|
Diana Krall
singulair.serwis |
Diana Krall - kanadyjska wokalistka i pianistka jazzowa. Prezentuje bardzo łatwo przyswajalny jazzik. Sukces komercyjny osiągnęły jej płyty When I Look in Your Eyes z 1999 roku, czy All for You. Artystka nagrywa z muzykami znanymi i poważanymi w środowisku jazzowym (między innymi z basistą Christianem McBride'm.
Jak do tej pory Diany słyszałem 2 albumy: The Girl in the Other Room z 2004 roku i Love Scenes z 1997 roku. Ogólnie te nagrania studyjne mają świetne moim zdaniem brzmienie, bardzo selektywne i czyste, świetnie słucha się na w miarę dobrym sprzęcie z oryginalnych CDków. Co do samej muzyki może cudów nie ma, ot taki spokojny jazzik, raczej łatwo przyswajalny, z miłymi melodiami. Bardziej przypadła mi do gustu płyta z 2004 roku, choć na Love Scenes McBride fajnie podkłada basiki. Ogólnie Dianę polecić mogę do posłuchania dla relaksu, bo jeśli ktoś lubi takie łatwe jazzowe słuchowiska to Pani Krall bije na głowę wszystkie Nory Johnes i jej podobne. Myślę że byłby to też dobry wybór dla osób które z jazzem nie mają zbyt wiele wspólnego a chciałyby np zacząć. Milesowi, Coltrainowi wyjadacze z forum raczej nie maja czego w tej muzyce szukać

Dyskografia Studyjna:
2012 Glad Rag Doll (Verve) 2009 Quiet Nights (Verve) 2006 From This Moment On (Verve) 2005 Christmas Songs - (Verve) 2004 The Girl in the Other Room (Verve) 2002 Live in Paris (Verve) 2001 The Look of Love (Verve) 1999 When I Look in Your Eyes (Verve) 1999 Have Yourself a Merry Little Christmas (EP) (Universal Music) 1997 Love Scenes (Impulse!) 1996 All for You (Impulse!) 1994 Only Trust Your Heart (GRP) 1993 Stepping Out (Justin Time Records) 1989 (wyd. 2003) Vince Benedetti Meets Diana Krall
Forum to nie wikipedia. Jak już zakładasz temat to przydałoby się żebyś więcej coś napisał na temat artysty, najlepiej jakieś własne opinie dotyczące płyt.
to twórz swoje tematy a nie krytykuj moich(twoje jak maja kilka linijek wiecej to tyle) wypowiedz sie lepiej w temacie który założyłem zamiast krytykować, jak sie nie podoba to do admina lub moderatora żeby wywalił
[/list
palenie szkodzi zdrowiu
to twórz swoje tematy a nie krytykuj moich(twoje jak maja kilka linijek wiecej to tyle) wypowiedz sie lepiej w temacie który założyłem zamiast krytykować, jak sie nie podoba to do admina lub moderatora żeby wywalił
Nie ilość się liczy tylko jakość. Temat nie zyskuje na wartości jeśli dorzuci się listę albumów i zdjęcie tylko kiedy napisze się coś od siebie. Nie mówię, że nie napisałeś nic, ale mógłbyś trochę szerzej napisać.
może akurat w tym temacie się nie rozpisałem rzeczywiście ale w innych nadrabiam myślę jak znajdę czas to pogrzebie i poszerzę ten temat
Zatem skoro już zauważyłeś pewną ubogość wątku, to czekam na przeprosiny za ten najazd 
Nic do Ciebie nie mam 
Ona jest taka popularna... Nie wiem nawet za co. Coś mi w niej nie gra, nie odpowiada. Kończę właśnie słuchać jej koncert w Paryżu i mam trochę mieszane uczucia. Dla mnie brzmi jak taka typowa wokalistka jazzowa, której śpiew jest tak arktyczny, bezduszny że mnie mrozi. Może chciałaby kobieta zaprezentować się elegancko czyt. wysublimowanie ale jakoś do mnie nie trafia mimo że "Fly me to the moon", "The Look of love"jest całkiem spoko. Wolę Billie Holiday albo Ellę Fitzgerald jeśli już mowa o wokalistkach jazzowych. Polska Zaryan podobnie do niej brzmi. Taki sposób śpiewu moża wszędzie utrafić i wysłuchać. A ludzie się Krallową podniecają jako tą jedyną damą jazzu. Co śmiesznym być raczy... Jakkolwiek techniczna jest dziołcha bardzo aż za bardzo w tym śpiewie. Ni ma polotu, charyzmy, soulu w głosie, kopnięcia. Dla mnie oszukuje głosowo, a kłamczuchów nie lubię. Odwalając się już od jej wokalu trzeba jednak powiedzieć, że muzyka w tym Paryżu jest ogarnięta. Klawisze przyzwoicie plumkają, aranżacje ładnie zagrane i tyla. Nic ponadto. Taka tam królowa śniegu.
Heh, pewnie za mastering.
Joł, Filas może tak źle to nie wyglądało jak tutaj
https://www.youtube.com/watch?v=G2Rhh_4GZmU&index=81&list=PLE335B886BE483B7F
Dziewucha ogarnięta ale nic w niej nie ma.
Ale mi nie o to chodziło, po prostu z tego co wiem, to wychodzą tam nagrania z jakimiś kurewsko wielkimi wartościami dynamiki i naprawdę dobrze zmasterowane, więc stąd się bierze ta audiofilska miłość - mogą sobie robić dobrze przy nagraniu, które służy temu, żeby pokazywało jak wspaniały sprzęt mają i w sumie tylko tyle.
dnia Nie 13:21, 12 Październik 2014, w całości zmieniany 1 raz
Czasami lubię jak leci Look of Love w tle.
No właśnie, w tle.
Lypij to niżli kanikuy, czy inne gołe pośladki dody przy których młodzi i napaleni rwą nita.
|
|