|
Lake of Tears
singulair.serwis |
Nowa plyta juz w przyszlym miesiacu.

1. Floating In Darkness 03:14 2. Illwill 04:19 3. The Hating 04:37 4. U.N.S.A.N.E. 04:51 5. House Of The Setting Sun 05:37 6. Behind The Green Door 03:58 7. Parasites 02:55 8. Out Of Control 02:55 9. Taste Of Hell 03:46 10. Midnight Madness 04:11
Limited edition digipack bonus tracks: 11. As Daylight Yields (Live in Helsinki) 12. Demon You / Lily Anne (Live in Helsinki) 13. Crazyman (Live in Helsinki)
dobra wiadomosc,chociaz do takich plyt jak Headstones czy A Crimson Cosmos bedzie ciezko dorownac
"A Crimson Cosmos" miałem swojego czasu na oryginalnej ta¶mie. Kupiłem pod wypływem teledysku do "Devil's Diner". Ostatni raz słuchałem chyba z 10 lat temu. 
dobra wiadomosc,chociaz do takich plyt jak Headstones czy A Crimson Cosmos bedzie ciezko dorownac "A Crimson Cosmos" miałem swojego czasu na oryginalnej ta¶mie. Kupiłem pod wypływem teledysku do "Devil's Diner". Ostatni raz słuchałem chyba z 10 lat temu. Devil's Diner wymiata, ale to nie jest najlepszy kawalek na tej plycie. Proponuje odswiezyc sobie to arcydzielo.
Nareszcie mozna juz ukrasc nowa plyte z sieci! Pierwsze przesluchanie i...lekki szok . Podwojne stopy? Czegos takiego nigdy w ich jakze przeswietnej karierze nie bylo. To ich zdecydowanie najagresywniejsza plyta - dotychczas pykali sobie te swoje klimaty, a teraz w takich kawalkach jak Floating in Darkness, czy Midnight Madness pokazali pazura i brzmia one calkiem metalowo. Odpowiednio do klimatu plyty dopasowany zostal tez wokal, czyli jest bardziej drapiezny. Nie wiem jeszcze co o tym wszystkim myslec, ale plyta oczywiscie bardzo dobra. Momentami to nawet troche punkowo brzmia. Ale wiadomo, klimatyczne motywy jednak przewazaja i w nich wlasnie mamy stare, dobre lake of tears.
nie znam tej kapeli, ale ta czesc refrenu jest spoko:
"..feel my touch baby, come feel my flame, punishment and pain "
wiem wiem, to wyrwane z kontekstu
dobrze mi sie tego slucha, fajne
ja ten krazek dopadlem niedawno,plyta powalila mnie na kolana,naprawde kawal solidnej muzy 
Ale wiadomo, klimatyczne motywy jednak przewazaja i w nich wlasnie mamy stare, dobre lake of tears. Wcale nie wiadomo, bo jednak nie przewazaja. W starym, klimatycznym stylu sa ze 2 kawalki, reszta to troche inne granie. Nie za bardzo jeszcze wiem, jaka tej plycie wystawic ocene i na ktorym miejscu wsrod plyt kapeli ja umiescic. Na pewno jest poza pierwsza trojka - to jest kanon w ich dyskografii i nie udalo im sie pozniej stworzyc niczego podobnego. ale pozniejsze krazki tez mnie, przynajmniej miejscami, rozpierdzielaly. wydaje mi sie, ze illwill jak na razie najmniej mna pozamiatal. jednak chyba black brick road, czy moons and mushrooms stawiam nieco wyzej, chociaz nie twierdze, ze ta ocena jest wyryta w kamieniu, z czasem moze mi sie cos odmienic.
|
|