|
Sprzęt
singulair.serwis |
Zastanawiałem się ostatnimi czasy jakiego sprzętu używacie do słuchania SPOX MUZY? Ja niestety nie mam się czym pochwalić, gdyż albo jest to zestaw 2.1 głośników z Creative do komputera, albo wieża Thomson AM1280, która ma 10 lat i jest trochę badziewna, albo, gdym na studiach na dalekim wschodzie, bezprzewodowe słuchawki Sony, które przy większym natężeniu dźwięku i wysokich tonów odmawiają posłuszeństwa. Dżeneralnie bida.
Mam zestaw głośników 2.1 Logitecha i chociaż nie jest to sprzęt audiofilski, to nie narzekam. Jakość dźwięku jest zupełnie w porządku. Zresztą jak człowiek słucha głównie płyt nagrywanych 40 lat temu w podziemiu to wypasiony sprzęt mu niepotrzebny.
Zresztą jak człowiek słucha głównie płyt nagrywanych 40 lat temu w podziemiu to wypasiony sprzęt mu niepotrzebny. Można się sprzeczać, na lepszym sprzęcie na pewno bardziej czujesz to podziemie Wiem jako, iż swego czasu bywałem u swej dawnej miłości na salonach i ona miała takie cudo i to grało tak, że nie wiedziałem co się dzieje. Różnica w jakości podobno jest kolosalna, chociaż ja na tym się kompletnie nie znam. Postanowiłem, że pozbieram pieniądze na jakiś porządny sprzęt. Nawet już mam swe typy. Trzeba będzie się wybrać do sklepu na odsłuch, A tak z ciekawości ktoś obcował z odtwarzaczami SACD? Podobnież jak się taki Dark side of the moon puści to koniec świata jest...
Ja słucham głownie na słuchawkach. Głosników nie uruchamiałem już wieki. Jako źródło służy mi zintegrowana dźwiękówka w stacjonarce (jestem już audiofilem czy jeszcze nie?). Często jednak jak nie siedzę przed monitorem to używam grajków - iRivera T10 lub Sansy Clip+. Ze słuchawek to mam sporo paści. Aktualnie używam SuperLuxów 668B oraz Sennheiserów HD380Pro (czasem też dokanałowych SoundMagiców PL30).
Kolumn mam 4. Jakieś stare Unitry odziedziczone po rodzicach oraz Schneidery - również odziedziczone. Podpięte pod wzmacniacz Pioneera (jego dziurka też często służy mi w trakcie korzystania ze słuchawek). Gra to jak gra. Małe pieniądze a cieszy 
Przydałby mi się jakiś porządny dac do kompa, odtwarzacz CD do sprzętu stacjonarnego i jakiś słuchawkowy wzmacniacz. Mikołaj to chuj, ominał mnie w tym roku więc muszę nazbierać na sprzęt sam Generalnie nie jestem zwolennikiem grających kabli i smarowania tranzystorów olejkami.
SACD? Nie słuchałem. Jak dla mnie to nie ma sensu się bawić w takie rzeczy jeśli od początku nie zadbamy o wszystkie elementy grające i niegrające. Chyba że ktoś jest nietoperzem 
Moje typy: http://www.elektropunkt.pl/opis/Yamaha_PianoCraft_MCR-840_-_SREBRNY_-_GW._3_lata_AUDIOKLAN/13877 http://www.audio-mix.pl/produkt/denon-rcd-m38.html http://www.zadowolenie.pl/onkyo-cs-545-czarnyczarny,35868
Ktoś coś wie o tym?
Na temat Pianokraftów same pozytywne opinie krążą. Jesteś pewien że chcesz wydawać tyle kasy na sprzęt? Najlepiej by było gdybyś zapytał na jakimś specjalistycznym forum gdzie ludzie już przebadali tony takiego sprzętu 
a tam a tam. w życiu zużyłem już ok. 10 par słuchawek i pare głośników także mam trochę obycie w tym klimacie.
głośniki: modecom 2.1 satelity 35W. nie narzekam. sprzęt mi w domu wystarcza.
słuchawki komp: creative hs450, z sentymentu do gier mi pozostało, a mają dobrą czułość to słuchanie muzyki jest niezłe.
słuchawki komórka: TDK EB100, dobre wzmocnienei basu, 20-20kHz. magia.
