ďťż

Rok temu coś się stało i nie wiem co, cały czas mam plan że coś z tym zrobie ale przekładam to z dnia na dzień z tygodnia na tydzień i zrobił się z tego rok... Właśnie od roku, czuję się wyczerpana energetycznie, przejde z kuchni do salonu i padam na łóżko, męczy mnie nawet wstanie z niego, moje umiejętności zanikają, nie mam najmniejszej chęci na odprawianie jakichkolwiek czarów, medytacji a wcześniej to uwielbiałam. Niedawno też zaszłam w ciążę, i jest gorzej, lekarze rozkładają ręce bo nie widzą żeby u mnie było coś nie tak, temperatura wachającą się od 34.3 do 35.65 to moja normalna temperatura, pare dni temu na ulicy prawie zemdlałam (w 6 miesiącu ciąży to się nie zdaża), serce mi czesto bije tak szybko jakbym przebiegła pare kilometrów, mam napady straszliwego gorąca i koszmary. Normalnie jakby jakiś wampir się na mnie uwziął. Mój narzeczony jest również magiem próbował rozmaitych rzeczy na mnie i nie dość że jego magia wogóle nie działa to jeszcze po tym ma koszmary, natomiast niedawno narzeczony jest w podobnym stanie do mojego, zero energii, czasem budzi się bólami. Próbowaliśmy wszystkiego, amulety, talizmany, magia, ćwiczenia, kąpiele i NIC, padam na łeb! Nie wiem czy to ma jakiś związek ale moje znamię zrobiło się bardziej wyraziste i czerwone, Kolega od czasu to czasu wysyła mi swojego opiekuna owy opiekun nic u mnie nie widzi, ma jednak problemy z dostaniem się do mnie. Ostatnio też jestem spętana strachem, boje się wyjść z domu, jechać samochodem, przechodzić przez ulice. Jest coraz gorzej z miesiąca na miesiąc!!! I co wy o tym myślicie? Bo, ja już nie mam siły, nic nie działa :/ dnia Pią 16:35, 22 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz


Eee... Oo... przykra sprawa, jeśli wytrzymasz te kilka świątecznych dni, spytam się specjalisty...
Tylko przydałoby się kilka szczegułówo tobie i o twojej chorobie:
- Co jesz, na co masz uczólenia,
- ile masz lat,
- czy jesteś aktywna fizycznie ( jak na kobietę w ciązy),
- czy masz migrenę albo coś,
- czy po wyjściu na zewnątrz dalej tak się czujesz? (TO NAJWAŻNEJSZY PUNKT, SPRAWŹ TO!!!)
- i czy nie zdażyło się ostatnio nic dziwnego.
Jak niechcesz pisać na forum, napisz na PW, to w przyszły piątek ci odpowiem
To raczej jest na płaszczyżnie magicznej. To się zaczeło zaraz po walce z demonem, nagle.

1. Płatki, mięso, frytki, ziemniaki, pieczywo, czasem szynkę, ryby rzadko, zupy typu rosół, pomidorowa, mleko, owoce (zwłaszcza pomarańcze i jabłka czasem 3 kg na dzień). Od dziecka nie jem serów i warzyw. Uczulenia nie mam. Jak byłam mała miałam alergiczną astmę, alergię na pszczoły, i pyłki.
2. 18 lat
3. Rok temu grałam prawie zawodowo w kosza, skończyło się to przez to właśnie że NAGLE zaczełam się męczyć przechodząc z pokoju to pokoju.
4. Mam skoliozę, krótkowzroczność, i genetyczny problem z holesterolem
5. Mam potężne lęki. Wychodzę tylko kiedy muszę. Boję się przechodzić przez ulice, jechać samochodem, ludzi. WSZYSTKIEGO ( u mnie to w szczególności nie normalne bo zawsze się dobrze lałam i nawet faceci się mnie bali). Również kiedy wychodzi narzeczony to dzwonie do niego co 2 minuty czy jest wszystko ok. Lęki te mam od niedawna zaznaczę, że co noc mam koszmary. Czuję się wiecznie zagrożona.
6. Dziwnego? Hmmm... Dziwne rzeczy towarzyszą mi od dawna więc, niedawno nic się nie wydarzyło. Jest klątwa w rodzinie ale ona objawia się inaczej (nikt jej ściągnąć nie może). Moje znamię poczerwieniało (jestem naturalną czarownicą). To chyba tyle z ostatnich wydarzeń...

