ďťż

Boston – amerykańska grupa rockowa, grająca hard rocka, najczęściej wiązana ze stylami rock albumowy i rock stadionowy. Grupa powstała w Bostonie w 1971 i została założona przez jej długoletniego lidera, gitarzystę, pianistę i inżyniera dźwięku, absolwenta znanej politechniki Massachusetts Institute of Technology – Toma Scholza.

Dyskografia;

Boston
Don't Look Back
Third Stage
Walk On
Greatest Hits
Corporate America

Nie znam ich, ale zaciekawiło mnie to, że pierwsza płyta to podobno najlepiej sprzedający się debiut rockowy w historii. No i znany hicior;
http://www.youtube.com/watch?v=KPHmH80sImY

To jakaś ściema jest z tym zespołem, czy rzeczywiście dobry?




To jakaś ściema jest z tym zespołem, czy rzeczywiście dobry?


Nie przesłuchałem ani jednej ich płyty i chciałbym, żeby tak zostało.

Jednym z powodów, dla którego mam ich w dupie jest zapodany przez Ciebie hicior - mega pedalski!

Drugim są okładki ich płyt:





Trzecim jest klasyfikacja AOR - dla mnie sama w sobie dyskfalifikująca.

Zaś czwartym fakt, że kiedy zaczynali hard rock się kończył, kiedy grali hard rock zmienił się w natapirowaną pudel tandetę, a kiedy hard rock - ten prawdziwy - wracał do łask oni akurat kończyli.

Zresztą:

http://www.youtube.com/watch?v=j4FbRl1Lms4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Gmc_t7m2pC4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=T-NPt2JUqV8&feature=related

Naprawdę, cokolwiek się ich nie znajdzie brzmi w najlepszym razie przeciętnie...
Boston to zespół który bardzo lubię. Jest to i AOR, ale i light hard-rock. Jak ktoś lubi muzykę w wykonaniu Styx , Journey bez pierwszych 3 płyt, to jak najbardziej zespół dla niego. Zapewne Kapitan nie będzie polecał tej grupy, ale nie do końca mądre jest to -
aby opierać się na jego guście w kwestii muzyki której on nie trawi. Jeżeli znasz gust Kapitana i popierasz go..NIE TYKAJ SIĘ ZESPOŁU BOSTON.
Spoko, i tak nie miałem zamiaru. :Z



Jeżeli znasz gust Kapitana i popierasz go..

A z jakiej on partii?
Liga Lewackich Rodzin.
Żan odpisz na priwie pls!
Słuchałam tylko pierwszej płyty Bostonu i naprawdę mi sie podobała. Nie podzielę zdania niektórych że zespół był pedalski xD chociaż cóż, na każdym może wywrzeć inne wrażenie. Nie mam pojęcia jak sie miały dalsze płyty tego zespołu choć jak przesłuchiwałam niektóre kawałki to prezentowały sie naprawdę blado przy debiucie.
Taki tam zwykły hard rock bez większej rewelacji, dobry żeby sobie tak ot włączyć, zwłaszcza debiut czy dwójeczkę.
Kapelka od strony muzycznej nic specjalnego ani wybitnego. Ogólnie proste granie, łatwe czasem przyjemne melodie. Dwie pierwsze płyty do przesłuchania całkiem miłe

Kapelka od strony muzycznej nic specjalnego ani wybitnego. Ogólnie proste granie, łatwe czasem przyjemne melodie. Dwie pierwsze płyty do przesłuchania całkiem miłe

Ano tak to by mniej więcej wyglądało. Słuchać nie trzeba, aczkolwiek jak ktoś naprawdę chce, to można.
Dokładnie, warunek jest jeden - nie oczekiwać jakiegoś cudownego muzycznego objawienia po Bostonie i wtedy można znieść płytę lub dwie
Nic więcej do dodania Ino tyle, że znajdzie się ktoś, kto nazwie to "geniuszem".
Trzeba jednak przyznać że jak chodzi o okładki płyt to gówno totalne, słowo kicz będzie tu za słabym określeniem chyba
Powtarzający się cukierkowaty, aczkolwiek trochę komiczny, motyw. Bywało gorzej
Ja wiem? nie kojarze gorszej okładki
Może po prostu nie umiesz sobie takiej przypomnieć ?
Może tak gadamy o tym Boston i w tym czasie przesłuchałem(odświeżyłem po raczej długim czasie) debiut i drugą płytę Debiut ciekawszy
Ano ciekawszy, możliwe też że przez te dwa ich "hity", a mianowicie "More Than a Feeling" i "Smokin' ".
I podobno ta płyta miała rzeczywiście rekordową sprzedaż - dziwne trochę jak dla mnie, zastanawiam się co spowodowało taki popyt na Boston przy końcu lat 70
Nie wiem, może to że to jest proste jak cholera w odbiorze, a zarówno prosty lud jak i rynek interesowało coś takiego.

