ďťż

"Amur" jest piękny. Sam go posiadam (jeden z pierwszych mikromodeli) ale ostatnio wylądował w krecie. Po kolorystyce domyślam się, że jest to "Amur (I)", czyli najbardziej zasłużona wersja rosyjsko-japońska?


Zgadza się. To jest Amur z firmy Modelkrak. W mojej ocenie jest to model taki "trupeterowaty"
, czyli fajny ale.... . Zachwycałem się jakoscią odlewu i samej zywicy dopóki nie znalazłem
zdjęć oryginału w dużej rozdzielczości. Bańka zachwytu pękła i został niesmak. Jeśli ktoś wyrazi
życzenie poczytać co mam do powiedzenia o tym modelu to może mod przeniesie dotychczasowe
posty do nowego wątku.
Jestem jak najbardziej za. Proszę moda o wydzielenie wątku dotyczącego "Amura". Jest to piękny i zasłużony okręt (oczywiście w raz z "Jenisiejem") i chyba zasługuje na rzetelną ocenę baboli wykonanych przez Modelkraka. Tym bardziej, że faktycznie można uzyskać fotki w HD.
Sam na tym skorzystam i liczę, że nie tylko ja. W razie odmowy moda, proszę kolegę o kontakt.
t.malysz@chello.pl
Pozdrawiam. Tomek Małysz dnia Pią 8:49, 28 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Takim prośbom mod nie odmawia.




Jeśli ktoś wyrazi
życzenie poczytać co mam do powiedzenia o tym modelu


Ja wyrażam! Mam ten model, i kiedyś go może skleję, ale na razie pozrywałem z niego wszystki, co zerwać się dało, ale materiałów mam mało (umiejętności też brakuje), a poza tym z dzikich konwersji Yaeyama ma pierwszeństwo... Niemniej byłbym wdzięczny, gdybyś mi coś o Amurze napisał.
Pozdrawiam
Witam
Moja ocena dotyczy tylko i wyłącznie tego modelu. Jak wyglądają inne modele Modelkraka nie wiem.
Przeglądając ofertę Modelkraka i chcąc sprawdzić jak wyglądają modele z tej firmy wybrałem zestaw mkS-R 004 Stawiacz min „Amur”. Zestaw udało mi się okazyjnie kupić na Allegro.
Po otwarciu pudełka wziąłem do ręki kartkę z instrukcją montażu. I pierwszy problem. Na pudełku pisze wyraźnie „Minowiec z 1904r”, a w instrukcji mowa jest o wersji z 1913r. Po klęsce w wojnie z Japonią, Rosja budowała nowe okręty wg tych samych planów (zmodyfikowanych o doświadczenia z wojny) nadając im nazwy straconych okrętów.
Nie znając dokładnie tematu uznałem, że wszystko jest OK.
Po zestaw sięgnąłem z twardym postanowieniem, że to będzie model odpoczynkowy bez wariacji o zgodność z oryginałem. Dobra jakość odlewu i samej żywicy była dobrym prognostykiem na przyszłość. Bonusem były również dodatkowe łodzie i nawiewniki.
Po wstępnej obróbce model wyglądał tak






Obróbka elementów i klejenie odbywało się bez problemów. Malowanie wybrałem szarozielone z Port Artur 1904. Wzornik kolorów używanych w flocie rosyjskiej znalazłem na jakimś rosyjskim forum modelarskim.

Do malowania użyłem aerografu oraz farb Pactry A110 i A25.

Niestety coś mnie podkusiło, żeby poszukać więcej informacji w necie. Tak długo jak używałem alfabetu łacińskiego wyniki były mizerne. Dopiero jak użyłem cyrylicy, rosyjski internet otworzył się na oścież. Można tam znaleźć nie tylko „piraty”, ale dużo ciekawych informacji o rosyjskiej flocie.
Artykuł z „Sudostrojenie” o stawiaczach min Amur i Jenisej.
http://keu-ocr.narod.ru/Amur/index.html
Kolejne strony
http://www.navsource.narod.ru/photos/05/004/index.html
http://tsushima.su/
http://tsushima.su/forums/
Niestety, dobrze widziana jest znajomość języka rosyjskiego.

A teraz różnice.
Tak wygląda „Amur”



A tak „Amur II”



Sami oceńcie czy to są te same okręty. Na żadnym zdjęciu nie widać odbojnic(nie wiem co to ma być) i pasa na linii wodnej, który wygląda jak pancerz burtowy. Inne jest uzbrojenie, maszty, umiejscowienie kotwicy, czy kształt nadbudówki na pomoście.

