|
Cage - Supremacy of Steel
singulair.serwis |
Tutaj można sobie streamować pierwszy numer z nowego albumu Cage'a: http://soundcloud.com/heavymetalmedia/bloodsteel
Cóż, jaki jest Cage, każdy słyszy. 
Premiera 25 listopada, okładka poniżej.

1. Bloodsteel (featuring guest artist BITTERFROST) 2. The Beast Of Bray Road 3. King Of The Wasteland 4. Metal Empire 5. War Of The Undead 6. Flying Fortress 7. Doctor Doom 8. Annaliese Michel 9. Braindead Woman 10. The Monitor 11. Hell Destroyer vs. Metal Devil
Bonus track for Europe: 12. Skinned Alive Bonus track USA and rest of the world: 12. Blood White And Blue
11. Hell Destroyer vs. Metal Devil Ten tytuł mnie zastanawia. 
11. Hell Destroyer vs. Metal Devil Ten tytuł mnie zastanawia.  Może być niezła jazda 
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=1963
Nowy kawałek... taki sobie... momentami lekko irytujący nawet 
Linka do kawałka masz w pierwszym poscie. Wczoraj słuchałem z 10 raz. Zajebiście mi się podoba (mimo że nagrali już z 10 podobnych). 
Fakt, kawałek przetypowy dla Cage... pewno cała płyta będzie taka sama 
Po pierwszym przesłuchaniu zupełnie bez szału. Poprzednie płyty rozwalały mnie w zasadzie od pierwszego słuchania, a tutaj daleko od takiego uczucia. Pod koniec płyty Sean zaczyna kombinować z wokalami i to nie najlepiej wychodzi. No i koszmarek "Braindead Woman" 
Ogólnie jak na pierwszy raz, to spory niedosyt. Oczywiście przez cały czas jest Cage w 100%, ale niektóre numery jakieś takie bez ikry. Biorę sporą poprawkę, że to wersja promocyjna, i trochę czuć mi tutaj, że coś pokombinowali z jakością 
Filmik promujący płytę: http://youtu.be/T_T8lJ4PIHc
Biorę sporą poprawkę, że to wersja promocyjna, i trochę czuć mi tutaj, że coś pokombinowali z jakością Nie łudziłbym się, że będzie lepiej... Co do samego materiału, z jednej strony kompozycje bliźniacze do tych z "Science of Annihilation", z drugiej trochę niepotrzebne udziwnienia i hołdy. Ogólnie duży niedosyt.
A, dostałem od Seana "Blood, White and Blue" i coś czuję, że będę szukał amerykańskiego wydania.
http://www.youtube.com/watch?v=4f0lW-WRPVQ - teledysk do kawałka z nowej płyty. Nie jestem zachwycony tym numerem - mam wrażenie, że muzyka sobie, a wokale sobie. 
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2020
W newsie trailer płyty (i teledysk też ).
"Flying Fortress" - jeden ze słabszych i dziwniejszych numerów na tej płycie. Dziwne, że dali go na teledysk.
A mi się "Flying Fortress" bardzo podoba, choćby dlatego że jest to jeden z tych kawałków, których brzmienie najmniej kuje w uszy. Na marginesie, linia wokalna w zwrotkach to początkowo żart był. 
Strasznie mnie rozczarował ten nowy Cage. Po pierwsze, płyta brzmi paskudnie. Po drugie - jest nudna i męcząca. Dla mnie w całości nie do przejścia, a też żaden z numerów nie wyróżnia się na tyle, żeby chciało mi się do niego wracać. No i słabe wokale. Tzn. świetne technicznie, bo to Peck, ale linie melodyczne strasznie wtórne i monotonne.
"Bloodsteel", "Doctor Doom" i "The Monitor" - tym kawałkom i słabe brzmienie nie jest w stanie zaszkodzić. Inna sprawa, że takiemu "Braindead Women" czy "Skinned Alive" i dobre brzmienie by nie pomogło...
|
|