|
Free
singulair.serwis |
Blues rockowa kapela sformowana w Anglii AD 1968. Mega-niedoceniany zespol.
Jednym z czlonkow zespolu byl Pawel Rodgers, ktory po rozwiazaniu Free spiewal sobie w Bad Company. Fajny zespol to byl, grali z klasa, szczegolnie kozacko na zywo. Polecam plytki:
Tons of Sobs Fire and Water Highway
Osoboscie lubie, ale nie sluchalem juz ze dwa lata z okladem, polecam jednak.
Spox potwory:
http://www.youtube.com/watch?v=SzJD57RSc_Q http://www.youtube.com/watch?v=ws0hV_YoTKI http://www.youtube.com/watch?v=2j2PuNwQTr8 http://www.youtube.com/watch?v=rl51s5Osutg&ob=av2n

Płyty blues rockowe z lat 60ych mieli naprawdę fajne, ale potem, jak zrobili się bardziej hard rockowi przestali mnie kręcić. Nie mówię, że to złe jest, ale na ogół nudne jak diabli. A w ogóle, to są znani tak naprawdę wyłącznie z All Right Now...
Hee, no halo, chyba nie powiesz mi ze takie Lynyrd Skynyrd ciekawsze!
Ciekawsze. Od Free z lat 70ych of kors.
Ogol se tors.
Nie. Chce wyglądać jak Greg Lake 
Komiczna fota.
I komiczny facet.
Włosy na klacie vs goła klata?
Lubie ten klimat Free, Tons of Sobs to swietna plyta.
Znam tylko Fire and Water , ale prawie na pamięć. Pszecudna płytka, plosę was. Mr.Big megapatent, najlepszy namber. Nie wiem czemu nie posluchałem innych albumów - może dlatego, że ponoć są dużo słabsze od F&W ?
No to posłuchajże. Całej dyskografii, bo wszystko od Fire and Water w górę jest w podobnym stylu (choć czasem jest nieco łagodniej) i w sumie porównywalnej jakości, a to co wcześniej to prawie że brytyjski blues i myślę, że kogo jak kogo, ale Ciebie powinien zaciekawić.
no trza będzie wreszcie . Zasse se cos w jakiejś fajnej jakosci, najlepiej japońskie wydania albo MFSL 
znam tylko Tons of Sobs, bardzo dobry album.
Tak, Tons of Sobs to silna plyta.
A TAKA SIIIIIILNAAAAA AAAAAA TAAAAKA
Wstępnie się zapoznałem z "Tons of Sobs" i "Fire and Water". Na razie najbardziej podobają mi się: "Walk in My Shadow", "I'm a Mover", "Fire and Water" i "Mr. Big" miło poznać oryginał (znałem z dotąd z wykonania Gov't Mule). Ogólnie wrażenia dobre.
Ale wolisz to bluesowe oblicze z Tons of Sobs, czy okrzepły styl Free z Fire and Water? Bo jeśli to pierwsze o jeszcze dwójkę sobie załatw, jest w podobnym stylu i porównywalnej jakości.
To z pewnością sobie załatwię (hie, hie <zaciera ręce>).
To z pewnością sobie załatwię (hie, hie <zaciera ręce>).
Lepiej zacieraj uszy.
Podobno wystarczy je wietrzyć.
"Fire and Water", tu, tu tu, tu, tu tu... tu, tu, tu riff dzięki któremu dziś szarpie druty  Of kors. Mega-niedoceniana kapela.
Nie uważam, żeby Free było niedoceniane. Bardzo znana kapela, bardzo lubiana, a w Polsce kilku muzyków ze sceny bluesowej bierze z nich przykład w nawet najmniejszych szczegółach, co często jest dość tandetne.
