|
USS Arizona 1:700 Dragona
singulair.serwis |
Witam
Jako nowy na forum chciałbym wszystkich powitać

Na pierwszy ogień idzie USS Arizona 1:700 Dragona. Czekam na cenne uwagi.

Do zestawu dokupiłem metalowe lufy 127mm oraz drewniany pokład Voyagera. Zestaw fototrawiony zamówiony ale niestety tylko dedykowany wyrobowi HobbyBossa.

Kadłub wymagał lekkiego wyprostowania nad palnikiem bo miał kształt bananka. Szpachla potrzebna była na łączeniu kadłuba góra dół oraz na spodzie gdzie spory był uskok.

Potem zacząłem golić pokłady pod drewniany.




Po zaszpachlowaniu całość pokryłem podkładem w sprayu Tamki. Dodatkowo ponawiercałem bulaje.



W markecie budowlanym zakupiłem uchwyty do szuflady które pełnić będą rolę podstawki.


Model dostał pierwsze kolorki XF-24 , XF-7 , XF-1 Pokład naklejony , reszta wyposażenia pokładu doklejona zostanie po Świętach.





Pozdrawiam
To znasz? https://www.whiteensignmodels.com/page/Camouflage+Schemes+Colours/20/
Dzięki za schematy malowań Na pewno się przydadzą i może rozwieją niektóre moje wątpliwości .
pozdrawiam
Wszystkim w Nowym Roku życzę najlepszego 
Po przerwie świątecznej prace powoli ruszają do przodu. Na początek wymieniłem lufy dział 127mm na produkt Mastera. Na zdjęciu widać że zabieg był konieczny 

Mam pytanie czy ktoś miał problem z przyklejanym pokładem drewnianym. U mnie po powrocie ze świąt zauważyłem że w niektórych miejscach szczególnie pośrodku trochę się pofalował. Oczywiście wystarczyło delikatnie docisnąć i po problemie. Postanowiłem po obwodzie i na niektórych wystających częściach pokładu zaaplikować SG w celu wzmocnienia. Mam nadzieję że teraz będzie OK.
Pozdrawiam
Mam pytanie czy ktoś miał problem z przyklejanym pokładem drewnianym. U mnie po powrocie ze świąt zauważyłem że w niektórych miejscach szczególnie pośrodku trochę się pofalował. Oczywiście wystarczyło delikatnie docisnąć i po problemie. Postanowiłem po obwodzie i na niektórych wystających częściach pokładu zaaplikować SG w celu wzmocnienia. Mam nadzieję że teraz będzie OK.
Pozdrawiam
Jakos nie nabralem przekonania do drewnianym pokladow. To byla jedna z obaw, ze sie bedzie odklejal.... Dodatkowo detale nieco gina pod gruboscia pokladu.. Gdzies przeczytalem, ze modelarze zdejmuja wartwe fabeycznego kleju i przyklejają podklad na bialy klej PVA.
Arizona super wychodzi....
Klej z drewnianego pokładu wydawał się dość mocny. Może trzeba jakoś wcześniej pokład przygotować. Super?? hmm to raczej superancko będzie prezentować się Twoja Kirishima i Kako  Pozdrawiam
Dzisiaj doczekałem się blaszek fototrawionych do Arizony. Obie blaszki to 260 elementów dedykowanych Arizonie wydanej przez HobbyBossa. Z tych blaszek zamierzam wykorzystać co najmniej połowę.
Na pierwszy ogień poszły wieże artylerii głównej. Trochę musiałem ostrugać plastiku aby dopasować kilka elementów fototrawionych. Lufy są metalowe były już w zestawie. Po sklejeniu potraktowałem szarym podkładem w Tamki.





Do blaszek stosuję specjalny rzadki podkład Mr.Metal Primer
Trochę dzisiaj zrobiłem efekt jak dla mnie spaprany myślałem że pójdzie lepiej. Może oczekiwałem za dużo ??? Mam tylko nadzieję że efekt końcowy będzie dobry.To co się błyszczy zniknie jak dam lakier półmat. Dzisiejsze prace to śruby okrętowe oraz drobnica pokładowa.





