|
Ile i na co - rzecz o tym na co idą publiczne pieniądze
singulair.serwis |
Drodzy Państwo, czy my mieszkańcy orientujemy się na co przeznacza się publiczne środki? Kto z nich korzysta? Mam powody sądzić, że część pieniędzy trafia w niewłaściwe ręce lub na fikcyjne działania. Mam nadzieję, że ktoś mnie naprostuje, ktoś kto wie więcej na ten temat...
Może ktoś wie ile przeznacza się obecnie kasy np. na GOK? Kiedyś było to ok. 120 tys rocznie... (jeszcze w Podzamczu)... ile z tego korzystały dzieci?...
Fundusz alkoholowy dostawał ponad 60 tys rocznie na działalność profilaktyczną - czyli świetlice dla dzieci z rodzin patologicznych, kampanie społeczne, sport (np. stypendium dla niektórych biednych tenisistek z Jackowa lub zakup rakiet do tenisa)...
Perła Mełgiew w okresie swojej świetności i niepisanej przyjaźni Motyla z Taśbirkiem otrzymywała ok. 30 tys rocznie... Przynajmniej se chłopina samochód zmienił, i biegi w workach były w Żurawnikach i turniej tenisa stołowego... i długi w OZPN, a teraz chłopaki ręce i nogi połamali i nie mogą ubiegać się o odszkodowanie bo Bożydar nie ubezpieczył meczu, albo wpuścił zawodnika "na lewo"...
Pan Wacław co roku wręcza nagrody dla najlepszych uczniów. Kto kupuje nagrody? Oczywiście szkoły... Brawo dla Wacka, się chłop wycwanił... honoru za grosz...
Ktoś z was może wie więcej, piszcie proszę
Ja wiem na co idą publiczne pieniądze! Na bardzo dobrą kawkę i herbatkę, sama widziałam akt dostawy tych oto produktów i nie tylko tych rzeczy do urzędu gminy. Mam nadzieje, że dobrze się pije takie rarytasy za publiczne pieniądze:) A tak poważnie mówiąc: czy potrzebne są te salony w gminie? Hol wielkości bardzo ładnego mieszkania? Czy potrzebna jest wystawa tragicznych obrazów w stylu "dom w lesie z jelenim porożem"? Czy na przykład nie możnaby wyremontować wszystkich chodników w Mełgwi? Po dziś dzień stoją i straszą, pamiętając jeszcze czasy głębokiego PRL-u. Chodnik kostkowy owszem jest, ale tylko przy gminie, tam gdzie parkuje i przechadza się jak po czerwonym dywanie w Cannes ( czytaj: kan) śmietanka gminy. Apropo, wysiadacie z coraz lepszych samochodów, a ponoć aktualnie panuje kryzys. Nie wiem kiedy władze gminy dotrą do tego forum i to przeczytają, ale jeśli w końcu to uczynią, to niech wezmą sobie do serca ten apel, którym jest samo założenie tego forum. Niestety gmina nie pomaga mieszkańcom w dialogu. Na stronie gminy nie ma forum. Ale bądźmy kreatywni, stwórzmy coś sami
pozdrawiam
Troszkę przesadzasz Matko_Ziemio. coś mi się wydaje że ktoś się trochę zagalopował z tym forum...to nie ma być sarkastyczna krytyka wszystkiego tylko rzeczowa dyskusja na temat tego co się dzieje w gminie i co można by poprawić. W mojej firmie też jest dobra kawa i herbata. Firma prywatna a pracownicy co 3 miesiące dostają "wyprawkę" jak na państwowym więc nie ma potrzeby piętnowania takich zachowań ponieważ w wielu firmach tak jest(nie tylko państwowych). Jeżeli ktoś kupił nowy samochód to jego sprawa...zarobki w gminie są na poziomie średniej krajowej więc jeżeli kogoś stać to nie widzę problemu-przecież nie są to samochody służbowe...
