ďťż

Witam.
Ponieważ praca z Niną dawała mi dużo satysfakcji, postanowiłem wzbogacić kolekcje o druga karawelę Kolumba. Ten modelik także został pomniejszony i obecnie jego kadłub mierzy ok. 6,5 cm.
Na razie podkleiłem wręgi i czekam na wyschnięcie

Pozdrawiam


No to się rozsiadam i paczym
Na papermodels pisałeś, że Nina była w skali 1:300. czy Pinta (BTW ładna nazwa, od razu kojarzy mi się z ) będzie też w tej skali i jaka była skala oryginału?
Z obliczeniem skali jest problem. jeśli przyjąć, że Pinta miała około 20 m, to po przeliczeniu wychodzi ok. 1:300, jeśli zaś maiła około 25 m to skala w przybliżeniu 1:380. Podobne dylematy z obliczaniem miałem miałem przy Ninie.
wydawnictwo nie podaje skali. Kadłub modelu miałby ok 24cm co zależnie od założenia wielkości oryginału dawałoby skalę pomiędzy 1:85 a 1:100.

tymczasem szkielet złożony na sucho

Pozdrawiam
Kibicujem


Maleństwo
Z jednej z relacji z budowy Pinty ściągnąłem pomysł na pokazanie zawartości ładowni. Wyciąłem w szkielecie otwór umieściłem w nim skrzyneczkę i przykryłem pokładem. Wydawało mi się to znośne.

Potem poukładałem w środku trochę rozmaitości, które w zarysach maja przypominać beczki i skrzynie:

W sumie niewiele widać, ale wiem, że jest

Jeszcze tylko obudowa luku, ale to trochę później.
Teraz pora na poszycie kadłuba.
Pozdrawiam

(...) Potem poukładałem w środku trochę rozmaitości, które w zarysach maja przypominać beczki i skrzynie(...)

Nanotechnologia

(...) Potem poukładałem w środku trochę rozmaitości, które w zarysach maja przypominać beczki i skrzynie(...)

Nanotechnologia
Yhy, szczury będa miały gdzie buszować!
Trzeba się będzie postarać o kota.

Trzeba się będzie postarać o kota.

Chyba się Mod z tutejszą Modową dogadają w tym temacie
Może się dogadają...
w międzyczasie sklejam:


Pozdrawiam
Jest i poszycie burt

oraz pętle do zamocowania want, przy Ninie miałem z tym kłopoty

Pozdrawiam
No to pora wznowić prace:

Pozdrawiam
Witam
Ładniutkie.. A będzie to maleństwo malowane? retuszowane ? Bo te białe krawędzie to takie jakieś nie teges.
Pozdrawiam
No to chowam kolejne piwo do lodówki
Przybyło trochę bałaganu na pokładzie

Trzeba będzie uporządkować. A więc po kolei: przygotowanie:

i przymiarki na sucho na pokładzie:

Co do retuszu, to część tych krawędzi zostanie pod relingiem.
Pozdrawiam
od prawej: materiał - patyczki, wykałaczki etc., dalej półprodukt na rejki i coś co ma w przyszłości być masztami

Pozdrawiam
Z półproduktów już powstały: bukszpryt, fokmaszt z reją, grotmaszt z reją, bezanmaszt i rejka oraz wystrzał:

Jeszcze trochę zanim będą gotowe do stawiania.
Pozdrawiam
Paczym, paczym
prace nad omasztowaniem trwają:

Także na pokładzie coś się dzieje: lina kotwiczna na kabestanie i ławy tarlepowe


spróbujmy przemieszczać się w pionie

pod pokładem niewiele można zobaczyć:

podobnie z przodu:


Pozdrawiam
Witam
Wow.. i maleńkie i śliczne:)... Uczyłem sie na kartonach więc trochę sentymentu pozostało. Szkoda że nie wykorzystałeś barwionego kartonu, ale i tak
Pozdrawiam
Po części już był wykorzystywany (schodnia i ławy tarlepowe). Zamierzam go także użyć do relingów.
Pięknie.
Jak patrzę na na Twoją pracę to nachodzi mnie chęć wydłubania czegoś z żaglami.
Powstaje reling dziobnicy (karton barwiony w masie - jakoś łatwiej przerysować części niż bawić się z retuszem)

Pozdrawiam

Powstaje reling dziobnicy (karton barwiony w masie - jakoś łatwiej przerysować części niż bawić się z retuszem)

.. i efekt od razu lepszy a i odpada zabawa z dobraniem kolorków do retuszu.
Pozdrawiam
Jest też reling na śródokręciu:

i tworzy się bocianie gniazdo na grotmaszt:

Pozdrawiam
Witam
Też lubię statki Kolumba, zaś Twoja twórczość podpowiedziała mi kilka sposobów na wykonanie np. relingu. Bardzo podoba mi się efekt (nieomal) końcowy, zatem pozwolę sobie użyć Twojego sposobu w mojej Santa Marii.
Pozdrawiam i wytrwania życzę
Wojtek



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R] "Pinta" - siostra "Niny"
singulair.serwis