Ano ciekawszy, możliwe też że przez te dwa ich "hity", a mianowicie "More Than a Feeling" i "Smokin' ".

Nigdy nie przepadałem za tymi kawałkami.
Nie da się ukryć że proste w odbiorze jak cholera Ta płyta jest z 1976 roku a wtedy raczej spadło na jakiś czas zainteresowanie hard rockiem(Purple, Ledzi i Sabbaci się w tym czasie mówiąc oględnie powypalali), był cały ten boom punkowy i w ogóle(powstają The Clash i The Damned, Pistolsi szaleją) a tu nagle zespół grający takiego se rocka sprzedaje miliony płyt. ciekawe nie?

Ano ciekawszy, możliwe też że przez te dwa ich "hity", a mianowicie "More Than a Feeling" i "Smokin' ".

Nigdy nie przepadałem za tymi kawałkami.

Bo nie ma też za czym przepadać. Chwytliwe są i to strasznie, ale też nie każdy to chwyta, w końcu to kicz i lukier straszny jakby nie patrzeć. Ale w takim GTA: San Andreas fajnie jest sobie Smokin' posłuchać jak się motorkiem zapyla po autostradzie.
Ja tam motorkiem zawsze wolałem popylać przy własnej muzie, ew. przy tej stacji z muzyką alternatywną, bo tam było dużo fajnych kawałków. ;s

Ano ciekawszy, możliwe też że przez te dwa ich "hity", a mianowicie "More Than a Feeling" i "Smokin' ".

Nigdy nie przepadałem za tymi kawałkami.

Bo nie ma też za czym przepadać. Chwytliwe są i to strasznie, ale też nie każdy to chwyta, w końcu to kicz i lukier straszny jakby nie patrzeć. Ale w takim GTA: San Andreas fajnie jest sobie Smokin' posłuchać jak się motorkiem zapyla po autostradzie.

Oj lukier lukier Ja zawsze wolałem muzykę w GTA Vice city

Ano ciekawszy, możliwe też że przez te dwa ich "hity", a mianowicie "More Than a Feeling" i "Smokin' ".

Nigdy nie przepadałem za tymi kawałkami.

Bo nie ma też za czym przepadać. Chwytliwe są i to strasznie, ale też nie każdy to chwyta, w końcu to kicz i lukier straszny jakby nie patrzeć. Ale w takim GTA: San Andreas fajnie jest sobie Smokin' posłuchać jak się motorkiem zapyla po autostradzie.

Oj lukier lukier Ja zawsze wolałem muzykę w GTA Vice city

No ja tak samo chyba. Chociaż ... sam nie wiem, jeszcze do tego dochodzi muzyka z trójeczki, ciężko mi najlepsze wybrać. A Pan rakkenroll pewnie chodzi o Radio X, gdzie byli m.in. Faith No More, Alice in Chains czy Rage Against The Machine.
Ja nie chcę nic mówić, ale ja tam w każdej grze wyciszam muzykę i puszczam sobie z winampa w tle...
To generalnie najlepsze rozwiązanie, bo można słuchać tego czego się chce
Co wy? Przecież po autostradzie rano to najlepiej było k-rose słuchać ;____;

Co wy? Przecież po autostradzie rano to najlepiej było k-rose słuchać ;____;

Tak, jak się jest na wsi albo na pustyni
Właśnie wysłuchałem Third Stage z 1986 ale takie to tkliwe i słodkie że masakra
Walk On z 1994 roku wysłuchałem ale jeszcze więcej lukru niż poprzednie płyty na tym kończę poznawanie Bostonu



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Boston
singulair.serwis