ďťż

Ponieważ w święta królewski jacht Oxhoeft opuścił moją stocznię, więc na zwolnionej pochylni natychmiast wylądował kolejny okręcik. Tym razem nasz hydrograficzny "Pomorzanin II", przeskalowany z wycinanki WAK.

Wycinanka jest w skali 1/100, model wydawał mi się strasznie wielki i pusty. Po przeskalowaniu do 1/400 zrobił się... fajny
Tradycyjnie - etapy budowy:
Zatekturkowane wręgi:

Złożony szkielecik wraz z pokładem:

Podstawka docelowa - strasznie wielka! Korci mnie, żeby obok dostawić "Pomorzanina I"... mam go w wycinance WIR, w skali 1/300. Zmniejszyć, wzbogacić...

Burty przeszlifowane, modelik umieszczoby na podstawce roboczej:

Rodzinne zdjęcie z Szarą Gąską:

...i Dredziem:

Początek stawiania nadbudówek:

Na razie tyle dnia Pon 7:51, 09 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz


Jadziem dalej.
Zrobiłam wyposażenie mostka - koło sterowe, telegraf maszynowy, kompas, stolik na mapy. Hm. Widać... NIC. Dobrze mi tak

Ten ukośny, wyglądający na rozciapciany, świetlik za mostkiem nie ma jeszcze przyklejonych bocznych ścianek, spróbujcie na razie na niego nie patrzeć.

Postawiłam kolejną nadbudówkę, dokleiłam... ech... poziome trapy (?!) wzdłuż burt (te białe paski, wyglądające na okrągłe). Są to płaskie, dość grube "deski", podparte od spodu wspornikami. Wsporników jeszcze nie zrobiłam.

Te "deptaczki" chyba wyglądałyby ciut lepiej, gdybyś oparła się evergreenowej pokusie... papierowe, cieńsze chyba byłyby lepsze... W tej chwili to wygląda na solidne, masywne belki, samonośne i nie wymagające podpierania...
A.
Obawiam się, że by nie były. By za cienkie były.
One nie są grube, tak poza wszystkim. One są źle sfotografowane.


Te "deptaczki" (ciekawe określenie odbojnic ) mimo złego sfotografowania i tak chyba za grube są. Na takim małym trałowcu ta belka mogła mieć co najwyżej 10 cm szerokości. Porównałem z planami bliźniaczej "Czajki" - odbojnice miały szerokość 8 cm, czyli w "naszej" skali zaledwie 0,2 mm.

Pozdrawiam
Kasia twierdzi, że to naprawdę nie są odbojnice... Poza tym pod odbojnicami zwykle nie montuje się wsporników, które w tym modelu są przewidziane; wygląda to-to, excused moi, jak takie długie "półki", kieeedyś (...) mocowane przez całą długość niektórych kolejowych wagonów pasażerskich (czasem zwanych "kowbojkami")
A.
Wzmiankowane deptaczki na szerokość są dokładnie takie, jak na wycinance. Na grubość - mniej więcej grubości cienkiego brystolu.
Upieram się, że to nie odbojnice, bo odbojnica chyba powinna być masywniejsza a przede wszystkim zwrócona do nabrzeża płaską częścią, nie ostrym kantem. Gdyby Pomorzanin był pancernikiem, powiedziałabym, że to półki pod sieci przeciwtorpedowe...

Dziś na Pomorzaninie zrobiłam niewiele, jakąś nadbudówkę jedną, świetlik, drzwi sztormowe na pomoście.

Nie bardzo mogę to pokazać (zacięcie na łączach do edycji zdjęć...), ale przyjrzyj się, Kasiu, proszę, ostatniemu zdjęciu: mam wrażenie, że poszycia burtowe górnych tylnych prawych krawędzi zarówno pomostu, jak i nadbudówki maszynowni, nie przylegają do krawędzi odpowiednich pokładów...
A. dnia Czw 9:14, 28 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
A przyjrzę się, dziękuję. W domu się przyjrzę.
Pomału a statecznie powstają kolejne nadbudówki:

o ile mogę się dopatrzyć, już chyba nie ma tych niedokładności, co wczoraj usterkowałem...
postępy cieszą oko!
Andrzej dnia Pią 9:23, 29 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
A chyba już nie ma, bo je dziś rano klepałam i wyrównywałam.
dobrze Ci w takim razie wyszła ta blacharka...
A.
Lothar - dzięki Andrzejowi odkryłam wczoraj uroczego babola "w temacie" w/w deptaczków.
Otóż jak najbardziej są to odbojnice. Które to odbojnice, głupia guła, przykleiłam POZIOMO, wzdłuż burty, gdy trzeba było PIONOWO, na wsporniczkach. w pewnym odstępie od burt. O tak:

Wstyd mi. A Wam dziękuję za rewolucyjną czujność.

Poza tym trochę przy maluchu popracowałam. Powstała już większość detali na okręcie, powoli nadchodzi czas relingów i innej druciarni. Komin jeszcze nieokapotowany, całość niepomalowana.
Stan z piątku:

I z dzisiejszego poranka:

Uff... A już zacząłem sam w siebie wątpić Jednak coś mi dalej nie pasuje z tymi odbojnicami. Ani w planach zamieszczonych w "Modelarzu" (Czajka) takich nie znalazłem, ani na zdjęciach, które widziałem takich nie ma... Ale cóż, może Autor wycinanki wie coś więcej.

Pozdrawiam
lothar79 - jak było w realu, nie wiem... ale w każdym razie teraz jest zrobione według instrukcji! ...chociaż niepotrzebnie Kasia pozostała przy kształtce Evergreen-owej; uwazam, że lepszy byłby pasek papieru.
Pozdrawiam
Andrzej
Pasek papieru na pewno nie dałby mi się wyciąć równo. Majc do wyboru "fale Dunaju" lub zbyt grube odbojnice, wybrałam to drugie.

Pomorzanin miał przez ostatnie dni niemal wolne ode mnie, bom się Dredziem zajmowała.

Skończylim. Przez weekend moja stocznia przyłożyła się do pracy, stoczniowcy dostali nadgodziny, i hajda.
Poniżej pokazuję - w zarysie - jak z czyściutkiego modelu robię miniaturkę okrętu na dioramę.
Najpierw model pomalowany "na czysto":

Pokryty niemal w całości jasnym szarym washem:

Miejsca najbardziej zacienione dodatkowo zawashowane nieco ciemniej:

Elementy drewniane:

Rdza - ostrożnie, nie za dużo, to w końcu okręt, nie pływające złomowisko:

Najważniejsza "farbka" w mojej metodzie pracy - biały, rzadki Tensocrom. Daje półprzezroczystą, ładnie wszystkie kolory rozjaśniającą, powlokę. Pociągnęłam nim wszystkie te elementy modelu, które są oświetlone i które chciałam uwypuklić:

Delikatne odbłyski wody na kadłubie modelu:

I wykończenie podstawki:

Żebym ja jeszcze umiała robić sensowne zdjęcia, to by było super...

Pomorzanin docelowo stanie na dioramce i kilkoma innymi naszymi torpedowcami (zdjęcie parę wpisów wyżej), tylko na razie nie chce mi się robić torpedowców, dlatego okręcik dostał taka bylejaką podstawkę.

I galeria końcowa.



Gratuluję ukończenia kolejnego modelu! A za darmową lekcję plastyki masz ode mnie "plusa".

Pozdrawiam
Dziękować.
Ku chwale Ojczyzny!



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R/G] ORP "Pomorzanin II", 1/400
singulair.serwis