Pozdrawiam
Prace jakoś strasznie zwalniają  Jak mam chwilę czasu to nie wiem za co się chwycić przy Arizonie  Na początek modelik dostał podstawkę. Teraz łatwiej mi pracować nad pokładem. Zacząłem stawiać nadbudówkę oraz przykleiłem reling na przednim pokładzie. Przy poziomach nadbudówki było trochę szlifowania aby pozbyć się oryginalnych Dragonowskich pomieszczeń 






Pozdrawiam
Zeby nie bylo, ze jestes jak ten niespelniony poeta ktory pisze do szuflady, to przynajmniej jednego obserwatora masz. No wiec teraz komenda : Do pochwaly! Makro z reguly wyciaga wszelkie szkaradzienstwa ktorych nie widac golym okiem. Jakims super ekspertem nie jestem, ale Twoje zdjecia jak na razie ogladam bez wstrzasow, relingi sa rowniutke, farba lezy gladko - wyglada, ze technologia wykonania zdaje egzamin. Trza jechac dalej a ja podgladam 
Dzięki wielkie za miłe słowa 
Fajnie że ktoś podgląda relację i ma coś do powiedzenia 
Największy problem mam z blaszkami Edka które trzeba na każdym kroku dopasowywać do zestawu Dragona. Relingi cięte ta krótsze odcinki jak i na kadłubie jak i na nadbudówce . Na razie walczę z nadbudówką dziobową. Dużo szlifowania dopasowywania i zastanawiania się czy każda kolejna część będzie pasować do reszty po złożeniu. Nawet czasem żałuję że nie zostawiłem nadbudówki plastikowej tylko z relingami. Pewnie wtedy poszło by gładko.
Pozdrawiam idę walczyć dalej 
Fajnie że ktoś podgląda relację Podgląda i to z ciekawością , dobrze koledze idzie 
Pozdrawiam 
Nie, no ja też podglądam, choć wolę papier. Może kiedyś jakiś plastik spróbuję. Generalnie podoba mi się, okręcik zacny.
jeszcze ja w cieniu sobie cicho siedzę..... i śledzę jak sie US Navy zbroi... 
Arizona idzie fajnie - ale to już Tobie pisałem 
pewnie trzeba będzie wnet Nagato zwodować ....
Niedługo na warsztacie coś z IJN ..... HIEI ....... Kongo ..... Yamato ??
Magazynek pełny , zobaczymy jak poradzę sobie z Arizoną.
Pozdrawiam wszystkich.
Żeby nie było że cały czas używam podkładu w spreyu i nie słucham rad doświadczonych kolegów krótkie wytłumaczenie.
Co sklejony poziom nadbudówki delikatnie psikam mgiełką z puszki Tamki ( szary podkład ) aby uzyskać lepszy wgląd do ewentualnych poprawek. A tych jest naprawdę sporo. Szczególnie zwracam uwagę na wszelkie zacieki powstałe po użyciu SG. Po aplikacji podkładu wszystko ładnie wychodzi na jaw 
Wieczorem dodam kilka fotek prawie ukończonej nadbudówki.
Jak uznacie że coś jest nie tak to piszcie i walcie prosto z mostu. Bo potem jak pomaluję będzie po ptakach
Pozdrawiam 
Japończycy, widzę też się zbroją, chyba jakiś bój się szykuje 
Nadbudówka prawie ukończona pokryta cienką warstwą podkładu w celu wyłapania baboli ( a jest ich trochę )




Pozdrawiam
Trochę poprawiłem widoczne babole i zakończyłem montaż nadbudówki dziobowej 
Co za ulga że całość trzyma się kupy Miałem wątpliwości co do kompatybilności fototrawek Edka do HobbyBossa w zestawieniu z produktem Dragona. Reasumując wniosek jest jeden że trzeba trochę się nagimnastykować aby te dwa twory przerobić na jeden
Oprócz nadbudówki zacząłem komin oraz wykonałem katapultę na wieży rufowej. W tym wypadku poszło w miarę łatwo. I na koniec kilka zdjęć.






