ďťż

Festiwal odbywający się w pięciu krajach: Czechy, Niemcy, Austria, Węgry, Szwajcaria. Przełom maja i czerwca.

Potwierdzone zespoły na przyszłoroczny Metalfest:
Amon Amarth
Cradle of Filth
Sabaton
Arch Enemy
Saxon
Wintersun
Amorphis
Sodom
Rage
Equilibrium
Watain
Eisregen
Destruction
Primordial
Belphegor
Arkona
Suicidal Angels
Kalmah
Milking the Goatmachine
Alcest
Thaurorod
Kivimetsan Druidi
Excrementory Grindfuckers

Jak dla mnie skład fantastyczny ;d


wszedzie wciskaja to equillibrium, a to slabe jest...
poza tym wypas.
A gdzie to w Czechach jest?
W Czechach Pilsen, 5h drogi. Do Niemiec bliżej, bo w Dessau, czyli nieco za Lipskiem, jakaś godzinka drogi mniej
Btw., pochwalę się wam - wygrałem bilet na facebooku na Metalfest ;d


Poza tym, w Czechach nie ma tych wszystkich kapel. Potwierdzone są na razie: Arch Enemy, Cradle of Filth, Saxon, Sabaton, Rage, Kataklysm, Primordial, Bloodbound i Alcest. Te, które wypisałem wcześniej, dotyczą Niemiec, Szwajcarii i Austrii.
Kurcze... kusi ten skład, oj kusi Muszę o tym pomyśleć.
moze zagra tez While Heaven Wept, bo oni maja dziewieciokoncertowa trase z primordial, ktora wlasnie obejmuje te Metalfesty.
A wtedy nie ma bata, trzeba jechac.
Też się mocno zastanawiam czy do Czech się nie wybrać
TUTAJ macie oficjalne info. Co piątek dodawana jest jedna kapela[/url
Właśnie odebrałem bilet na niemiecki Metalfest Nie mogę się doczekać!
Dodano Misery Index i While Heaven Wept ;d
Cały skład (do tej pory oczywiście, pewnie coś jeszcze dodadzą) na niemieckim Metalfest:
Arch Enemy
Amon Amarth
Sabaton
Cradle of Filth
Saxon
Entombed (zagrają kawałki z dwóch pierwszych płyt)
Kataklysm
Wintersun
Amorphis
Watain
Destruction
Sodom
Rage
Equilibrium
Eisregen
Tankard
Belphegor
Primordial
Suicidal Angels
Arkona
Misery Index
Kalmah
Krisiun
While Heaven Wept
Helrunar
Onslaught
Secrets of the Moon
Mercenary
Milking the Goatmachine
Evocation
Post Mortem
Darkened Northern Slaughtercult
Excrementory Grindfuckers
Arafel
Trollfest
Kivimetsan Druidi
Thaurorod
Alcest
Andras
Purgatory
Dawn of Disease
Raw

Dla mnie miodzio [/b
Mocny skład...
Już w zeszłym roku był niezły, ale muszę przyznać, że w tym roku na wyjazd do Dessau nie trzeba mnie specjalnie zachęcać (pomijając fakt, że mam darmowy bilet ;d).

Milking the Goatmachine
Darkened Northern Slaughtercult
Excrementory Grindfuckers

ja bym pojechal dla tych kapel MOC
Ktoś się może wybiera na niemiecki Metalfest? Poszukuję transportu z Wrocławia.

Też się mocno zastanawiam czy do Czech się nie wybrać
No ja też

PÁTEK 3.6.

12:30 - 13:15 Maelström
13:30 - 14:15 Smashed Face
14:30 - 15:20 Crimfall
15:35 - 16:25 Milking the Goatmachine
16:40 - 17:30 Krisiun
17:50 - 18:50 Suicidal Angels
19:10 - 20:20 Rage
20:50 - 22:00 Kataklysm
22:30 - 24:00 Accept

SOBOTA 4.6.

11:30 - 12:15 Dymytry
12:30 - 13:15 Salamandra
13:30 - 14:15 Crimes of Passion
14:30 - 15:20 Arakain
15:35 - 16:25 Vicious Rumors
16:40 - 17:30 Equilibrium
17:50 - 18:50 Bloodbound
19:10 - 20:20 Pretty Maids
20:50 - 22:00 Saxon
22:30 - 24:00 Cradle of Filth

NEDĚLE 5.6.

10:20 - 11:05 Power 5
11:20 - 12.05 Rising Dream
12:20 - 13:05 Alcest
13:20 - 14:10 Pegazus
14:25 - 15:15 While Heaven Wept
15:30 - 16:20 Misery Index
16:40 - 17:40 Primordial
18:10 - 19:20 Epica
19:50 - 21:00 Arch Enemy
21:30 - 23:00 Sabaton

Mogliby Arch Enemy na piątek/sobotę wrzucić to byłby fajny dwudniowy fest dnia 18 Kwi 2011, 16:37, w całości zmieniany 1 raz
Mam do sprzedania bilet na niemiecki Metalfest, kurwa ;( Jak ktoś zainteresowany to proszę pisać na priva, mogę spuścić kilka ojro z ceny.
A co nie jedziesz??

