|
Kto jest magiem???
singulair.serwis |
Mam pytanie kto z was uważa się za maga/ czarownice niech odpisze.: Lecz napiszę jeszcze to że może pare osób ma zadatki na maga czy czarownicę a reszta to czysty chłam udający tych kim nie są. Żaden szanujący się mag nie wysmiewa innych i zawsze traktuje wszystko z należną uwagą, bo pomimo wiedzy jaką posiada wie że są jeszcze inne dziwne rzeczy których jeszcze nie poznał. Po drugie żaden mag nie będzie tracił swych energii na kłutnie z debilami aby wytłumaczyć czy coś istnieje czy nie, bo tą straconą energię wolałby włożyć na poszeżanie swych pogladów i odkrywanie nowych tajemnic świata magii. tak wiec sami widzicie jacy jesteście malutcy w swych wyimaginowanych światach jestem pewien że gdyby przed wami stanął demon w swej okazałości to byscie narobili w gacie i taki byłby finał waszych magicznych wycieczek w świat magii. Rzygać mi sie chce jak czytam niektóre wasze wypociny. W jednym z postów Reyvenar napisał "szkoda mi czasu na odpowiadanie na tak głupie pytania" żadne pytanie nie jest głupie raczej twa odpowiedz jest głupia i beznadziejna. Piszesz ze znasz się na szamaniźmie a taki chuj bo prawdziwy szaman najpierw sprawdza dogłębnie problem a potem sie wypowiada prędzej by ci ta sutanna pasowała bo nie róznisz się od tych złodzieji, darmozjadów i pedofilii w sutannach krk i jest was wielu ale szkoda mi czasu na pisanie i wole popracować nad sobą niż wytykać wasze błedy. Lekcja dla was nauczcie się do wszystkiego podchodzić z należytą powagą, bo jeszcze mało wiecie o astralu, bytach i wielu innych zadziwiajacych stworzeniach jaki mocach które tam panują. Poznajcie siebie a nie wytykacie i wyśmiewacie i poniżacie innych magowie od siedmiu boleści. I wcale sie nie dziwię że wielu nowych użytkowników wiecej już tu nie zagląda ale na to pytanie odpowiedzcie sobie sami. Blassed by
ja sam osobiście nie uważam się za maga ale jak już sam stwierdziłeś jesteś/my magami od siedmiu boleści
wypchaj sie nic nie wieszo szamanizimie w takim razie jesli gadasz takie głupoty owszemma prawo krytykowac bo mag powinien być również tylko racjonalista an ie płyną w wyobraźni i domyslam sie że ktos założył tutaj nowe konto i napisał to i łatwo sie domysleć kto ,patrzac że dany uzytkownik ma 4 tematy przeczytane i wgl a bez zarejstrowania mozna przeczytać tylko 3 tematy więc no gratuluje bardzo przebiegłości ale sie domysliłem łatwo 
Jeśli ktoś jest prawdziwym magiem to na pewno nie ma go na forum internetowym . Prawdziwy mag nie traciłby energii na pisanie tak długich postów jak Ty . I sam napisałeś , że prawdziwy mag nie obraża innych ale ... ty obrażasz użytkowników tego forum a więc ... nie jesteś prawdziwym magiem a więc ... nie masz prawa nas obrażać ponieważ ... "Kto z Was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" a więc ... weź się za swój rozwój a nie za obrażanie ludzi , o których nic nie wiesz .
Dobranoc Anjimito.
Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone. Nie ma czegoś takiego jak zasady prawdziwego maga z góry wyznaczone, to człowiek je tworzy. Wszystko zależy od charakteru, jeden mag wyśmieje, następny naprowadzi na konkretną drogę, nie koniecznie właściwą. To tyle, nie chce mi się kłócić i rozmawiać, mam ważniejsze sprawy na głowie(o tak, chodzi o magie ;E)
emm... nie lepiej browara?
browar nie jest zły i od czasu do czasu znaczy codziennie jedno piwko się należy po cało dziennym treningu
Ja się nie uważam za maga ponieważ jestem tylko namiastką prawdziwego maga narazię
To że gamonie mam tylko przeczytane 4 posty na tym koncie to nie znaczy że nie mogłem ich czytać będąc gościem. Z tego co czytałem i jak wielu osób zwiało z tego forum w krótkim czasie wnioskuję że mają takie same zdanie tylko że nie wyrazili go. Rey, skąd wiesz że nie znam się na szamaniżmie? Równie dobrze mogę być szamanem. Anjimito nie obrażam forumowiczów tylko wygłaszam swoje zdanie a robię bo mam cel taki iż, lubię otwierać oczy innym ale widzę że wy jesteście ślepi.
SWPM. Szczerze powiedziawszy mądrze piszesz, to może się szczególnie do mnie odnosić ponieważ przez większość czasu byłem 'pochłonięty' złudzeniami wyobraźni. Ale jak widzisz, najwidoczniej się od tego uwolniłem.
bo gadasz głupoty? wymieniłeś cechy inwidualne a nie ogulnie szamana wiec watpie abys sie znał wymyslajac jakieś durne zasady watpie abys byl tu odrazu,mysle ze masz inne konto tutaj i boisz sie to napisać,nie przeczytałbys 7 tematow,nak oncie 4 +3 ktore mozesz przeczytac jakos gosc wychodzi 7 ,a 7 tematow nie pomoze w zapoznaniu sie z tym forum wiec to idiotyzm z Twojej strony i tchórzostwo łatwo można sie domysleć kto to pisze wróg mojej cennej osoby, typowe stwierdzenia i argumenty po co to ukrywasz? takiś twardy/twarda że nie dość ze przez neta kozak to zakładając drugie konto to załosne
Rey, mniemam że podejrzewasz mnie? Nie. Nie, ani ja ani wilk nie zniżylibyśmy się do tak niskiego poziomu, my mamy honor. Zesztą zauważ że my piszemy wszystko otwarcie i nie boimy się co inny na ten temat pomyślą. Noi akualnie i mi i wilkowi jest ciężko, zwłaszcza mnie, jestem załamana (możesz spytać konidzia, czy Łowcę, może nawet Trava) nie mogę się pozbierać i się tego nie wstydzę więc jak widzisz, to nie my. Co to poglądu wiele osób ma taki pogląd, wiele osób gdzieś znikają pewnie dlatego bo też ma taki pogląd, z Demonem mam kontakt i też ma taki pogląd i polazl z tego forum a to że SWMP o tym napisał otwarcie nie świadczy o niczym. Co to moich poglądów na magię, ja mam coś czego wy nie macie, coś czego nie przeczytacie w żadnej książce i może dlatego tak odbierasz Rey i Ajimito czy jak Ci tam moją (i wilka) osobę, siedzę w magii od dziecka, jako dziecko nie umiałam czytać i uczyłam się na porażkach i sukcesach dzięki własnym doświadczenią nie mam tylko jak wy wiedzy książkowej, ale mimo to że ja odbieram uczucia ludzi i zwierząt nie mogę spytać Gwiazdki czy Malutkiej gdzie przez ponad tydzień jest Zgred, wiem że coś się stało i nie wiem gdzie go szukać. Wie ktoś może jak można skontaktować się ze zwierzakami żeby spytać o to? One zawsze, wszędzie chodziły razem i nigdy się nie rozstawały. Zgineły mi w sumie wszystkie trzy, po zrobieniu rytuały odlazłam tylko moje kotki noi powód, Malutka urodziła młode a że moje koty zawsze są razem i wszędzie chodzą w ''rodzinnym'' stadzie to Gwiazdka została przy Malutkiej tylko nie wiem gdzie Zgredzio ;(
dnia Pon 9:18, 17 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
mhm nie podejrzewałem Ciebie tak,brałem leko pod uwage ale nie pasowała byś do końca,barziej pasuje mi do tego wilk albo łowca,najbardziej jego wziołem pod uwagę ,ja porozumiewałem sie ze swoim kotem za pomocą myśli ,ale miedzy nim a mną była bardzo duża więź,on był jakby moim totemem i zarazem strażnikiem jesli chcesz pogadać inaczej to spróbuj poprzez głeboką medytacje i wejście w głęboki stan alfa,tam gdzie jest faza ren ,tak glęboko , podchodząc pod theta (nie umiem tego dobrz wyjasniac) i staraj sie wejść do jego umysłu :0 ja to próbowałem na swoim psie cipku,dałe efekty to bo prosiłem go aby przyniósł mi z drzewa jabłko i przyniósł 
Reyvenar, chyba Ci się coś pomyliło. Fazy wymieniam po kolei: Faza Beta Faza Alfa Faza Theta i dopiero teraz mamy faze N-REM.