Ja mam całą dyskografię zespołu w oryginałach, podobnie mój były chłopak, a obecny ma Rodgersa za Boga. Swoją drogą byliśmy na jego koncercie 12 sierpnia w Dolinie Charlotty. Ale to był koncert, świetny. Rodgers jest w szczytowej formie - jak zawsze, w tej samej. niewielu jest wokalistów rockowych, którzy tak dbają o wokal i kondycję, a z wiekiem nie tracą ani tego ani tego. Rodgers daje radę w stu procentach. Chętnych zapraszam do przeczytania mojej relacji z koncertu, dostępnej na bluesonline.pl. Narazie nie mogę wstawić linku, bo jestem na forum nowa, ale niedługo podrzucę 
Ja mam całą dyskografię zespołu w oryginałach, podobnie mój były chłopak, a obecny ma Rodgersa za Boga.
Wy podli, rockandrollowi wyzwolency, zmieniacie partnerow jak rekawiczki, mlodziez w szranki ciala staje, nie podobna wytrzymac na wasz widok, nikczemni synowie i corki swin armenskich. Biada!¬¬¬¬
Zacznij malpo od siebie wymagac, by sie syn ciebie nie wstydzil.

Ja mam całą dyskografię zespołu w oryginałach, podobnie mój były chłopak, a obecny ma Rodgersa za Boga.
Wy podli, rockandrollowi wyzwolency, zmieniacie partnerow jak rekawiczki, mlodziez w szranki ciala staje, nie podobna wytrzymac na wasz widok, nikczemni synowie i corki swin armenskich. Biada!¬¬¬¬
Zacznij malpo od siebie wymagac, by sie syn ciebie nie wstydzil.

Mam nadzieję, że to jakiś głupi żart i , choćbym nie podzielała takiego poczucia humoru , został on do mnie wystosowany z sympatią.

Nie zmieniając chłopaków jak rękawiczki, a po prostu mając w moim życiu więcej niż jednego, biegnę, by wytłumaczyć, że chodziło mi o to, że nie jest to zespół zapomniany czy lekceważony, na co dowodem jest spotykanie przeze mnie jego fanów w tak wąskim gronie ludzi jak chłopcy, z którymi się spotykam.
PS: http://www.bluesonline.pl/index.php/aktualnoci/item/691-paul-rodgers-na-fina%C5%82-6-festiwalu-legend-rocka-w-dolinie-charlotty.html
Ile masz lat że spotykasz się z "chłopcami", 12?
Ile masz lat że spotykasz się z "chłopcami", 12?
Haha, myślałam, że to forum muzyczne, a nie platforma rozmów nieważnych, głupich i zainicjowanych w sposób wymuszony. Mam 40 lat, ale moi chłopcy mają 10 - tylko tacy mnie interesują.
W sumie widzę, jak dyskusja wyglądała powyżej... śmieszne forum, sranie w banie i słabe żarty o sobie i innych, zamiast na temat, który by kogokolwiek interesował.
Nielicznym zainteresowanym podesłałam link do relacji. Dla mnie to wydarzenie było bardzo ważne, emocjonalnie do niego podeszłam, bo tak też powinno się podchodzić do muzyki, o to w niej chodzi.
Pozdrawiam i udanego trollingu
Nawroc sie, jawnogrzesznico.
I straciliśmy kolejną owieczkę, co się nie zna na żartach, ale ona miała 15 lat, więc może jeszcze wróci.
I straciliśmy kolejną owieczkę, co się nie zna na żartach, ale ona miała 15 lat, więc może jeszcze wróci.
Chodzi mi o to, że to są słabe żarty, a słabe żarty wkurwiają, kiedy jest ich 8X tyle, co merytorycznych wypowiedzi w tematach muzycznych. Trolling z reguł jest "żartem", tyle że słabym i irytującym.
Po prostu przestan dawac dupy.
Merytorycznie już wszystko zostało powiedziane, a mówiąc szczerze to nasz "sqot" i albo się przystosujesz i zostaniesz, albo mówiąc prosto spierdalaj i nie zawracaj dupy.