W Niemczech na razie ogłosili headlinerów:

Breakdown of headlining bands playing METALFEST:

Friday:
AMON AMARTH, CRADLE OF FILTH, RAGE

Saturday:
ARCH ENEMY, SAXON, WINTERSUN

Sunday:
SABATON, KATAKLYSM, AMORPHIS

pełnej rozpiski jeszcze nie ma.
Jest, TUTAJ.

Wyskoczyło mi coś i niestety nie mogę ;/ Ale mam nadzieję, że uda mi się to jakoś nadrobić, chociażby koncertem Arch Enemy u nas

Jest, TUTAJ
"currently not available "

ja te Czechy rozpatruję...
Jak to, u mnie wszystko dobrze hula

Trzymaj, wkleję Ci:

FRIDAY 27.05.2011, MAIN STAGE
22.55 - 00.00 Amon Amarth
21.25 - 22.25 Cradle Of Filth
20.10 - 21.00 Rage
19.00 - 19.45 Primordial
17.55 - 18.40 Destruction
16.50 - 17.35 Mercenary
15.50 - 16.30 While Heaven Wept
15.00 - 15.35 Milking The Goatmachine
14.15 - 14.45 Kivimetsän Druidi
13.30 - 14.00 Guns Of Moropolis
12.45 - 13.15 Purgatory
12.00 - 12.30 Kultasiipi

FRIDAY 27.05.2011, 2ND STAGE
00.30 - 01.30 Entombed
23.20 - 00.05 Darkened Nocturn Slaughtercult
22.15 - 23.00 Scar Symmetry
21.20 - 21.55 Evocation
20.30 - 21.05 Alcest
19.45 - 20.15 Andras
19.00 - 19.30 Infectious Passion
18.15 - 18.45 Elderich
17.30 - 18.00 Legio Mortis
16.45 - 17.15 Vagabond
16.00 - 16.30 Asenblut
15.15 - 15.45 Memoriam
14.30 - 15.00 Ancient Legacy
13.45 - 14.15 Treeb
13.00 - 13.30 Painful

SATURDAY 28.05.2011, MAIN STAGE
23.55 - 01.00 Arch Enemy (album-release-show)
22.25 - 23.25 Saxon
21.10 - 22.00 Wintersun
19.55 - 20.45 Sodom
18.50 - 19.35 Belphegor
17.45 - 18.30 Misery Index
16.40 - 17.25 TBA
15.35 - 16.20 Tankard
14.45 - 15.15 Thaurorod
14.00 - 14.30 Arafel
13.15 - 13.45 Crimes Of Passion
12.30 - 13.00 Plenty of Nails
11.45 - 12.15 Final Depravity

SATURDAY 28.05.2011, 2ND STAGE
01.30 - 02.00 Dawn Of Disease
00.15 - 01.15 Eisregen
23.15 - 23.55 Trollfest
22.15 - 22.55 Secrets Of The Moon
21.20 - 22.00 Onslaught
20.30 - 21.05 Todtgelichter
19.45 - 20.15 Vanderbuyst
19.00 - 19.30 Gore
18.15 - 18.45 Infesting Swarm
17.30 - 18.00 Deathtrip
16.45 - 17.15 Nailed to Obscurity
16.00 - 16.30 Northerion
15.15 - 15.45 Tattered Soul
14.30 - 15.00 Battue
13.45 - 14.15 Sabiendas
13.00 - 13.30 Akrasatrum
12.15 – 12.45 Path of Destiny
10.00 - 11.00 Blamu

SUNDAY 29.05.2011, MAIN STAGE
20.55 - 22.00 Sabaton
19.25 - 20.25 Kataklysm
18.10 - 19.00 Amorphis
17.00 - 17.45 Equilibrium
15.55 - 16.40 Suicidal Angels
14.50 - 15.35 Arkona (album-release-show)
13.45 - 14.30 Kalmah
13.00 - 13.30 V8 Wankers
12.15 - 12.45 Excrementory Grindfuckers
11.30 - 12.00 Purify

SUNDAY 29.05.2011, 2ND STAGE
21.10 - 22.00 Watain
20.00 - 20.45 Krisiun
18.55 - 19.40 Helrunar
18.00 - 18.40 Vicious Rumours
17.15 - 17.45 Postmortem
16.30 - 17.00 Raw
15.45 - 16.15 Herosophy
15.00 - 15.30 Burden of Grief
14.15 - 14.45 Skadika
13.30 - 14.00 Smokin Hell Bastards
12.45 – 13.15 Eternal Sleep
http://allegro.pl/bilet-metalfest-2011-dessau-niemcy-i1594609441.html