Drogi przedmówco,
krytyka - owszem, ale na pewno nie bezpodstawna. Czasami przechadzam się w obrębie gminy i co nieco wpadnie mi w oko. Nikomu nie żałuję kawy czy herbaty, sama chętnie nią poczęstuję. Niestety według moich informacji nie wszyscy pracownicy budżetówki dostają artykuły spożywcze. Moja znajoma pracuje w lubelskim urzędzie, ale kawę, herbatę, a nawet cukier kupuje sobie sama. Niech gmina zafunduje żywność potrzebującym. Chcę wiele spraw opisać w sposób nieco ironiczny, dlatego, że gdyby potraktować to, co tutaj się wyprawia poważnie, to trzebaby odwiedzić prokuraturę. Jestem pewna, że ktoś by głęboko beknął za te wszystkie machlojki tutaj, sponsorowanie osób prywatnych, osób spoza gminy Mełgiew, osób majętnych i przede wszystkim siebie
witam! co do tej kawy to chyba przesada to idze z socjalnego wiec z pieniedzy urzędników, wiem, że nie we wszystkich urzędach tak jest ale to jest wewnętrzna sprawa każdej jednostki budżetowej, zreszta nie tylko bo i w prywatnych firmach to sie spotyka. Ale co do reszty to po częsci sie zgadzam to co sie dzieje w naszej gminie to przechodzi ludzkie pojecie
Jeżeli chodzi o publiczne środki, to mam coś do powiedzenia... Przez ostatnie 3 lata próbowałam coś zrobić dla dzieci - naszych mełgiewskich - ja i mój klub... starałam się jak mogłam, były efekty... Braliśmy udział w kilku konkursach na realizację zadań z zakresu sportu... Tutaj to dopiero są przekręty... Zobaczyłam z bliska jak wójt ustawia ludzi... kręci i mataczy, w żywe oczy kłamiąc radnym... straciłam nadzieję, że tutaj da się coś zrobić... nie można liczyć na wsparcie gminy... bo nawet jeśli jest kilku uczciwych radnych to nic nie da, chyba że się jest w komitywie z tym całym wójtowym towarzystwem. Dodam parę ciekawostek: - od prezesa RIO otrzymałam pismo, w którym były wnioski pokontrolne min dotyczące przyznawania dotacji klubowi "Perła Mełgiew" w latach 2005-06, tu ginęły oryginały składanych ofert, tu nie było sprawozdań itp, itd... po za tym zakupionego sprzętu chyba nikt nigdy nie widział... - w 2007 roku przepadło ok 40000 zł przeznaczonych na sport bo klub faworyzowany przez wójta nie potrafił pisać sprawozdań... - w 2008 roku niejakiemu klubowi taekwondoo z Milejowa pan wójt przyznał ponad 13500 zł na szkolenie naszych dzieci (nie konsultując tego z radnymi, z nikim); wszystko wyszło dopiero pod koniec roku... facet w sprawozdaniu (kartka A4) napisał, że mamy mistrzów Polski, że dzieci jeżdżą na obozy sportowe i biorą udział w zgrupowaniach, turniejach itp... a ja wiem, że tych naszych zawodników taekwondoo jest może 3, w Mełgwi żadnych zawodów nie było... a za obozy rodzice płacili grube pieniądze, bo pewnie nie wiedzieli, że są jakieś środki... a szanowny pan Motyl nawet nie potrafi się wysłowić i na taekwondo mówi "sekondo" czy jakoś tak... Sorry, ale to jest żenada... tylko moich nerwów szkoda... jeżeli chodzi o środki na sport, to nie są to aż tak wielkie kwoty, a już z góry wiadomo, kto ma wygrać... Zastanówmy się jak w gminie Mełgiew wyglądają przetargi na poważne zadania... tam to dopiero musi się dziać, nam szarym ludziom to się chyba nie śni, jakie to są sumy...