Do czasu dotarcia do nowych źródeł model był już pomalowany i gotowy do prac wykończeniowych. Na zdjęciu nie pomalowane elementy wykonałem na podstawie nowych informacji. Dodatkowo nawierciłem iluminatory na świetliku maszynowni, dorobiłem żurawiki do podnoszenia kotwicy i nowe skrzydła pomostu. Powstały również luki do zrzutu min.









Do wykonania zostały jeszcze nowe nawiewniki i pozostałe żurawiki. Wenflony na maszty już do mnie dotarły. Muszę jeszcze zrobić olinowanie i podstawkę. I tu mam prośbę. Czy ktoś z Was ma może na zbyciu jedną szpulkę tej kultowej już nitki do robienia much.
Na wodę to na razie ja jestem jeszcze „za cienki bolek”.
W chwili obecnej model wygląda tak






Wydaje mi się, że w chwili obecnej mogę pokusić się o małe podsumowanie.
Jakość odlewów i zastosowanej żywicy jest bardzo dobra. Instrukcja montażu jest niedostateczna. Montażu poszczególnych części trzeba się domyślać. Takie same zarzuty można przeczytać w recenzjach modeli Modelkraka na http://www.modellmarine.de
Strona merytoryczna - poniżej krytyki. Ten zestaw nie przedstawia okrętu z 1904r, a tym bardziej z 1913r, choć bliżej mu do tego pierwszego. Na którymś rosyjskim forum przeczytałem informację, że modele Modelkraka z okresu wojny 1904-05 powstały na podstawie rysunków z książki dotyczącej tego konfliktu(tytułu nie pamiętam). Rysunki nie były zbyt dokładne i nie zawsze przedstawiały prawdziwy wygląd okrętów. Po przeczytaniu takich tekstów nabrałem pewnych podejrzeń, które niestety sprawdziły się po dotarciu do zdjęć okrętów.
Kończąc mój przydługi wywód stwierdzam, że jest to pierwszy i ostatni model z tej firmy, który zagościł na moim stole.
Tak, zawsze jednak można kupić model dla samego kadłuba, nawet do poprawy, ale zawsze to do przodu.
Swoją drogą zainteresowało mnie jedno zdjęcie ze stron, które podałeś:
http://www.navsource.narod.ru/photos/05/004/05004005.jpg
Ciekawe co to za kafle na pokładzie. Podejrzewam, że to klepki drewniane, bo co innego by tam dawali, ale to mój domysł. Czy ktoś wie może co to?
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź
Ja kiedyś kupiłem Amura, Yaeyame, i Mandżura z Modelkraka, bo cena była niezwykle okazyjna. Dzięki uprzejmości Jima Baumanna mam trochę materiałów do Yaeyamy, i to ją chce zrobić pierwszą. Problem z Amurem jest taki, że to piękny okręt jest, a z tego co piszesz wynika, że niestety brakłoby mi umiejętności, żeby zrobić z niego poprawną replikę
Witos zgadzam się. Można kupić model dla samego kadłuba i go poprawiać, ale wiem o tym zanim kupię zestaw i godzę się na przeróbki we własnym zakresie. Sam tak planuję zrobić. Co do zdjęcia, też zastanawiałem się co to może być. Na początku stawiałem na jakąś wykładzinę antypoślizgową. Lecz później uznałem że jest to strawiony przez ogień drewniany pokład.
Ruderigo jeśli planujesz dokonać takich przeróbek Yaeyama jak Jim Baumann, to bez problemu dasz sobie radę i przy Amurze. Po za tym budowa modeli to ma być frajda i odpoczynek, a nie powód do obgryzania paznokci, stresu i walki o dziesiętne części milimetra.
Spit, jakich konkretnie nitek potrzebujesz?
całej szpulki na zbyciu nie mam, ale po kawałku Ci odwinę i prześlę.
I adres pocztowy poproszę.
Domyślam się, że żurawiki pod główne szalupy wykonywałeś samodzielnie. Proszę o opis, w jaki sposób udało Ci się to, że wszystkie wyglądają identycznie. Czyżby to był sposób: matka + odlewy żywiczne? Jeśli tak, chętnie bym u Ciecie takie zamówił. Na znak dobrej woli oferuję nienaruszoną szpulkę kultowej nitki muchowej.
Pozdrawiam. Tomek Małysz
Tak, żurawiki zrobiłem z HIPSu 0,5mm. Jeden żurawik składa się z 3 części. Kluczem do wykonania prawie! identycznych części jest szablon. Szablony stosuję wtedy, gdy muszę wykonać kilka sztuk tego samego elementu, lub zestawów elementów. np. maski armat 102mm w niszcz. HMS Lance. Jutro... ups dzisiaj wieczorem mam w planie posiedzieć w warsztacie, to zrobię jeden żurawik, opiszę, porobię kilka zdjęć i w środę zamieszczę. Może tak być?
Wrzuć to od razu do działu "Jak zbudowac mikromodel od podstaw?", a tu daj link.