Ludzie, kupujcie, błagam was!
Od przyszłego roku również w Polsce

Metalfest Open Air 2012

01/03.06.2012 piątek/niedziela
Jaworzno (20 km od Katowic)
w jaworznie kiedys metalmania byla.



ciekawe co będzie ciekawego

ciekawe co będzie ciekawego
To samo co w innych krajach

Pierwszymi potwierdzonymi zespołami są:

Kreator
Hypocrisy
Ensiferum
loo, wypas.
a na stronie oficjalnej jest jeszcze blind guardian.
u mnie nie ma .
W Polsce zabookowane są:
Blind Guardan
Kreator
Ensiferum
Hypocrisy
Legion of the Damned
Vader

Wygląda obiecująco

a na stronie oficjalnej jest jeszcze blind guardian.
Pewno nie chcieli ogłaszać przed niedawnym koncertem BG w Stodole.

http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2041

Na dzisiaj:

BLIND GUARDIAN
KREATOR
W.A.S.P.
DARK TRANQUILITY
IN EXTREMO
ENSIFERUM
DEATH ANGEL
HYPOCRISY
VADER
ALESTORM
LEGION OF THE DAMNED
POWERWOLF
FLESHGOD APOCALYPSE
HATE

Nie jest źle
Ja tam już jestem kupiony
hmmm, polska strona oficjalna wciaz nie dziala. a na innych edycjach potwierdzono jeszcze m. in. powerwolf, mystic prophecy i behemoth.
a tak w ogole, kiedy to bedzie?
01-03.06.2012. Póki co organiztaor, Knockout Production, potwierdził:

Blind Guardian
Kreator
W.A.S.P.
Dark Tranquility
In Extremo
Ensiferum
Death Angel
Hypocrisy
Vader
Alestorm
Legion of The Damned
Powerwolf
Fleshgod Apocalypse
Hate

http://knockoutprod.net/pol/?p=683
^powtorzyles informacje Gumbyego z poprzedniej strony

hmmm, polska strona oficjalna wciaz nie dziala.
Działa: http://www.pl.metalfest.eu
jak na razie potwierdzono 14 kapel na 3 dni festiwalu - to strasznie malo. niech sie pospiesza z ogloszeniem reszty, zebym mogl sobie wakacje zaplanowac.

Nie jest źle

jak dla mnie skład bardzo dobry:) Tylko szkoda, że nie we Wrocławiu:D

Tylko szkoda, że nie we Wrocławiu
Jaworzno jest całkiem blisko

Jaworzno jest całkiem blisko
no na pewno bliżej do Jaworzna niż na Wacken
Nawet bliżej niż do Warszawy
Ja tam z Chorzowa mam 15-20min
doszło Fear Factory

doszło Fear Factory
Czad
dla mnie tak srednio. widzialem za najlepszych czasow, widzialem w 2010 i na razie mi w zupelnosci wystarczy.

*Blind Guardian will not play at Metalfest Dessau/Germany!
**Saltatio Mortis, Feuerschwanz, Mystic Prohphecy, Nachtblut will only play Metalfest Germany and Austria!
***In Extremo will not play at Metalfest Switzerland!
**** W.A.S.P. will not play at Metalfest Loreley/Germany!
***** Lake of Tears will only play Metalfest Germany, Austria and Croatia!
***** Swallow The Sun will only play Metalfest Germany, Austria and Switzerland


jako ze lake of tears zagra tylko w 3 krajach, calkiem prawdopodobne, ze jak na to pojade, to wlasnie do jednego z tych 3 krajow. a wlasciwie do jednego z 2, bo swallow the sun i mystic prophecy nie bedzie w chorwacji.

edit: wlasciwie jak na razie najlepszy sklad ma jedynie austria, bo niemcy maja 2 daty i na jednym fescie nie bedzie blind guardian, a na drugim wasp, czyli lipa.
no to głosujemy na STOS!! w końcu kapela z Jaworzna
http://www.pl.metalfest.eu/votes.html
Megadeth na Metalfest!

http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2067
Soni? Dziękuje bardo:D

Rozwalili mnie tym headlinem, taki skład za silver na soni...

Megadeth na Metalfest!

http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2067


ale zajebiście
nie kreca sie chlopaki.

Megadeth na Metalfest!

http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2067


rewelacyjnie!!!
moze mala powtorka z rozrywki,jest Megadeth przydalby sie jeszcze Slayer

moze mala powtorka z rozrywki,jest Megadeth przydalby sie jeszcze Slayer

przydałby się

Megadeth na Metalfest!

http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2067

I to jest dla mnie argument, żeby pojechać. W.A.S.P. też zresztą chętnie zobaczę.