Wszystko wygląda normalnie, objawy są dziwne, a ja czuję że to na płaszczyżnie magicznej/energetycznej. Lekarze cały czas nic nie widzą, uważają że wszystko jest ok, zostawili mnie na obserwacji ale nic nie wykazało :/ dnia Pią 21:16, 22 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Taaa, bo lekarz ci pomoże.
Wszystko wygląda normalnie poza 3 kg owoców...
Chociaż ja wręcz kazałbym ci zacząć jeść sery i warzywa, przez to właśnie może się objawiać problem z cholesterolem... No ale nie oto chodzi...Aaa, krótkowzroczność to nie choroba... I można się jej pozbyć.
Co do punktu piątego, o ten punkt się najbardziej boje... słuchaj, sprawdź czy w któryś miejscach czujesz się szczególnie źle, a w innych lepiej. To jest baaardzo ważne!
I wreszcie demon- cuż to za demon, jak wyglądała ta walka, i co się z demonem stało?


co do krótkowzroczności, jak się ją pozbyć??
Anyami Trataka wpisz w google
Sorki za offtopa juz nie przeszkadzam
Wiesz, holesterolem to ja jestem obciążona genetycznie. Warzywa poprostu zastępuje owocami a że ostatnio tak dużo ich jem to może być sprawka tego, że jestem w ciąży. Co to punktu 5 to wszędzie jest identycznie, dławiący strach ale jest pare miejsc gdzie mam ochote panikować (mój narzeczony czuje się zaniepokojony w tych miejscach) i jest pare gdzie czuję się TYLKO trochę lepiej to jest dom mojej matki (ale tylko w dzień) i tam gdzie jest zielono sady, parki itp. Również boję się ciemnych ludzi, arabów, greków, muszynów, Ci co mają ciamną/śniadą skórę i narzeczony zauważył wraz ze mną że oni cały czas się na mnie gapią i nie mają dobrych intencji. Co do demona, walka raczej była o moje ciało, nie wiem kto to i nie widziałam go, poprostu czułam że coś jest nie tak, że muszę wyjść i to szybko, wyszłam na klatkę i tam dostałam objawy podobne do epilepsii, czułam że tracę nad sobą kontrolę, chciałam zabić, pragnełam krwi. Walczyłam swoją wolą a mam ją silną. Moja matka przyszła na klatkę i była w szoku, była przerażona moim stanem, ponoć wyglądałam strasznie, a ja chciałam ją wtedy zabić, chciałam krwi koniecznie. Mama mnie dotkneła w rękę, poczułam ciepło które rozpłyneło mi się po całym ciele i na tym się skończyło. Niedługo potem pojawił się mój koszmar z dzieciństwa. Czarna Postać. Odwiedził mnie raz w wieku około 7-9 lat i póżniej w wieku 11-12 (wtedy moja podświadomość go załatwiła spiralą, i włączył mi się świadomy sen). Było tak zasypiałam i powiedziałam narzeczonemu, że śnią mi się wszystkie sny po kolei od czasów dzieciństwa, i że Czarna Postać może wrócić, nie mogłam uwierzyć w to co powiedział, narzeczony jest magiem i zna się trochę na demonach a powiedział dokładnie tak: ''Chcę żeby się kulił jak pies przede mną''. Tej nocy w śnie ktoś się podszywał pod mojego narzeczonego, obudziłam się i Grześ powiedział, że widział Czarną Postać w pokoju, opieprzyłam go za to co powiedział ale on nie pamiętał żeby powierdział taką głupotę... Niedawno po tym zmarł nasz kot Czarny, ten kot nie był jak kot, zawsze nas pilnował w szczególności mnie, chodził za nami, witał się, był jak człowiek w ciele kota, nie wiedziałam wtedy o wojownikach światła a prawdopodobnie nim był i to nie tylko moje zdanie bo, i wielu ludzi. Najbardziej boję, się ciemności, światło musi być zapalone, kiedy jest zgaszone różne rzeczy np. kurtka, cienie układają się w Czarną Postać. Jest coś to ominełam a powinnam napisać a kompletnie o tym zapomniałam a właśnie mi narzeczony przypomniał. Jakiś tydzień temu wokoło obu dłoni (w tych samych miejscach na obu, na ich środku) moja skóra jest fioletowa, bardzo wysuszona, lekarze nie wiedzą co to jest. Narzeczony mówi, że jakbym to miała też na nogach i w okolicach serca to można by się zastanawiać czy to nie stygmaty, dziś po letnim prysznicu byłam przerażona CAŁE moje dłonie były sine ale tylko przez pare sekund. Noi lekarze również nie mają pojęcia co to jest :/ Ostatnio jestem wściekła, agresywna mam ochotę się z kimś pobić, kogoś zmieszać z błotem...
