|
Be, Hard, Post - bop
singulair.serwis |
Po Gumbo, Ragtimie, Swingu i innych Cool jazzach przyszła kolej na coś bardziej cięższego. Dwaj chłopcy Dizzy Gillespie i Charlie Parker chcieli pograć swoje wariacje harmoniczne i tak powstał be-bop, a za nimi już jak grzyby po deszczu zaczęły rosnąć takie wielkie osobistość jak Davis, Coltrane, Adderley, Monk, Morgan , Mingus, Holland i spółka. Chciałbym byśmy w tym temacie podzielili się ze sobą mniej lub bardziej znanymi odkryciami tych 3 odłamów jazzu. Na pewno słuchacie, więc do dzieła !
Ja na początek zacznę od Chrisa Potttera – Ultrahang https://www.youtube.com/watch?v=gnR39KzcKUk Bardzo ciekawa, post bopowa płytka z nowym brzmieniem dla gatunku jak i ciekawym instrumentarium. Rhodesy na owej płycie robią zarówno za partię bassu jak i linie harmoniczną. Ostre brzmienie gitary Adama Rogersa i świetna, wyważona perka Nate’a Smitha wraz z saxem Pottera tworzą to co najlepsze w post-bopie, czyli dobrą młóckę. Obowiązkowa pozycja.
Bopu jest tyle, że nas zjedzą motyle. Napisz coś więcej jak możesz, np listę płyt do posłuchania, abo co. Sam nie wiem nawet od czego miałbym zacząć pisanie, tyle tych płyt słyszałem.
Mogę tylko napisać, że ten stary bebop trochę jest dla mnie - poza Parkerem, on jest super - za stary. Albo ja jestem za młody, też tak być może.
Hard Bop : Sonny Rollins - Saxophone Colossus John Coltrane - Blue Train Cannonball Adderley - Somethin' Else Art Blakey & The Jazz Messengers - Free For All - A Night in Tunisia Grant Green - Idle Moments Yusef Lateef - Eastern Sounds Joe Henderson - In'n OutThe The Thelonious Monk Quartet - Monk's Dream Bobby Hutcherson - Happenings Lee Morgan - The Sidewinder - Tom Cat Charles Mingus - Mingus Ah Um Curtis Fuller - Imagination Milt Jackson - Bags & Trane - Vibrations Miles Davis - 'Round About Midnight - Relaxin' With the Miles Davis Quintet - Workin' With the Miles Davis Quintet - Milestones
Tyle ile mi się udało wypisać na szybko z głowy.
Fullera nie znam to se sprawdzę. A reszta co wymieniłeś to bardzo fajne płyty są.
Dave Holland Jummpin'in - płytę ową darzę szczególnym sentymentem. Dobra postbopowa młucka. Szkoda że Dave nie wziął Jacka D. na perke do składu przy nagrywaniu tej płyty. No ale cóż. Shadow Dance można posłuchać też w tym wykonaniu].
Fullera nie znam to se sprawdzę. A reszta co wymieniłeś to bardzo fajne płyty są.
"NIE ZNAM..."

Czym różni się waszym zdaniem hard od be ? czy nie rozróżniacie, tudzież macie to w rzyci ? Walkin' And Talkin' Benniego Greena też godna uwagi. Green to zacny puzonista https://www.youtube.com/watch?v=VgJnch_6oVs A tu
 https://www.youtube.com/watch?v=eghls8AEsgI Ms BC najlepszy kawałek z owej płyty. Ależ tam pracuje sekcja rytmiczna.
Czym różni się waszym zdaniem hard od be ?
Datą nagrania?