W.A.S.P. też zresztą chętnie zobaczę.
Tym bardziej, ze jest szansa na dłuższy koncert niż zwykle

W.A.S.P. też zresztą chętnie zobaczę.
Tym bardziej, ze jest szansa na dłuższy koncert niż zwykle
moze to bedzie wystep w ramach tej zapowiadanej trasy, na ktorej maja grac 2 godziny?

moze to bedzie wystep w ramach tej zapowiadanej trasy, na ktorej maja grac 2 godziny?
Na to liczę ale z drugiej strony na festiwalu tyle czasu pewno nie dostaną.

ale z drugiej strony na festiwalu tyle czasu pewno nie dostaną.

ano wlasnie. chyba ze beda gwiazda.

ale z drugiej strony na festiwalu tyle czasu pewno nie dostaną.
ano wlasnie. chyba ze beda gwiazda.
Na to też liczę
Wy serio wierzycie, że Lawless jest w stanie zagrać dwugodzinny koncert?

Wy serio wierzycie, że Lawless jest w stanie zagrać dwugodzinny koncert?
Po cichu na to liczę

http://www.pl.metalfest.eu/votes.html

Głosowanie na zespoły, a wśród nich InDespair

Wy serio wierzycie, że Lawless jest w stanie zagrać dwugodzinny koncert?
moze zrobi jak manowar na wyspach w listopadzie. zagra I czesc, zejdzie ze sceny na 20-25 min. i wroci, by dokonczyc.

moze zrobi jak manowar na wyspach w listopadzie. zagra I czesc, zejdzie ze sceny na 20-25 min. i wroci, by dokonczyc.
Tutaj to prędzej dokończyliby na drugi dzień
Albo za rok.

Wy serio wierzycie, że Lawless jest w stanie zagrać dwugodzinny koncert?
moze zrobi jak manowar na wyspach w listopadzie. zagra I czesc, zejdzie ze sceny na 20-25 min. i wroci, by dokonczyc.

Taki antrakt a la teatr
wolne już sobie zaklepałem
nie wiem czemu ale się strasznie nakręciłem na ten fest

wolne już sobie zaklepałem
nie wiem czemu ale się strasznie nakręciłem na ten fest

bo sklad jest zarypisty w morde?
nawet na zachodnie standardy, o polskich nie wspominajac (a sa w ogole takie)?
bo, jezeli chodzi o porzadne, kilkudniowe festiwale na wolnym powietrzu, jestemy niesamowicie wyposzczeni?
no i sklad zarypisty w morde.
Megadeth gra w piątek

wolne już sobie zaklepałem
nie wiem czemu ale się strasznie nakręciłem na ten fest

bo sklad jest zarypisty w morde?
nawet na zachodnie standardy, o polskich nie wspominajac (a sa w ogole takie)?
bo, jezeli chodzi o porzadne, kilkudniowe festiwale na wolnym powietrzu, jestemy niesamowicie wyposzczeni?
no i sklad zarypisty w morde.

no właśnie, mam nadzieje że to nie będzie jedyna edycja u nas
a do składu pewnie jeszcze coś dojdzie ciekawego i w ogóle wypas będzie

a do składu pewnie jeszcze coś dojdzie ciekawego i w ogóle wypas będzie
Ja liczę jeszcze na kilka zagranicznych kapel, no i jakieś konkretne polskie
no w piątek kolejne kapele ogłoszą, ciekawe czy coś ciekawego
bez wzgledu na to co oglosza, wg mnie i tak bedzie to jeden z najlepszych skladow w tym roku jezeli chodzi o festiwale.
poza tym, troche gowien zawsze musi byc, zeby przypadkiem dobre kapele nie graly w tym samym czasie na sasiednich scenach, bo wtedy jak trzeba wybierac, to az boli w srodku .
dochodzi Edguy, Moonspell i coś tam jeszcze czego nie kojarzę

EDGUY confirmed (only Germany - Loreley & Dessau)
a nie zwróciłem uwagi, w pracy jestem to tylko na szybkości sprawdziłem

coś tam jeszcze czego nie kojarzę
septicflesh nie kojarzysz?

septicflesh nie kojarzysz?
ma być w Polsce na tym feście? O to ciekawe, bo coś im do Polski nie po drodze, ciągle odwołują koncerty u nas:/

coś tam jeszcze czego nie kojarzę
septicflesh nie kojarzysz?

no właśnie nie, powinienem się wstydzić ?

coś tam jeszcze czego nie kojarzę
septicflesh nie kojarzysz?

no właśnie nie, powinienem się wstydzić ?
nie.
nawet nazwy nie kojarzysz? dziwne.

coś tam jeszcze czego nie kojarzę
septicflesh nie kojarzysz?

no właśnie nie, powinienem się wstydzić ?
nie.
nawet nazwy nie kojarzysz? dziwne.

na tą chwilę nie, ale być może kiedyś słyszałem i mnie nie porwało, będe musiał zobaczyć co to
Eyesore mniemam że byłeś już na jakichś niemieckich edycjach we wcześniejszych latach"? Jak to wygląda od strony organizacyjnej?