I straciliśmy kolejną owieczkę, co się nie zna na żartach, ale ona miała 15 lat, więc może jeszcze wróci.
Chodzi mi o to, że to są słabe żarty, a słabe żarty wkurwiają, kiedy jest ich 8X tyle, co merytorycznych wypowiedzi w tematach muzycznych. Trolling z reguł jest "żartem", tyle że słabym i irytującym.
No to pisz różnych tematach o różnych zespołach i tyle. Albo się obraź za nieśmieszne żarty i nie pisz. Tutejsza ekipa lubi trollować. Takie forum.
No do tych debili trzeba się przyzwyczaic, to jedyne takie popieprzone durne i beznadziejnie głupie forum a zwłaszcza ten debil z tym zdjęciem. Zapewne to gówno jest wykształcone i obeznane. Żal czytać jak gnój już w pierwszym poście obraża kogoś a durny kapitan nazywa to żartem. Szał pyty z Wami gnoje.
Ale wciaz na nim jestes 
To jest jak z taką żoną co ją mąż po gębie leje, wiadomo że źle, ale i tak sobie nie pójdzie, bo co by wtedy zrobiła?
Więcej czytam niż piszę. Szlag mnie trafia jak czytam takie wpisy. Cholerny internet i anonimowość gdzie półgłówki obrażają i szydzą z wszystkich. Bez łącza w mordę by dostał by się nogami zakrył taki gnój.Czy wy macie w tym radochę aby każdego tak traktować. Gorzej niż w chlewie, tego was uczą na tych studiach czy tez ta pokręcona muzyka i pokręceni idole w mózgach wszystko wypaliły. Jestem na tym forum ale warte jest ono zamknięcia.
Takie biadolenie, jakie Ty uskuteczniasz, też nie kazdy by zniósł w realu. Jak Ci źle, to sobie idź. To proste.
To nie biadolenie tylko wkurzenie na to ogólne chamstwo na tym forum. Doskonale wiem że moje gadanie tu nic nie zmieni, gdyż ta nacja już jest martwa w swoim postepowaniu. A ty dupku myslisz,że to forum jest tylko twoje, że każesz mi iść. Zacznijcie się zachowywać jak ludzie, albo zmieńcie nazwę forum. Jak tu ktoś wejdzie i poczyta to tylko może o was jedno powiedzieć BANDA ZWYRODNIAŁYCH INTELEKTUALISTÓW.

Panie Konik, albo się opamiętaj, albo wypierdalaj.
Powtórz to na innym forum. I nie rozkazuj mi małolacie.
Nie wiem jak wy, ale mi pasuje bycie zwyrodnialcem, dewiantem itp.
A konik, nie podskakuj do admina, bo to admin, a ty jesteś nosal.
nie rozkazuj mi małolacie.
Nie rozkazuję Ci, po prostu informuję Cię, że albo się uspokoisz, albo dostaniesz banana.
tekst o bananie przypomniał mi że mam w domu grejpfruty, dzięki.
Hmm... Panie Konik jak można reagować tak emocjonalnie na teksty pisane przez "anonimowe konta internetowe"? Sam mi Pan nawrzucał od idiotów, chociaż tak sobie myślę, że nie zasłużyłem (chyba), a przy wjeździe na Pańską osobę odezwała się w Panu chęć do przeprowadzenia krucjaty przeciw temu forum oraz odezwały się podłe instynkty. Bo o ile wszelkie zniewagi adresowane przez niektórych użytkowników są zwykłym trollingiem albo czystą prowokacją mającą dokonać wstępnej selekcji, tak odnoszę wrażenie, że Pan już zdążył znienawidzić te awatary i podpisy pod nimi. Przykre jest to, że trzeba to wyjaśniać.
