|
Jak rozpoznać swój żywioł??
singulair.serwis |
Jestem z pod znaku Panny i niby należę do ziemii. Lecz czy jednak znaki zodiaku mają coś z tym wspólnego?? Ja osobiście bardziej jestem związana z wodą. Mogłabym przebywać w niej całymi godzinami. Wiem, że pytania które zadaję mogły już się pojawić, ale bardzo chciałabym znać odpowiedź na nie. 
to jest tak znak zodiaku ma tu gówno to powiedzenia przede wszystkim wybierasz ten żywioł który ci najbardziej pasuje
Dzięki za wskazówke
Powiem Ci jak znaleść swój żywioł. Trzeba przeszukać forum i wrócić do wypowiedzi kondzia wiedząc że ma rację.
no aż tak na skróty to się nie da xD
Hmm wasze odpowiedzi dają do myślenia ;P Cały czas zastanawiam się co bardziej jest ze mną związane, woda czy powietrze..
Ej, a da się mieć dwa żywioły? Albo oba? Bo jakoś tak ostatnio jest dziwnie, bardziej pasuje ogień ale dalej mam więż do powietrza.
powiem tak dusza człowieka składa się z połączenia każdego z 4 żywiołów więc po części człowieka ciągnie do każdego z tych żywiołów a różnice wynikające z tego że dusza jednego człowieka składa się w większej mierze z żywiołów na przykład ziemskich ( woda , ziemia ) objawiają się w charakterze więc jeżeli ktoś chce pracować z żywiołami najpierw musi poznać siebie samego czyli Drasve zacznij medytować zapoznaj się ze swoimi wadami i zaletami najlepiej wypisz je na kartkach będzie łatwiej w ten sposób poznasz swój charakter ale poznanie samego charakteru to dopiero początek później do dopiero się zaczynają strome schody aż pod niebo 
To co napisałeś akurat wiem -_-
Tak, wiem , że czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy...
Jak uczysz się czegoś co lubisz to ta praca jest hobby 
Też to tak postrzegam, nie jako pracę tylko jako przyjemność 
no i prawidłowo
Jeżeli ciągnie mnie do ognia, kocham świeczki, jeśli chodzi o znak zodiaku to też ogień, jestem bardzo zmienna z charakteru, wszystko biorę do siebie, to moim żywiołem jest ogień???
Jak dla mnie twój żywioł powinien pasować do wszystkiego, ale chyba nie musi. Najważniejsze to twój stosunek do niego, prawda?
Jak ciągnie cię do ognia i czujesz z nim więź to tak
Ej, a da się mieć dwa żywioły? Albo oba? Bo jakoś tak ostatnio jest dziwnie, bardziej pasuje ogień ale dalej mam więż do powietrza.
Ja właśnie tak próbuje żeby uczyć się dwóch żywiołów na raz też ogień i powietrze.
Ja zadałam to pytanie w celu odpowiedzi na moje domyślenia i teorie 
Moi Drodzy, bardzo interesuje mnie Wasze zdanie na pewien temat... Co sądzicie o nietykalności żywiołu po reinkarnacji? Czy według Was istnieje coś takiego jak cykl żywiołowy duszy?
nie wiem,ale w przyszłym wcieleniu bede sie zastanawial 
nie wiem,ale w przyszłym wcieleniu bede sie zastanawial O ile zapamiętasz poprzednie, Reyvenar. Przyznam, że jestem gotowa uwierzyć w to, że Ci się powiedzie.
dusza jak raz się " utworzy " tak może się rozwijać więc po reinkarnacji może mieć inny procentowy skład żywiołów więc po reinkarnacji człowiek może mieć zdolności większe w innym żywiole nisz wcześniej i nie co inny charakter a przynajmniej tak uważam
dusza jak raz się " utworzy " tak może się rozwijać więc po reinkarnacji może mieć inny procentowy skład żywiołów więc po reinkarnacji człowiek może mieć zdolności większe w innym żywiole nisz wcześniej i nie co inny charakter a przynajmniej tak uważam
Pocieszna odpowiedź. Dziękuję. Pytam, ponieważ chcę usłyszeć co też inni myślą na ten temat, bowiem zaintrygowała mnie historia pewnej młodej nieszczęśnicy, której żywiołem wpierw była woda, zaś po reinkarnacji - powietrze. Przy czym po wodzie nie tak wiele w niej zostało. Ciekawe jest też to, że ta sama dziewczyna nie potrafiła nauczyć się podstaw magii jakiegokolwiek żywiołu.