niemieckich [...] organizacyjnej?
Niemcy, organizacja... czego się spodziewasz?
nie bylem jeszcze. to jest stosunkowo mloda impreza. a ze w tym roku na nic wiekszego sie nie wybieram, to moze chociaz na to sie uda.

niemieckich [...] organizacyjnej?
Niemcy, organizacja... czego się spodziewasz?

taaa ale to Polska

takie pytanie natury technicznej miałem, czy da się wbić na pole namiotowe bez kupowania biletu na sam festiwal.

taaa ale to Polska
No ale pytanie było o niemieckie edycje

Podejrzewam, że będzie to tak zorganizowane, że nie będzie takiej opcji, zapewne pole będzie wygrodzone i będą opaski.
źle zrozumiałem, myślałem że chodziło Ci o to, że skoro Niemcy organizują u nas to nie ma się czego obawiać

źle zrozumiałem, myślałem że chodziło Ci o to, że skoro Niemcy organizują u nas to nie ma się czego obawiać
u nas zawsze jest czego się obawiać

źle zrozumiałem, myślałem że chodziło Ci o to, że skoro Niemcy organizują u nas to nie ma się czego obawiać
u nas zawsze jest czego się obawiać
a to nowaka, a to pisowczykow, o samych organizatorach (ktorzy nierzadko wyrzadzaja wieksze szkody niz wczesniej wspomniani razem wzieci) nie wspominajac.
Do składu dochodzi Grand Magus.
i to rewelacyjna informacja !!!!!!!!!!!!!!!!
super

Do składu dochodzi Grand Magus.
meh

edit: zostalo potwierdzonych wiecej kapel, ale w polsce zagra tylko jedna.

Kyuss Lives!, Graveyard, Orange Goblin, Witchcraft i My Sleeping Karma. zadna dla mnie.

Brainstorm, Steelwing, Graveworm, Kontrust, Krypteria, Fueled By Fire, Nexus Inferis, Turbowolf, Huntress, Akrea, Emergency Gate, GurD, Lonewolf plus newcomers confirmed!

coraz bardziej chce zaliczyc ten fest.

moze to bedzie wystep w ramach tej zapowiadanej trasy, na ktorej maja grac 2 godziny?
Na to liczę ale z drugiej strony na festiwalu tyle czasu pewno nie dostaną.
tak nie bedzie, bo juz wczesniej wiadomo bylo, ze ta trasa rozpocznie sie w sierpniu. zaczna od wielkiej brytanii.
bilet kupiony

bilet kupiony
btw - załatwiłeś sobie tam jakiś nocleg czy po prostu zabierasz namiot itp.?
na tą chwile namiot, chyba że się coś zmieni
bilet na metalfest austria zakupiony .
w polsce doszly ELUVEITIE i HEIDEVOLK. czyli lipa. w austrii zagra przynajmniej jeszcze omnium gatherum - austriacka edycja, to w tym roku zdecydowanie najlepszy festiwal w europie.
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2203

Rozkład jazdy
To kto się wybiera?

To kto się wybiera?
Ja raczej nie... może uda mi się wyskoczyć na 1 dzień

To kto się wybiera?
Ja raczej nie... może uda mi się wyskoczyć na 1 dzień
Jak na jeden dzień to wypadałoby w piątek: Blind Guardian i Megadeth.

Jak na jeden dzień to wypadałoby w piątek: Blind Guardian i Megadeth.
Piątek, albo niedziela. Sobota na 100% poszła się rypać
W sobotę tylko Powerwolf jest perełką.

No i warto zobaczyć jak ten Huntress wygląda na żywo

W sobotę tylko Powerwolf jest perełką.

No i warto zobaczyć jak ten Huntress wygląda na żywo

Ta Huntress.

A z braku laku pewnie obejrzy się Kreatora.

W sobotę tylko Powerwolf jest perełką.

No i warto zobaczyć jak ten Huntress wygląda na żywo


no tak, bo Grand Magus nie umieją grać, a jak wiadomo zespoły z grubasem na wokalu grające tysięczną wodę po kisielu w tandetnym aranżu to must-see!
Nie, Grand Magus widziałam i nic z koncertu nie pamiętam, wiec mi nie śpieszno jeszcze raz

Nie, Grand Magus widziałam i nic z koncertu nie pamiętam,
Koncert na MoR to był oczywiście KILL
cóż, jeśli będą grać numery z najnowszej płyty głównie, to mogą najlepszego wrażenia nie wywrzeć. Żaden numer mi nie zapadł w pamięć póki co.
Byl megakill i zabijanie z bracmi i siostrami! Grand Magus zaoral chlopczykow itd a pozerzy zostali zniszczeni foty z pobojowiska niebawem
Widziałam:
- Blind Guardian - fajny koncert, ale po oglądaniu ich klubowo, taki okrojony festiwalowy ze standardowym setem nie robi gigantycznego wrażenia. Oczywiście muzycznie rewelacja, a wizerunkowo panowie z działki

- Megadeth - pierwszy raz widziałam i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, świetny koncert.

