|
L7
singulair.serwis |
L7 – amerykański, feministyczny zespół riotowy utworzony w 1985. Nazwa zespołu pochodzi od slangowego terminu z lat 50. – "square", który oznacza osobę uczciwą i tradycjonalistyczną, choć często mylnie traktuje się ją jako odwołanie do seksualnej pozycji "69". "L7" to także: pierwsza litera słowa "lesbian" (w języku angielskim – lesbijka), oraz liczba liter w tymże słowie. "L7" jest słyszalna w klasycznej piosence zespołu Sam the Sham & the Pharaohs "Wooly Bully" (Let's not be L7, come and learn to dance...). W swoim utworze "Bustin' Out" (L7- just a little too damn straight...) używa jej także Rick James. W 1991 członkinie zespołu stworzyły Rock for Choice – grupę walczącą o prawo kobiet do aborcji. Rock for Choice wspierały znaczące w erze grunge'u zespoły muzyczne jak: Pearl Jam, Red Hot Chili Peppers, Nirvana, Rage Against the Machine. Jeden z najbardziej spektakularnych momentów w historii L7 miał miejsce podczas występu na angielskim Reading Festival w 1992. Wtedy to Donita Sparks rzuciła zużytym tamponem w publiczność krzycząc: "Eat my used tampon, motherfuckers!". Miał to być protest przeciwko tłumowi rzucającemu błotem w stronę sceny[1]. Innym razem, w emitowanym późno w nocy angielskim programie rozrywkowym The Word Sparks ściągnęła majtki. Podczas koncertu w Londynie w 2000 roku jako nagrodę w zorganizowanej przez siebie loterii dziewczyny zaoferowały noc z perkusistką Demetrą Plakas. Od 2001 roku zespół nie koncertuje, a Donita Spraks zaczęła solową karierę z zespołem Donita Sparks and The Stellar Moments, który w lutym 2008 wydał debiutancką płytę "Transmiticate".
Dyskografia; 1988 - L7 1990 - Smell the Magic 1992 - Bricks Are Heavy 1994 - Hungry for Stink 1997 - The Beauty Process: Triple Platinum 1998 - Live: Omaha To Osaka 1999 - Slap-Happy 2000 - The Slash Years źródło; wikipedia
Znacie? Lubicie? Słuchacie?
http://www.youtube.com/watch?v=NAdlZ2F-fs8
Wtedy to Donita Sparks rzuciła zużytym tamponem w publiczność krzycząc: "Eat my used tampon, motherfuckers!".

feministyczny zespół riotowy moj ulubiony gatunek
Jeżeli najbardziej spektakularnym momentem w historii zespołu jest rzucanie tamponem w publikę i zdejmowanie majtek w TV, to chyba nie chcę go za bardzo znać.
Zespół zaistniał nie za sprawą tamponów, a muzyki. Tylko, że nie swojej.
Sukces komercyjny i artystyczny (chyba jednak w takiej kolejności) czterech wielkich kapel z Seattle spowodował, że na początku lat '90 agenci muzyczni podpisywali kontrakty z każdym, kto grał "grunge" i robił to na jako takim poziomie. Dziewczyny miały znacznie więcej szczęścia niż talentu. Niejeden zespół, znacznie lepszy niż jako takie L7 nie był w stanie, ze względów finansowych, wyjść poza debiut. Cóż, niektórzy po prostu mają w życiu szczęście 
Znam tylko jeden kawałek, Pretend We're Dead, był on w którejś odsłonie GTA, San Andreas bodajże. Całkiem fajne, ale za resztę dyskografii raczej nie mam zamairu się zabierać.
|
|