Drogi przedmówco,
krytyka - owszem, ale na pewno nie bezpodstawna. Czasami przechadzam się w obrębie gminy i co nieco wpadnie mi w oko. Nikomu nie żałuję kawy czy herbaty, sama chętnie nią poczęstuję. Niestety według moich informacji nie wszyscy pracownicy budżetówki dostają artykuły spożywcze. Moja znajoma pracuje w lubelskim urzędzie, ale kawę, herbatę, a nawet cukier kupuje sobie sama. Niech gmina zafunduje żywność potrzebującym. Chcę wiele spraw opisać w sposób nieco ironiczny, dlatego, że gdyby potraktować to, co tutaj się wyprawia poważnie, to trzebaby odwiedzić prokuraturę. Jestem pewna, że ktoś by głęboko beknął za te wszystkie machlojki tutaj, sponsorowanie osób prywatnych, osób spoza gminy Mełgiew, osób majętnych i przede wszystkim siebie
Droga Matko Ziemio. Krytyka krytyką i ironia ironią. Ja wszystko rozumiem....ale Twoje wypowiedzi, aż kipią ironią, a tego nie czyta się zbyt miło. Stwórzmy obiektywne forum, a nie kipiące złośliwym jadem...mi, zwykłej mieszkance Gminy Mełgiew, która nie jest ani "Motylow", ani "Anty Motylowa" to trochę jednak przeszkadza....
Pozdrawiam
Droga Matko Ziemio. Krytyka krytyką i ironia ironią. Ja wszystko rozumiem....ale Twoje wypowiedzi, aż kipią ironią, a tego nie czyta się zbyt miło. Stwórzmy obiektywne forum, a nie kipiące złośliwym jadem...mi, zwykłej mieszkance Gminy Mełgiew, która nie jest ani "Motylow", ani "Anty Motylowa" to trochę jednak przeszkadza....
Pozdrawiam
W moim mniemaniu forum to miejsce lub przestrzeń wirtualna, w której można wyrażać swoje zdanie. Ja mogę być ironiczna, sarkastyczna i nie wiem jaka jeszcze, ale mam do tego prawo. To, że Tobie to przeszkadza, to już nie moja sprawa. Mnie denerwuje wywalanie pieniędzy w błoto i o tym powiem. Zauważyłam, że może jedna osoba ma jakieś pomysły, a reszta krytykuje co napisał ktoś inny. Może podsuń jakiś pomysł, powiedz coś konkretnego, a nie tylko rozpamiętujesz czyjeś wpisy. Uważam temat za zakończony, jeśli ktoś jeszcze chce wypominać mi kawę i herbatę, to niech to sobie zachowa dla siebie.
Powstrzymując się od ironizmów i sarkazmów pragnę powiedzieć, że boli mnie w naszej gminie, że często promuje się talenty czy nawet antytalenty z innych miejscowości czy gmin, często zapominając, że w naszej gminie jest bardzo dużo utalentowanych dzieci oraz dorosłych. No np uczepię się tej wystawy obrazów w gminie. Ja na przykład chętnie poszłabym pooglądać obrazy czy jakieś inne prace, ale nie w takim stylu. Oczywiście różne są gusta, o tym się nie dyskutuje.
W moim mniemaniu forum to miejsce lub przestrzeń wirtualna, w której można wyrażać swoje zdanie. Ja mogę być ironiczna, sarkastyczna i nie wiem jaka jeszcze, ale mam do tego prawo. To, że Tobie to przeszkadza, to już nie moja sprawa. Mnie denerwuje wywalanie pieniędzy w błoto i o tym powiem. Zauważyłam, że może jedna osoba ma jakieś pomysły, a reszta krytykuje co napisał ktoś inny. Może podsuń jakiś pomysł, powiedz coś konkretnego, a nie tylko rozpamiętujesz czyjeś wpisy. Uważam temat za zakończony, jeśli ktoś jeszcze chce wypominać mi kawę i herbatę, to niech to sobie zachowa dla siebie.