Ktoś jeszcze ma jakieś błyskotliwe pomysły ?;d
A tym czasem
 Hard bopowa płyta JM. https://www.youtube.com/watch?v=HtKGXRRxG74
Hard bop ma dużo wspólnego z wczesnym bluesem, gospel czy rhythm and bluesem. Słychać to w harmonii i aranżacji. Słychać po prostu tą bluesową inspirację. Natomiast bebop to wariacja swingu, charakteryzująca się szaleńczym tempem, wirtuozerium instrumentalnym czy tak zwanym scat singing. Typowym utworem bebopowym jest np. Dizzy Gilespie – Bebop https://www.youtube.com/watch?v=09BB1pci8_o Natomiast rasowym hard bopowym przedstawicielem może być Lee Morgan - The Sidewinder https://www.youtube.com/watch?v=qJi03NqXfk8 Ot różnice
Kiedyś słuchałem bardzo dużo staroci bebopowych, dalej bardzo lubię ten gatunek, parę pozycji ode mnie, część to hard i bebopy, a część mieszanki:
Be i Hardbopy:
Art Blakey's Jazz Messengers With Thelonious Monk(1958) Art Blakey - The Jazz Messengers(1956) Thelonius Monk -Thelonious Himself Thelonius Monk - Brilliant Corners Dizzy Gillespie - For Musicians Only(klasyk Diza) Dizzy Gillespie - Sonny Side Up (z Sonnym Rollinsem) Dizzy Gillespie - Afro(1954) (mieszanka Be Bopu z kubańskimi rytmami, co zresztą występuje często na wczesnych płytach Diza) Dizzy Gillespie - Live At Newport (1957) (generalnie Bebop z Big Bandem w tle) Charlie Parker & Dizzy Gillespie - Town Hall live 1945 Charlie Parker & Dizzy Gillespie - Jazz At Massey Hall live 1953 Charlie Parker & Dizzy Gillespie - Bird And Diz(1952) Charlie Parker- Charlie Parker(1953) Charlie Parker - At Storyville live 1953 Charlie Parker - Dewey Square - taka składanka parkerowa
Coltrane John - Blue Train - jedna z moich ulubionych i naprawdę dobrych hard bopowych płyt, czysty reprezentant gatunku. Coltrane John - Giant Steps w zasadzie podobnie. Coleman Hawkins - The Hawk Flies High(1957) - bardzo lajtowy albumik Fats Navarro - Memorial Album(1952) Bud Powell - The Amazing Bud Powell, Vol. 2 (1954) Bud Powell - Jazz Giant (1956) Bud Powell - Time Waits: The Amazing Bud Powell, Vol. 4 (1958) Kenny Clarke - Bohemia After Dark (1955) Clifford Brown and Max Roach - Clifford Brown and Max Roach Brown and Roach - Incorporated (1955) Clifford Brown & Max Roach - Study in Brown (1955) Clifford Brown & Max Roach - At Basin Street (1956) płyty tego duetu niezbyt pamiętam ale mi świta że hardbop Jackie McLean - Lights Out! (1956) Dexter Gordon - Go (1962) - bardzo miła płyta, jedna z moich ulubionych staroci
Pogranicze Hardbopu i Cool Jazzu:
Miles Davis - Round About Midnight(1957), chyba wiadomo trzeba znać Miles Davis - Milestones(1958), to samo Miles Davis - Cookin'(1957) Miles Davis - Relaxin'(1958), dwa albumy nagrane aby wypełnić zobowiązania sesyjne dla Prestigeu, ale całkiem miłe
Dexter Gordon - Gettin' Around(1966) Dexter Gordon - Dexter Calling(1962) Dexter Gordon - Our Man in Paris(1963) Dexter Gordon - One Flight Up(1968) Dexter Gordon - A Swingin' Affair(1964) trzy ostatnie płyty Gordona, chyba najciekawsze z tych które wrzuciłem Julian Cannonbal Aderley - Something Else wiadomo jedna z najlepszych płyt łączących cool jazz i hardbop wstyd nie znać
Miles Davis - My funny Valentine(1964) wspaniała koncertówka Milesa, podciagana pod Post Bop, jeden z moich ulubionych albumów jazzowych live
Charles Mingus - Pithecanthropus Erectus(1956) - cholera wie chyba post bop
Jackie McLean - Demon's Dance świetne post bopowe, nastrojowe granie.
Na koniec polecam Video Dizzy Gillespie Live at the Royal Festival Hall, London [1989] Stylowa mieszanka, ale prześwietny koncert
To na razie tyle niedługo powrzucam coś więcej
Skorzystam. Kiepskie mam pojęcie o jazzie, a i nic nie znam poza najważniejszymi dokonaniami Davisa i Coltrane'a, Bakerem, Monkiem, Ellingtonem i Cannoballem. W ogóle przeoram ten wątek jak przerobię raki i dżez raki.
Czym różni się waszym zdaniem hard od be ?
Datą nagrania?
W dużym stopniu nie mija się to stwierdzenie z prawdą 
|
|