No do tych debili trzeba się przyzwyczaic, to jedyne takie popieprzone durne i beznadziejnie głupie forum a zwłaszcza ten debil z tym zdjęciem. Zapewne to gówno jest wykształcone i obeznane. Żal czytać jak gnój już w pierwszym poście obraża kogoś a durny kapitan nazywa to żartem. Szał pyty z Wami gnoje. Chyba zrozumiał, i nawet mu nieźle wyszło.
Bez łącza w mordę by dostał by się nogami zakrył taki gnój.
Ho ho, oszczedzaj oddech, swinio armenska, bo zarowno w martwym ciagu jak i w przysiadzie podnosze wiecej niz ty wazysz, a i na ringu bywalem, wiec ten tekst mozesz skierowac sam do siebie.
BANDA ZWYRODNIAŁYCH INTELEKTUALISTÓW.
Och jak miło, nie trzeba było. 
Bez łącza w mordę by dostał by się nogami zakrył taki gnój.
Ho ho, oszczedzaj oddech, swinio armenska, bo zarowno w martwym ciagu jak i w przysiadzie podnosze wiecej niz ty wazysz, a i na ringu bywalem, wiec ten tekst mozesz skierowac sam do siebie.
http://www.youtube.com/watch?v=oHocuiJOp-g
Nie dałoby się napisać gdzieś w formularzu przy rejestracji, że "bez uprzedniego zapoznania się ze specyfiką forum- wchodzisz na własną odpowiedzialność"? Taki świeżak albo by najpierw poczytał o co w tym wszystkim chodzi, albo nie marudziłby jakby został niechcąca zwyzywany.
To sie nie przyda, przeciez nie kazdy to taka jak konik pizda.
To sie nie przyda, przeciez nie kazdy to taka jak konik pizda.
Proszę Cię, bądź troszeczkę delikatniejszy, chociaż czasami...
Co innego, kiedy Konik Cię wyzywa, wtedy wiadomo, że możesz mu odpisać co chcesz, ale takie wyzywanie kogoś (i to nie dla jaj, tylko na poważnie) za jego plecami moim zdaniem jest troszeczkę zbyt... nieregulaminowe 
To sie nie przyda, przeciez nie kazdy to taka jak konik pizda.
Proszę Cię, bądź troszeczkę delikatniejszy, chociaż czasami...
Co innego, kiedy Konik Cię wyzywa, wtedy wiadomo, że możesz mu odpisać co chcesz, ale takie wyzywanie kogoś (i to nie dla jaj, tylko na poważnie) za jego plecami moim zdaniem jest troszeczkę zbyt... nieregulaminowe 
No wreszcie jakiś postęp Admina w stosunku do wręcz antypatycznego forumowicza. Jeżeli regulamin pozwala na wulgarność i tak jak Admin napisał w przepychankach dwóch lub trzech to ujdzie. Jeżeli ja wyzywam to proszę mi nawrzucać i tak mam to gdzieś. Tylko to co prezentuje ten cały Jean jest nie do przyjęcia. Jak można kogoś nazwać "przestań dawać dupy", czyli od kurew jej nadał i za co? Czy Ona mu coś w tym stylu napisała-nie. Gość miał kaprys to tak sobie kogoś wyzwał. To nawet na takim forum powinno być niedopuszczalne. Potem się dziwią inni, że owieczka uciekła. Ja się nie dziwię. Ten jeden forumowicz jest katastrofalnie wulgarny. Jeżeli mnie Admin straszy Bananem, pytam za co?. Darujcie sobie trochę ogłady się przyda. Lomiryn - napisałem "nie rób z siebie idioty", a nie " ty idioto" - a to różnica.
Lomiryn - napisałem "nie rób z siebie idioty", a nie " ty idioto" - a to różnica.
Na jedno wyszło.
W internecie niczego nie traktujemy poważnie, jak ktoś jedzie na poważnie wobec czegoś, co nie jest groźbami to jest pizda i tyle.
Ale swoją drogą też mam wrażenie, że Janek czasami bywa zbyt wulgarny dla nowych (zwłaszcza wrażliwe kobiety mogą poczuć się dotknięte).
