|
Dar Pomorza w butelce
singulair.serwis |
Witam Postanowiłem (zachęcony i zmuszony) okolicznościami życiowymi pokazać publicznie wciskanie statku do butelki. Zdobyłem butlę, której średnica wewnętrzna szyjki wynosi 8.7 mm zaś wewnętrzne wymiary, to; 43 * 24 mm. W taki pojemnik można wcisnąć np. miniaturkę Daru Pomorza. Ponieważ jestem fanem drewna zrobiłem (z sosnowego drewna) kadłub, po czym pomalowałem. [img] Wygląda to tak. Ciąg dalsz (prawdopodobnie) nastąpi. Ukłony Wojtek[/img
[img] [/img] A teraz wygląd po dodaniu relingu.
No i powstaje kolejne maleństwo Ciekaw jestem jak je tam będziesz wciskał. Siadam więc i podglądam  Pozdrawiam. Tomek 
Super, czekam stawiania masztów 
Ponieważ będę montował całość w butelce, muszę zmontować najpierw na zewnątrz a później wszystko porozkładać i ponownie skleić wewnątrz. Tymczasem wkleiłem szalupy, żurawiki i parę drobiazgów. Miałem do wyboru trzymać się skali (1/2000) albo zrobić to i owo dużo grubsze (ale za to widzialne przez szkło butelki). Wybrałem drugi wariant. Wygląda - zwłaszcza w makrofotografii żałośnie - ale może coś się da jeszcze poprawić. [img] C.d.n. (chyba) [/img
Dziędobry Wojtku i Ty szanowny Czytelniku
Nie żebym nie lubił żótego (a rzeczywiście nie kocham), ale te reje... o jeje. Może z żaglami będzie ładniej. Rzeczywiście makrofotografia nie ma litości. Ale przy tych wymiarach dużo można wybaczyć. Jednocześnie widzę, że próby z włóknem węglowym na relingi nie dały skutków żadnych. Czyli mój pomysł jak zwykle do ... językoznawczej lupy.
Z ukłonami Andrzej Korycki
No, no Żaglowiec w tej skali - super  Reje faktycznie trochę odbiegają od całości Kibicuję budowie  Pozdrawiam
Witam Moje modelarstwo butelkowe skończyło by się pewnie na.... szukaniu ( i opróżnianiu) odpowiedniej butelki do modelu . A że wybór butelek jest spory tooo... na modelarstwo brakło by czasu:) A tak na poważnie, jestem pod wrażeniem, tego jeszcze u nas nie było. Trzymam kciuki i czekam na finisz. Pozdrawiam
Teraz maszty z żaglami wyglądają tak; [img] [/img
Wsadziłem i przykleiłem do pokładu ( w gniazdo) bezan a za chwilę będę ładował grota. [img] [/img
Nooo, bedzie ciekawie...
Po wstawieniu grota nadszedł czas na wklejenie sztaksli. Z następnymi masztami i żaglami postępuję w taki sam sposób. Wiem, że odbiega ta metoda od ogólnie przyjętych i publikowanych, ale uważam, że tak jest lepiej (zwłaszcza przy miniaturkach w skali 1:2000. [img] [/img
Po wykonaniu tych wszystkich czynności trzeba jeszcze wkleić sztaksle przednie, sztag i to wszystko. No i jeszcze coś. Miniaturkę dobrze jest zabezpieczyć przed kurzem. W tym celu zakleiłem otwór kawałkiem skóry i zrobiłem oplot. Końcówkę liny (1.5 mm) przyknagowałem do podstawki. I totyle. [img] Pozdrawiam oglądaczy i dziękuję za słowa zachęty choć oglądając Wasze prace rozważam zmianę nick'u np. na "whiteman" lab coś podobnego. [/img
Ja pierniczę - stawianie masztów pół godziny nie trwało . Idę zjeść własny berecik i popiję wodą ze stawu, co go mam wedle chałupy a potem będę pasał kaczuszki z tego stawu . Wojtek, 
Witam Pana Tender'a. Wśród moich licznych zalet - cierpliwość nie występuje. Poza tym jeśli wszystko jest przygotowane do włożenia i druty (narzędzia) gotowe, reszta naprawdę nie trwa długo. Zapraszam do wspólnego dłubania. Wojtek (żeglarz)
Ja pierniczę - stawianie masztów pół godziny nie trwało . ...