to już spowodowane jest przez umysł anie duszę znaczy to że jakaś panna nie mogła się nauczyć nawet podstaw magii
to już spowodowane jest przez umysł anie duszę znaczy to że jakaś panna nie mogła się nauczyć nawet podstaw magii
Najzabawniejsze jednak jest to, że została kapłanką. Jej mistrzyni - Ras Leo, była moją dobrą przyjaciółką. Pamiętam, jak lat kilka temu opowiadała mi o tym przypadku - uczennica nie umiała opanować magii żywiołów, lecz nadrabiała to w pełni umiejętnością dobrowolnego zwracania na swoją stronę różnego rodzaju bytów astralnych, czytała z twarzy jak nikt oraz mistrzostwo rzucania klątw i kontr opanowała do perfekcji. Jaką "diagnozę" gotów jesteś wystawić?
diagnoza swoja panna moja krew że tak to ujmę a dokładnie diagnozy nie wystawię bom nie jest konowałem po za tym nie bardzo wiem co stwierdzić miała talent do czegoś innego po za tym podstawy musiała mieć opanowane jeżeli potrafiła rzucać klątwy tylko nie potrafiła współpracować z żywiołami a przynajmniej tak mi się wydaje
diagnoza swoja panna moja krew że tak to ujmę a dokładnie diagnozy nie wystawię bom nie jest konowałem po za tym nie bardzo wiem co stwierdzić miała talent do czegoś innego po za tym podstawy musiała mieć opanowane jeżeli potrafiła rzucać klątwy tylko nie potrafiła współpracować z żywiołami a przynajmniej tak mi się wydaje
Dziewczyna jeszcze żyje, choć o dziwo. Nosi 2 ciężki klątwy, z czego jedna jest praktycznie nieodwracalna. Przy czym jej energia raz na jakiś czas obraca się przeciwko niej. Choć to już oddzielna historia. Po śmierci Ras Leo obserwuję młodą kapłankę. Wątpię by coś zdołało jej pomóc... w najbliższym czasie.
Może jej pomóc. Jak się z rodziną odizolowaliśmy od ojca to nas nachodził i groził a się bałam bo on siedział już za próbę morderstwa, więc... Rzuciłam klątwę Spętania Strachem żeby ochronić moją rodzinę, niestety... Nie przewidziałam jednej podstawowej sprawy, nie zapytałam siebie: ''Czy ja jestem zdolna do rzucenia klątwy?'' Nie, bo moja czakra serca mi jakoś na to nie pozwala, tak myślę bo zamiast rzucić na niego... Rzuciłam na siebie! :O Tak się dzieję, jak ktoś ma choć trochę współczucia w sercu, jak ja, wiedziałam o tym ale nie chciałam się przyzwać do tego przed samą sobą. No i co ja biedna z tą klątwą zrobiłam? No miałam wałka bo Spętanie Strachem podziałało zajebiście (szkoda tylko że na mnie) bałam się wszystkiego! Wyjścia na ulice, otworzyć drzwi dostawcy pizzy, psów, przejścia przez jezdnie, kupowanie w sklepie - to był horror... Nie połapałam się od razu co się stało, zapomniałam o śmierć o tym co zrobiłam - dopiero jak nie chcąca odnalazłam w Księgę Cieni tą klątwę. Powiem tak: Dziewczyna musi być skruszona, i błagać o przebaczenie duszę tej osoby i siebie, wybaczyć ludziom których nakryła klątwą oraz wybaczyć sobie. Ja to do połowy z tego nie jestem zdolna, więc... Klątwa była tylko zneutralizowana, ale teraz już jest lepiej 
Może jej pomóc. Jak się z rodziną odizolowaliśmy od ojca to nas nachodził i groził a się bałam bo on siedział już za próbę morderstwa, więc... Rzuciłam klątwę Spętania Strachem żeby ochronić moją rodzinę, niestety... Nie przewidziałam jednej podstawowej sprawy, nie zapytałam siebie: ''Czy ja jestem zdolna do rzucenia klątwy?'' Nie, bo moja czakra serca mi jakoś na to nie pozwala, tak myślę bo zamiast rzucić na niego... Rzuciłam na siebie! :O Tak się dzieję, jak ktoś ma choć trochę współczucia w sercu, jak ja, wiedziałam o tym ale nie chciałam się przyzwać do tego przed samą sobą. No i co ja biedna z tą klątwą zrobiłam? No miałam wałka bo Spętanie Strachem podziałało zajebiście (szkoda tylko że na mnie) bałam się wszystkiego! Wyjścia na ulice, otworzyć drzwi dostawcy pizzy, psów, przejścia przez jezdnie, kupowanie w sklepie - to był horror... Nie połapałam się od razu co się stało, zapomniałam o śmierć o tym co zrobiłam - dopiero jak nie chcąca odnalazłam w Księgę Cieni tą klątwę. Powiem tak: Dziewczyna musi być skruszona, i błagać o przebaczenie duszę tej osoby i siebie, wybaczyć ludziom których nakryła klątwą oraz wybaczyć sobie. Ja to do połowy z tego nie jestem zdolna, więc... Klątwa była tylko zneutralizowana, ale teraz już jest lepiej
Młoda jest moją ulubienicą... To wierna kopia Ras Leo, która była dla mnie najdroższą i w sumie jedyną przyjaciółką. Ja, jak i pozostałych 49 osób - energetyków, ezoteryków, uzdrowicieli, nekromantów, zielarzy, wróżbitów, i wielu innych próbowaliśmy jej pomóc. Ona tego nie chce. Jest to moim największym utrapieniem, że dziecko będące dla mnie niczym własne zostaje bez pomocy. Samo w swojej rozpaczy. Nie rzucane klątwy są jej problemem - rozsądna jest i tylko w zemście, co jest jej słabością potrafi kogoś skrzywdzić. A i to, nie zaatakuje przecie kogoś, kto nie umiałby się obronić. Swojego czasu nadużyła tylko techniki Likhersner, co rozchwiało jej emocje. Po za tym klątwa Wieńca Samotności (o ile dobrze przetłumaczyłam) i pewne zaburzenie energetyczne w połączeniu z zmiennością i niestabilnością są fatalne. Każdego ponosi, nie przyszłam tu by rozpuszczać żale. Wiedz tylko, Droga Olimpio, że przebaczenie i zrozumienie błędów tu mało da. Ale za chęci chylę czoło i dziękuję serdecznie.