- Huntress - myślałam zasugerowana płytą, że będzie bardziej a la Vainglory czy Benedictum, ale było dużo blackowego darcia mordki. Mimo to, ogólnie ciekawy zespół.

- Grand Magus

- Powerwolf - jestem wielbicielką ich wizerunku i pomysłu na koncerty, czekam żeby kiedyś zobaczyć w klubie, bo może być kapitalnie

- Kreator

- Heidevolk

- Steelwing

- Brainstorm - jak zwykle totalna miazga, zespół który nagrywa coraz słabsze płyty, na koncertach wciąż wiedzie prym wśród najbardziej porywających setów, nie wiem jak oni to robią

- W.A.S.P. - o rany, Blackie umie mówić! Bardzo fajny koncert, świetnie się bawiłam. Na minus rzucenie w fanów relikwią... to znaczy zasmarkanym ręcznikiem
Oprócz pewniaków, tzn świetnych występów Megadeth, Blind Guardian czy Kreator bardzo dobrze wypadł potężny Triptykon, zabawny Alestorm oraz Grand Magus, z którym spotkałem się pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni.
Dobrze zaprezentowały się zespoły folkowe, In Extremo miało nawet efekty pirotechniczne.
Dwa klasyczne heavy bandy - Steelwing i Skull Fist pozostawiły super wrażenie, ze Skull Fist nawet piwka się napiłem ;]
Ogólnie taki fest to zajebista sprawa. Nie było wiele osób, dlatego z namiotu pod scenę spacerkiem trwało to z 2 minuty:)
Bardzo pozytywny festiwal. Oby za rok powtórzyli to.

z namiotu pod scenę spacerkiem trwało to z 2 minuty:)
Bardzo pozytywny festiwal


Z domków letniskowych pod scenę szło się 15 minut

Dwa klasyczne heavy bandy - Steelwing i Skull Fist pozostawiły super wrażenie, ze Skull Fist nawet piwka się napiłem ;]

no my gości ze Steelwing przepytywaliśmy z wiedzy o Manowar i chyba długo tego nie zapomną, podobnie jak konkursu falsetów
Na szczęście do przepytywanki mieli dystans
najgorszy moj festiwal i jedyny, na ktorym zalowalem, ze bylem (zwlaszcza w pierwszy dzien), a to ze wzgledu na katastrofalne warunki atmosferyczne.
zaraz po festiwalu w samolot i na pierwszy koncert manilla road na angielskiej ziemi. cos niesamowitego.
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2234
na stronie oficjalnej napisano, ze na wszystkie festiwale przybylo 125tys. fanow.
trudno mi powiedziec ile przyjechalo na austriacka edycje, ale bylo na oko 7-8 tys. co dziwne, nie spotkalem zadnego polaka.
pogoda wybitnie nie dopisala. po wyskoczeniu z pociagu w srode wieczorem mialem jakies 20 minut piechota do pola namiotowego i zdazylem w tym czasie mocno przemoknac, zwlaszcza buty i skarpetki mialem calkowicie przemoczone. stawianie namiotu w deszczu i blocie rowniez nie nalezalo do najprzyjemniejszych czynnosci. trudno bylo wbic szpilki w rozmokla i do tego kamienista glebe, tak zeby mocno i bezpiecznie trzymaly namiot. ale to i tak maly pikus w porownaniu z tym, co sie stalo w czwartek, bo jak sie w czwartek rozpetala burza z gradobiciem (a grad byl wielkosci fasoli), to myslalem ze caly kamping porwie jak dorotke w czarnoksiezniku z krainy oz. caly namiot mi zalalo i to 2 razy, bo wichura wyrywala szpilki z ziemi. dobrze,ze w tym czasie bylem w namiocie i moglem w miare szybko zareagowac. pole namiotowe zamienilo sie doslownie w pole ryzowe, czyli jedno wielkie bajoro, niektore namioty byly poprzewracane, wiaty poniszczone. niektorzy po burzy sie po prostu wyniesli. slonca pozniej tez bylo mnostwo, ale dobra pogoda w kazdy dzien przerywana byla przez deszcz, wiec tak naprawde bajoro nigdy nie zdazylo porzadnie wyschnac. chodzilem wiec najpierw na boso, a potem w klapkach. bylem niezmiernie zirytowany zaistniala sytuacja i powaznie wplynelo to na moje odczucia wzgledem festiwalu i ogolne zadowolenie z muzyki na zywo.
A teraz krotko o poszczegolnych wystepach:
Dzien pierwszy:
mialem zobaczyc Huntress, ale koniec koncow olalem i poszedlem dopiero na Vadera. nie ma w zasadzie o czym pisac - kto widzial, ten wie jak wypadaja. w zeszlym roku na hellfescie mnie zawiedli, teraz bylo tak jak zazwyczaj, czyli bardzo dobrze. widzialem wiele razy w wielu krajach, no i austria to kolejny kraj do kolekcji.
po vaderze mialem sie zmyc do namiotu, ale zostalem na Grand Magus - calkiem fajny koncert, moze kiedys w koncu przekonam sie do muzyki. na plus oczywiscie like the oar strikes the water, czyli ich najlepszy kawalek.
nastepna kapela - Powerwolf - swietna muza na plytach, wiec i na koncercie nie dali dupy. jeden z jasniejszych punktow festiwalu. skupili sie na 3 ostatnich plytach. polecial m.in. moj ulubiony saturday satan.
potem przyszedl czas na Behemotha, ale oczywiscie z powodu burzy ich koncert zostal odwolany. Kreatora, ktory konczyl pierwszy dzien na duzej scenie zreszta tez. I tak mialem zrezygnowac z Kreatora na rzecz grajacego w namiocie w tym samym czasie Graveworm, ale tak dlugo czekalem, az wyjdzie Behemoth (poczatkowo zapowiedziano ze sceny, ze mimo burzy zagraja), ze przeoczylem caly koncert Graveworm. Pozostaly wiec 2 kapele w namiocie. Najpierw Septic Flesh - zespol, ktory bardzo lubie, ale ktory tak jak wiele innych gra wg mnie gowniane koncerty, bo skupia sie na albo gownianych plytach, albo nie skupia sie na najlepszych (albo jedno i drugie). tak wlasnie bylo w tym przypadku i to po raz kolejny (zdaje sie trzeci). wiec duzy niedosyt pozostal. grali tylko z nowych plyty, zupelnie pomijajac stare, wg mnie wypasione. ostatni koncert nalezal do swallow the sun - i tu sytuacja analogiczna jak w przypadku septic flesh. nowa plyta jest zarypiscie przecietna i w dodatku nie zagrali najlepszego kawalka z tej plyty (april 14th). najgorszy swallow the sun jaki widzialem (to byl trzeci, moze czwarty).

