|
Obsada stanowisk w UG ( wydzielone z tematu "Pleban i s
singulair.serwis |
Może, gdyby byli z nami , mówili nam jak żyć . Może wtedy jeden z drugim nie załatwiał by córce posady kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej w Mełgwi . Może wtedy jedna z drugą nie załatwiałaby synusiowi stanowiska zastępcy wójta . Bo gdyby mówili to może kochający ojciec , kochająca matka stukneliby się lekko w czółko i pomyśleliby dwa razy .....
Zaczęliście o plebanie, a teraz już o obsadzie w O.P. S.? A swoją droga nie dziwię się, że rodzic mając możliwość ,, wsadza ,, swoje dziecko na stołek. A komu ma załatwić, jak nie własnemu dziecku?! Tak było i tak będzie!
Brawo - Hanko. Idziesz w dobrym kierunku. A później nie zdziw się, jak wprowadzą dziedziczność stanowisk, a następnym krokiem będzie: NIEWOLNICTWO!
I tak ludzie są niewolnikami w spółkach z zagranicznym kapitałem! Tyrać, nie dyskutować.Pan Szef zapłaci ile chce i jak mu przyjdzie ochota! Poki co - ,,róbta co chceta! ,,. Wszak mamy wolność!!!
O ,, kochającym ojcu i kochającej matce " to był przykład , że nauki naszych księży idą w las . Bo nawet ci co są blisko i często uczeni jakoś nie biorą sobie tego do siebie . A są ludzie , którzy naprawdę kochają swoje dzieci i nigdy w życiu nie zrobiliby czegoś takiego . W niektórych z nas jest jeszcze trochę moralnych zasad.
Nie popieram takiej metody,, obsadzania ,, stanowisk, ale tak się działo, dzieje i chyba jeszcze długo dziać będzie! Przykład idzie z góry, gdzie kupę ,, kolesiów ,, wspiera się wzajemnie i załatwia ,, posadki ,,. Gdy takie metody nie będą ustawowo karane, będziemy mieli taką rzeczywistość!
A kto ma być kierownikiem O. P. S. bo z tego co wiem pani Maria odeszła na emeryturę?
Wszyscy już wiedzą, dowiesz się i Ty!
Ponoć córa radnego powiatu a zarazem organisty mełgiewskiego, tak baby w maglu gadają he he.
Nie wszystko co nie jest karane musi być dozwolone.Kodeksy się zmieniają . Od paru tysięcy lat życie naszych przodków ,naszych dziadków , naszych rodziców, teraz nas trzymał w kupie kodeks moralny. Na obydwa ( nie zapominajmy o ,,zastępcy wójta") stanowiska były konkursy . Jak w mordę, wygrali ci co mieli wygrać . Najlepsi z najlepszych . Ich rodzice pewnie nie pomyśleli , że mogą w ten sposób skrzywdzić swoje dzieci . Mało . Te dzieci nie pomyślały , że mogą zostać skrzywdzone . No jak skrzywdzone ? Takie fajne stanowiska , taka kasa , sąsiedzi zazdroszczą , znajomi zazdroszczą . Jeśli młodzi ludzie idą na coś takiego , oni na pewno nie pomyślą , że dzieje im się jakaś krzywda. Szkoda tylko , że takie ,,ktoś " będzie decydować o naszym życiu.
I tak dobrze ,że nie generują dodatkowych stanowisk dla "swoich" bo i takie przypadki świat widział.
A ja to bym chciał teściową do UG wsadzić - jakaś kara musi być dla nich 
Jak teściowa niema protekcji któregoś dotychczasowego urzędnika to czarno to widzę, może jeszcze jak by przyszła na praktyki to a nuż by udało się jakieś stanowisko ukręcić. Tylko powiedz teściowej żeby studiowała jakiś kierunek hm... np. Towaroznawstwo wtedy na pewno dostanie ciepłą posadkę.
|
|