Wiesz, podejrzewam, że to by była inwestycja na długie lata 
Do niedawna uzywałem Kossów Porta Pro (zarówno na komputerze, jak i na mp3 Sansie Clip+), ale ostatnio się coś ten tego psuja, używam głośników 2.1 Philipsa, które nie urywają chuja, ale są spoko.
Suckinsyn, 20-20kHz na pewno Sprawdź czy słyszysz 20Hz albo 20kHz 
rakkenroll, Portki z Clip+? Cholera. Lubię tego grajka mimo że nie traktuję go poważnie i już jest w rozsypce. Ja używam go też z PX100-II. Dobrze brzmi ten grajek z basowymi słuchawkami.
Carpetcrawler, no racja. Jeśli masz fundusze to zaszalej. Markowy sprzęt powinien Ci długo służyć. Ja jednak z wież nie korzystałem nigdy. Za takie pieniądze sam wolałbym poskładać sobie jakiś zestaw. Odtwarzacz + wzmak + jakieś wypasione kolumny. Chociaż takim Pianokraftem to na pewno bym nie pogardził 
Przeżyłem"audiofilstwo 3 plytowe tzn okres gdy bardziej wsłuchiwałem się w brzmienie sprzętu niż w muzykę (a tej z kilku wybranych płyt). Na szczęście mi przeszło. Ale trochę z tym sprzętem miałem do czynienia. Obecnie używam Arcama Alpha 8SE/9 + Heco metas500.
Sprzęt - podstawowa kwestia to GDZIE gra? Powierzchnia, kubatura, a nawet ... proporcje ścian są istotne Ogólna zasada - małe pomieszczenie - małe kolumienki.
Odnośnie miniwież to Pianocraft wart polecenia, masa ludzi go używa i chwali. Do całkiem małych pomieszczeń radziłbym jednak Denona DM37 / 38 (nowsza wersja 37-ki). Świetne brzmienie.
PS. Też używałem Kossy Porta Pro, niezłe, ale faktycznie delikatne - też mi się rozpirzyły Teraz mam Creative Aurvana Live - super, większe, wygodniejsze i chyba nawet lepsze brzmieniowo (choć KPP są znakomite) .
CAL! to zamknięte bańki także to zupełnie co innego I racja. Nawet to czy tapeta jest na ścianie ma znaczenie 
Za to wadą CAL jest "przegrzewanie " uszu przy dłuższym słuchaniu. Co do brzmienia to bym doprecyzował - Kossy są przejrzyste i dynamiczne, CAL gra cieplej, analogowo. Ogólnie porównywalna jakość.
Ja nie lubię zbytnio słuchawek. Najlepszy dźwięk uzyskuje się jednak z tradycyjnych kolumn stereo. Jednak nie sądzę , żeby można było złożyć sensowny zestaw w cenie Pianocrafta. Poza tym tu trzeba wiele "zachodu" - już dopasowanie wzmaka i kolumn to trudna sprawa, do tego trzeba jeszcze dobrać źródło, na końcu oczywiście dobrać kable 
Złota zasada kupowania sprzętu, a szczególnie tego > 1 kzł - przed zakupem POSŁUCHAĆ ! (w porównaniu do co najmniej 3 w tej cenie). I to najlepiej kilka razy.
Święte słowa thon022 
Ja audiofilem nie jestem, a muzyki słucham na starej miniwieży Technics.
Natomiast zauważyłem, że zdecydowanie od sprzętu ważniejsze jest pomieszczenie. To jak się w nim dźwięk rozchodzi. Gdy pomieszczenie jest zagracone albo nieustawne nie warto inwestować w lepszy sprzęt, bo to nic nie da - wręcz przeciwnie, dźwięk będzie irytować.
Czasem bardzo stylowo brzmi stary sprzęt, gdyż dawno dawno temu używano lepszych materiałów, ale trzeba wiedzieć jak kompletować. Nawet Diora podłączona pod Tonsil może brzmieć bardzo fajnie, zwłaszcza gdy słucha się muzyki z dawnych lat.
Na ostateczne wrażenia słuchowe ma wpływ praca całego "środowiska". To nie żadna nowość. Jednym z elementów tego środowiska jest również sam słuchacz i jego kondycja 
Ja tam nadal wolę słuchawki choć to faktycznie nie nowość, że większa membrana potrafi przyjemniej i wierniej zagrać.
