ďťż

Witam wszystkich dzisiaj mam do zaprezentowania swoją kompozycje pt. "Enigma". Nie wiem czy nie przesadziłem z filtrami na obrazie miało być fajnie...no cóż mam nadzieję,że muzyka jest lepsza niż obraz. Zapraszam do komentowania, oglądania, słuchania. Piszcie co wam się podobało co mógłbym poprawić a może co zasługuje na pochwałę:> czekam na wasze komentarze. pozdrawiam.

https://www.youtube.com/watch?v=bMTfQTdMjgc


wolę to: https://www.youtube.com/watch?v=oeX8UVxLpJI
Bardzo Dream Theaterowe.
Odnoszę podobne wrażenie.

Ludziom podrabiającym DT warto może coś wyjaśnić. Zespół ten wymyślił sobie patent, że będzie grał dla publiczności złożonej głównie z innych muzyków. Ponieważ całkiem sporo osób brzdęka sobie w domu na gitarze, czy też wali w bębny, zakłada bardziej lub mniej podwórkowe kapele, muzycy DT trafili na żyłę złota. Utwory tej kapeli są komponowane tak, aby właśnie takiej publiczności imponować, a warstwa artystyczna na tym mocno cierpi. O ile ta muzyka jeszcze w latach 90' mogła wydawać się świeża, to co zespół proponuje dzisiaj to parodia samych siebie. To było już z resztą wyjaśniane gdzie indziej.

Natomiast jest jeszcze aspekt komercyjny, który warto podkreślić. DT może zbijać na tym kasę, bo siedzi dobrze w tym biznesie. Natomiast podróby nie będą miały takiej okazji i skończy się na tym, że nie będzie ani satysfakcji z kasy, ani z przekonania, że zrobiło się coś artystycznie wartościowego. A zatem parafrazując klasyka: Tomaszu, Ludwiku Dornie, Sabo - nie idźcie tą drogą.


dzięki Kobaian Twój komentarz jest dla mnie mega pozytywny:). pozdrawiam

ani satysfakcji z kasy, ani z przekonania, że zrobiło się coś artystycznie wartościowego.

Niestety fani DT uważają to za szczyt artyzmu, więc pewnie takie przekonanie będą mieć... że mylne, to inna sprawa.

ani satysfakcji z kasy, ani z przekonania, że zrobiło się coś artystycznie wartościowego.

Niestety fani DT uważają to za szczyt artyzmu, więc pewnie takie przekonanie będą mieć... że mylne, to inna sprawa.
Kiedyś też popełniałem podobny błąd językowy, ale ktoś lepiej znający się na terminologii mnie poprawił, więc przekazuję dalej:
http://sjp.pl/artyzm

Artyzm to nie to samo co wartość artystyczna. Zgodnie z definicją artyzmu, patrz pkt 2, tego DT akurat nie brakuje. Rzec można, że to często czysty artyzm pozbawiony właśnie owej wartości, o którą nam chodzi.

Odnośnie fanów DT również mam pewne wątpliwości. Ja osobiście uważałem się kiedyś za miłośnika ich twórczości dlatego, że byli jedną z najciekawszych kapel grających nowe odmiany proga puszczaną w Trójce, a innych źródeł informacji wówczas nie miałem. Natomiast nie było tak, żebym uważał ich muzykę za bardziej wyrafinowaną od King Crimson, czy innych kapel grających starego proga. Poznałem też paru fanów-muzyków, o których wspominałem. Ich opinie nie brzmiały, że jest to nie wiadomo jak subtelne, tylko były w stylu: "Peart to znakomity bębniarz, ale to co zrobił Portnoy przekracza wszelkie wyobrażenie".
Dzięki panowie za zainteresowanie i za wszystkie komentarze
Fajne



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  ENIGMA - Tomasz Piwecki
singulair.serwis