Tylko to nie brzmi jak żart. Selekcja powodowana tym, czy ktoś wytrzyma czy tez nie powoduje zatracenie sensu tego po co to forum powstało. Jeżeli to forum jest żartem to trzeba o tym na samym początku napisać. Ja zarejestrowałem się po to aby o muzyce porozmawiać, a nie zostawać wyzywany dla żartu. Dopiero zagrożenie banem uświadomiło mi, że to forum jest bardzo dziwne. Widocznie jest dużo takich osób dla których obrażanie innych jest ważne i podnosi adrenalinę. Dobra róbcie co chcecie obrażajcie innych jak wasza taka radocha, ale to nie jest dobra droga dla pozyskiwania nowych.
to nie jest dobra droga dla pozyskiwania nowych. Tutaj stawia się na jakość, nie ilość.
Dopóki ktoś nie zrobi z siebie idioty albo sam nie zacznie obrażać innych to nikt go nie obraża, to chyba nie jest takie straszne?
Tylko to nie brzmi jak żart. Selekcja powodowana tym, czy ktoś wytrzyma czy tez nie powoduje zatracenie sensu tego po co to forum powstało. Jeżeli to forum jest żartem to trzeba o tym na samym początku napisać. Ja zarejestrowałem się po to aby o muzyce porozmawiać, a nie zostawać wyzywany dla żartu. Dopiero zagrożenie banem uświadomiło mi, że to forum jest bardzo dziwne. Widocznie jest dużo takich osób dla których obrażanie innych jest ważne i podnosi adrenalinę. Dobra róbcie co chcecie obrażajcie innych jak wasza taka radocha, ale to nie jest dobra droga dla pozyskiwania nowych.
Dziwne otoczenia mają to do siebie, że trzeba być w jakiś sposób zjebanym żeby się w nich orientować: inaczej po prostu faktycznie wygląda to durno.
Dopóki ktoś nie zrobi z siebie idioty albo sam nie zacznie obrażać innych to nikt go nie obraża, to chyba nie jest takie straszne?
Poczytaj sobie przyjacielu wpisy pana Jeana, a potem takie nonsensowne zdania wpisuj. Co ta kobieta takiego idiotycznego powiedziała by zostać tak nazwana. Ja także już przy pierwszym odpisującym poście zostałem jeszcze bardzo kulturalnie nazwany "typem", ale już teraz zostałem "waginą". Ja praktycznie nie używam wulgaryzmów, i jeśli ktoś tu mówi o jakości forum to moje ręce opadają. Na innych forach za wulgarność dostaje się banana, tu grozi to za narzekanie na formę. Wulgarna mowa jest ogólnie przyjęta, ale wyzywanie szydzenie itp. jakie prezentuje Jean jest nieodpowiednie nawet tu. W przypływie złości jeszcze na upartego ujdzie, ale Jean jawnie bezpardonowo obraża innych. Większość jego postów pod tym względem się bardzo wyróźnia. Myślałem, że ma on tu taką rolę z urzędu, ale po wypowiedziach innych widzę, że nie.
Panie Filas ...ja nie chcę być zje....nym by się dobrze czuć.
Czyli w takim razie po prostu omijaj pewne posty i czytaj tylko te merytoryczne.
Tutejsze warunki nie sa ani klawe, ani karygodne. Tutejsze warunki sa po prostu tutejsze. Oznacza to, ze ktos, kto chce tutaj zostac i postowac - akceptuje je i zostaje, albo ich nie akceptuje i wylogowuje sie na wieki wiekow amen. To chyba dosyc proste.
Nie widzialem jeszcze goscia, ktory w czyims domu pluje na talerz, zrywa obrus ze stolu i wrzeszczy, ze nie podoba mu sie rosol, kiedy on przyszedl na bigos.
Dopóki ktoś nie zrobi z siebie idioty albo sam nie zacznie obrażać innych to nikt go nie obraża, to chyba nie jest takie straszne?
