|
02.02.2013 Metal Assault III, Niemcy
singulair.serwis |

bilet juz mam . a dzien wczesniej 350km od wurzburga grave digger, wizard, gun barrel i cos tam jeszcze. moze sie uda zobaczyc oba .
To co, browarek? 
To co, browarek? jak najbardziej. byc moze jeszcze na nocleg sie jeszcze z Wami zalapie, ale nie mam jeszcze wszystkiego dokladnie zaplanowanego. dopiero pewien zarys w glowie. bilet powrotny juz mam, ale biletu do niemiec jeszcze nie.
Znajdzie się chętny na wspólny wyjazd?
MANILLA ROAD, RAVEN, BROCAS HELM, ATTACKER, JUTTA WEINHOLD (ex- ZED YAGO), ANTICHRIST, POSSESSOR, TRIAL, STORMZONE, SKELATOR.
Jedziemy autem z Poznania. Wyjazd 1 lutego (pi±tek) -> nocleg w Wurzburgu -> następnego dnia fest -> drugi nocleg -> wyjazd do Polski w niedzielę rano.
Jakby co to priv.
Jedziemy autem z Poznania. Wyjazd 1 lutego (pi±tek) -> nocleg w Wurzburgu -> następnego dnia fest -> drugi nocleg -> wyjazd do Polski w niedzielę rano.
Jakby co to priv.
To co, browarek? jak najbardziej. byc moze jeszcze na nocleg sie jeszcze z Wami zalapie, ale nie mam jeszcze wszystkiego dokladnie zaplanowanego. i moze jeszcze jakbym jeszcze tyle razy nie pisal jeszcze. jeszcze.
Jeszcze nie jest z Tob± jeszcze tak Ľle jeszcze.
a dzien wczesniej 350km od wurzburga grave digger, wizard, gun barrel i cos tam jeszcze. moze sie uda zobaczyc oba .
jak najbardziej. byc moze jeszcze na nocleg sie jeszcze z Wami zalapie, ale nie mam jeszcze wszystkiego dokladnie zaplanowanego. dopiero pewien zarys w glowie. bilet powrotny juz mam, ale biletu do niemiec jeszcze nie. wychodzi na to, ze z piatku na sobote nocleg z polska ekipa. w niemczech bede w piatek rano, a w wurzburgu pewnie wczesnym popoludniem.
tak po krotce: manilla akustycznie - nie do wyrypania. jutta pierwszego dnia - zarypista setlista, a to sie dla mnie prawie tylko i wylacznie liczy w koncertach - 5 czy 6 kawalkow z pierwszej plyty, wiec jestem mocno ukontentowany. glos gosciara ma mocny jak dzwon i w zasadzie tak dobry jak na plytach, ktore nagrala lat temu wiele. zachowanie na scenie tez pozytywnie. sam festiwal: skelator - zarypiscie. bardzo dobrze graja na plytach, na zywo potwierdzili klase. nie zagrali jednak swojego najlepszego kawalka - for death and glory, czyli za to duuzy minus. attacker - ci za to zagrali swoj najlepszy kawalek, jak rowniez jeden z najlepszych kawalkow w historii metalu, czyli captives of babylon. i w zasadzie juz za to moglbym dac im 10/10. ale dam im tez za lords of thunder, wszystkie kawalki z pierwszej plyty i wokal nie do wyjebania (btw lucas powiedzial ze sceny, ze urodzil sie wlasnie w wurzburgu - what a coincidence). brocas helm - bardzo dobry koncert, ale nie swietny. zarypiscie zylowiowo graja, ale troche przynudzili tymi czerstwymi solowkami. wokal - lucas to nie byl, ale mi to absolutnie nie przeszkadzalo. raven - muza mi srednio na plytach podchodzi, ale koncerty graja energetyczne - tak tez ich zapamietalem jak ich widzialem pierwszy raz. ogolnie na plus, ale ogladalem z daleka i siedzac. bez obsrania. zagrali w zasadzie same swoje hity. possessor - fajna muza, dobry wokal, dobry koncert. trial - zagrali tylko pol godziny, chociaz mieli do dyspozycji 45min. mogli chociaz jeszcze jakims kowerem przywalic. i teraz moja jedyna uwaga do organizatorow: trial nagral tylko jedna plyte, ktora trwa krocej niz czas jaki dostali na tym festiwalu do dyspozycji, a skelator, ktory ma 3 duze plyty na koncie (chociaz jedna tylko na kasecie jest dostepna) i pare pomniejszych wydawnictw otrzymal tyle samo czasu i w dodatku gral wczesniej. troche logiki organizatorom zabraklo - czas powinni troche lepiej rozlokowac, zeby uwzglednic dorobek plytowy, jak i zasluzenie i kvltovosc poszczegolnych kapel. manilla - przez obie plyty grane w calosci i czesc pozostalego setu stalem przy barierkach na samym srodku sceny. widok idealny, ale wokal z przodu byl troche przytlumiony. ogolnie chlonalem z pozycji kolan, chociaz zmeczenie dawalo sie we znaki (a nadmienie moze jeszcze tak przy okazji, ze odkad wstalem w sobote rano w wurzburskim motelu, to jeszcze nie polozylem sie spac do tej pory). jedyny zgrzyt - marta gabriel spiewajaca flaming metal system. i jeszcze jutta - drugi koncert dzien po dniu, ale ten jednak mniej mi sie podobal, bo mniej grala z pierwszej, czyli najlepszej i jedynej swietnej plyty, jaka nagrala. miala po prostu mniej czasu.
|
|