Powstrzymując się od ironizmów i sarkazmów pragnę powiedzieć, że boli mnie w naszej gminie, że często promuje się talenty czy nawet antytalenty z innych miejscowości czy gmin, często zapominając, że w naszej gminie jest bardzo dużo utalentowanych dzieci oraz dorosłych. No np uczepię się tej wystawy obrazów w gminie. Ja na przykład chętnie poszłabym pooglądać obrazy czy jakieś inne prace, ale nie w takim stylu. Oczywiście różne są gusta, o tym się nie dyskutuje.
Co do tych bolączek o pieniądze to przecież można podczas najbliższych wyborów na wójta zrobić porządną kampanię wyborczą. Myślę że Pan Motyl i tak już nie będzie kandydował....swoją drogą gdzieś mi się obiło o uszy, że może namaścić Pana Podlodowskiego na swojego następcę.... Ale to tylko spekulacje...nikt mi tego oficjalnie nie potwierdził....
A czy Wy podajecie swoje nazwiska? Nie, i ja też nie mam zamiaru tego robić, przynajmniej nie teraz. Tylko denerwuje mnie, że ktoś czepia się mnie, jak w gminie jest wiele większych i poważniejszych spraw aniżeli mój charakter wypowiedzi. Najłatwiej się skupić na wyimaginowanym problemie i nie poruszać prawdziwych. A Pan Podlodowski niech sobie zostanie wójtek, oby coś zmienił. Na dobre oczywiście. Chciałabym np odwiedzić obserwatorium astronomiczne, ale nie mam takiej możliwości. Bo nie. Bo został kupiony stary sprzęt. A w Dzienniku Wschodnim wrzało, że super, że będzie wspaniała nowość w Mełgwi, bliżej nieba. Ale później nikt nie zainteresował się, że obserwatorium nieczynne. Szkoda, naprawdę. Wydaje mi się, że bardzo nietrafnie są rozdzielane fundusze. Poprzedniczka napisała, że klub taekwondoo z Milejowa dostał dużą sumę, ja się zastanawiam jak to, że 13500 dostaje Milejów, a Mełgiew nie. No to kogo powinno się wspierać? Nie mówię, żeby kogoś tu dyskryminować, ale chyba taki klub mógł zgłosić się do swojego urzędu i tam szukać funduszy. Za 13500 wyłożyliby nam kawałek chodnika kostką, a nie sponsorują klub, który, notabene, nie osiągnął takich wyników, jak to było przez niego opisywane. Więc pieniądze wpuszczone w błoto.
Nigdy nic nie wiadomo, ale podejrzewam, że Motyl do końca życia już zostanie na tym padole, a jeśli zdarzy się cud i postanowi zrezygnować ze stanowiska, to wyznaczy kogoś, kto nie nie będzie grzebał w przeszłości i przymknie oko na sprawy mełgiewskie sprzed ostatnich 16 lat. Też słyszałam o panu Podlodowskim... i naprawdę facet wykształcony. doświadczony - tylko coś mi się wydaje, że to obecna motylowa prawa ręka, a motyl mianował go zastępcą bez porozumienia z radnymi... no i nie podoba mi się ta jego zażyłość z panią od cooltury...
Pan Podlodowski owszem wykształcony, doświadczony, na pewno posiada więcej obycia i kultury, ale on jest teraz wdrażany w życie gminy. Został wybrany bez niczyjej wiedzy, jak powiedział jankiel. Wójt po prostu wie, że jeśli będzie traktował Pana Podlodowskiego dobrze, to on mu po zakończeniu kadencji nie narobi koło d... A co do Pani Kierownik Domu Kultury, to wydaje mi się, że nie zejdzie ze swojego stołka, dlatego, że nikt się nie odważy jej stąd wygonić. A jeśli wójtem zostanie Pan Podlodowski, to trudno będzie mu się pozbyć kadry, z którą aktualnie pracuje. Tak mi się przynajmniej wydaje
Odkopuję temat  Pamiętacie jak parę lat temu wójt zakupił przyczepę-śmieciarkę podpinaną do traktora? Wtedy twierdził ,że gmina będzie zbierała odpady taniej o parę złotych od firmy komercyjnej potem nagle przestało się to opłacać i powróciła firma komercyjna. Moje pytanie brzmi co się stało z tą przyczepą ,parę złoty kosztowała nas wszystkich? Została odsprzedana komuś czy gnije sobie gdzieś pod płotem?
