|
Kruk
singulair.serwis |
Kruk - Polski zespół hard rockowy założony w 2001 roku w Bydgoszczy. W muzyce Kruka widoczne wpływy przede wszystkim Deep Purple i Uriah Heep (rzeczywiście słychać to w klawiszach i gitarze). Po powyższym wiadomo, że ta muzyka specjalnie odkrywcza nie jest i nie będzie, niemniej wydaje mi się, że jak na polską kapelę grającą ten gatunek brzmią całkiem nieźle. Niektórzy skłonni są doszukiwać u Kruka nawet elementów progresjii (jakoś tego nie widzę ale może na siłę coś się znajdzie). Na dzień dzisiejszy kapela ma wydane 4 albumy studyjne:
Before He'll Kill You(2009) - Debiut to czysty Hard Rock, stosunkowo proste riffy i partie klawiszy, ale zagrane z całkiem niezłym polotem bardzo pod Purpli, wiec jak ktoś lubi to może się spodobać. Album został wydany w dwóch wersjach: polskojęzycznej i anglojęzycznej. Jak ktoś chciałby się w ogóle za to zabrać to nie polecam wersji po polsku, dla mnie w grę wchodzi jedynie anglojęzyczna)
It will Not Come Back(2011) - druga płyta kontynuuje w sumie czyste brzmienie hard rockowe znane z debiutu. (postawili na angielski i zrezygnowali z dwujęzyczności i dobrze)
Be3(2012) - Na Be3 mamy wciąż więcej Hard Rocka niż progresji. Biorąc choćby takie Calling you ze świetnym riffem i solówkami. Ta prawidłowość odwraca się jednak już na kolejnym albumie Kruka. Be3 to fajny album, chwilami niezbyt przekonujący wokalnie, zakończony hołdem grupy dla Deep Purple w postaci legendarnego już Child in Time.
Be4ore(2014) album który w największym stopniu ze wszystkich tej grupy zawiera elementy progresji. Akurat mimo to chyba najmniej mi przypadł do gustu. Widać też całkiem niezłą produkcję albumu(chociaż pod względem produkcji wszystkie albumy stoją na niezłym poziomie).
To by była cała dotychczasowa twórczość Kruka, tak jak mówiłem nic odkrywczego ale całkiem niezły hard rock w wykonaniu Polaków
O ile się nie mylę, to słyszałem ich jako support przed Deep Purple w Katowicach. Wokalista śpiewając po polsku zdobywał szczyty komizmu. Odniosłem też wrażenie podobne jak podczas koncertów innych polskich epigonów hard rocka na których byłem (Xposure np.) - że nie tak trudno jest o fajną solówkę jak o fajny riff.
Z tego co kiedyś słyszałem jakieś ich kawałki, to pedalstwo, ciota i chuj.
Z tego co kiedyś słyszałem jakieś ich kawałki, to pedalstwo, ciota i chuj.
No Deep Purple to to nie jest 
*a wild grammar nazi appears* Nie żebym twierdził, że "Before He'll Kill You" jest gramatycznie niepoprawne, ale jest gramatycznie niepoprawne. *a wild grammar nazi disappears*
W Polsce nawet jak chcieli zrobić kopie Black Sabbath (vide Mech) to im nie wyszło, więc czego wymagać od polskiego hard rocka, jak nie potrafią zagrać tak jak 100000 zespołów grających retro-doom na świecie.
Z tego co kiedyś słyszałem jakieś ich kawałki, to pedalstwo, ciota i chuj.
Nie no nie, no nie, no nie... Jak pedalstwo to nie ciota, jak ciota to nie chuj. Takie podstawy czeba tłumaczyć. 
Jak ja przeklinałem na podwórku iw wyzywałem ludzi od pedałów to ty na chleb mówiłaś bep i srałaś w pieluchy, więc nie podskakuj. Pedał oznacza orientację, ciota postawę (bierny pedał, albo przegięty zniewieściały pedał) a bycie chujem jest niezależne od orientacji seksualnej. Tak więc ktoś może być pedałem, ale nie być ciotą, ktoś może być pedałem i ciotą, a chujem przy okazji może być każdy. Więc morda i się uczyć, a nie wyskakiwać ze swoimi marnymi jednokierunkowymi skojarzeniami, słowa, szczególnie slangowe nie mają jednego znaczenia.
Jak ja przeklinałem na podwórku iw wyzywałem ludzi od pedałów to ty na chleb mówiłaś bep i srałaś w pieluchy
O ile mi wiadomo to nie mówiłam na chleb "bep", z pieluchami możliwe że tak było, wszak każy z nas dziecięciem był. A jak z wiekiem Twoim jest, to nie wiem. Lasta-przychlasta nie masz to jak można sprawdzić?Nieuprzejmie jest pytać. Toteż nie zapytam.
Ja te wyzwiska to bym czysto fizycznie potraktowała a tu jest cała teoria rozbudowana. Ładnie, na dzielni ziomy drżom w przestrachu przed Twoimi ciotami, chujami i takimi innymi. Spoko, nie podskakuję, ewentualnie tylko czasem jak mi kamień do buta wpadnie.
Metafor widzę też nie łapiesz i nie wiem co ma do tego last..
Fizyczne traktowanie wyzwisk... ehh... co ci ludzie mają z głowami.
W cudzej dupie źdźbło zawadza, a do własnej belkę wsadza.
A dajcie spokój koleżance jakobiny.
To niech mnie nie uczy przeklinania i wyzywania, bo jestem w tym ekspertem od 1999.
A najśmieszniejsze jest to że nawet nie planowałam niekogo niczego pouczać. Zluzujcie Panowie. Rzeczywiście bardzo łatwo kogoś urazić. Żadnych złych zamiarów nie miałam.
A metafor nie umiem łapać to prawda. Stąd nie załapałam Twoich wyzwisk i potraktowałam je dosłownie. Dla mnie powiedzieć do kogoś "Ale z Ciebie cipa, chuj." To po prostu powiedzieć inaczej "Ale z Ciebie Penisek albo wagina" i tyle, no może można jeszcze do tego dodać trochę więcej negatywizmu. (Że niby ktoś jest niefajny) Dużo się w życiu przeklonów nasłuchałam stąd na mnie to nie robi wrażenia. Sorewicz nikogo obrażać nie chciałam. Oj ostrożnie czeba pisać, ostrożnie. Co by na ego nie stąpnąć. Seryjnie, nic osobistego.
Vilverin:
Spox
A metafor nie umiem łapać to prawda. Stąd nie załapałam Twoich wyzwisk i potraktowałam je dosłownie.
Cierpisz na autyzm?
Wydało się ;_; Chlip, chlip... Płaczę, me serce krwawi a łzy po klawiaturze płyną strumieniami. Jak możesz być taki okrutny? I have feelings. Czyść teraz klawiaturę!
LOL... ludzie z autyzmem nie mają uczuć.

|
|