ďťż

Wreszcie są...

http://shelfoddity.com/index.php?route=product/product&path=20_64&product_id=83
http://shelfoddity.com/index.php?route=product/product&product_id=84


Nic nie powiem, bo i co można rzec. Robią wrażenie !!!
Pozdrawiam
Wojtek

Wreszcie są...
...

Dziędobry, znowu wyjdę na tego co się czepia. Ale skąd wiadomo, że to
Japończycy są ? Oczy mało skośne jakoś. Po czapkach ich poznacie ?

Ale te drukarki zmyślne teraz robią. Za chwilę Panowie wydrukujecie sobie
cały model. Pozostanie tylko pomalować.
A za dwie chwile to wydrukujecie sobie kolorowy model i wystarczy go
wyjąć z puzderka i postawić na projektorze 3D.

A potem narzekamy, że młodzież ma dwie lewe ręce do robót zręcznych.
Tymczasem, świat idzie właśnie w tę stronę, ale czy to dobra strona jest ?

Oj, chyba tetryczeję na stare lata, to mnie taka refleksja najszła.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
https://www.youtube.com/embed/ZpOPeShraNU




No to żeś mi przywalił, choć film rewelacyjny jest a p. Anna jego
niewątpliwą ozdobą.
Postęp jest nieuchronny, ale czy zawsze dobry ? vide rozwój broni jako
najbardziej drastyczny przykład.

Albo taki artykuł :
http://forsal.pl/artykuly/892182,dzieci-pierdoly-hodujemy-zombie-ktore-nie-wiedza-kim-sa-i-dokad-zmierzaja.html

Po czym cichutko się wycofał, kłaniając się nisko i ustępując przed nadjeżdżającym postępem.
Andrzej Korycki

No to żeś mi przywalił,....i

Nie miałem takiej intencji! - przepraszam - uwielbiam ten film i dziś postanowiłem go obejrzeć aby znaleść tę scenę...

https://www.youtube.com/embed/ZpOPeShraNU




A ja powiem, że i jeden i drugi ma rację W tym hobby chodzi o to aby jak najdokładniej i najwierniej skopiować to co w naturze w wybranym pomniejszeniu i moim zdaniem wszystkie sposoby są dopuszczalne. Sam pamiętam jak jakieś 15 lat temu rzeźbiłem Mutsuki z zacięciem i myślą żadnych fototrawionych itp. (inna sprawa, że mało co było wtedy dostępne, a i jakość nie powalała zbytnio). Lecz prawda jest taka że nie wyobrażam sobie dziergać dzisiaj relingu z drucika 0,1 i żyłki 0,04 bo i wzrok nie ten i ręka nie ta...
Andrzejku. Całkowicie zgadzam się z tobą. Tak, jak zostało to zapisane - współczesna młodzież jest okropna pod każdym względem. Niewątpliwe spowoduje to upadek świata, moralności itd. a tzw.postęp doprowadzi do zagłady. My w ich wieku byliśmy zupełnie inni. No i dobrze.
Dowcip polega na tym, że tekst ten został wyryty pismem klinowym ok.7000 lat temu.
Pozdrawiam
Wojtek
A tak w temacie to mam pytanko, może ktoś wie jak to było z tymi ich mundurami, bo jedne były granatowe, a drugie białe i kiedy były używane które. I czy mogła być sytuacja, że w jednej chwili na okręcie jedni mieli białe ubranka a drudzy granatowe?
W większości flot były i są różne kolory mundurów. Noszony zależy od regulaminu, bla, bla, bla. Wstając na wachtę zawsze dowiadujesz się w jaki mundur zestrojony jest dziś kapitan i taki sam typ musisz założyć. Raczej niemożliwe, by oficerowie i asystenci mieli różne typy mundurów.
Białe to były mundury letnie. Granatowe zimowe.

Oczywiście teoretycznie te dwa kolory mogły się spotkać jednocześnie na pokładzie tylko dwa razy w ciągu roku : w nocy z 20 na 21 marca oraz w w nocy z 22 na 23 września....

na poważnie :
http://dutcheastindies.iblogger.org/Japanese_Uniforms.html?ckattempt=1
No to jak Filipiny to tam ciągle lato Jasno klarownie i przejrzyście to moi maszerują na Isuzu na biało pomalowani Dziękuję



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Marynarze i oficerowie floty japonskiej w 1/700
singulair.serwis