I kilka zdjęć z jedno groszówką 



katapulta super! bardzo mi się podoba...
Uffff udało się jako tako poskładać komin do kupy :benc:
Żaden element fototrawiony nie pasował do plastikowego komina Dragona. Chyba HobbyBoss w swoim produkcie serwuje szerszy element o innym kształcie :wow:
Blaszki przycinane , gniecione , rozcinane i znów gniecione :szerm:
Efekt końcowy jak dla mnie osobiście do zaakceptowania 
Drobnica plastikowa czyli wszelkiego rodzaju przewody zostały zastąpione plastikowymi profilami. Komin wstępnie przyłożony wraz z nadbudówką do pokładu w celu wykonania sesji. Na kominie gdzie nie gdzie miejsca szpachlowanie czekają jeszcze na obróbkę końcową.




Pozdrawiam
Podsumowanie prac po weekendzie 
Wykonałem nadbudówkę dziobową, komin oraz ekrany ochronne dla dział 127mm. Ekrany fototrawione zastąpiłem papierowymi. Wieża i komin zamontowane na pokładzie. Wieża wymaga pomalowania jasno szarym w górnej części.





Pozdrawiam
Jak na razie prace obejmują wykonanie masztu rufowego i zapełnianie śródokręcia.

Pozdrawiam
Świetnie Ci to wychodzi, chyba jedna z lepszych Arizon jakie widziałem ostatnio 
Wspominałeś że stosujesz blachę do modelu hobbybosa. Napisz o tym kilka słów. Co pasuje, a co nie.
Co do blaszek to na pewno długości relingów w szczególności tych na nadbudówkach, są ciut dłuższe niż plastikowe pokłady Dragona. Blaszki na komin zupełnie nie pasujące. Trzeba sporo przycinać szpachlować i szlifować. Niektóre elementy z innej bajki tzn. nie mają odzwierciedlenia w planach Arizony. Platformy mocowane na masztach mają węższe rozstawienie otworów niż Dragonowskie maszty.
To z grubsza tyle informacji na temat zastosowania tych blaszek. o jakości nie będę pisał bo są rożne opinie. Moim zdaniem niektóre elementy mogły być wykonane bardzie delikatnie. 
pozdrawiam
Kolejny progres przy budowie 
Drobnica wymaga jeszcze interwencji pędzelka i farby ,a maszty malowania końcowego ale to jutro. Zamieszczam kilka fotek.





Oba maszty wymalowane. Góra otrzymała mieszankę XF-2 biały oraz XF-80 jasno szary w proporcji 3:1.
Zacząłem bawić się w składanie dźwigów do podnoszenia i opuszczania szalup  Teraz została już prawie sama drobnica, łodzie samoloty itp....
Pozdrawiam





Serce rośnie, kiedy się patrzy na taką robotę! A ktoś kiedyś narzekał na pewnej imprezie, że w Polsce to mikromodelarstwo nie ma szans, bo kto by tam u nas potrafił robić modele na światowym poziomie. No to teraz niech świat cały patrzy i podziwia, bo Polacy nie gęsi, mikromodelarstwo znają i kochają!

Fiu fiu takie komplementa , aż się zaczerwieniłem. Tak serio to dziękuję staram się i są to moje pierwsze , no może drugie kroki w mikro modelarstwie. Do pierwszych mogę zaliczyć ORP Wichra 1:400

No cóż parę fotek postępów. Tak jak pisałem maszt tylni przemalowany. Do malowania przygotowane reflektory i działa 127 mm. Dodatkowo dźwig czasowo włożony na swoje miejsce .
Co by nie było tak różowo że tylko do przodu lajcikowo to na zdjęciu z łańcuchami kotwicznymi są błyszczące się miejsca na ślizgach. To tam gdzie za bardzo upaćkałem SG i delikatnie skalpelem po wyschnięciu zdrapałem razem z farbą. Teraz będę musiał delikatnie podmalować w tych miejscach .placze:





Pozdrawiam wszystkich
Po przerwie ciąg dalszy 
To co zrobiłem dzisiaj to: - Wykonałem działka 20mm. Elementy z zestawu FlyHawka. Jak próbowałem je zginać to miałem wrażenie że moja najmniejsza pęseta to prawdziwe szczypce kowala :haha: - zamontowałem działka 127mm -dokończyłem reflektory i je zamontowałem. Środek malowany na srebrno i zalany ClearFixem Humbrolla. -rufowa katapulta trafiła na swoje miejsce -oraz rufowy dźwig wykonany bardziej według planów niż tak jak podaje Eduard.
Zdjęcia takie sobie bo aparat coś znów fiksuje :glupek:





Pozdrawiam
Na pewno to nie jest poziom kolegi BLACMANA ale coś tam zrobiłem 
Ufff udało się poukładać szalupy na pokładzie Środek szalup malowany Tamką XF 78 Wood tan deck oraz wash AK do drewna. Zostały jeszcze tylko trzy kutry ale to już następnym razem. Pozdrawiam



Super.....  Pozdrawiam
- Wykonałem działka 20mm.
Arizona zdążyła się "załapać" na Oerlikony?
Według zapisów miała od 6 do 8 działek 20mm Ja na razie dałem 6 ale może jeszcze dołożę 2 . pozdrawiam
Łodzie poprawione i już na pokładzie. Trzeba było środkowy zestaw przesunąć do tyłu, tak pokazują plany.Dzisiaj dorobiłem motorówki i siup na pokład dałem na nie delikatny wash ciemno brązowy  Teraz już tylko relingi na pokładzie rufowym, samolociki i chyba koniec . Aha no i delikatny Wash pójdzie po całości :lajkonik:


Jeszcze zastanawiam się tylko nad samolotami ( 2 szt.) czy oszklenia nie wykonać z przezroczystej ramki dociętej na wymiar , a może zostawić zestawowy i tylko na srebrno malować ??? Zastanawiam się czy aby podołam takiej miniaturyzacji i efekt końcowy będzie ok. Może ktoś ma inny patent na podejście do tego tematu ??
Pozdrawiam
Postanowiłem problem lotniczy zostawić na potem. A dzisiaj wieczorem porobiłem trochę reling na pokładzie rufowym. Było trochę cięcia i gięcia trochę mięska pofrunęło w dal ale prawa strona ukończona  Na razie wersja robocza bez poprawiania pędzlem i farbą.

Miło się to ogląda 
Dzięki, Twoje postępy też podglądam z wielkim zaciekawieniem 
Kilka fotek Arizony , na zdjęciu widać białą plamkę na czerwonym kadłubie to efekt że zauważyłem kapnięcie SG. Delikatnie zeskrobałem i przetarłem papierem ściernym. Teraz czeka na psiknięcie areo 




Pozdrawiam
bardzo czekam na galerie.... 
No jeszcze trochę będziesz musiał poczekać 
Obecnie staram się odtworzyć na podstawie planów przebieg anten i naciągów. I wcale to nie jest proste bo posiadam tylko rysunek boczny.Wzorując się na planach dorobiłem brakujące anteny na tylnym maszcie. Do wykonania użyłem drutu mosiężnego i plastikowego profilu. Linki będą malowane po przyklejeniu. Jutro podejdę do sklepu bo potrzebuję żyletki do przycinania żyłki.

