ďťż

Za wikipedią:

"Free jazz charakteryzuje się pełną swobodą harmoniczną, kolektywną improwizacją, olbrzymią intensywnością wyrazu, polirytmicznością, inkorporowaniem wpływów muzyki etnicznej z różnych części świata, rozszerzeniem palety dźwięków muzycznych na zgrzyty, szmery itp.
Temat w utworze freejazzowym to zwykle zaledwie kilka nut. Muzycy nie podążają w improwizacjach zgodnie z wcześniej opracowanym schematem, aranżacją czy progresją akordów. Nie używa się tu również skal, jak w jazzie modalnym, lecz centrów tonalnych, które stanowią dla grających punkty orientacyjne w zespołowej improwizacji.
Zamiast określonego metrum, we free jazzie występuje puls, który porządkuje krzyżujące się rytmy perkusji i innych instrumentów.
Zamiast swingu, jak w ewolucyjnie wcześniejszych formach jazzu, w jazzie free mamy kaskady dźwięków instrumentów prowadzących za sobą nieustanną interakcję.
Wbrew obiegowym opiniom free jazz nie ma nic wspólnego z chaosem muzycznym. Wymaga on od muzyków wirtuozerskich umiejętności, doskonałego porozumienia, dogłębnej znajomości każdego elementu jazzu. Dla słuchaczy obcowanie z free jazzem jest muzyczną przygodą, gdy są oni świadkami rodzenia się i ewoluowania żywego, niepowtarzalnego dzieła.
Obecnie free jazz jest uznanym i często prezentowanym nurtem muzyki jazzowej. Jego elementy zostały włączone do głównego nurtu jazzu (post bopu). Także artyści jazzowej awangardy niezaliczani do nurtu free jazzu, zawdzięczają temu nurtowi bardzo wiele (Eric Dolphy, Charles Mingus, muzycy z kręgu AACM np. grupa Art Ensemble of Chicago, Anthony Braxton i inni.)"


Masz tu listę moich ulubionych free jazzowych (jednych mniej, drugich bardziej free) płyt:

Art Ensemble of Chicago - Les stances a Sophie (1970)
Association P.C. - Sun Rotation (1972)
Albert Ayler - Spiritual Unity (1965)
Anthony Braxton - 3 Compositions of New Jazz (1968)
Anthony Braxton - For Alto (1971)
Don Cherry - Eternal Rhythm (1969)
Ornette Coleman - Free Jazz (1961)
Ornette Coleman - Ornette! (1962)
Ornette Coleman - Science Fiction (1972)
Ornette Coleman - Dancing in Your Head (1977)
John Coltrane - Ascension (1966)
John Coltrane - Meditations (1966)
John Coltrane - Kulu Sé Mama (1967)
John Coltrane - Om (1968)
John Coltrane - Sun Ship (1971)
John Coltrane - Interstellar Space (1974)
Die Like a Dog Quartet - Little Birds Have Fast Hearts, No. 2 (1999)
Bill Dixon - Intents and Purposes: The Jazz Artistry of Bill Dixon (1967)
Dave Holland - Conference of the Birds (1973)
Noah Howard - The Black Ark (1973)
London Jazz Composers' Orchestra - Ode (1972)
Pat Metheny & Ornette Coleman - Song X (1986)
Old and New Dreams - Old and New Dreams (1977)
William Parker & In Order to Survive - The Peach Orchard (1998)
Sam Rivers - Streams (1973)
Matana Roberts - Coin Coin Chapter One: Gens de couleur libres (2011)
Pharoah Sanders - Karma (1969)
Pharoah Sanders - Black Unity (1972)
Irene Schweizer Trio - Jazz Meets India (1967)
Sonny Sharrock - Ask the Ages (1991)
Archie Shepp - Mama Too Tight (1966)
Tomasz Stańko - Music for K (Polish Jazz, Vol. 22) (1970)
Tomasz Stańko - Twet (Polish Jazz, Vol. 39) (1974)
Sun Ra - Other Planes of There (1966)
Sun Ra - The Magic City (1966)
Sun Ra - Atlantis (1969)
Sun Ra - Space Is the Place (1973)
John Surman - How Many Clouds Can You See? (1970)
Cecil Taylor - Unit Structures (1966)
Cecil Taylor - Conquistador! (1967)
Keith Tippett - Dedicated to You, But You Weren't Listening (1971)
James Blood Ulmer - Tales of Captain Black (1979)
Dziękuję W wolnej chwili planuję dokształcić się w materii free jazzu.
Znam tylko siedem pozycji spośród wymienionych.


Ja 6. I wszystkie to Coltrane.
Ja też 6: Ascension, Om, Interstellar Space, Karma (to jest w ogóle free?), Atlantis, Space Is The Place, a w najbliższym czasie będę jeszcze słuchać Free Jazz Colemana i Black Unity oraz inne rzeczy Sandersa.

Edit: Posłuchałem jeszcze Black Unity - zajebiste, chyba nawet bardziej mi się podoba od Karmy.

Karma (to jest w ogóle free?)

Na pewno nie w formie czystej, ale tak.
Free to obok jazz-rocka mój ulubiony nurt w jazzie. Nie będę podawał żadnych propozycji, gdyż na obszernej liście Kapitana jest mnóstwo zacnych pozycji. Na dobry początek na pewno wystarczy. Free jazz to obszerny i bardzo urozmaicony gatunek, wbrew laikom, którym kojarzy się tylko z saksofonami, przypominającymi stado pijanych gęsi.

W Polsce słuchacze free nie mieli zbyt komfortowej sytuacji, szczególnie w okresie, gdy nie można było sobie pobierać i słuchać tej muzyki dzięki Internetowi. W „Jazz Forum” pisywali głównie zwolennicy mainstreamowego grania, niechętnie nastawieni zarówno do free, jak i jazz-rocka. W radiu było podobnie. Zarówno w „Trójce”, jak i w II PR częstowano nas głównie przez lata tym bardziej tradycyjnym wariantem jazzu. Dobrym przykładem niech będzie tu choćby Coltrane, często prezentowany, jednak bardzo rzadko z okresu free (1965-1967). Obecnie nie jest bynajmniej inaczej.
.,
? Przychodzi ziomeczek ni stąd ni zowąd i się tak cfaniaczy, może się przedstawisz chociaż
Jakiś twój kolega po fachu "chipster". Witaj przybyszu, cię robił!

Jakiś twój kolega po fachu "chipster".
O, widzę, że pisanie "hipster" już jest za mało oryginalne i hipsterskie i od teraz pisze się "chipster".



Piękne! Ja bym dał jako baner!

Jakiś twój kolega po fachu "chipster".
O, widzę, że pisanie "hipster" już jest za mało oryginalne i hipsterskie i od teraz pisze się "chipster".

To po prostu inna subkultura, chipsterzy to miłośnicy czipsów.
albo hipsterzy oczipowani przez reptilian
Archie Shepp - A sea of Faces.
Free z najwyższej półki.
https://www.youtube.com/watch?v=q40toFDoUB4
Na płytach Chapina słychać inspiracje Sheppem, zwłaszcza w tym kawałku.
Nie znalazłem wątku z koncertami, więc piszę tutaj.
Takie oto koncertowanie odbędzie się w ten weekend w Krakowie:
http://alchemia.com.pl/program/peter-brotzmann-special-project/

Jakby ktoś miał po drodze, to zachęcam, bo bilety w dobrej cenie. Ja się jutro przejdę...
Za tydzień we Wrocławiu macie Braxtona.

http://www.nfm.wroclaw.pl/jazztopad/program/koncert/3165



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Free jazz
singulair.serwis