ďťż


Kanye West - My Beautiful Dark Twisted Fantasy wskakuje do TOP10
o jezu



Kanye West - My Beautiful Dark Twisted Fantasy wskakuje do TOP10
o jezu

Słuchałeś?
tyle o ile, ze 2 teledyski w tv widzialem, no i goscie w pracy to puszczali. w swoich kategoriach to chyba nawet.. ciekawe, ale zeby od razu top10?
W kategorii muzyki to jest bardzo ciekawe. Płyta pełna eksperymentów, mieszania stylów i zajebistych melodii. Teksty czasami aż do przesady chujowe, ale akurat wszyscy podali prawie same płyty z chujowymi tekstami.


W kategorii muzyki, to jest akurat muzyka DLA MAS. odrobine podtunningowany rnb/pop. taka Brodke wole 10 razy bo jest nasza, z 300 razy mniejszym budzetem i w duzej mierze zagrana na zywych instrumentach. a od Brodki tez wole sporo rzeczy. ale to juz chyba kwestia gustu, wiec koniec offtopu
Muzyka to jest muzyka. Jakieś podziały "dla mas" i "dla niemas" są bezsensowne. Jeśli West wyraża w ten sposób siebie, a to podoba się milionom, to znaczy, że to muzyka robiona dla mas (celowo dodałem słowo "robiona", bo inaczej chyba jest jasne, że zarzut 0/10)? Presley, Bitelsi, Mozart to też muzyka dla mas?

Poza tym co ma za znaczenie, czy coś zostało zagrane na żywych czy na martwych instrumentach. Stawiasz przez to Kraftwerk pod całym thrash metalem?
Gumbyy, przenies gdzies najwyzej ta nasza gadke, bo podejrzewam ze nie wszystkich ona wciagnie

DeaDe, jest tak: ja juz jestem stary a ty mlody. to co ty nazywasz "wyrazaniem siebie", dla mnie jest "300-nym murzynem w mtv w tym miesiacu". pop nie jest od "wyrazania siebie", tylko bycia popularnym. to tak jakbys dorabial ideologie do "Baski" Wilkow

dwa: tak, Elvis i Bitelsi sprzedali miliony egz. ale: stworzyli swoj styl. pan West na pewno jest utalentowany, ale on nic nie tworzy. skleja czyjes sample w zgrabna calosc. to troche jak Metallica vs 300-tna niemiecka kapela grajaca powermetal o smokach

trzy: rynek sie nasycil "zwyczajnym" popem, wiec jest zapotrzebowanie na pop "niezwyczajny". no i mamy np Lady Gage, nowa Brodke i nowego Westa. i wydaje mi sie, ze West najmniej odbiega od tego co bylo (troche posluchalem ).

cztery: moze powinienes miec dwie top 10tki, metalowa i "alternatywna"?

Gumbyy, przenies gdzies najwyzej ta nasza gadke, bo podejrzewam ze nie wszystkich ona wciagnie
Prosz...
Jest pop jaki ja lubię, ale ten w którym elektronika jest dodatkiem. Muzyka o jakiej tu dyskutujemy jest ok na imprezę, ale żebym słuchał w domu to nie powiedziałbym :wink:

DeaDe, jest tak: ja juz jestem stary a ty mlody. to co ty nazywasz "wyrazaniem siebie", dla mnie jest "300-nym murzynem w mtv w tym miesiacu". pop nie jest od "wyrazania siebie", tylko bycia popularnym. to tak jakbys dorabial ideologie do "Baski" Wilkow
dwa: tak, Elvis i Bitelsi sprzedali miliony egz. ale: stworzyli swoj styl. pan West na pewno jest utalentowany, ale on nic nie tworzy. skleja czyjes sample w zgrabna calosc. to troche jak Metallica vs 300-tna niemiecka kapela grajaca powermetal o smokach
trzy: rynek sie nasycil "zwyczajnym" popem, wiec jest zapotrzebowanie na pop "niezwyczajny". no i mamy np Lady Gage, nowa Brodke i nowego Westa. i wydaje mi sie, ze West najmniej odbiega od tego co bylo (troche posluchalem ).
cztery: moze powinienes miec dwie top 10tki, metalowa i "alternatywna"?

No właśnie ja nie dzielę na muzyki na "wyrażający siebie metal" i "niewyrażającą siebie resztę" .
Przecież każdy grajek i niegrajek zawsze powie, że ma swój styl i że wyraża siebie. Tylko że akurat o tym decyduje subiektywna ocena słuchacza.

234564 thrashowy zespół z Wenezueli na pewno nie ma własnego stylu.
300 murzyn z mtv też nie ma.

