|
Ruszył proces autorów stanu wojennego
singulair.serwis |
Ruszył proces autorów stanu wojennego
 Czesław Kiszczak. Fot. Tomasz Gzel PAP
Czesław Kiszczak nie stawił się na ławie oskarżonych w procesie w którym sądzeni będą autorzy stanu wojennego - poinformowała TVN24. Przed warszawskim Sądem Okręgowym ruszył proces autorów stanu wojennego, w tym Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka oraz Stanisława Kani.
Prokurator IPN rozpoczął odczytywanie aktu oskarżenia. Sąd nakazał przedstawić pełny akt oskarżenia wraz z uzasadnieniem.
W sądzie nie stawili się oskarżeni Kiszczak i Emil Kołodziej. Sąd zdecydował, że proces rozpocznie się pod nieobecność Kiszczaka, sprawę Kołodzieja wyłączono do odrębnego postępowania. Nieobecność Kiszczaka sąd uznał za nieusprawiedliwioną.
Główni oskarżeni to 84-letni gen. Jaruzelski - ówczesny I sekretarz PZPR, premier PRL i szef MON, a także szef WRON, 82- letni gen. Kiszczak - członek WRON i ówczesny szef MSW oraz 80- letni Kania, były już wtedy I sekretarz KC PZPR. Postawione im zarzuty dotyczą m.in. kierowania i udziału w "związku przestępczym (chodzi o WRON - PAP) o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw".
Kiszczak nie przyszedł, bo ma wizytę u lekarza
Kiszczak przedłożył sądowi zwolnienie, z którego wynikało, że dzisiaj ma wizytę u lekarza. Pozostałymi głównymi oskarżonymi są generał Wojciech Jaruzelski i były I sekretarz KC Stanisław Kania.
Prokurator IPN wniósł wniosek o zweryfikowanie lekarskich usprawiedliwień nieobecnych na pierwszej rozprawie przeciwko autorom stanu wojennego oskarżonych Czesława Kiszczaka i Emila Kołodzieja.
Sędzia Ewa Jethon poinformowała, że Kiszczak złożył zaświadczenia lekarskie z Akademii Medycznej i od kardiologa, według których nie może on uczestniczyć w procesie. Z kolei Kołodziej jest po zawale serca i ma podobne zaświadczenie. Obrona pozostawiła wnioski prokuratora Piotra Piątka do uznania sądu. Sędziowie ogłosili krótką przerwę na naradę.
Jaruzelski jest oskarżony o kierowanie "związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw" (czyli WRON) - za co grozi do 10 lat więzienia. Drugi zarzut to podżeganie Rady Państwa do przekroczenia uprawnień przez uchwalenie w czasie sesji Sejmu PRL i wbrew konstytucji dekretów o stanie wojennym.
Kiszczak jest oskarżony o udział w "zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym", za co grozi do 8 lat.
Sąd oddalił wniosek Kiszczaka
Sąd Okręgowy w Warszawie nie usprawiedliwił nieobecności oskarżonego Czesława Kiszczaka i postanowił prowadzić proces przeciwko autorom stanu wojennego pod jego nieobecność.
Sędzia Monika Niezabitowska-Nowakowska poinformowała, że sąd oddalił wniosek obrony o weryfikację jego zwolnienia lekarskiego. W aktach sprawy jest aktualna i szczegółowa opinia lekarska o stanie zdrowia oskarżonego - powiedziała. Sąd uznał, że pismo od Kiszczaka, który stwierdza, że "nie czuje się na siłach" uczestniczyć w procesie, nie jest usprawiedliwieniem. - Stan zdrowia oskarżonego Kiszczaka jest znany sądowi, nie przedstawiono żadnych nowych okoliczności - dodano w uzasadnieniu.
Nie będzie też nowej opinii medycznej o stanie zdrowia 91-letniego Emila Kołodzieja - postanowił sąd, wyłączając jego sprawę do odrębnego postępowania. Piątkową nieobecność na procesie tego oskarżonego sąd usprawiedliwił.
Decyzja oznacza, że sąd będzie mógł rozpocząć merytoryczne czynności w procesie.
Gorbaczow przeciwny procesowi Jaruzelskiego
 Michaił Gorbaczow
Były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow oświadczył, że jest przeciwny procesowi Wojciecha Jaruzelskiego, który ruszył tego dnia przed warszawskim Sądem Okręgowym.
- Jestem zdecydowanie przeciwny temu pomysłowi - powiedział Gorbaczow w radiu Echo Moskwy. - To wszystko robi się wychodząc z obecnych ocen politycznych. Sytuacja była taka, że w jego położeniu należało podejmować decyzję, bo inaczej kraj by się rozpadł, a to mogłoby doprowadzić do wielkiego rozlewu krewi.
Według Gorbaczowa polskie władze powinny "się zatrzymać". Jak dodał, "większość Polaków jest przeciwna procesowi sądowemu" i "władze powinny to zrozumieć".
Zaznaczył, że władze radzieckie kierowały się wówczas zasadą "nieingerowania w wewnętrzne sprawy Polski". - Nasze kierownictwo uważało, że tę decyzję (o wprowadzeniu stanu wojennego) powinien podjąć Jaruzelski i jego otoczenie. Kiedy ją podjął, poparliśmy go - powiedział Gorbaczow.
Gorbaczow kategorycznie wykluczył, by zgodził się zeznawać na tym procesie jako świadek. - Do żadnego sądu nie pojadę. Niech przeczytają moje listy do Sejmu i moje artykuły, także w polskiej prasie - powiedział.
Jak zaznaczył, to właśnie Jaruzelski doprowadził Polskę "do przemian demokratycznych", które później zaczęły się gdzie indziej.
Sąd odroczył proces ws. stanu wojennego
 Czesław Kiszczak, fot. Tomasz Gzell PAP
Zakończyło się czytanie aktu oskarżenia w sprawie autorów stanu wojennego. Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył sprawę do 25 września. Na ławie oskarżonych zasiada siedem osób, członków Rady Państwa w 1981 roku. Wśród oskarżonych znaleźli się między innymi Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Stanisław Kania.
Proces rozpoczął się mimo nieobecności na ławie oskarżonych Czesława Kiszczaka. Były minister spraw wewnętrznych do sądu pismo, w którym napisał, że "nie czuje się na siłach", by uczestniczyć w procesie. Prokurator chciał powołania biegłych, którzy wydaliby opinię na temat stanu zdrowia Czesława Kiszczaka. Sędzia Ewa Jethon oddaliła wniosek, tłumacząc, że stan zdrowia oskarżonego jest dobrze znany sądowi.
Sprawę ósmego oskarżonego - Emila Kołodzieja, z powodu złego stanu zdrowia, sąd zdecydował się wyłączyć do osobnego postępowania.
|
|