|
Świetny Dudek to za mało, aby Real wygrał Emirates Cup
singulair.serwis |
Jerzy Dudek spisał się znakomicie w obu meczach na Emirates Cup, ale to nie wystarczyło, żeby Real Madryt wygrał turniej.
Na stadionie londyńskiego Arsenalu odbyła się druga edycja Emirates Cup. Poza gospodarzami wzięli w niej udział: Juventus Turyn, Real Madryt i Hamburger SV. Turniej trwał dwa dni, rozegrano cztery mecze. Takie spotkania to okazja do występów dla Jerzego Dudka, który w kolejnym sezonie znów będzie "cieniem" Ikera Casillasa w lidze hiszpańskiej i Champions League. Mecze o Puchar Hiszpanii mają być zarezerwowane dla Polaka. "Dżersi" (tak komentatorzy stacji ESPN wymawiali jego imię) zagrał w obu meczach na Emirates Cup, Casillasa nie było nawet wśród rezerwowych.
Po sukcesie 3-2 z austriackim LASK Dudka i jego kolegów z obrony krytykowano, bo słaby rywal pozwalał sobie na zbyt wiele. Przed spotkaniem z HSV hiszpańskie media podkreślały, że to pierwszy poważny sprawdzian, co bardzo zmobilizowało Polaka. Tym razem zebrał zasłużone pochwały, zwłaszcza za obronę strzału Jarolima w 59 minucie. Był to przełomowy moment spotkania, bowiem sześć minut wcześniej Egipcjanin Mohamed Zidan lobem pokonał Dudka wyrównując na 1-1. Strzały Ruuda van Nistelrooya oraz Daniego Parejo zapewniły Realowi sukces 2-1 i... pięć punktów - trzy za zwycięstwo oraz dwa za zdobyte bramki. Real zagrał w składzie: Dudek - Salgado (80. Callejon), Javi Garcia, Heinze, Torres - Diarra, Guti (57. Baptista), Sneijder (66. Parejo), Robben (73. Robinho) - Raul (57. Higuain), Van Nistelrooy (57. Saviola). Brazylijczyk Robinho jest coraz bliżej Chelsea i każde jego dojście do piłki było nagradzane oklaskami przez 50 tysięcy widzów.
Turniej w Londynie był dla Realu okazją do transferowych negocjacji. Najważniejszy był Cristiano Ronaldo, ale już na pierwszej konferencji prasowej trener Bernd Schuster stwierdził, że to "ciężka sprawa". Przy okazji meczu z HSV Real zamierzał uzyskać porozumienie z niemieckim klubem w sprawie pozyskania Rafaela van der Vaarta. Oferta Realu wyniosła ostatnio 8 milionów euro, w Londynie dodano kolejny milion, a mimo to trener HSV Holender Martin Jol nazwał ją "żartem". Niemcy coraz wyżej podnoszą poprzeczkę. Najpierw żądali 13 mln euro, ale tuż przed turniejem dyrektor sportowy HSV Dietmar Beiersdorfer w wypowiedzi dla niemieckiej stacji NDR wymieniał już kwotę 15-20 mln euro. Van der Vaart z Realem nie zagrał, nie był nawet zgłoszony do meczu.
Następnego dnia HSV dzięki piorunującej końcówce pokonał Juventus 3-0, zdobył dzięki temu 6 punktów i znalazł się na czele tabeli! W tej sytuacji Real musiał w ostatnim meczu z Arsenalem uzyskać trzy punkty. Natomiast Arsenal, który triumfował w turnieju przed rokiem, teraz mógł to powtórzyć pokonując Real przynajmniej 4-0 (trzy punkty za wygraną i cztery za bramki). Atmosfera była gorąca, bowiem trener Arsenalu Arsene Wenger był zdenerwowany nie tylko porażką z Juventusem, ale też podchodami Realu Madryt do Cesca Fabregasa. - Nie ukrywam swej antypatii do Realu, metody stosowane przez niego przy transferach są skandaliczne. W czasie meczu nie spojrzę w kierunku ławki rywali - oświadczył Francuz i ostentacyjnie nie wystawił Fabregasa. W bramce Arsenalu zagrał Almunia, a Łukasz Fabiański zasiadł na ławce.
W porównaniu z meczem z HSV Schuster dokonał trzech zmian dając odpocząć trójce Holendrów i Real rozpoczął mecz w składzie: Dudek - Salgado, Javi Garcia, Heinze, Torres - Diarra, Callejon, Guti, Baptista, Robinho - Raul. Arsenal atakował i Dudek nie narzekał na brak zajęcia. Miał dwie „minutówki” - obronił strzały Adebayora (9) i Diaby’ego (10), znakomicie sparował na korner uderzenie Denilsona (3 oraz po "główce" Adebayora (39) przerzucił piłkę nad poprzeczką. Druga połowa zaczęła się fatalnie dla Realu - w 49 minucie za faul Michela Salgado był rzut karny. Piłkę ustawił Adebayor i Dudek był bez szans. Na tym nie koniec złych wiadomości. Wprowadzony do gry po przerwie Sneijder z powodu kontuzji w 60 minucie został zniesiony z boiska. Dudek do końca nie popełnił błędu, ale to nie wystarczyło. Potrzebne były bramki, a tych "królewscy" nie zdobyli.
Emirates Cup REAL MADRYT - HAMBURGER SV 2-1 (1-0) 1-0 - van Nistelrooy (25), 1-1 - Zidan (53), 2-1 - Parejo (85). ARSENAL - JUVENTUS 0-1 (0-1) 0-1 - Trezeguet (37). JUVENTUS - HAMBURGER SV 0-3 (0-1) 0-1 - Guerrero (19), 0-2 - Olić (90), 0-3 - Olić (90+1). ARSENAL - REAL MADRYT 1-0 (0-0) 1-0 - Adebayor (49, karny). Tabela 1. HSV 2 7 4-2 2. Real M. 2 5 2-2 3. Arsenal 2 4 1-1 4. Juventus 2 4 1-3 Za zwycięstwo 3 punkty, dodatkowo po jednym za każdą strzeloną bramkę
Dudek jest super.

|
|