Trudno jest określić, czy ktoś ma styl własny czy nie, ja z murzynów słucham tylko OutKast
no dobra, pogadamy sobie, bo niedlugo bede mial wakacje

- na poczatek powiedz mi o jakich "faktach" mowimy? wziales sobie tysieczna plyte (fakt) z najmodnieszego od kilku lat gatunku dla mas (fakt), stwierdziles ze sa na niej glupie teksty (fakt) i podsumowales to "wyrazaniem siebie" (yyy..)

- nie zabraniam wyrazania sie w popie. jest pop bardziej i mniej ambitny. pop pana Westa inerpretuje jako taki gdzies posrodku. "cos swiezego" to moze dobre okreslenie. mozna tez chyba zrobic "swieze" disco polo, pytanie czy bedzie zaslugiwalo na top10 na metalowym forum

- Metallica stworzyla swoj STYL, niekomercyjny w swoich czasach. jest ciagle rozpoznawalna na pierwszy rzut ucha i jest inspiracja dla tysiecy kapel. West nie stworzyl swojego stylu. The Fugees, Black Eyed Peas i piecset innych rzeczy bylo przed nim. i, na litosc boska, nie chodzi mi o wynalezienie gitar czy adaptera..

- wydawalo mi sie ze sluchajac metalu ma sie pewne konkretne oczekiwania wobec muzyki. a West mi jakos nie pasuje do Twojego zestawienia najlepszych plyt. luz i pozdro

Trudno jest określić, czy ktoś ma styl własny czy nie
niby tak, ale nie do konca. Eminem ma swoj styl. Lady Gaga tez. AC/DC tez. jest ich od poczatku.

i powiedzcie mi jesli sie myle: sluchajac 350 murzyna z MTV mozna chyba powiedziec "jedzie pod Wycleff Jeana", a sformuowania "tak zzynka z Kanye Westa!" jakos nie widze
Takich faktach, że muzyka to muzyka. I dźwięk brzmi tak samo, niezależnie od tego czy był tworzony dla kasy czy dla brudnych gimnazjalistów.

A co to "ambitny"? Niby czemu Boys jest mniej ambitne od Metalliki? Może to jest szczyt ich ambicji.

West stworzył swój styl. A jeśli masz na myśli stworzenie zupełnie coś nowego, to Metallica również się nie łapie (wyznaczysz granicę?). W takim razie jeśli cokolwiek się łapie i jeśli tylko takie rzeczy zasługują na uwagę, to jest ich taka garstka, że nie można ułożyć nawet top10. Zresztą uzasadnij, dlaczego niby Overkill albo Death Angel mogą być w top10, a West już nie. Tylko nie mów, że rzecz gustu, bo nie o guście rozmawiamy.

Słucham metalu i nie oczekuję od całej muzyki bycia muzyką metalową.

Trudno jest określić, czy ktoś ma styl własny czy nie
niby tak, ale nie do konca. Eminem ma swoj styl. Lady Gaga tez. AC/DC tez. jest ich od poczatku.

i powiedzcie mi jesli sie myle: sluchajac 350 murzyna z MTV mozna chyba powiedziec "jedzie pod Wycleff Jeana", a sformuowania "tak zzynka z Kanye Westa!" jakos nie widze

A słyszałeś kiedyś o "zzynce" z Radiohead?

Poza tym jak można szukać wpływów Westa kilka miesięcy po wydaniu płyty .
A mi sie wydaje, że o Weści nikt za rok nie będzie pamiętał
Ja np. pierwszy raz o nim słyszę I nawet nie mam ochoty
Gościa kojarzę z dwóch rzeczy:
Piosenki do serialu Prison Break
Gościnnego występu na ostatniej płycie 30 seconds to mars(najgorsza część tej płyty)
Kanye West?
Fish sticks!

300
Kanye West?
Fish sticks!

ahahahaha.... i nawet ja wiem o kogo chodzi

A ja czegoś się domyślam, ale nie będę jeszcze na głos mówił. Poczekam na dalszy rozwój argumentacji dnia 3 Mar 2011, 18:58, w całości zmieniany 1 raz
jezu. posluchalem tego. naprawde spodziewalem sie czegos niezlego, single ktore slyszalem byly.. ciekawe. no i ta cala sprzeczka ktora tu sobie toczymy..

krotko: to nie jest dobre. albo inaczej, jest dobre w kilku miejscach. tych miejsc jest ok polowa plyty. poza tym mamy znane do wyrzygu rnb/rap czy cokolwiek. wlaczajac wszystkie "yoyo, aha aha" "hands in the air" "bitch/nigga"

wnioski: wiele halasu o nic. tak dziala amerykanski showbiznes: robimy trailer z najfajniejszymi fragmentami, sprzedajemy to jako rewolucje w kinie/muzyce, a w srodku dajemy trociny i powielane patenty.

ps. a za pytanie o "ambitna muzyke" i Boysow, dla wielkiego fana Radiohead >>


tak dziala amerykanski showbiznes: robimy trailer z najfajniejszymi fragmentami, sprzedajemy to jako rewolucje w kinie/muzyce, a w srodku dajemy trociny i powielane patenty.
A popcornożercy to łykają bez popity


ps. a za pytanie o "ambitna muzyke" i Boysow, dla wielkiego fana Radiohead >>


Właśnie, to jest jedyne, co możesz odpowiedzieć. Nie dlatego, że to jedyny komentarz, na jaki zasługuję, a dlatego, że to jedyny komentarz, na jaki cię stać.

