ďťż

Dziś poświęciłem chwilę na poczytanie forumowych dyskusji dotyczących kwestii ambitniejszych i dzięki temu natrafiłem na to cudo, w którym od pierwszej sekundy się zakochałem. W dziale tym wiele dziwnych zespołów co w ogóle fani progresji spod znaku Pink Floyd czy Queen nie znają, bo nie mają fajnego riffu lub nie grali na Wembley Stadium, także i Maneige nie zaszkodzą. Do dzieła:

Maneige to kanadyjska grupa grająca rock progresywny oraz jazz fusion, założona w 1972 przez Alaina Bergerona i Jérôme'a Langloisa.

Dyskografia:
1975: Maneige
1975: Les Porches
1976: Ni Vent...Ni Nouvelle
1979: Composite
1980: Montréal, 6 am
1981: Images

Według rateyourmusic.com tylko 3 pierwsze albumy są godne uwagi. Przesłuchałem debiut oraz Les Porches i doszedłem do ciekawych wniosków. Po pierwsze płyta została nagrana w 1975, a brzmi jak wzór czy absolut, do którego próbowali nawiązywać czy dążyć panowie z Emerson, Lake & Palmer, Genesis czy Jethro Tull, kilka lat wcześniej, nie wiem czy traktować to jako wadę czy jako zaletę. Na pewno wyczuwalne są nawiązania do Gentle Giant czy VDGG. Jednak wydaje mi się, że w muzyce Kanadyjczyków dużo więcej klasyki niż rocka. Jedno mogę powiedzieć, jeżeli Generator Van Der Graafa to zespół stawiany ponad Yes, tak dla Maneige nie ma skali Zachęcam do zapoznania się jeżeli komuś w smak są partie instrumentalne z takich płyt jak Nursery Cryme, Thick as a brick czy Emerson, Lake & Palmer. Na zachętę:

http://www.youtube.com/watch?v=imaBargzulU&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=aO_aDeAp7OQ&feature=related


Zabawne, że akurat dzisiaj o nich piszesz, bo tak się jakoś złożyło, że na mojej plejliście czekają na swą kolej do przesłuchania debiut i Ni vent... Ni nouvelle

Póki co znam tylko Les porches, która to płyta jest jedną z największych legend nkru, więc zapoznałem się z nią lata temu. I jakoś nigdy mi nie podeszła zbytnio. Doceniam umiejętne połączenie proga, jazzu i muzyki klasycznej, tylko, że tej klasyki jest w tym dla mnie za dużo, w dodatku jest to bardziej romantyzm niż XX wiek, czyli coś, za czym raczej nie przepadam.

Niemniej jestem zdania, że każdy, kto chce mienić się fanem proga zespół musi znać. A czy jest to spełnienie ambicji Genesis i ELP? Być może, tylko że ambicje tych kapel i kierunek w którym próbowały iść bardziej mnie zawsze śmieszyły niż poruszały. Maneige pokazali, że pewne rzeczy wbrew pozorom jednak da się w muzyce osiągnąć, no to chylę przed nimi czoła, ale do ich muzyki nie wracam praktycznie wcale. dnia Pon 20:07, 26 Grudzień 2011, w całości zmieniany 2 razy
Maneige to bardzo dobry zespol jest. Les Porches to na pewno jeden z ciekawszych albumow z 1975 roku. Szczegolnie tytulowa suita zapada w pamiec.
Jezeli tak bardzo lubisz takie granie, to polecam Ci inny undergroundowy zespol z Kanady, Harmonium.

Jezeli tak bardzo lubisz takie granie, to polecam Ci inny undergroundowy zespol z Kanady, Harmonium. Właśnie już czeka w kolejce do odsłuchu


No, Harmonium lubię. Ładna, bardzo oryginalna muzyka. Zwłaszcza Si on avait besoin d'une cinquième saison.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Maneige
singulair.serwis