Proszę cię, napisz do mnie na gg. Ok?
nie chcialo mi sie czytać zbytnio,kup sobie strażnika,czyli kota,najlepiej dachowca ja miałem,tez mi zdechl,rozerwało go i chuja pogorszylo sie,kotek Ci nei zaskzodzi
Najpierw trzeba ustalić co to jest. Ale racja, kot nie zaszkodzi...
o joj, to ja mam już 3 strażników jeden ma 3 lata, 2 ma 1, a 3 2 miechy :)nie wiedziałem, że dachowce to strażnicy moglibyście coś dać więcej na tn temat, ps sry z offtop
dobra ,mam złe i dobre wiadomości ,no dobrze to zaczne od złej,apropos demony nie działają w pojedynke tylko watachami ,możesz byc opetana od dziecka,teraz gra sie toczy o to,cholernie źle że akurat w tym czasie jesteś w ciązy (powiedz swojemu chłopakowi aby obejrzał film rytuał na faktach autentycznych,sama go nei ogladaj i nich ci nie opowiada za cholere) ,dobrze a teraz dobre wiadomosci no dobrze to jak to sprawdzisz,proste poprosc swojego chłopaka aby zobaczył w internecie modlitwy na ukazanie opetania,po łacinie wiec troszke sie wytezy,niech zacznie je mowic sobie w myslach nie uprzedzajac Ciebie,jesli nic sien ei stanie to nei znaczy ze nie jestes opetana, dobrze kolejna dobra wiadomosc tez widze takowa postac i tez od dziecka,tyle że sie mnei słucha czasem kiedy kaze jej opuscic te pomieszczenie,pomyslalem ze to moze byc u Ciebie stopa bo nei czytalem do konca,tak kotek bylby dobrym rozwiazaniem,tutaj to nie wiem,może to stopa ale nei pasuje ze by sie podszywała (sorki ale mam swoje takie własne nazwy jak stopa,straznik itp,po prostu jestem samoukiem i podczas pisania dzieniak musialem to jakos nazywac)
Ja mam 3 koty Uwielbiamy razem z narzeczonym koty Same za nami idą aż do domu (bezdomne). To raz, a dwa to że od dziecka coś nie tak to wiem, jak byłam mała strasznie mnie duchy nawiedzały :/ Narzeczony nie musi czytać o opętaniach bo, sam umie zrobić egzorcyzm i zna objawy ale on mówi, że zawsze coś dodatkowego się przyda i przeczyta. Tak się zastanawiam bo, ja urodziłam się ze znamieniem czy to może być naznaczenie od demona? I zauważyłam że od jakiś 3 dni mi tak zimno że trudno mi zgiąć palce, nawet pod kołudrą i kocem mam lodowate stopy. Gorzej z moim zachowaniem, zaczełam być okrutna, ranienie innych sprawia mi przyjemność, czasem czuję w środku że jak komuś nie wleje to wybuchne, jakby coś złego próbowało się wydostać, narzeczony mówi czesto że mam wzrok jakbym chciała zabić. Nie mam internetu w domu chwilowo, teraz jestem u matki więc od czasu do czasu tu zaglądam, więc jedynie mogę być pod telefonem. Ale to potem bo, muszę lecieć koniecznie.
eh fajnie tylko czy na pewno sie zna czy to takie gadanie? bo to nei ąłtwe sprawy ,sam próbowałem sie nauczyc egozrcyzmow szamaniskich i nie poszło ale no dobrze Oli zgłoś sie do zawodowca mam na mysli egzorcyste,polecam najbardziej tego z niepokalanowa ,w teresinie ok wawy,sam tam mieszkam i mam do niego bliziutko
Daj spokuj, nie przyrównuj wszystkiego do magii... zmiana w zachowaniu to objawy występujące przy ciąży.