Tender, chyba pominąłeś jeden dość istotny szczegół. Chodzi o zrobienie i wywołanie zdjęć. Tu jest jakiś szwindel czasowy.
Z ukłonami Andrzej Korycki
(...) Chodzi o (...) wywołanie zdjęć.
Proszę mnie nie rozśmieszać bo szef patrzy się dziwnie na moje reakcje 
BTW, stosując tzw. czytanie tekstu ze zrozumieniem, nigdzie nie stało napisane, że tyle trwało stawianie masztów - to tylko moja interpretacja. A w sumie to ważne, że maszty stoją w butelce. W tym przypadku czas staw(i)ania nie jest istotny 
Przepraszam, ale poczułem się w obowiązku dodać słów parę. Wstawianie zdjęć trwało ok. pół godziny, stawianie masztów w butelce - ok. 3 godziny. Miniaturka Daru Pomorza - z założenia - była przerywnikiem w moich nieudolnych próbach (trwają już drugi rok) wepchnięcia do butelki okrętu podwodnego. Była to próba odreagowania. Trochę odreagowałem, ale chyba wepchnę jeszcze Nina, by móc powrócić do SSN 688. Przepraszam jeszcze raz za nieumyślne wywołanie burzy w szklance wody. Dziękuję za zainteresowanie i poparcie
Wojtek
(...). Przepraszam jeszcze raz za nieumyślne wywołanie burzy w szklance wody.(...)
Nie masz za co przepraszać, gdzieś zabrakło luzu - nie chodzi tu o luz potrzebny do wpychania, modelu do butelki oczywiście . Ważne, że maszty stoją i robota skończona. Jak trzeba przygotować półfabrykaty do kolejnych modeli w butelce to polecam swoją kooperację . BTW, czemu o.p. nie da się wepchnąć do butelki? Czy kiosk trzeba osobno wstawić i przykleić?
(...). Przepraszam jeszcze raz za nieumyślne wywołanie burzy w szklance wody.(...)
Nie masz za co przepraszać, gdzieś zabrakło luzu - nie chodzi tu o luz potrzebny do wpychania, modelu do butelki oczywiście . Ważne, że maszty stoją i robota skończona.
Ja się chyba pochlastam, albo kupię se pistolet i się otruję. Już myślałem, że z Tobą, Tender, nadaję na podobnych częstotliwościach. Oczywiście, że żartowałem, było to dla poddierżania razgawora, nie żadna prowokacja, próba wykazania wyższości czy niższości w tej modelarskiej niszy. A dlaczego u Wojtka, bo Jego znam z grubsza. O Bismarkach się już raz wypowiedziałem i mało mnie nie zlinczowali. Od tej pory to morda w kubeł, nic nie mówię. Trudno, pójdę se na forum o haftowaniu stringów. Żadna to zabawa jak nie można nic powiedzieć.
Z ukłonami i przeprosinami Andrzej Korycki
A szczególnie przepraszam Wojtka, bo Mu z "wontka" śmietnik czynię.
Kochani! Zaprzestańcie "chlastania" bo wszak nie o to chodzi. Ja się nie obrażam, bo od obrażeń można zejść. Jeśli chodzi o okręt podwodny - sam okręt nie jest żadnym problemem; problemem jest by "płynął" na głębokości peryskopowej i w butelce było powietrze i woda. Szukam jakiegoś złotego środka (żywica) o przejrzystości powietrza. Z przetestowanych dotychczas nic się nie nadaje. A tak generalnie to gdzie tu można pogadać? Jako nowicjusz na forum- nie wiem a nie chciałbym śmiecić. I to by było na tyle (co i na przodzie) Z ukłonami etc. Wojtek
Ja się chyba pochlastam, albo kupię se pistolet i się otruję. (...) A tak generalnie to gdzie tu można pogadać? Jako nowicjusz na forum- nie wiem a nie chciałbym śmiecić. (...) Wojtek
No chyba już w tym poście zapodałeś problem a jak chcesz rozwinąć temat to chyba w "Pomysły, patenty, wynalazki". Jak ktoś przeczyta i będzie "mundry" to się na pewno odezwie - z poprawką na jeszcze wakacje
|
|