oli jest poprostu zbyt mila ja jestem za kara niekoniecznie adekwatna jesli komus macisz w zyciu(dla swojej rozrywki) kara powinna byc z 3 razy wieksza 
Istr ale to zawsze jakiś początek Czasem trudno wyeliminować klątwę jak ona nie ma do kogo wrócić. No i jest coś ważnego, Istr ludzie parający się Czarną Magią, uzależniają się od niej i bardzo trudno im z nią skończyć, nawet jak Mag już skończy z nią to dalej go do niej ciągnie, więc mniemam że Twoja przyjaciółka jest po prostu uzależniona. Pharaun, mój drogi, jakże ważny, ceniony i wspaniały przyjacielu DOBRZY ludzie zasługują na wsparcie i szacunek Żyjemy na tej samej planecie więc zamiast się dowołać powinniśmy się wspierać Ludzie często się dziwią dlaczego ja przytulam obce osoby a nawet czasem jak ja się nie brzydzę wziąć w ramiona bezdomnego, miłość jest kluczem do przyszłości tej planety, każdy na nią zasługuję To domena Wodnika którym jestem Pomagaj ludziom, broń słabszych i eliminuj poziom zła ^^ 2012 = Przypisana Czakra: Serca, Przypisany Kamień: Kwarc Różowy Cel: Rewolucja.
PS: No, chyba że ktoś jest wyjątkowo zły i wredny, to wtedy mordę mu obić xD Chroń dobrych, eliminując zło.
wole opcje exterminuj zuo ;p
A cio to jeseest? *-* ?? 
Istr ale to zawsze jakiś początek Czasem trudno wyeliminować klątwę jak ona nie ma do kogo wrócić. No i jest coś ważnego, Istr ludzie parający się Czarną Magią, uzależniają się od niej i bardzo trudno im z nią skończyć, nawet jak Mag już skończy z nią to dalej go do niej ciągnie, więc mniemam że Twoja przyjaciółka jest po prostu uzależniona.
Społeczeństwo, z którego pochodzę uczy się wszystkich gałęzi magii. Nie przyszłam tu po to by słuchać tego, co wiem. Przyszłam obserwować. Wiem co nie co o uzależnieniu się od jakiejkolwiek magii. Ot tylko moja młoda nie po to była uczona by sobie czy innym szkodzić. Przez lata Ras Leo uczyła jej pewnych zasad i technik, by zapobiec "efektom ubocznym". I nie poszła ta nauka na marne. Do sedna - słyszałaś kiedykolwiek o tym, by normalnie wyrzucana z człowieka energia pod wpływem pewnych czynników powracała ciągnąc za sobą fatalne skutki dla ciała i umysłu? Na takie schorzenie cierpi moja nieszczęśnica. Kto by się zainteresował tym tematem bardziej - zapraszam na priv. Początkujący nie powinni zostać z tym zaznajomieni, dla ich dobra.
Słyszałam ale nekromaci tak mają. W sumie to sama jest sobie winna. Ona taką drogę wybrała i nie chce jej zmienić. Współczuję tylko karmy w poprzednim wcieleniu, bo nawet nie będzie wiedziała dlaczego tak jest. Moim osobistym zdaniem nieszczęśnicami są jej ofiary a nie ona, sama sobie to zrobiła i tego nie zmienia.
dnia Śro 18:21, 26 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
MImo iz czarna jest fajna je chcialbym nauczyc sie huny kiedys ^^
Ja przeglądałam hunę, ponoć jest przesąd że jest rzucona klątwa na tych co się nią zajmują, a Ci co się nią zajmują mówią że przynosi im ona szczęście Mam książki o hunie ale jakoś się nią nie interesuje.
|
|