Wcale to tak nie wygląda. Jest tak, że praktycznie każdy kto tutaj wejdzie zostaje zwyzywany. Wyjątkiem są wyłącznie brodacze słuchający Henry Cow. A już jak wejdzie jakaś laska, następuje kutapokalipsa.
Nie czepiałem się tego nigdy, bo uważam, że taka jest specyfika forum, poza tym przyjęcie bluzgów na klatę jest dobrym sprawdzianem, czy ktoś ma dystans do siebie i czy da się z nim gadać bez stawania na baczność i bez lizania się po chujach. Niemniej uważam również, że czasem przesadzacie. Może nikt nie poleciał jak dotąd tak mocno, jak zrobił to Konik, ale bywało, że byliście blisko - i to tak na dzień dobry, bez żadnej przyczyny.
Z jednej strony zgadzam się z Żanem, że jak ktoś tu przychodzi powinien się dopasować do nas. Zgadzam się też z poglądem wszystkich tu obecnych, że lepiej kisić się we własnym sosie, niż znosić gimnazjalistki piszące o happysad. Ale uważam, że często zupełnie niepotrzebnie zrażamy do siebie ludzi, których moglibyśmy wychować na godziwych brodaczy. Przykład Jarczysława pokazuje, że takie metamorfozy są możliwe.
dnia Sob 00:24, 09 Marzec 2013, w całości zmieniany 1 raz
Jest tak, że praktycznie każdy kto tutaj wejdzie zostaje zwyzywany. Przykład Jarczysława pokazuje, że takie metamorfozy są możliwe. Nie zapominaj o mnie, kto się zachwycał Anathemą i Archive?
Mnie też nikt nie wyzywał o ile dobrze pamiętam, ale musiałbym sprawdzić.
Kapitanie, to co piszesz to w 100% racja, tylko ze tak naprawde, to nie wydarzylo sie ostatnio nic, co wymagaloby takich pouczen z Twojej strony.
Do tej panienki 2 strony temu wlasciwie nie napisalem nic takiego, zeby niebo mialo sie zawalic. Poczytaj posty z czasow Aramisa, to dopiero zobaczysz, co to znaczy 'przesadzac'.
Nazwanie konika 'pizda' bylo na pewno niepotrzebne, bo jaki ten konik jest, to kazdy widzi. Frajer przychodzi tu twierdzac, ze chce rozmawiac o muzyce, po czym jego posty o muzyce mozna policzyc na palcach jednej reki, reszta to krytyka forum i mojej osoby. Podobno sie go przyczepilem. Prawda, ale dopiero kiedy nazwal debilem lomyrina. Ten koles to pizdokles, ktory najpierw z pogarda odnosi sie do innych, a kiedy spotyka sie z reakcja, to gardluje jakie to chamskie forum. I to gardluje w jakis obsesyjny sposob, bo gdyby te wszystkie posty napisal w godzine i poszedl, to mozna by to jeszcze zrozumiec, ale on tu siedzi juz z tydzien i pisze, jak mu sie forum nie podoba.
To wcale nie znaczy, zebym optowal za bananem. Przeciwnie, blazen szarpiacy ludzi za nogawki w korytarzu moze nawet byc zabawny, tylko nie robmy juz tego uroczystostych pogawedek na temat charakterystyki tego forum, Twoje kazania tez zachowaj na lepszy moment, kiedy faktycznie ktos przesadzi.
Ostatnio byla tutaj ta Angie. Gdyby wtedy ktos wyskoczyl do niej z pizdami, to faktycznie byloby to nieodpowiednie. Ale konik pierwszy zaczal pyskowac na lomyrina.
Skończmy pierdolić. Lubicie ogórki?
Tylko konserwowe. No chyba, że w mizerii.