Ale, nie zakładałbym że jesteś opętana. Nie, to nie to. Sprawdź to w prosty sposób- wejdź do kościoła i idź do spowiedzi. To może jest trudne, ale najzwyczajniej w świecie się wyspowiadaj. Jeżeli będziesz mogła, nie jesteś opętana. Tylko że demony nie chcą być ujawnione dlatego spowiedź musi być w 100% szczera, tylko wtedy będzie wiadomo czy jesteś opętana.
Mimo wszystko nie powiedziałbym tego. Są gorsze rzeczy od opętania. Taką gorszą rzeczą jest np. kiedy demon się najzwyczajniej uweźmie na ciebie. A do tego właśnie pasują objawy. Wtedy demona nie można od tak wypędzić. Demon który się na kogoś "uweźmie" jest o wiele silniejszy od tego co opęta. Jest też jeszcze gorsza rzecz- po to sprawdzałem czy w innych miejscach czujesz się lepiej. To że wwszędzie się źle czujesz... to dobra wiadomość. Kiedy byłem "starzystą" u tego mojego "szamana" mieliśmy pewien problem- pewne małżeństwo po wejściu do domu strasznie źle się czuło. W jednym miejscu w domu było tak silnie odpychające pole, że nie możnabyło tam wejść. Małżeństwo zgłosiło się do mojego nauczyciela... okazałosię że w domu jest portal i... coś z niego wylazło. Tym czymś był smok Wypędzaliśmy go przez 2 miesiące. Raz, podczas odprawiania rytuału jakiś gościu się potknął i wleciał w miejsce z tym silnym polem. A dokładniej trafił smokowi w serce. I obumarła mu cała ręka. Nieprzyjemny widok. Oczywiście puźniej udało nam się wygonić smoka i zamknąć portal, a potem zdecydowałem że nie zamierzam tego więcej robić... No ale naszczęście tobie to nie grozi Pozostaje sprawdzić czy nie jesteś opętana...
SainT - co ty pieprzysz. Kościół ma gówno do demonów i odwrotnie.
Od dziecka przejawiam takie skłonności do agresji więc, to nie wina ciąży (choć ostatnio się nasiliło) opętana też na pewno nie jestem, najwyżej coś we mnie siedzi i nie może się wydostać a na to najbardziej wskazuje. Do kościoła nie wejdę bo, dla mnie to jest najzwyklejsza sekta (już wam dawałam wyjaśniający link wielokrotnie, było poczytać).
To nie chodzi o kościuł, to tylko taki przykład... na wiele sposobów można sprawdzić opętanie, a ten akurat jest bardzo dobry. Wiem, bo się tym zajmowałem troche.
Opętana nie jestem, jak już to coś we mnie siedzi i chce się wydostać. Bo, często mam uczucie że coś złego jest w okolicy mojej klatki piersiowej i chce się wydostać, jakby zaraz mi się klatka piersiowa otworzyła i coś wstrętnego by z niej wyszło. Wiele razy dałam temu upust i naprawdę byłam dumna z widoku ojca siedzącego w szpitalu xD Więc jeżeli coś we mnie siedzi to niech siedzi bo, wiele razy mi uratowało dupę. Jedyny mój problem to lęki i brak energii i to moje zachowanie. Może zamknijmy ten temat bo on nie ma raczej sensu. Żałuję że go napisałam i przepraszam za kłopot związany z odpisywaniem na niego.
A więc coś się uwzięło... Nie dobrze. Chociaż nic ci przynajmniej nie zrobi. A właśnie- czego się boisz i jakie masz koszmary?
Różne... Raz walczyłam z demoniczną dziewczynką, ostatnio mi robaki wychodziły z wątroby i serca, innym razem Ammon był wściekły bo nie chciałam z nim być czy tam gdzieś z nim być (nie pamiętam dokładnie), innym razem moja kotka która we śnie umierała gadała ludzkim głosem, przeważnie to śmierć, bójki, ważni ludzie odchodzą, zdradzają mnie, demony itp. Pare miesięcy temu Czarna Postać powiedziała mi we śnie że to ona zabiła mi kota i że mi go odda pod jakimś tam warunkiem którego już nie pamiętam. Ale jak już mówiłam temat lepiej zamknąć.

