ďťż

Chmura wulkanicznego pyłu w nocy dotrze nad Polskę
8 minut temu RZ / PAP, rmf24.pl


Zdjęcie satelitarne erupcji wulkanu Grimsvotn, fot. Reuters

Z najnowszych prognoz meteorologicznych, które opublikował brytyjski Met Office, wynika, że dziś w nocy wulkaniczny pył znad Islandii dotrze nad polskie wybrzeże. Od soboty na Islandii trwa erupcja Grimsvotn - najaktywniejszego wulkanu w tym kraju. Jest on położony u stóp niezamieszkanego lodowca Vatnajokull na południowym wschodzie Islandii. Wybuchowi wulkanu towarzyszyło kilka nieznacznych wstrząsów.

By uniknąć trudności spowodowanych przesuwaniem się chmury pyłu wulkanicznego znad Islandii, swoją wizytę w Irlandii skrócił prezydent USA Barack Obama. Niektóre Linie lotnicze odwołują loty do Szkocji i Anglii. Holenderski KLM zawiesił loty do i z szkockich miast: Aberdeen, Glasgow, Edynburga.

Drugi z przewoźników, British Airways zawiesił wszelkie połączeń między Londynem a Szkocją do godz. 16 czasu polskiego.

Już w niedzielę z powodu wybuchu Grimsvotn władze Islandii zadecydowały o czasowym zamknięciu przestrzeni powietrznej nad krajem. - Pył, który stanowiłby zagrożenie dla samolotów, osiada blisko wulkanu. To, co się unosi na wysokość kilkunastu kilometrów, to głównie najdrobniejsze cząstki pyłu oraz aerozole. Cząstki te nie powinny stanowić realnego niebezpieczeństwa dla lotów - tłumaczy prof. Marek Lewandowski, dyrektor Instytutu Nauk Geologicznych PAN.

Naukowiec uważa też, że "lęk przed chmurą pyłu wulkanicznego w transporcie lotniczym jest przesadzony". Przypomina, że w zeszłym roku ani w Warszawie, ani w Europie Zachodniej nie zaobserwowano opadu pyłu wulkanicznego, pochodzącego z erupcji islandzkiego wulkanu Eyjafjoell.

Islandia należy do grupy krajów o największej aktywności sejsmicznej na świecie. Erupcje wulkanów często prowadzą do lokalnych podtopień spowodowanych wodą z topniejącychlodowców. Ostatni wybuch Grimsvotna nastąpił w 2004 roku.

W kwietniu 2010 roku wypluwający popiół wulkan Eyjafjoell sparaliżował ruch lotniczy. W większości krajów na północy Europy samoloty nie startowały przez pięć dni, a miliony pasażerów były zmuszone koczować na lotniskach.


Dzisiaj słyszałam wiadomość że już wulkan zgasł. I po kłopocie.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Chmura wulkanicznego pyłu w nocy dotrze nad Polskę
singulair.serwis