ďťż

Niniejszym prezentuję mój pierwszy nabytek. Model IJN Tenryu Hasegawy wydany w marcu 2015.

Będzie to pierwszy złożony przeze mnie okręt od ponad dwudziestu lat, więc proszę o wyrozumiałość. Niestety, na pewne elementy wciąż czekam. Będę miał zapewne wiele pytań, a i chętnie wysłucham wszelkich rad. Uprzedzam, że wątek może się ślimaczyć ze względu na rodzinę i pracę.



Uprzedzam, że wątek może się ślimaczyć (...)

Nie Tobie jednemu... Ale to nie pendolino więc spox
Powodzenia
Witaj na Forum...
piękny okręt wybrałeś....
przysiądę jako obserwator na chwilę dłuższą. Nigdzie mi się spieszy a i Ty też nie musisz....
powodzenia w budowie!
O super, że ruszasz z modelem, będę kibicował

Pozdrawiam


U mnie w warsztacie +3, 5 C, więc pozostaje mi tylko uprawiać modelarstwo teoretyczne.
Dlatego zasiadam w loży szyderców i pacze z zainteresowaniem
Powodzenia.
Dołączam do Loży Szyderców
No to i ja się dosiadam. Z zaciekawieniem oczekujemy otwarcia pudełka

Z zaciekawieniem oczekujemy otwarcia pudełka
O tak, to bardzo podniecająca chwila
W życiu nie otwierałem pudełka z modelem, ale wyobrażam sobie to podniecenie. Tymczasem siadam w kącie i kibicuję.
Pozdrawiam
Wojtek

Niniejszym prezentuję mój pierwszy nabytek. Model IJN Tenryu Hasegawy wydany w marcu 2015.
to może jakiś InBox ? - przecież to nufka wypraski...
Jeżeli chodzi o zawartość, to dla mnie postęp w produkcji pomiędzy tym co pamiętam a tym zestawem jest olbrzymi. Nie chciałbym straszyć zdjęciami, więc wykorzystam link, gdzie model jest opisany przez Dan'a Kaplan.

http://www.modelwarships.com/reviews/ships/ijn/cl/Tenryu-700-hsg/index.htm

Z mojej strony wciąż czekam na elementy fototrawione, które tym razem utknęły na lotnisku JFK (co jest postępem do stanu poprzedniego, kiedy to USPS próbowało dostarczyć je do Ohio). Po szybkim zapoznaniu się z historią okrętu i planami Hasegawy mój IJN Tenryu będzie umiejscowiony gdzieś w 1942 roku, tuż przed zatopieniem. dnia Pią 10:08, 15 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
https://www.youtube.com/watch?v=53uk91D3BLg

albo tu jeśli można
I'm sorry but in my opinion it's the same kit.
Greetings
Hasegawa rodzielając kadłub na dwie połówki i od pokładu/dna podjęła słuszną decyzje. Technologicznie są w stanie teraz bardzo wydetalizować fakturę burt... Robił to PitRoad ale nie wykorzystał potencjału dzielonych form wtryskowych... Swoją drogą PitRoad znika - a może mi się tak tylko wydaję...
Elementy fototrawione dotarły. I tu pojawia się pytanie "fototrawionego" laika: Są tam też maszty. Ale maszt powinien mieć przekrój poziomy koła a nie prostokąta, zaś same elementy są tak cienkie, że chyba się ich nie wygina w "tubę", prawda?
Nie, niezwija się. Zaopatrz się w drut mosiężny lub igły do strzykawek o różnych średnicach.
Kup świeżego supergluta do blach. Jaki masz klej do plastiku?
Do plastiku mam typowy klej do modeli z Citadel'a niestety z igłą. Planuję kupić klej z cienkim pędzlem Gunze ale niestety grypa pokrzyżowała moje plany. Czyli jak mam igły / drut mosiężny to jak wykorzystać je do wspomnianych masztów? Nie pytałbym, gdybym znalazł coś na ten temat na forum, najlepiej w warsztacie, ale szukam, szukam i nic z tego... dnia Wto 14:10, 19 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
jak rzekł Spit - druty lub igły strzykawki.... ja tez mogę polecić struny od gitary elektrycznej. Idealnie proste i bardzo sztywne. Średnice of 0,28 do 0,8mm zaopatrują całość masztów wszystkich lekkich i średnich jednostek

Wydrukuj maszt w skali 1:1 na papierze. Dotnij odpowiednie kawałki elmentów masztu.
Przymocuj rysunek na stole/macie. Taśma modelarska jest idealna do tego celu. Przymocuj maszt główny (lub główny element) taśmą lub plasteliną do rysunku. W odpowiednich miejscach połóż rejki i przymocuj na pasteline na bokach (rysunku oczywiście - nie połączenia). Następnie podlej CA połączenie. I gotowe.
Maszty przestrzenne podobnie : wydrukuj rozstaw podstawy (otwory do osadzenia w pokładzie lub nadbudówce) odpowiednie elementy ustaw pionowo (lub w ostrosłupie) na podstawie z plasteliny aby zetknęły się w odpowiednim miejscu. Połaczenie podlej klejem i już ...
Rzadki klej Gunze to bardzo dobry wybór. Ma lepszy pędzelek niż Tamiya. Proponuję wersję lemon bo zwykły śmierdzi.