...budowa modeli to ma być frajda i odpoczynek, a nie powód do obgryzania paznokci, stresu i walki o dziesiętne części milimetra.

O to,to,to. Az sie prosi zeby motto uzupelnic
Celem uzupełnienia motta: "nie jest ładne to co ładne, lecz to, co się komu podoba".
Są tacy, którym daje frajdę właśnie owo dążenie do "dziesiętnych części milimetra".
Więc zgadzam się, modelarstwo to ma być frajda i odpoczynek, a jak kto to rozumie to jego brocha i z dala bym się trzymał od uogólnień.
Bardziej mi chodzilo o obgryzanie paznokci i stres , ale generalnie OK, zgadzam sie. No to konczymy off'a bo nam Mody przypomna skad nam nogi wyrastaja.
Spit5
Kogoś, kto robi tak pięknego Amura nie można pozostawić w potrzebie. Podaj swoje namiary na maila a sznurek zostanie wysłany jutro.
Mój adres:
t.małysz@chello.pl dnia Wto 11:38, 02 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Cześć
W nawiązaniu do stresu, paznokci itp.
Gdzieś kiedyś przeczytałem coś takiego.
Dla modelarza największą oznaką uznania jest to, że po obejrzeniu jego modelu inni koledzy modelarze zaczynają na niego patrzeć jak na wariata.
W pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście.
I to podejście mi się podoba
Też uważam, że życie normalsa jest boleśnie płytkie.
Jak się rzekło A, to trzeba powiedzieć też Bee..
Link do żurawików
http://www.mikromodele.fora.pl/okrety-ships,9/jak-zbudowac-mikromodel-od-podstaw,304-105.html#30434
Spit5: sznurki są już w drodze.
Tomek
"Sznurkologia"





łaaaaaaaadna sznurkologia!!
W zasadzie to już koniec. Jeszcze tylko bandera i podstawka.
Macie może jakiś pomysł na podstawkę?








Komentarze krytyczne mile widziane.
Macie.
Grube szkło 10 mm, lekko podmalowane na niebiesko, albo i nie.
Moje ostatnie odkrycie.
Ale podmalowane od spodu?
może być od spodu. ALbo od góry, wtedy dobrze jest dodać trochę wodnego żelu Vallejo.
Dzięki za pomysł. Takie czyste, ascetyczne. Może być ciekawie...
A ja mam inną propozycję, tyle że trochę pracochłonną.
"Amur" w trakcie akcji minowania.
Trzeba tylko otworzyć tylne furty minowe (chyba nie powinno być z tym większego problemu), umieścić w okolicach rufy kilka kutrów lub kryp zabezpieczających i oczywiście sporo załogi na rufie.
Woda, jak zwykle z żelu Vallejo (najpierw gęsty, potem still water).
Tak sobie wyobrażam mojego "Amura".
Pozdrawiam.
Tomek


Trzeba tylko otworzyć tylne furty minowe

Niestety na tym etapie jest to już awykonalne. Po otwarciu pokryw trzeba wykonać chociaż otwory imitujące wnętrze. Po za tym w trakcie stawiania min raczej nie stosuje się asysty łodzi czy kryp.
A tak w ogóle to na dioramę na razie za "cienki bolek" jestem. Jak mnie viltianus na wirtualne korepetycje przyjmie to może spróbuje swoich możliwości. [/b
Spit, słoneczko, Ty się od bolków nie wyzywaj, tylko siadaj i rób podstawę.
Uspokoję skołataną duszę moją i do roboty
a kto Ci tę duszę skołatał, a?
Proza życia codziennego
Ale od wczorajszego wieczoru znowu dłubię przy Lance. Na dodatek z półki prowokacyjnie "spogląda" na mnie Richelieu z Trumpetera. Mam nadzieję że nie ulegnę

Na dodatek z półki prowokacyjnie "spogląda" na mnie Richelieu z Trumpetera.

To odwroc go obrazkiem do sciany...
To nic nie da.
Wiem, sprawdziłam.
Zad pudełka też potrafi kusić.
Hę...

To nic nie da.
Wiem, sprawdziłam.
Zad pudełka też potrafi kusić.

Dobrze mówi. Dać jej maślanki
Dziękuję.
Pogarszając sprawę: model bez pudełka również...



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  "Amur", Modelkrak, 1/700
singulair.serwis