em mylisz sie ,faza rem to jest w fazie alfa nie powinno sie mowić faza ren ale daje sobie głowę ,rękę i jaja uciąć co innego jest jesli chodzi o świadomy sen w nazewnictwie i oobe bo tam sie wyszczególnia faze rem ,dziewczyna mi odda ksiazke to zacytuje ci to po za tym po theta jest delta i epsilon i przed beta to gama jeszcze ,niektórzy twierdzą że faza ren jest w początku fazie theta ale to wynika ze sporu na podziały że częstotliwość mózgu jest od tego do tego a inni od tego do tego z lekimi różnicami albo zamiast alfa zastosuj stan gama bedzie chyba najlepszy pewnei wiele z was o nim nie słyszało ograniczając sie do alfy i theta no i oczywiście bety 
Hm. Mówimy chyba o czym innym. Ja o fazie REM, a Ty o fazie REN 
faktycznie w sumie ale to jest to samo praktycznie chodziło mi tak o rem tylko rzadko o tym pisze a wymawiam ren i tak jakoś napisałem ale rem nie moze byc po theta chyba że określa sie w to w fazach snu ,aleee faza rem bbardzo czesto jest obserwowana w hipnozie kiedy pomiot jest w stanie glębokim alfa lub poczatki thety,cięzko to okreslić bo ot tylko nazewnictwo ale tam występuje mniej wiecej mhm 8-7Hz ale to mniej więcej nieważne bo to tylko nazewnictwo itd 
Ej, ale chodzi mi o kota żyjącego, mam taką nadzieję przynajmniej. Zresztą kiedy ktoś jest w takim stanie jak ja często oszukuje siebie i gada sam ze sobą, więc wolałabym coś bardziej namacalnego jeśli jest taka opcja...
spróbuj tego w fazie gamma ,wydaj kotu polecenie w myślach ,jeśli to spełni to znak że działa tak upewnisz sie ze to nie jest w myślach 
On za nami tęskni i chce wrócić ale z jakiegoś powodu nie może. Jest wystraszony, głodny i czuje się porzucony ;( Rey, na to masz rozwiązanie?
mhm mam pomysł,potrzebujesz wahadła i mapy ,bierzesz mape rysujeszn a niej siatke z kwadratow,i pytasz sie od kazdego kwadratu czy jest tam Twoj kotek ,jesli wskaze na jakims tak,dzielisz go jeszcze bardziej,i znowu w tym kwadracie sprawdzasz po koleji małe kwadraciki po koleji,idziesz w tamte miejsce na mapie i zabierasz kotka chyba że sie przemieścił,i w tym problm że kot ciagle sie pewnei przemieszcza
Znam ten sposób ale ja do wachadełka nie mam ręki że tak się wyraże. Nowe info jest takie że zagrożeniem są dwie kobiety, opiekują się nim, jest gdzieś wysoko (mniemam że to blok) a wiecie co jest najgorsze? ŻE MAM GO POD NOSEM -_- ma depresję, nawet nic nie je z tej zgryzoty -_- ZABIJE SUKI -_- Wściekła Oli to Armagedon na ziemi...