Korzystanie z przyczepy - śmieciarki przestało być opłacalne. Nie spełniała ona swojego zadania / częste awarie hydrauliki w okresie zimowym /. Ponadto, gdy wymagana jest segregacja śmieci przyczepa nie spełnia zadania , po zdemontowaniu,, góry ,, służy jako przyczepa ciagnikowa. Obecnie znaczne zmieniły się przepisy co do firm uprawnionych do odbioru odpadów.Tych kryteriów Gmina ze swim sprzętem nie spełnia.
Czyli została kupiona bez przeprowadzenia żadnej analizy ekonomicznej i ekologicznej tak właśnie mi się wydawało. Dawajcie jeszcze jakieś inne "kwiatki" w tym stylu. Zaczyna mnie denerwować taka niegospodarność idąca z moich podatków. Hanka a wiesz może coś na temat maszyny do "łatania" dziur w drodze? Jak gmina kupiła to cudo to też mocno rozpisywali się w gazecie ,ze taka dobra inwestycja, działa ona czy już też zdemontowana?
Wiem tylko tyle, że gmina posiada równiarkę do usuwania nierówności na drogach gminnych.O innych ,, cudownych,, maszynach nic mi nie wiadomo. Trzeba by spytać ,, pani od dróg,, w U.G.
Gmina posiada również starą spycharkę gąsienicową, która to w okresie wzmożonych śniegów przesuwała się na swoich gąsienicach po nowym asfalcie położonym w 2010 roku niszcząc nowiusieńką nawierzchnię.
Spychaczem DT opiekuje się p.Kosmala z Minkowic,u niego jest garażowany a gdy trzeba robi roboty dla gminy.
Na co idą pieniądze? Na pewno nie na sprawy na jakie iść powinny. Przykład? a chociażby dzisiejsza pierwsza strona gazety wyborczej - lublin GMINA NIE PŁACI, SCHRONISKO W TARAPATACH. Jako jedyna gmina z powiatu, Mełgiew nie wywiązuje sie z obowiązków w tym zakresie - choć psy oddaje w dalszym ciągu... WSTYD!! Pozostałe gminy płacą nasze zobowiązania. Wszystkich stać tylko jak zwykle w Mełgwi nie ma pieniędzy - to gdzie one są?? Za to wójt ma jak zwykle wyborne i niczym nie poparte usprawiedliwienie niedopełniania swoich obowiązków - tym razem - brak danych o podopiecznych! poczytajcie bo warto: http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,9376916,Gmina_nie_placi__schronisko_w_tarapatach_ZDJECIA.html A najlepsze zacytuję: "...problemy zaczęły się w grudniu. W pewnym momencie koleżanka usłyszała nawet od pana wójta w czasie rozmowy telefonicznej, że powinniśmy nauczyć się fruwać, albo kupić sobie ciągnik, jak chcemy przejeżdżać przez zaspy - mówi Alfred Matyjaszczyk." Skąd my znamy takie podejście?.... Już nie wiadomo czy sie denerwować, śmiać czy płakać... albo... WSZYSCY NAUCZMY SIE FRUWAĆ!! znikna problemy chodników i ulic 
Więcej... http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,9376916,Gmina_nie_placi__schronisko_w_tarapatach_ZDJECIA.html#ixzz1IeK4fb4E
Pierwsza strona i jaki news litości powariowali z tymi psami. Czytam i dochodze do dwóch wniosków ja też chce mieć schronisko trzymać tam koło 60 psów i zgarniać ponad 100 tys zł świetny interes pomijam fakt że wypowiadzi w tym artykuje to czysty Infantylizm "piseki merdały ogonkami" ręce opadają i to idzie do gazety
No tak, zyjemy na średniowiecznej wsi gdzie nie obowiązują żadne prawa a już broń Boże prawo ochrony zwierząt. Psy na łańcuchy lub do rzeki! Ale nie to jest tu najważniejsze - nie dziwi Cię fakt, że wszyscy mają fundusze na pewne sprawy tylko nie Mełgiew? Nie ma pieniędzy na ulice, na chodniki, na klub sportowy, na odpowiednie odśnieżanie, nawet na jakiś porządny skwer żeby można było usiąść i podziwiać stawy czy budynek gminy. Nie ma na nic co jest rzeczywiście nam - mieszkańcom potrzebne i nie ma na wykonywanie odgórnie nałożonych obowiązków. Pojawia się pytanie - na co idą fundusze? na amfiteatr? planetarium? bezużyteczne śmieciarki? dofinansowanie sportowców o których istnieniu dowiadujemy się z forum? Fakt powstało przydatne rondo ale to droga powiatowa.... A opisane podejście wójta? Dumny jesteś ze swojej gminy?