Rzadki klej Gunze to bardzo dobry wybór. Ma lepszy pędzelek niż Tamiya. Proponuję wersję lemon bo zwykły śmierdzi.

Troszkę powierciłem. Część otworów musi zostać jeszcze poprawione. Szło super...

... aż zauważyłem, że czwarty otwór u dołu wywierciłem krzywo. Trzeba będzie dokonać poprawki. Widziałem już w temacie jednego z forumowiczów, iż jest to możliwe. Macie pomysł na szpachlę której można by użyć aby móc potem w tym jeszcze móc wywiercić bulaja?


Troszkę powierciłem.
...
Macie pomysł na szpachlę której można by użyć aby móc potem w tym jeszcze móc wywiercić bulaja?
...

Mamy. Pomysł jest taki :
Ponieważ wierciłeś, to znasz średnicę wiertła. Potrzebny będzie wałek
o takiej średnicy. Wałek można wytoczyć z ramek, które zostają po modelu.
Zagwarantuje to jednorodność materiału.
Wałek, a raczej plajsterek z niego, należy wkleić w krzywy otwór.
Do klejenia należy użyć możliwie rzadkiego kleju naruszającego materiał.
Po dobie zaszlifować i można wiercić. Jak ładnie wkleisz, to szlifowanie nie będzie potrzebne.

Z ukłonami
My : Andrzej Korycki
Jest jeszcze jedną metodą. Zalej otwór superglutem, przeszlifuj i wierć. Osobiście uważam jednak że metoda Andrzeja jest lepsza.

Jest jeszcze jedną metodą. Zalej otwór superglutem, przeszlifuj i wierć. Osobiście uważam jednak że metoda Andrzeja jest lepsza.

Przychylam się do zdania spita5 w temacie "lepszości" metody Andrzeja, tym bardziej, że podobne "cuś" przerabiałem na własnym grzbiecie ze skutkiem średnim - http://www.mikromodele.fora.pl/statki-boats,10/r-spr-mini-marus-1-700-loose-cannon-czyli-wariacja-na-temat,3171.html - choć była to żywica nie polistyren. Chyba lepiej zakołkować a zalać to można już po robocie
Raport ze stoczni w Yokosuka. Na niedoskonałości kadłuba, po naprawie bulaja, położono płynną szpachlę Mr. Dissolved Putty i zeszlifowano. Następnie kadłub wraz z wodnicą pomalowano. Pojawiły się pewne niedociągnięcia, które zostaną naprawione podczas prac na pokładzie.

dnia Sob 13:06, 06 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Jestem na etapie malowania pokładu. Mam pytanie do doświadczonych kolegów: jak technicznie podejść do malowania pasów z mosiądzu przy linoleum? Szczególnie zależy mi na podpowiedzi odnośnie pasów zakrzywionych w łuki - jeżeli dobrze się wyrażam.
hmmm.... a którym miejscu występują łukowe pasy mosiężne... ? bo jakoś nie kojarzę...

pasy można :
nakleić na pokład z zestawów mosiężnych fototrawionych listewek - kilku producentów je robi - po czym pomalować całość w kolorze pokładu i zdrapać farbę z listewek. Wcześniej oczywiście wygładzić pokład w miejscach listew plastikowych
nakleić z mosiężnego drucika (ok 0,1-0,2mm średnicy najlepiej), delikatnie spiłować profil do płaskiego, pomalować całość i ponownie wydrapać farbę
zostawić listwy plastikowe, pomalować całość farbą a listwy zaakcentować farbą w kolorze mosiężnym (metoda suchego pędzla) lub metaliczną kredką w kolorze złota - praktycznie taki sam kolor ma mosiądz.
Zaokrąglone występują wokół nadbudówek i wokół dział na pokładzie dziobowym. Nie chcę ich szlifować bo jak pokażą zdjęcia są naprawdę dobrze odlane - jak większość elementów i myślałem żeby je pomalować. Przemyślę "suchy pędzel" albo mozolne maskowanie linoleum i malowanie aerografem. dnia Wto 20:03, 09 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz

albo mozolne maskowanie linoleum i malowanie aerografem.
szczęścia życzę - powodzenia nie wróżę to b trudna metoda chociaż pewnie są tacy którym to wychodzi
Myślę, że najlepszą opcją będzie tu kredka lub ewentualnie suchy pędzel...

Pozdrawiam



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  IJN Tenryu (1/700 Hasegawa)
singulair.serwis