wiesz wahadło można zrobić z kluczyka i nitki nawet z pewnością Ci go oddadzą ciesz sie z tego ze tam jest bo inaczej jakiś pies y go zagryzł czy jak
Wiem o wachadełkach dużo o ile nie wszystko... Po prostu jakoś one mnie kłamią Zgredz był ponad miesiąc na ulicy i sobie świetne dawał z psami, mieszkaliśmy z matką a ona nie chciała kotów w chacie ;/ Teraz już mamy mieszkanie i kotki ale do kompletku brakuje mojego ulubionego Zgredzia ;( Nie było człeka który by go nie lubił to straszny milusińki Umiał roztopić serduszko ^^ Zginął Zgredziu, za pare tygodni rocznica śmierci Czarnego, załamka ;( Link: http://www.fotka.pl/profil/OlimpiaxXxo/albumy/1,Ja/76678401,?authkey=852334ea9501e3bb73a911499cdc69aa
dnia Śro 18:31, 19 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Już nie aktualne. Dzięki za chęci, Rey. Zgredz się znalazł tak jak mówiły, karty - wszystko dokładnie tak... Zgredz był pod moim nosem czyli pod blokiem. Nie, nie cieszcie się bo nie ma z czego. Tak jak mówił Tarot, ktoś Zgredzia przygarnął, cóż nauczyłam się że w rozkładzie gdzie były zagrożenia te dwie kobiety nie były zagrożeniem dla mnie... ''Przygarnięto'' go jako zabawkę, żeby wieszać i bić z pięści, kopać i rzucać o szafki, wkładać ołówki do odbytu - miałam taką wizję która się potem potwierdziła na dwa sposoby. Efekt? Owszem, Zgredz reaguje na imię ale... nie podejdzie, nie można też do niego podejść na odległość 5 metrów. Skoro kot któremu ucieli poduszkę na nosie do mnie podchodzi to wyobraźcie sobie co on musiał przejść? Zachowanie Zgredza jest normalne, był otoczony od kociątka miłością i ciepłem nigdy go nikt nie uderzył więc, to co się stało jest dla niego szokiem. Tak samo było z porzuconym psem, tak go skatowali że za chuja się nie dało mu pomóc, a następnym razem ZANIM go zobaczyłam na ulicy, już wiedziałam co się stało i już miałam wizje i odebrane uczucia. Nie chciałam patrzeć na to ciało, ale miałam rację... Wilk1610 przy tym był i sprawdził i co odebrałam. Pobity bardzo brutalne, wydłubane oczy a potem? Podpalony żywcem. I POWIEDZCIE MI KURWA CZY LUDZIE ZASŁUGUJĄ ŻEBY ŻYĆ??!! Mówcie co chcecie ja zawsze uważałam że zwierzęta są bardziej godne życia, człowiek zniszczy i zabije wszystko co napotka na swej drodze... Ludzie mówią że ja i wilk1610 jesteśmy kociarzami, kociarze przygarniają dla przyjemności, my - żeby ratować im życie, nie raz wilk1610 władował się pod koła samochodu... Czemu akurat koty? Bo to ich jest parenaście na każdą dzielnicę bo to ich nikt nie chce przyjąć - bo to je katują, psy rzadziej ale też się zdarza. Przez ponad rok, uratowaliśmy tylko jednego psa, w tak ciężkim stanie że musiał mieć 3 operację o koszcie 3000 euro i rehabilitacje przez 3 miesiące, i to nie byle jaki pies bo myśliwski, piekielnie inteligenty, przesympatyczny - w sumie dobrze że jakiś kutas złamał mu łapę i rzucał kamieniami bo inaczej uciekał by szybciej, a tak to... Wycieńczony i ze złamaną łapą, wygłodzony nawet nie miał sił uciekać, choć nieudolnie próbował... Ludzie serca nie mają, zadufani w sobie... Nawet nie ma słowa które by ich określało.
