ďťż

No proszę. Mamy recenzję na MS, a tematu na forum nie ma. Zaskoczeniem jest na pewno złagodzenie brzmienia(co w dzisiejszych czasach jest prawdziwą rzadkością). Płyta utrzymana w średnim tempie, o wiele mniej elektroniki(która w zasadzie tworzy jedynie tło), czyste wokale, których to już bardzo dawno nie było. A Stenne wokal ma rewelacyjny. Zarówno jego growl, jak i czysty wokal to prostu klasa. W sumie nie bardzo wiem, co sądzić o tej płycie. Na pewno wymaga to paru przesłuchań. Album jak by nie patrzeć, różni się dość mocno od poprzednich wydawnictw DT.

Video:
http://www.youtube.com/watch?v=BolGeBNPK1w


a idzcie mi w piz... z tymi patalachami. juz tyle razy sie na nich zawiodlem, rowniez na zywo, ze nawet nie chce mi sie sprawdzac.
Eyesore, nowa płyta leży gdzieś w okolicach The Projector i Haven. Mało wspólnego z ostatnimi dokonaniami, które to oczywiście bardzo wysoko cenię.
zasadniczo pobieznie, od Projectora, dla mnie, jest coraz gorzej az mi sie nie chce sprawdzac ich kolejnych plyt. ale skoro piszesz to co piszesz, to chyba dam im szanse


Ja lubię nowe DT. Powiedziałbym nawet, że ich nowe dokonania podchodzą mi bardziej niż to co robili w latach dziewięćdziesiątych. Czy najlepszą płytą DT jest Skydancer? Chyba tak, ale ja równie często słucham np. Fiction. Natomiast nowa płyta to kompletnie inna bajka. Brzmienie nadal jest krystalicznie czyste, melodyka podobna, ale mimo wszystko - to inne oblicze DT. Warto sprawdzić



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Dark Tranquillity - Construct
singulair.serwis