SainT - co ty pieprzysz. Kościół ma gówno do demonów i odwrotnie.

nie zgodze sie,jak by gówno miał to egzorcyzmy by nie działaly

no okej teraz do waszej walki...hahaha...pisałem wam juz ze demony działają w stadach przy opetaniu i to zawsze sa cholernie inteligentne i stwarzaja tylko taki pozór
Reyvenar, każdy egzorcyzm działa..
Co do kościoła, to chodziło mi o spowiedź, która ma niby pokazać czy siedzi w tobie demon.
SainT - jeśli byś naprawdę się zajmował demonologią, to byś wiedział, że demon nie jest na tyle głupi, by się ukazać człowiekowi przy spowiedzi.
Ku waszej wiadomości kościelny egzorcyzm działa pare dni a potem demon wraca jeszcze bardziej wkurwiony...
no racja,do tej spowiedzi sie zgodze

Olimpia do twojej wiadomości nie wracają,egzorcyzmy trwaja zazwyczaj 3 miesiace,wydaje sie jak by ich nie było,egzorcysta dobrze wie ze tam jest,DEMONY a nie jeden demon stwarza pozor ze go nie ma ale dalej jest tak wiec nei moze wrocic jesli dalej tam jest no dobrze,ogulnie wy zaznajomiliście sie z tymi egzorcyzmami? czy wiecie dalaczego nie tycza sie opetania ateistow? radze to przestudiowac zeby sie z tym mierzyc trzeba naprawde nad soba,nad czysoscia ze tak powiem (nie chodzi o sex) demony sa 6x inteligentniejsze od kazdego z nas:) Olimpia ,obejrzal Twoj facet tamten film? jestem pewny ze da mu do myslenia co ma robić dnia Pon 18:55, 25 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
NIeee niech nie robi tak jak na filmie! Zgłupiałeś?
chodzi mi o film rytuał ,nie chodzi mi aby to samo zrobił,tylko zrozumie istote tego i niech Olimpia tego nei ogladaj tylko jej facet,bron boze nie ogladaj tego,to nie zart jaki czy blache sprawy ale psyche Ci to zryje bo jestes ciezarna jak i jedna tam kobieta,dlatego nei mzoesz tego obejrzec tlyko Twoj facet
Taaa... egzorcyzmy kościelne... są... dość... zabawne... Tylko, że nic o nich nie wiemy tak na prawdę... Co do opętań lub takich bzdetów jak ktoś ma pytania to niech napisze mi na skypie lub gg.
tu raczej nie chodzi o odpędzenie. Jest kilka innych problemów, myśle że z demonami niewieme mającymi wspólnego.
ja to widzę tak z kolegom mamy takom teorie jeżeli demon wchodzi do naszego świata w miejscu gdzie rodzi się dziecko to jest szansa że zostanie w noworodku uwięziony, (np. ja mam takiego demona) jeżeli go nie kontrolujesz to on pojawia się w postaci agresji i nerwów, co do strachu demony pobierają energie z otoczenia i wytwarzają pole elektro magnetyczne (czy jakoś tak) które pozoruje uczucie strachu a u ludzi z nad wrażliwościom na te pole mdłości brak energii zmęczenie mdłości ogromny strach (a co do owoców do uzależnienie)