Luz i pozdro.

tak dziala amerykanski showbiznes: robimy trailer z najfajniejszymi fragmentami, sprzedajemy to jako rewolucje w kinie/muzyce, a w srodku dajemy trociny i powielane patenty.
A popcornożercy to łykają bez popity

Zabawne, że mówią to ludzie, którzy od lat piją te same metalowe szczyny .

to jedyny komentarz, na jaki cię stać.
ty kpisz czy o droge pytasz?

z twoich wypowiedzi wynika jedno: malolat pozujacy na znawce muzyki. a twoj West pasuje do twojego Radiohead jak Lepper do Luwru.

Boysi sa ambitnymi tworcami, Metallica nie stworzyla zadnego stylu, Kayne West przeciwnie - stworzyl, za to Mozart to papka dla mas. wez normalnie.. przestan

Zabawne, że mówią to ludzie, którzy od lat piją te same metalowe szczyny .
A ja czegoś się domyślam, ale nie będę jeszcze na głos mówił. Poczekam na dalszy rozwój argumentacji
z twoich wypowiedzi wynika jedno: malolat pozujacy na znawce muzyki.



tenkju, gudnajt dnia 5 Mar 2011, 16:52, w całości zmieniany 1 raz

to jedyny komentarz, na jaki cię stać.
ty kpisz czy o droge pytasz?

z twoich wypowiedzi wynika jedno: malolat pozujacy na znawce muzyki. a twoj West pasuje do twojego Radiohead jak Lepper do Luwru.

Boysi sa ambitnymi tworcami, Metallica nie stworzyla zadnego stylu, Kayne West przeciwnie - stworzyl, za to Mozart to papka dla mas. wez normalnie.. przestan

Nie pozuję. Właściwie to nie interesuję się muzyką, ale to nie jest cecha wymagana do prowadzenia portalu muzycznego, więc posty tym bardziej mogę sobie pisać. Za to ty zgrywasz mędrca, co chwilę podkreślając swój zasłużony wiek, jakbyś innych atutów nie miał . Nie odpowiadasz na żadne pytanie.

No i tak jak powiedziałem "weź przestań" itp. to jedyne na co cię stać, o czym świadczy zakończenie twojej ostastniej wypowiedzi. To, co zacytowałeś to wnioski wychodzące z twoich wypowiedzi, bystrzaku.

Zabawne, że mówią to ludzie, którzy od lat piją te same metalowe szczyny .
Spoko... luz... wcale tego nie ukrywam A co w tym zabawnego? Każdy łyka to co łyka (jak to brzmi ) jeden "metalowe szczyny", a drugi hity z mtv.

A, to zwracam honor, nie wiedziałem, że tym błyskotliwym żartem o popcornożercach miałeś zamiar popisać się dystansem do samego siebie.

Nie pozuję. Właściwie to nie interesuję się muzyką
Za to ty zgrywasz mędrca, co chwilę podkreślając swój zasłużony wiek
Nie odpowiadasz na żadne pytanie.
zacytowałeś wnioski wychodzące z twoich wypowiedzi, bystrzaku.
a ja bym powiedzial, ze z Twoich
Z twoich, to były moje wnioski z postów, które napisałeś (idąc tym tokiem rozumowania, można dojść do wniosku, że..."). Na wiele nie odpowiedziałeś, chociażby na to o Overkill.
(DeaDe) ale tak ogólnie to o co Tobie chodzi? Za wszelką cenę chcesz kogoś przekonać do swoich racji i muzyki którą robi Kanye West?

Spoko, masz szerokie horyzonty muzyczne, jesteś bardziej osłuchany od większości forumowiczów i masz świetny gust. Ok. I co dalej?
Uzasadniam, dlaczego Kanye West jest w moim top10.
Ehh jak ja lubię takie forumowe wymiany. Przypomniały mi się czasu kiedy pisał tu Atreju :wink:
albo żabka

albo żabka
o to to... tego gościa nikt nie prześcignie

Zauważyliście, że co jakiś czas pojawia się taka sama dyskusja, tylko na różne tematy... i generalnie zawsze kończy się tak samo
Ale ta była kulturalna. Ostatnia wymiana z udziałem Atreja i Keltuza kończyła się niezłymi wiązkami :wink: Chociaż może powinniśmy poczekać na dalszy rozwój sytuacji? :wink:
Myślę, że temperatura dyskusji już opadła...



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Kanye West
singulair.serwis