Ja wszystko rozumiem jestem daleki od koncepcji że takie miejsca jak schroniska dla zwierząt są niepotrzebne mi chodziło tylko o kontekst tego co zamieszczono w gazecie skoro jest kryzys i dotacje na wszystko sa obcinane to nagle schronisko wyskakuje z podwyżką o 100tys zł wiec sie nie dziwie że tak łatwo im nie poszło i do tej pory nie mają umowy podpisanej... a to czy jestem dumny z gminy i z Wójta to inna kwestia zawsze mogłoby być lepiej to jest jasne i nie ma co na laurach spoczywać, Ja patrze trzeźwo co sie robi w innych gminach i u nas i tu bilans wychodzi mi na plus dla mełgwi ... szału może nie ma ale jakoś masa ludzi szuka działek własnie tu i domki rosną jak na drożdżach wiec chyba nie jest tak źle
Skoro temat schodzi ,,na psy ,, i ja dorzucę ,, kamyczek ,, do tego ogródka. Jeszcze nie tak dawno Gmina przekazywała na rzecz schroniska w Krzesimowie kwotę 20 tys. zł./ chyba się nie mylę? /.A tu raptem od stycznia takie kwoty!!! A kto widział, że psy bezpańskie ktoś łowi?! Wystarczy spojrzeć ile psów kręci się za cmentarzem nie dając w nocy spać. Aby pies był odebrany przez schronisko musi być zdrowy i zaszczepiony. Kto więc będzie inwestować w bezpańskie pieski aby ,, merdały ogonkami ,,? Ale cóż, dzisiaj media bardziej zajmują się kotkami i pieskami niż ludzkimi bolączkami. Na leczenie osób starszych czy cieżkich przypadków chorób u dzieci brakuje pieniędzy - dla piesków musi być! Dlaczego wszyscy ciągle apelują o przekazanie procenta ze swoich podatków na rzecz potrzebujących fundacji? A gdzie Ministerstwo Zdrowia i N.F.Z - wszystko kosztem biednego społeczeństwa! Nie dziwmy się zatem, że ,, psi ,, temat bulwersuje każdego.
W naszej gminie jest tylu nowych, napływowych mieszkańców tylko i wyłącznie z 1 powodu - jesteśmy blisko Świdnika który ucieka poza miasto. Ludzie nie chcą mieszkać w blokach a działke mogą kupić np na krępcu 5min od centrum miasta, do tego niższe podatki. I to się sprzedaje. Wszystkie więc inwestycje typu drogi, chodniki są lokowane tam. Pozostała część gminy pozostaje bez zmian. Tylko u nas jest taki problem ze zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (anegdoty o tym krążą o tym juz w całym powiecie) czy otrzymaniem dotacji na infrastrukturę drogową.
W pełni się z Tobą zgadzam! Krępiec i ścisłe centrum Mełgwi zdecydowanie odstają od reszty gminy! W której, nawiasem mówiąc, coraz ciężej coś zdziałać...
|
|