Ja lubie zarowno surowe, jak i kiszone. Tych drugich juz prawie nie jem, z racji mieszkania w kraju o najgorszych tradycjach kulinarnych (mowie tu o krajach I swiata, zeby mi nikt nie pisal, ze gdzies tam na innej polkoli pija krowia krew). Mozna tu dostac tylko takie ze sklepu, ktore smakuja obrzydliwie. Za to domowe pochlaniam jednym kesem i popijam woda ze sloika. Surowe natomiast kroje sobie czesto do obiadu, bo lubie miec na talerzu cos soczystego.
Ogórki? Praktycznie wszystkie.
Ja także już przy pierwszym odpisującym poście zostałem jeszcze bardzo kulturalnie nazwany "typem"
Tu chyba pije Pan do mnie. No cóż, niefortunnie to wyszło. Czytając masę postów na forum zauważyłem, że chcąc nie chcąc w jakimś stopniu popadam w jego [forum] specyficzną manierę. Wyrażenie "typ" raczej nie ma tu wydźwięku negatywnego, a ja sam nie miałem intencji kogoś tym stwierdzeniem urazić, ba! nie miałem pojęcia, że o takie coś można się obruszyć.
I żeby nie offtopować: ogórki są bardzo ok, ale muszą to być takie ze wsi - krótkie, grube i zagięte, no i z tymi kłującymi... eee, pryszczami(?), a te takie marketowe - długie, proste i gładkie są nie wiem do czego i po co.
do masturbacji
hjehjehjehje... wiedziałem, że ta moja prowokacja zadziała, nie przypuszczałem natomiast, że już po minucie.
cała przyjemność po mojej stronie
I oto w dniu, a raczej w nocy z 11 na 12 marca był u Metternicha wielki bal na kilkaset osób. Znowu elegancko marzyły damy w zamyśleniu tańczące. Aż raptem zmieszała się muzyka, w jednej chwili przerwano tańce, w oczach wszystkich pań pojawiły się błyski przestrachu i zaciekawienia. Podczas balu otrzymano wiadomość, że Napoleon porzucił Elbę i wylądował we Francji.
...aż w klarnet, flet i skrzypce, w ukłony margrabin czerwoną, rozwichrzoną wpada nutą Skriabin... drze ciszę dysonansem, wali w okiennice...
Uwielbiam zarówno konserwowe jak i kiszone, natomiast nie znoszę małosolnych - ani to surowe ani ukiszone i jakieś takie mdłe. Dobrze ukiszony ogórek musi być musujący.
Lepiej pisać Skriabin czy Scriabin?
Chyba wedle uznania.
Mnie się podoba Skrjabin.
W ramach zadośćuczynienia zespołowi Free za zaspamowanie jego wątku puściłem sobie płytę Fire And Water.
Kapitanie, to co piszesz to w 100% racja, tylko ze tak naprawde, to nie wydarzylo sie ostatnio nic, co wymagaloby takich pouczen z Twojej strony.
No, wiem, ale jako, że nie zawsze "pouczam" was na bieżąco, to raz na jakiś czas mogę to zrobić łącznie 
Za Aramisa też było ostro, ale jakby bardziej abstrakcyjnie. Tak to pamiętam.
PS: A tak swoją drogą, Free to całkiem niezły zespół (bynajmniej nie dla rockowych włochaczy, bo mnóstwo w tym bluesa), więc kierujmy się już pomału w kierunku rozmów o zespole.
dnia Sob 11:44, 09 Marzec 2013, w całości zmieniany 1 raz
Ostatnio jak sprzątałem stare śmieci to znalazłem kasetę Fire and Water, która mi towarzyszyła od bardzo wczesnych lat. Z grubsza to chyba znałem tę płytę wcześniej niż Paranoid Sabbathów  Pożyczyłem ją kiedyś kumplowi a potem jak się spotkaliśmy po roku, to miał już całą dyskografię na oryginałach i jego ukochane Deep Purple stało się zespołem drugiej kategorii 
|
|