http://wilk1610-pogronywciemnosci.blogspot.com/p/jaki-jest-czowiek-drastyczne-wchodzisz.html oglądnijcie to, ja osobiście nie oglądałam, wystarczy ze wilk1610 mi powiedział co tam jest. I, proszę... Nie mówcie o tym filmie przy mnie, bo wtedy wyłapie uczucia i zrobię coś głupiego - wystarczy że już wiem co zrobię za Zgredzia.
dnia Wto 5:43, 08 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Kur*a! Poryczałam się jak to przeczytałam ... kocham wszystkie zwierzęta a koty najbardziej. Mam ochotę zabić te osoby... wkurwiły mnie. Nic mnie nie doprowadza do szału bardziej niż znęcanie się nad zwierzakami. Jakby mojej kotce ktoś coś zrobił to odwdzięczyłabym się 2krotnie!!! Na prawdę bardzo ci współczuję...
Ja prawie codziennie, wychodzę i widzę krzywdę, w kraju w którym mieszkam mają mentalność że zwierzęta to zero i nic nie czują, albo że czuję ale można się nad nimi znęcać bo nie będą mieć za to żadnej odpowiedzialności. Szlak mnie trafia, jak jacyś kretyni sobie urządzają wyścigi na ulicy, i nie... Nie zatrzymają się widząc kota bo oni muszą wygrać, wygrana ważniejsza, nawet na małej uliczce widząc że kot jest oślepiony nie staną na 5 minut bo im się nie chce. Oni za to zapłacą, w sumie już powoli płacą... Nie szanują natury, więc ona powoli ich zabija, woda się kończy i elektrownia wybuchła, pożary, trzęsienia ziemi... Ja i tak się mszczę, jak tylko widzę jakiegoś skurwiela kopiącego psa to już ma po mordzie. Myślę jeszcze nad użyciem czarnej magii ale... Sama mogę sobie zaszkodzić a oni i tak zapłacą po trójnie. Kiedyś omało co nie spaliłam całej wsi, Wilk1610 mnie powstrzymał - teraz powstrzymuje dziecko, choć nie do końca, bo jak krzywda się dzieje na moich oczach to jestem bardzo brutalna wobec człowieka. Jak by ktoś był zainteresowany rzuceniem uroku np: ''jak ktoś spróbuje zabić zwierzę to sam zginie'' to piszcie na 6130818. Sukki... Dzięki, zrobię wszystko żeby odbudować świat Zgredziowi, choć wiem że to prawie nie możliwe. Mam jedną taktykę która zwabia do mnie wszystkie zwierzaki bez wyłączności, tylko... hmmm... Jedno małe ale, muszę być parę stóp od zwierzęcia, i muszę z nim mieć kontakt wzrokowy - Zgredz nie dopuszcza człowieka na odległość 5 metrów... Czyli niezłe wyzwanie dla osoby która omdlewa prawie co parę godzin, i ma z wściekłości i rządzi zemsty baaaaardzo złą energię.
Mimo wszystko będę trzymała kciuki, żeby ci się udało ze Zgredziem bo na prawdę mi zależy, aby jego los się poprawił. Czuję się powiązana z każdym zwierzęciem i ważne jest dla mnie jego dobro.
Wszyscy jesteśmy powiązani i ze zwierzaki i z roślinami, ale nie każdy to czuje. Ty czujesz, i to bardzo dobrze, wszyscy jesteśmy z ziemi i ten sam ktosik nas stworzył  Zresztą zwierzaki potrafią pomóc w rozwoju duchowym, mi pomogły  Pamiętaj: szanuj naturę, a ona odpłaci Ci się w najbardziej nie oczekiwanym momencie życia - ja do doświadczyłam na własnej skórze 
Co do Zgredzia... Zastanawiam się czy się wspomóc rytuałem, żywiołaki i Haniel mogą tutaj dużo zdziałać...
|
|