ďťż

Jako, że są już na naszym forum tematy o Bebopie i Cool Jazzie, postanowiłem założyć wątek o jazzie wokalnym. Wiadomo będą tutaj w przeważającej części starocie. Większość wokalistów jazzowych w latach 50 i 60 śpiewało napisane wcześniej standardy jazzowe bądź innego gatunku. Płyty z jazzem wokalnym będą więc bardzo często mieszanką wspomnianych wcześniej gatunków bebopu, hard bopu, cool jazzu, swingu, muzyki big bandowej, soulu bądź bluesa.

Najbardziej znani artyści to przede wszystkim: Louis Armstrong, Duke Ellington, Ella Fitzgerald, Billie Holiday, Nina Simone, czy Frank Sinatra

Poniżej kilka bardziej znanych albumów do posłuchania zdaję sobie sprawę że zainteresowanie na forum będzie niewielkie albo żadne, niemniej jakby ktoś chciał sięgnąć to jest lista:

Louis Armstrong - Louis Armstrong Plays W.C.Hardy(1954)
Louis Armstrong - Satch Plays Fats(1955)
Louis Armstrong&Ella Fitzgerald - Ella and Louis(1956)
Louis Armstrong&Ella Fitzgerald - Ella and Louis Again(1957)
Louis Armstrong&Ella Fitzgerald - Porgy&Bess
Ella Fitzgerald - Ella Fitzgerald Sings the Cole Porter Song Book(1956)
Ella Fitzgerald - Ella Fitzgerald Sings the Duke Ellington Song Book(1957)

Billie Holiday jak dla mnie nieco przynudza, niemniej wypada znać choć ze dwie płyty tej legendy:
Billie Holiday - Lady Sings the Blues(1956)
Billie Holiday - Body and Soul(1957)
Billie Holiday - Songs for Distingué Lovers(1958)
Billie Holiday - Lady in Satin(1958)

Sarah Vaughan - Sarah Vaughan(1955)
Sarah Vaughan - Sarah Vaughan in Hi-Fi(1955)
Nina Simone - Little Girl Blue(1958)
Nina Simone - Pastel Blues(1965)
Nina Simone - Wild Is the Wind(1966)

Frank Sinatra - In the Wee Small Hours(1955)
Frank Sinatra - Songs for Swingin' Lovers!(1956)
Frank Sinatra - A Swingin' Affair!(1957)
Frank Sinatra - Frank Sinatra Sings for Only the Lonely(1958)
Frank Sinatra - No One Cares(1959)
Frank Sinatra - September of My Years(1965)
Frank Sinatra - Sinatra at the Sands(1966)
Dean Martin - This Time I'm Swingin'!(1960)

Sinatra nie wymaga chyba komentarza

John Coltrane and Johnny Hartman - John Coltrane and Johnny Hartman(1963) - nawet fajna płyta, ale Coltranea na niej stosunkowo niewiele
Johnny Hartman - I Just Dropped By to Say Hello(1964)

Nat King Cole trio - After Midnight(1957)
Nat King Cole - Love is the Thing(1957)

Flora Purim - Butterfly Dreams(1974)
Flora Purim - Stories to Tell(1974)

Chet Baker - Chet Baker Sings (1956)

Anna Maria Jopek z Patem Methenym - Upojenie bardzo lajtowa płyta polecam.

To tyle


Chet Baker - Chet Baker Sings (1956)
Nazywanie popu typu Sinatra "jazzem wokalnym" to lekka przeginka.

Nazywanie popu typu Sinatra "jazzem wokalnym" to lekka przeginka.

Właśnie też się nad tym zastanowiłem. Może podzielić to na tury poznawcze, jak Kapitan zrobił to kiedyś z Magmą, wtedy Sinatrę wstawić do drugiej albo trzeciej tury.


Szczerze właśnie też się zastanawiałem czy Sinatrę tu pakować ale Alesorius to dobry pomysł niech Kapitan rozstrzygnie
Możesz zostawić, Sinatra nie jest zły przecież. Nawet nie musimy czekać na Kapitana, zedytuj po prostu pierwszy post po swojemu, ewentualnie Kapitan doda jakieś poprawki, jakieś pozycje od siebie. No i Bakera możesz dodać.
Czy wy traktujecie Wołowego jak wyrocznię, czy mi się wydaje?
Wiadomo, że jest osłuchany chyba najbardziej z tu obecnych, ale miejcie też własne zdanie, zwłaszcza jako autorzy tego typu tematów.
Dziwnie to wygląda Pawliq88, kiedy podajesz listę jakichś artystów i chcesz żeby została zweryfikowana przez kogoś.
Akurat wiem że Kapitan nie jest zbyt osłuchany w tych tematach
Dodałem Bakera a Sinatra zostaje bo może wiele nie wnosi i wszyscy znają z nazwy ale tak naprawdę kto zna po albumach

Czy wy traktujecie Wołowego jak wyrocznię, czy mi się wydaje?
Wiadomo, że jest osłuchany chyba najbardziej z tu obecnych, ale miejcie też własne zdanie, zwłaszcza jako autorzy tego typu tematów.
Dziwnie to wygląda Pawliq88, kiedy podajesz listę jakichś artystów i chcesz żeby została zweryfikowana przez kogoś.


Nie twierdzę, że jest wyrocznią. Napisałem po prostu, żeby Pawliq ogarnął to jak Kapitan Magmę.

Dziwnie to wygląda

Skupiony Emil ucinał sobie drzemkę w pracy.

Dziwnie to wygląda

Skupiony Emil ucinał sobie drzemkę w pracy.
Kiedy nagle, została przerwana przez huk spadającego długopisu.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Jazz wokalny
singulair.serwis