

Czy w związku z licznymi protestami Mieszkańców co do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego coś się zmieniło? Słyszałem, ze jest sporo wniosków w Gminie o możliwość budowy domu w sąsiedztwie torów kolejowych - jakieś przepisy ponoć uniemożliwiały postawienie domku, ale coś się miało zmienić w tej sprawie.

Nie znam zmian przepisów dotyczących budowy obok torów.
Plan niby ma powstać- ale tak do końca nie wiadomo co obejmie. Na pewno tereny gminy przeznaczone pod lotnisko, na pewno część, lub cały teren Krępca:) co do reszty nie wiem. Ja w każdym razie po złożeniu wniosku żadnych konkretnych informacji nie otrzymałam. Ostatnie moje wizyty w UG też zakończyły się fiaskiem- Pan który się tym zajmuje albo jest na zwolnieniu, albo wychodzi w ważnej sprawie widząc Petenta! Nikt inny informacji też nie udziela. Gmina ma bardzo niewielkie środki na takie inwestycje jak Plan Zagospodarowania Przestrzennego, więc na zmiany długo trzeba czekać.

Słyszałem również o założonych sprawach sądowych przez inwestorów indywidualnych, którzy nabyli grunty z przeznaczeniem pod zabudowę jednorodzinną, ale Gmina zmieniła zdanie i nie wydała warunków zabudowy.

Gmina wydała warunki zabudowy, na piśmie, z pieczątkami, podpisami- niezgodne z prawem!
Inwestor został wprowadzony w błąd przez sprzedającego za pośrednictwem niekompetentnego Urzędnika Gminy. Nie podam nazwiska urzędnika, bo nie wiem czy mogę- nie jestem anonimowa- ale łatwo zgadnąć kto wydaje takie zaświadczenia.
Inwestor chciał budować na kupionej działce budowlanej -Starostwo nie wydało pozwolenia na budowę, bo działka ma niezgodne z Planem Zagospodarowania przeznaczenie.
Inwestor przepłacił kilkukrotnie- dochodzi swoich praw w sądzie. Na razie jest to sprawa z powództwa cywilnego. Co dalej nie mam informacji.....Ale wiem że będzie dalszy ciąg. Inwestorowi się nie spieszy.

dlaczego przepłacił? Przecież cena transakcyjna nie była chyba uwarunkowana przepisami o zagospodarowaniu przestrzennym.
Kupujący nie wiedział, w co sie pakuje?
Może czegoś nie chwytam - pls o więcej info.

Kupił działkę jako budowlaną. Miała wydane ważne warunki zabudowy- pod zabudowę jednorodzinną. Dokumenty były urzędowe, notariusz sprawdził, wszystko się zgadzało. Po kupieniu działki i zgłoszeniu się z wszystkimi dokumentami do Starostwa - okazało się że to co dla Gminy jest działką budowlaną, dla Starostwa jest tylko działką rolną. Stare układy dotyczące przekształcania działek przestały w międzyczasie obowiązywać, zgodnie z decyzją sądu(pisałam o tym w pierwszym poście i w innych postach również). Liczy się tylko to co jest na aktualnym Planie Zagospodarowania. Urzędnik w gminie zapomniał zapoznać się z odpowiednim dokumentem który leżał na jego biurku- poświadczył nieprawdę. Jaka jest u nas średnia cena za 10 arów pola ornego? Chyba troszeczkę nieporównywalna do 7-8 tys za działkę budowlaną?

No to urzędnik powinien odpowiadać za to prawnie bo co innego jest popełnić błąd a co innego mieć olewkowy stosunek do petenta i prawa.
On przecież dostaje pensje między innymi za to żeby być na bieżąco z prawem które jak wiadomo co jakiś czas się zmienia.

duke - pensja Pana od budownictwa, co wydaje takie dokumenty jest zapewne 10 % tego, co otrzymuje jako "kierownik budowy" od naiwnycfh inwestoró, którzy uważają, że jak wezmą "Człowieka z Gminy", to wszystko pójdzie jak z płatka...

Wspomniany inwestor ma dosyć duże pole manewru. Oprócz powództwa cywilnego urzędnik podlega przepisom o odpowiedzialności karnej urzędników. Istnieje przepis o niedopełnieniu obowiązków służbowych lub przekroczeniu uprawnień działając na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Tylko czy urzędnicy z naszej gminy kiedykolwiek "bekną" za swoje postępowanie, tego nie jestem pewna..

Gdyby zapadł choć jeden prawomocny wyrok na niekompetencję urzędniczą, to wówczas urząd byłby przyjazny interesantom.

Najważniejsze to próbować. Mam nadzieję, że niedługo stanie się normą, że urzędnik odpowiada za decyzje wydane w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

Polska powoli normalnieje pod tym względem jeszcze pare lat temu każdy urzędnik US interpretował prawo według swojego widzimisię teraz mają już odgórnie określoną interpretację. Przyjdzie czas to wezmą się za urzędników "niższego" szczebla.

Polska normalnieje, ale układy zostają. Przekazywane pokoleniowo, co prowadzi do powstawania kolejnych nadużyć przywilejów władzy.
I tak się zastanawiam czasami, czy ja byłbym inny, niż obecnie rządzący - czy to czasem nie leży w naszej mentalności - jak inni u żłoba - to ja muszę narzekać i wytykać palcami.
jak ja u żłoba - to wszystko jest ok.

Chyba prawdziwe stwierdzenie, bo w oczy aż kole...

Nie no ja jestem optymistą pod tym względem i myśle ,że urzędnicy zmienia swoje przyzwyczajenia rodem z ubiegłego wieku. Ludzie już nie są tak jak kiedyś nazwijmy to "niedoinformowani" , świat idzie do przodu i ludzie znają swoje prawa. Pani Krysia czy inny pan Gienio już nie mogą tak łatwo powiedzieć "nie bo nie" muszą się liczyć z tym ,że trafią na osobę wykształconą która nie da sobą pomiatać urzędnikowi z wykształceniem mocno wątpliwym.




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Nowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego- tylko dla Kępca?
singulair.serwis