No jeszcze trochę będziesz musiał poczekać 
Czekamy z niecierpliwością 
Pozdrawiam 
Jestem pod wrażeniem, drugi model i już taka jakość wykonania. Patrząc na Arizonę w Twoim wykonaniu Seba nabrałem ochoty i odwagi do 700tki. Sam muszę spróbować mikromodelarstwa. Pozdrawiam i czekam na galerię końcową.
Dzięki.
Drugi no może trzeci bo jeszcze Schnellbota 1:72 plus blachy Edka zrobiłem. No ale wcześniej to masa samolotów szczególnie 1:72 i pojazdy też się trafiały.
Najważniejsze to się przełamać i nie gonić do przodu. 700 - ka jest naprawdę fajną skalą i nie aż tak malutką jeżeli chodzi o pancerniki.
Pozdrawiam 
Przy tej skali to mnie zawsze przeraża ogrom mikro detali, ale cóż decyzję podjąłem i powoli rozglądam się za jakimś zestawem ,w sferze zainteresowań pancerniki ale chciałbym też dorwać takie zestawy z całym kadłubem. Jakoś te do linii wodnej mnie nie przekonują. Pozdr.
Do mnie też przemawiają pełne kadłuby 
Co do pancerników to polecam serię Fujimi FullHull znajdziesz tam Hiei, Kongo, Nagato , Yamato , a nawet Zuikaku A do tego cała masa dodatków fototrawionych .
Pozdrawiam
Jak na razie postęp prac prawie znikomy. Tyle nerwów i przekleństw jeszcze nie poleciało jak podczas klejenia anten. Kilka razy odrywałem przyklejone anteny bo coś mi nie pasowało 
Jak na razie mam tylko tyle. ( albo aż tyle )



Olinowanie to jest wyzwanie, jakiej żyłki używasz?
trzymam kciuki - może pomoże - bo linek trzymać nie mogę pomóc ... 
Żyłka 0,04mm , i nieraz trzecia ręka by się przydała 
Witam Szkoda że w toku ewolucji człek zatracił umiejętność posługiwania się kończynami dolnymi . Było by jak znalazł . Pozdrawiam
Po dłuższym przestoju olinowanie ukończone. Pozostały jeszcze samolociki oraz Wash. Wymieniłem łańcuchy z fototrawionych na najcieńszy jaki znalazłem łańcuszek 




Wash zawsze budzi kwestie sporne uwarunkowane własnymi doświadczeniami. Z racji że jest to mój trzeci okręt to moje doświadczenie jest prawie znikome. Jak na razie zawsze kładłem Wash po sklejeniu całości łącznie z olinowaniem. Kiedyś próbowałem przed linkami to miałem problem z ich przyklejeniem mimo lakierowania powierzchni brudzonej. Może dlatego kładę ślady brudzenia na końcu. Zawsze łatwiej jest mi to kontrolować zmywać lub dodawać Wash.
Kadłub powyżej linii wodnej dostał Wash Dark Brown AK, rozcieńczony terpentyną. Na koniec po całości przejechałem pędzelkiem zamoczonym w terpentynie. Starałem się nie dawać zbyt dużo brudu i jak wyszło powiedzcie sami.
Co do Washa został jeszcze ciemno bordowy specyfik AK Hull Dark Red na spód Dam delikatne nacieki przy linii wodnej.





Wash, delikatnie wyszedł i moim skromnym zdaniem jest ok. Łańcuchy są trochę za duże, lepiej wymienić je na poprzednie.
Pozdr.
Niestety stary łańcuch fototrawiony wyrzuciłem , odrywając go popękał.
Z tym łańcuszkiem nie jest tak źle , w rzeczywistości wygląda nawet dobrze. Pozdrawiam
Jak na razie lotnictwo pokładowe rośnie w siłę. Samolociki dostały kolorki : Morski niebieski góra i mieszanka biały i jasno szary dół.( Wnętrze kabiny to kolor zielony do wnętrz samolotów amerykańskich.) Oszklenie wykonane z kawałka drabinki Abera plus ClearFix Humbrolla. Śmigło to element fototrawiony.Wyszło lepiej niż wcześniejsze oszklenie Dragona czyli plastik do pomalowania na srebrno  Kali kładzione przy pomocy płynów zmiękczających , a po wyschnięciu ( 10 godzin ) modele pokryte lakierem pół błyszczącym. Po wyschnięciu dojdzie jeszcze Wash ale to później.