sami wyciągnijcie wnioski
Eee... taa... skąd wziąłeś tak bujną historyjke???
wiesz co to kurwa jest pole elektromagnetyczne? haha tak to byś przyciągał metale haha,nie no to cos typu jak pisze magiczna kosa z ognia :d
siemka dawno mnie tutaj nie bylo bo wolałem byc samoukiem ale nie będę opowiadal o sobie. Co do histori olimpi ja mam podobnie chociaz nie tak drastycznie. Od kiedy zaczolem zajmować się magią zawsze kiedy tylko zajdzie słońce "coś"jest koło mnie obserwoje mnie czuje tego obecność i gdy tylko sobie coś wbrew tego czegoś woli mam gęsią skórę,oczy mi łzawią, drżą mi nie które mięśnie tak samo jest jak to pisze prawie nic nie widzę jak to pisze bo tak bardzo łzawią mi oczy ale staram się na to nie zwracać uwagi i żadnego rytuału nie odprawialem żeby tego czegoś nie wkurzyc kiedyś o tym już pisałem ale mówili że to był duszęk leśny już zapomniałem jego nazwy i po pewnym czasie to znikło ale wróciło po paru dniach. Pisze to tak tylko przy okazji podobnego tematu i proszę o odpowiedzi co to może być? I jak można się tego pozbyć tylko w taki delikatny sposób bo to mi tak bardzo nie przeszkadza może tylko czasami jak płacze jak bubr:-)
może wejdź do koła z soli albo stwórz servatora, który obroni ciebie przed ą istotą, poproś chaotę, aby go stworzył jak będziesz miał problemy i wysłał pocztą
to nie pomoże próbowałem pisałem że mam identycznie już próbowałem i stworzyć zajebiście wykurwisty kamień obrony który miał w siłe w chuj zajebiście dobą i co ,nie podziałało nazbyt,przez jakiś czas aż jego moc szybko osłabła ,i to nie z mojej winy ,co zwiększałem źródło to znowu zaczynało gasnąć ,a żeby pole kamienia obejmowało źródło to było niemożliwe a w pobliżu tego wole nie korzystać z transów szamańskich ale jakoś zjadę to w końcu ,albo muszę wykombinować inne źródło ale nie chce mi się bawić aż tak,słyszałem o magazynowaniu w chuj dużej ilości energii w białych kwarcach ale nie wiem czy podziała i też nie chce mi sie bawić,krzyż kabalistyczny działa tylko na 24 godziny i to mojaj edyna skuteczna metoda :0
Ja ze swoim "duszkiem"- którego znalazłem w jakiejś kaplicy w chorwacjii który za mną łazi- powiedzmy ,że się zaprzyjaźniłem zwykłą rozmową...Ale to wam raczej nie pomoże, a może? spróbowaćnie zaszkodzi
Niestety nie podam wam jakichś rytuałów odpędzających bo się pozabijacie...
wybacz a;e rytuały odpedzjące w 99% gówno zrobią nie uwazam siebie za słabego maga ani i za super mistrzem ale próbowałem takich rzeczy o jakich jeszcze możesz pośnić jestem szamanem ,praca z duchami to dla mnie norma nie wiesz o czym mówisz,co gorsze też nie wiem ale to nie zwykły duszek czy jak,tez i nie demon mi sie wydaje w moim przypadku,no w każdym razie pracuje nad tym
po za tym rytuały odpędzające nie zabijają i są to jedne z najprostszych rytuałów jakie sobie można na kiblu wyobrazić
No nie chodzi mi o rytuały odpędzające, niewiem jak sie nazywają... nieważne

ja to widzę tak z kolegom mamy takom teorie jeżeli demon wchodzi do naszego świata w miejscu gdzie rodzi się dziecko to jest szansa że zostanie w noworodku uwięziony, (np. ja mam takiego demona) jeżeli go nie kontrolujesz to on pojawia się w postaci agresji i nerwów, co do strachu demony pobierają energie z otoczenia i wytwarzają pole elektro magnetyczne (czy jakoś tak) które pozoruje uczucie strachu a u ludzi z nad wrażliwościom na te pole mdłości brak energii zmęczenie mdłości ogromny strach (a co do owoców do uzależnienie)