Dzien drugi:
tak jak w przypadku czwartku zlalem pierwszych kilka kapel, bo ich po prostu nie znalem i poszedlem dopiero po poludniu na nie byle co, bo Death Angel i pierwsza plyta odegrana w calosci. mistrzostwo swiata. zagrali tylko te plyte i zeszli. potem Dark Tranquillity i chyba rozczarowanie festiwalu i jedno z najwiekszych rozczarowan moich koncertowych wypadow. to ze nie graja nic z pierwszej plyty od ponad 10 lat jest wiadome wszem i wobec, wiec chociaz nie moge sie z tym pogodzic i nigdy sie nie pogodze, bylem na to przygotowany. ale zeby nie zagrac kompletnie nic z 2, 3 i 5 plyty, to juz jest nie tylko bezczelnosc, ale i chamstwo z ich strony. skupili sie glownie na ostatniej i fiction, a wiadomo, ze 3 ostatnie to 3 najgorsze w ich dyskografii. po dark tranquillity udalem sie do namiotu na wystep mystic prophecy, czyli 3 ligi germanskiego powera. i taki tez byl ten wystep. ogolnie nie ma sie do czego przyczepic, ale muzyke graja najwyzej dobra, a przewaznie przecietna, wiec ich koncert mnie nie porwal. ale mimo wszystko jestem zadowolony, bo jeszcze ich nie widzialem, a kiedys troche ich nawet sluchalem, a przed festiwalem przypomnialem ich sobie troche i nadrobilem braki w dyskografii. na razie wiecej nie bede sluchal.
po mystic prophecy mialem zobaczyc hate, ale hate po prostu sie nie pojawil. tak wiec z 3 polskich zespolow, ktore mialy zagrac na austriackiej ziemi zagral tylko jeden. troche lipa. po hate, ktorego nie bylo, poszedlem na wasp - koncert bomba! zagrali mieszanke na tyle przekrojowa, na ile pozwalalo czasowe ograniczenie, a mieli do dyspozycji 1h15min. czyli calkiem sporo. setlist kapel nie bede zamieszczal, bo one byly takie same jak w polsce. dodam jedynie, ze wypierdzielilbym blind in texas, bo to jest sredni kawalek. maja ze setke lepszych,
po wasp ponownie udalem sie do namiotu na prawdziwa uczte - 45min. z Lake of Tears, czyli moimi ulubiencami i faworytami. stalem przy barierce na samym srodku, wiec odbior mialem doskonaly. oni tez postawili na promowanie nowej plyty, tez najgorszej, z ktorej zagrali 3 kawalki, ale nie zapomnieli nawet o debiucie, a poza tym z nowej zagrali najlepszy kawalek, czyli house of the setting sun. klasa sama w sobie. lake of tears maja po prostu swietne kawalki i to jest wg mnie najwazniejszy skladnik swietnych koncertow.
w oczekiwaniu na steelwing obejrzalem tez spod barierki caly wystep brainstorm - ojej, ale nuda. tak jak mystic prophecy, srednia muza to i sredni koncert. maja jeden zarypisty kawalek - dog days coming down - ale nie wiedziec czemu nie graja go na zywo. moze dlatego, ze jest on na plycie ze starym wokalem? nie wiem, ale zobaczylem ich kolejny raz (ten byl nieplanowany) i kolejny raz mi sie nie podobalo.
po nich wyszedl na scene steelwing i pozamiatal. wprawdzie na 2 plytach jakie do tej pory wydali, maja tylko jeden swietny kawalek (road(kill)...), ktory zreszta zagrali na sam koniec, ale i tak wole ich 10 razy bardziej niz mystic prophecy i brainstorm razem wzietych. publika szalala, muzycy swietnie dawali sobie rade na scenie - widac, ze dzieciaki, ale maja wprawe i niezle sie bawili. stroje pomine moze milczeniem, bo jak zobaczylem wszystkich w obcislych leginsach czy jakis innych wynalazkach, to az sobie pomyslalem: co ja za muzyki slucham.