Samolociki takie troche "grubawe" ale to zapewne wina wtrysku i skali mikro 
No i wydają się trochę za ciemne, ale i tak gratki za wykonanie. Mnie na pewno lepiej by nie wyszły 
Kiedy końcowa galeria? bo chyba powolutku czas na wodowanie.
Samoloty zdecydowanie za ciemne. Polecam stronę IPMS Stockholm, tam znajdzesz prawidłowe kolory do malowania samolotów US Navy.
Co do Arizony to nadszedł koniec budowy. Bandery zawieszone wziąłem flagi z innego zestawu. Te Dragonowskie są za małe.
Więc teraz czas przyszykować tabliczkę znamionową do modelu i można będzie otworzyć galerię.
Na koniec wątku warsztatowego zamieszczam trzy ostatnie zdjęcia ukończonej Arizony. Jestem świadom że nie ustrzegłem się licznych błędów i potknięć ale efekt jest dla mnie zadowalający.



Pozdrawiam
Witam
Slicznyyy...( mimo że jankes ) Widać kawał solidnej roboty a live pewnie jeszcze ładniejszy. Gratulacje i cierpliwie czekamy na kolejną ślicznotkę z Twojej stajni..... Pozdrawiam
Gratulacje . Zgodnie z dewiza Admina Finis coronat opus . Co w kolejce do pochylni?
Witam Dzięki za miłe słowa  Na pochylni czyli w szafie czekają Yamato , HIEI oraz Bismarck. Wszystkie w 1:700 z pełnymi kadłubami. Pewnie będzie to HIEI ale jeszcze nie jestem pewien  pozdrawiam
hola ! hola ! okręt zaiste śliczny 
pochylnia pełna doskonałych okrętów - a my tu czekamy na galerię.... 
Przyłączam się do gratulacji, zacnie prezentuje się" Arizona", pomimo trochę nie wyraźnych fotek  Pozdrawiam.
...Oddaje swój głos na... Hiei  Pozdrawiam
Wiem Hiei to taki egzotyczny model na forach. Bardziej popularne są Kongo i Kirishima. Jednak jestem sceptycznie nastawiony do budowy tego modelu ze względu na braki w dokumentacji jaką posiadam. I co najważniejsze na forach jest sporo modeli okrętów klasy Kongo. Model Hiei jest dość wymagający a nie posiadam jeszcze takiej wprawy aby go ukończyć na przyzwoitym poziomie. Za to model Yamato należy do dość prostych i co najważniejsze posiadam sporo dokumentacji do niego.
Pozdrawiam
A ja "pójdę pod prąd". Zrób podłego faszystę. Smarcków u nas mało było, a belkowy kamuflaż jest ciekawy. 
Jednak jestem sceptycznie nastawiony do budowy tego modelu ze względu na braki w dokumentacji jaką posiadam.
Pozdrawiam
W numerze 53 PM jest właśnie Hiei, tylko nie wiem na ile można ufać tym planom. Także w którymś numerze MM był kartonowy w skali 1:300. Pozdrawiam
W numerze 53 PM jest właśnie Hiei, tylko nie wiem na ile można ufać tym planom. Jak mawial wschodni klasyk: " ufac i sprawdzac..." 
Tak posiadam te plany ale niestety jest w nich zagwozdka odnośnie przebiegu pasa pancerza w części dziobowej. W modelu jest inny niż w planach. W planach podano taki sam przebieg jak np.w Kongo i Kirishimie. A Hiei był szerszy od swoich bliźniaków o ponad 1m, dokładnie 1,13m. Więc mógł mieć inny przebieg tego pasa. Szukałem w necie zdjęć ale jak na złość jak są to okręt płynie i G.... widać. Może ktoś ma dokładniejsze dane na ten temat?
Pozrawiam
Seba77 - a jaki model HIEI posiadasz? Czy ten najnowszy z Fujimi? Jeśli tak, to kadłub w nim jest prawidłowy i chyba nie ma tam co poprawiać. Fujimi zadbało o uwzględnienie różnic w opancerzeniu burtowym i model ma kadłub ewidentnie inny, niż KONGO, KIRISHIMA i HARUNA. Jest szerszy. Co do "Profili Morskich" to nie chciałbym zajmować stanowiska, czy są to plany dobre czy złe. Chciałbym tylko zwrocić uwagę na jeden aspekt. Otóż każde plany tego czy innego autora są JEGO wizją tego okrętu na bazie lepszych czy słabszych materiałów i już. Jeśli modelarz dąży do tego, aby zbudowac jak najbardziej wierną replikę, to korzysta z wielu źródeł, porównuje, studiuje i wybiera w końcu własną opcję, czyli własną wizje tego okrętu. Polecam Gakkena nr 65, poświęconego w całości typowi Kongo. Materiały o HIEI są tam bezcenne.
Znalazłem cosik takiego http://www2.odn.ne.jp/miyukikai/index.htm , są tam niemalże stoczniowe plany tylko trzeba zabulić od 10 do 32 eurosów plus przesyłka. Nie znam na tyle angielskiego aby napisac coś więcej. Przejrzyj, może sie coś przyda.
Jozek, to nie są żadne stoczniowe plany, to są plany modelarskie najcześciej w skali 1:200 japońskiego autora Haruo Takami. Jestem szczęśliwym posiadaczem więszości z tych planów, także HIEI. I tu też jak z każdymi innymi planami. Jedne są lepsze, inne słabsze. Akurat plany HIEI należą do tych słabszych. Nie wiem czy się mylę czy nie, ale mam takie wrażenie, że Sławek Brzeziński kreśląc swojego HIEI wydanego w "PM" chyba bazował na planach Haruo Takami. I tu chwała "PM", bo kilka drobnych błędów merytorycznych na japońskich planach zostało w wydaniu polskim w "PM" wychwyconych i poprawionych.
We wspomnianym Gakkenie znajdują się znakomite rysunki całej wieży dowodzenia HIEI w 4 rzutach a także aksonometria. Jak Seba77 zacznie swoją relację z budowy, postaram się pomóc.
Witam Odnośnie modelu Hiei Fujimi jest to wersja FullHull 420257. Jakość wyprasek na b. dobrym poziomie. Chodzi mi o ten fragment pasa pancerza