sami wyciągnijcie wnioski


Osz Ty... Mam identycznie...
to samo ? gdzie wy kurwa byliście na fizyce? pole elektromagnetyczne? hahaha
co wy wiecie o opętaniach? ze strach itd to jest normalne nawet byle pies na podgrodziu to odczuwa a co dopiero człowiek ,idzicie sie douczyć coś z fizyki i opętaniach
w tym wypadku jak demon zostaje uwięziony w noworodku to już nie jest opętanie bo demon nie morza właściwie nic zrobić jedyne co może to mówić do podświadomości danej osoby przez co w końcowym efekcie demon może się uwolnić ale łatwo w tedy się dogadać z demona w zamian na przykład za energię będzie ci dawał swoją wiedzę albo po prostu zniewolić demona całkowicie co z tego co wiem nikomu się nie udało a wiem na własnym przykładzie ( no ale przynajmniej ten demon to niezła laska jest i jest się na co popatrzeć )
Konidzu, mówisz o Lilith? xD.
Ja tam wchłonąłem kawałek Azarotha, bo teraz pewnie się odrodził jako nowa postać godformy. Panuje nad nim całkowicie, oprócz tego, że nie zawsze przekaże mi swoją wiedze.
mówiłem ogólnie
Kondziu bredzisz Ci powiem co na ten temat,jedna z zasad opetań to jest to że opętanie jest zbiorowe to po pierwsze po drugie przy kopulacji matka moze byc opetana ale nie noworodek czasem mam dość słuchania bredni szczerze wam powiem
ale nie zrozumiałeś dokładnie o co chodziło bo jak demon albo jakiś inny byt astralny przechodzi do naszego świata to może się zdarzyć że wejdzie w nasz świat akurat w tedy kiedy się noworodek rodzi i to jeszcze w jego ciało i jeżeli jeszcze przed skończeniem rodzenia się nie uwolni to zostaje w ciele noworodka do jego śmierci i o to dokładnie chodziło
znowu brednie jeden demon nie da rady wejść ,gdyż nawet noworodek posiada bariery i to silniejsze od naszych :0 nazywajmy niektóre rzeczy po imieniu adhd itd
no to źle myślisz bo w tedy bariera jak się dzieciak rodzi to nie ma wo gule bariery na chwilę ale to jest nie wielki ułamek czasu ale jednak

to samo ? gdzie wy kurwa byliście na fizyce? pole elektromagnetyczne? hahaha
co wy wiecie o opętaniach? ze strach itd to jest normalne nawet byle pies na podgrodziu to odczuwa a co dopiero człowiek ,idzicie sie douczyć coś z fizyki i opętaniach


Przestan naukowo bredzic bo nauka malo co wie. Skoro tak bardzo powolujesz sie na nauke to po co wierzysz w magie? Nauka jej nie uznaje, tak samo jak duchow jak i lewitacji i telekinezy. I naprawde moglbys byc tropche milszy dla innych bo takie podejscie jakie masz jest dobre dla gowniarzy.

PS: demon moze byc uwieziony w ciele czlowieka podczas chrztu.
również pod czas chrztu ale w tedy łatwo może się uwolnić Olimpio
chodzi mi z nauką tylko pole elektromagnetyczne które niby demon wytwarza ,jak to nawet moja siora cioteczna przeczytała to jebneła ze śmiechu zupełnie jak ja ,pole elektomagnetyczne głąby mozecie przeczytać na wikipedi co to jest http://pl.wikipedia.org/wiki/Pole_elektromagnetyczne eh może skoniczycie wymyślać bajki i weźmiecie sie za czytanie książek na ten temat zamiast samemu wymyślać chrzest i opętanie to dwie wykluczające sie rzeczy po za tym bariera jest zawsze,i to zawsze nie ma sekundy u noworodka kiedy by jej nie było że ktos jest przychlasem,pojebany ,ma adhd i wgl to znie znaczy ze siedzi w nim demon no kurde,pierw kazdy mag powinien tłumaczyc niektóre zjawiska nauką a potem myśleć czy to moze być magia czy nie,niebezpowodu opetanych pierw sie wysyła do psychiatry
byłeś ty kiedyś przy urodzinach pasożyta albo przy chrzcie więc się nie odzywaj jak nie byłeś
przy narodzinach dzieckan ei byłem i ty też pewnei nie przy chrzcie bylem i to nei raz a konkretnie to już 5 razy i nei zakładaj że nie byłem nieznając mnie i wgl pierdol se co chcesz ale probuje cie tlyko uswiadomić że to nie jest prawda co mówisz eh spytaj sie nawet Daraka ,Trev tez Ci to powie co ja :0
Jest 1 moment w życiu człowieka, kiedy bariery znikają i jest nim

... śmierć
Podczas narodzin, chrztu, czy rytuałów nadal są bariery. Jestem rytualistą, niejedno widziałem i niejedno wiem. Demon? Pole elektromagnetyczne? Nie prawda. Jest teoria, że duchy, ale nie demony. Demony nie wytwarzają nic, co człowiek potrafi normalnie zauważyć lub wyczuć, chyba, ze 6 zmysłem. Jestem za Reyem.