To raczej nie jest zasada że stary sprzęt dobrze gra (subiektywne pojęcie) ale zdarzały się w przeszłości i takie graty którymi do dzisiaj się ludzie zachwycają 
Na ostateczne wrażenia słuchowe ma wpływ praca całego "środowiska". To nie żadna nowość. Ja tam nadal wolę słuchawki choć to faktycznie nie nowość, że większa membrana potrafi przyjemniej i wierniej zagrać. To raczej nie jest zasada że stary sprzęt dobrze gra (subiektywne pojęcie) ale zdarzały się w przeszłości i takie graty którymi do dzisiaj się ludzie zachwycają Oczywiście, że nie jest to zasada. Ale jak ktoś wie, co i jak, to można fajny sprzęt skompletować sobie moduł po module za niewielką cenę. Jeden z fajniejszych zestawów jakie słyszałem, to był wyciszony komputer z dobrym czytnikiem CD/DVD, kartą z wyjściem cyfrowym, zewnętrznym ekranowanym przetwornikiem cyfrowo-analogowym, wzmacniaczem Pioneer i kolumnami Tonsil. Bach brzmiał jak w filharmonii na żywo. Ale trzeba się na tym trochę znać, by sobie coś takiego złożyć.
kobaian mam podobną sytuację - mój pokój niestety jest beznadziejnym ośrodkiem do zbrojenia go w porządne audio. Musiałbym go wyburzyć i postawić od zera właśnie pod kątem słuchania muzyki. Również dlatego wolę słuchawki Słuchawki nie są niestety naturalnym źródłem dźwięku, ale dobre otwarte hełmofony potrafią sprawić chociaż wrażenie dobrego, niewybrakowanego dźwięku.
A dochodzi jeszcze inny czynnik - inni domownicy. Niekoniecznie muszą oni lubić metalcory o 1 w nocy 
Swoją drogą, mówiąc o czytniku CD miałeś na myśli zwykły napęd w komputerze? Przecież to zwykłe cyfrowe dane. Czytnik mógłby być zwykły za 20 zł byleby nie miał problemów z poprawnym rozkręceniem płyty Zewnętrzny dac - to jest właśnie to co mi się śni...
Swoją drogą, mówiąc o czytniku CD miałeś na myśli zwykły napęd w komputerze? Przecież to zwykłe cyfrowe dane. Tyle, że np. mój Benq bardzo hałasuje, gdy się rozpędza. Droższe nagrywarki potrafią chodzić bardzo cicho.
No to jest problem 
Odśnieżam. Panowie. Może ktoś z Was się orientuje. Poszukuję jakiegoś używanego stacjonarnego odtwarzacza CD który by ładnie pompował dźwięk linoutem do mojego wzmacniacza. Ma ktoś doświadczenie z jakimś w miarę trwałym i niedrogim sprzętem? Może jakieś starsze konstrukcje Danona?
No, nie sądze by ktoś tu mógłby ci pomóc, no tym kimś też nie jestem ja. :Z Ale ja też mam pytanie: zna ktoś dobre i niedrogie (tak w granicach 50 zeta) słuchawki dokanałowe? Nie lubię zabierać swoich kossów na pole, zwłaszcza, że zimno teraz.
Jakiego masz grajka?
I jakiego dźwięku oczekujesz? W okolicach 50 zł na pewno coś sensownego się powinno znaleźć...
Sansę Clip+
Sansę Clip+
HAHAHAHAHAHAAHAHAH
Co w tym zabawnego? <nie ogarnia>
Co w tym zabawnego? <nie ogarnia>
Coz za beznadziejny odtwarzacz, schowaj sie.
Co w nim jest takiego beznadziejnego?
Clipek! Klipek mój ma urwany klip ; (
W tej cenie najlepiej poszukać czegoś od SoundMagica. Brzmi tandetnie (chiński producent) ale w tych cenach robi całkiem fajne produkty. Poczytaj opinie na temat PL10 albo PL11 (nie pamiętam już dokładnie ale gdzieś czytałem że bodajże 11 świetnie zgrywają się z Clip+). Sam mam PL30 ale to już są droższe słuchawki... PL10 albo 11 zobacz. Pod żadnym pozorem nie kupuj EP630 ani sennheiserów z allegro w postaci CXów za 40 zł z miesięczną gwarancją.
Jean trolluje jak diabli.
Co w nim jest takiego beznadziejnego?
Posiadacz!
HAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA (AAA...)
Jarczysław: Dzienksy
Żon: [/b
Albo jeszcze poczytaj recenzje o Meeletronics M9 i M2. Też powinny ogarnąć w tych cenach.
|
|