Pozdrawiam
HIEI był jedynym okrętem z całej czwórki typu KONGO, który został w latach dwudziestych (zgodnie z postanowieniami Traktatu Waszyngtońskiego) częściowo rozbrojony oraz pozbawiony pancerza burtowego. Pełnił rolę okrętu szkolnego, jednak w 1940 roku poddany został modernizacji. Przebudowa miała na celu przywrócenie mu pełnej wartości bojowej. Przy okazji zmodernizowano calą wieżę dowodzenia, która odróżniała go później od pozostałych okrętów oraz dodano całe opancerzenie. Bąble przeciwtorpedowe i pancerz na burtach miał inny wygląd i inne kształty niż pozostała trójka i model Fujimi uwzględnia to doskonale.
Dziękuję za informacje. Teraz nie pozostaje nic innego jak powoli zabierać się za HIEI. Ale najpierw oczywiście muszę dokończyć galerię Arizony.
Pozdrawiam
- singulair.serwis
- ORP Błyskawica, ORP Wicher 1:700, Niko
- [R/Spr]MINI MARUS 1/700-LOOSE CANNON,czyli wariacja na temat
- [G] U-Boat type VII c w skali 1:700 Hobby boss`a "śmier
- [Spr.] Trawler typu Military HMS Fusilier (HP 1/700)
- [R/G] niszczyciel Z-37 - stłuczka 30.01.1944, 1/700
- [G] HMS Daring, Dogger Bank 1940, Niko 1/700
- [R/G] CSS Baltic 1863, CT Ertz, skala 1/700
- Okręty 1/700, samoloty 1/72, pancerka 1/35 Unikaty!!
- "Drugi raz", czyli Ise 1945, Fujimi 1/700
- [R] Hashidate i Yaeyama, Japonia rok 1894 - Modelkrak 1/700
|
|