|
XTC
singulair.serwis |
Nie znam ich za dobrze, ale zakładam temat, by dowiedzieć się czy ktoś tu słyszał o nich.
Trochę info jak ktoś chce: http://en.wikipedia.org/wiki/Xtc
Słuchałem na razie albumów English Settlement i Skylarking, nie zapoznałem się jeszcze za dobrze z nimi, ale z tego co słyszałem są tam rzeczy świetne. Bardziej zapadło mi w pamięć ES.
Parę linkaczów: http://www.youtube.com/watch?v=ziUgcimUkuA http://www.youtube.com/watch?v=2C5k4GioJfY&feature=relmfu http://www.youtube.com/watch?v=PQIklhh-MuI
Próbowałem, wiem, że sam Fripp z nimi grał, słuchałem sławnego Skylarking wiele razy i mam wrażenie, że nie jest to muzyka dla mnie.
Dla mnie English Settlement jest, po powierzchownym zapoznaniu, albumem o wiele bardziej sprawiającym przyjemność, tam piosenki wydają mi się być bardziej odważne, eksperymentalne, a poza tym melodie też są na wysokim poziomie. I ogólnie to im wcześniejsze płyty, tym dziwniejsze granie, z tego co słyszałem.
XTC to bez wątpienia mój najulubieńszy zespół nowofalowy!, szczególnie lubię te ostrawe gitarowe albumy, z okresu Drums And Wires oraz Black Sea, praca sekcji rytmicznej, mnie tam naprawę zachwyca! później jak zaczęli grać bardziej psychodelicznie, to man!, animal collective i inne, nigdy swoją imitacją, nie dorównają im!. skylarking fakt z lekka przereklamowanym albumem! jednakże takie Oranges and Lemos to kapitalna neo psychodelia! dużo dobrych utworów tam jest! z lat 90tych ich twórczości za bardzo nie znam, tak samo jak wyrywkowo, znam ich dorobek z dwóch pierwszych albumów! się rozpisałem, bo w sumie od 2 lat, to mój zespół numer #1, w kwestii lubienia 
P.S. później jak nie zapomnę, to zapodam w linkach z YT, moje ulubione ich utwory 
Dawno już nie wracałem do XTC, ale również cenię ten band. Wczesną twórczość nieco mniej lubię, wolę ich jak poszli w wysokiej klasy, przyjemny pop psychodeliczny/baroque, czyli właśnie "Skylarking" oraz niewspomniany jeszcze, a tak samo godny uwagi album "Apple Venus Volume 1". Natomiast "Oranges & Lemons" dotychczas jakoś mi umknął, więc niewątpliwie się z nim zapoznam, tym bardziej że to przełom 80s/90s, czyli okres, za który ostatnio zabrałem się z intensywnym poznawaniem.
|
|