PS. Słyszałem kiedyś o przypadku zamknięcia demona w ciele noworodka, ale to poprzez pewien rytuał seksualny. Spłodzenie dziecka poprzez demony. W sensie uprawiamy seks podczas ryta i robimy sobie dziecko
że duchy owszem też słyszałem ale one całkowicie przimują kontrole jedynie dając wspomnienie i to bardziej duch jako opiekun tylko slyszalem o takim przypadku ze było
zanim się takowy "pasożyt" urodzi nie posiada własnej bariery która się wytwarza zaraz po urodzeniu ale zanim się wytworzy mina jedna chwilka malutka że prawie nie wychwytywana a bariera matki jak rodzi tak sie chwieje że czasem jest bliska zanikowy i o tym ciągle mówiłem
eh kondziu co ty kurwa pierdolisz? byłeś przy narodzinach kogos procz swoich? eh upieraj dalej sie przy swoich bajach po prostu glupio Ci teraz przyznac mi racje,rozumiem ze nie wierzysz mi ale Darakowi juz mógłbyś
Nie ma żadnej kurde "malutkiej chwili", kiedy dziecko nie ma "barier". Przecież to niemożliwe ! Psychika blokuje takie rzeczy od małego, dziecko posiada mózg wiesz? -.- Nie jest świadome świata itd , ale to nie znaczy, że nie ma woli, którą BLOKUJE to, co obce ! Dlatego opętanie dziecka jest prawie niemożliwe.
kurde umiecie wyczaić różnice w przepływie energii spowodowane jakąś osobą bądź zwierzęciem bo jeżeli tak to zapewne wiedzie że "bariera" blokuję większość przepływu energii w otoczeniu i jak się rodził mój kuzyn to wyczaiłem takową różnice u cioci jak i u kuzynka czyli wpierw przez kuzynka przepływała swobodnie energia z otoczenia i po chwili przestała co jak zauważyłem nasunęło mi myśl że przez drobną chwile nie miał tej tak zwanej bariery i o to chodzi to tylko są spostrzeżenia więc jak uważacie inaczej to proszę bardzo
wiesz chyba że często u magów jeśli chodzi o energie nasze efekty to wyobraźnia?(dlatego uważam magie żywiołów w pewnej mierze za bzdury) chocby to dowodzić może ze to bzdury po drugie to co Darak napisał to już powinno Ci wystarczyć
Energia sama w sobie nie istnieje, można ją uznać za wyobraźnie czyli energie astralną. Istnieje zmienianie rzeczywistości zgodnie z własną wolą. Gdy mag mi powie, że jebnął psiballa za pomocą energii, to ja mu powiem, że stworzyłem iluzje kuli, która trzymała się pomiędzy moimi rękoma.
no tak to prawda ale głupio używać terminu wyobrażenie bo są i też Ci którzy sie z tym nie zgodzą,ja naturalnie sie zgadzam z tym
Też popieram ! I CHUJ ! Moim zdaniem to jest mataczenie umysłów... No proszę. Szaman i chaota doszli do porozumienia , pierwotne magie, starsze do magii żywiołów, mamy powiązanie 2 światów. BLOOAAAWWW>.< Jeśli to się dzieje, to wiedz, że co się dzieje !

PS. JESTEM TRZEŹWY !
wiesz naturalnie my nie używamy u nas terminu energia ,są tacy u nas co używają tego ale szanizm ma wiele odmian, ogulnie uzywamy tego do uzdrawiania i szkodzenia komuś zasysając ,ale energia to tylko wyobrazenie a ten termin pomaga nam to skumać najważniejszy dla nas jest SzsŚ a tam to pierdolić energie itp ogulnie to jeśli sie połączy SzsŚ z chaotyzmem można zostać tkaczem lecz tutaj nie wystarczy sama nauka lecz zmienienie punktu widzenia i wgl ale nikomu nie polecam
określenie energia powstało ponieważ nader prymitywny umysł człowieka nie potrafi ogarnąć własnych możliwości
[quote="Reyvenar"]ale energia to tylko wyobrazenie a ten termin pomaga nam to skumać /quote]

Kondziu miło że czytasz dokładnie
się ma rozumieć nie



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Anomalia
singulair.serwis