Dzien trzeci:
ostatni dzien zaczal sie dla mnie dopiero po 14:00, kiedy to udalem sie na Alestorm na duzej scenie. Zdaje sie w tym roku juz ich widzialem i to na mojej wsi. Jak zwykle zaserwowali nam porcje humorystycznego heavy metalu. Na plytach mi sie podobaja (chociaz zalezy jeszcze co) i na koncertach tez.
Zaraz po nich zainstalowal sie na scenie Moonspell, byl to zdaje sie moj 14-sty raz. Troche z nowej, troche z pierwszych dwoch (i chwala im za to). Jak na koniec grali Fullmoon Madness (zazwyczaj tak koncza koncerty), to udalem sie do namiotu, zeby zdazyc na Lonewolf - bardzo fajny koncert. Tyle ze krotki - jedynie 35 minut. A mogliby zagrac troche dluzej, bo te kilka plyt maja w swoim dorobku. Zawiodla troche publika - widziala ich jedynie garstka fanow, moze ze 200-250 osob.
Nastepna kapela - Hypocrisy. Bardzo chcialem ich ponownie zobaczyc, ale troche sie wkurzalem, bo paru utworow nie rozpoznalem. Trzeba bedzie nadrobic braki. Nowa plyte zdazylem pare razy przesluchac przed wyjazdem i jest naprawde niezla. Po Hypocrisy przyszedl czas na Fueled by Fire, czyli kapele, ktora mialem dwukrotnie szanse zobaczyc na Keep It True, ale dwukronie tej szansy nie wykorzystalem. Teraz wiec nadrobilem straty, ale tez z polowy kawalkow nie rozpoznalem. Nie dosc, ze tak srednio ich z plyt pamietam, to na dodatek druga mi sie niezbyt podoba. A na ostatnim kawalku wyszedlem, zeby zdazyc na jedna z moich absolutnych gwiazd, czyli Blind Guardian. Jak doszedlem do glownej sceny, to wlasnie skonczyli grac pierwszy kawalek. Koncert byl po prostu zarypisty i wydawalo sie, ze trwal jedynie kilka chwil. Wprowadzilbym pare zmian do setlisty, ale nie moge narzekac, bo gowien jak inni nie grali, bo ich nie maja (no chyba, ze na ostatnich trzech hehe). Potem przyszedl czas na glowna gwiazde, czyli Megadeth i tutaj rowniez koncert minal bardzo szybko. Jak zwykle wystep dosyc statyczny, Rudy tylko stoi i gra i spiewa. Taki ma po prostu styl. wszyscy z Was zapewne ich juz widzieli, wiec tez nie ma sie co rozpisywac.
to by bylo na tyle.

na stronie oficjalnej napisano, ze na wszystkie festiwale przybylo 125tys. fanow.
trudno mi powiedziec ile przyjechalo na austriacka edycje, ale bylo na oko 7-8 tys. co dziwne, nie spotkalem zadnego polaka.
pogoda wybitnie nie dopisala. po wyskoczeniu z pociagu w srode wieczorem mialem jakies 20 minut piechota do pola namiotowego i zdazylem w tym czasie mocno przemoknac, zwlaszcza buty i skarpetki mialem calkowicie przemoczone. stawianie namiotu w deszczu i blocie rowniez nie nalezalo do najprzyjemniejszych czynnosci. trudno bylo wbic szpilki w rozmokla i do tego kamienista glebe, tak zeby mocno i bezpiecznie trzymaly namiot. ale to i tak maly pikus w porownaniu z tym, co sie stalo w czwartek, bo jak sie w czwartek rozpetala burza z gradobiciem (a grad byl wielkosci fasoli), to myslalem ze caly kamping porwie jak dorotke w czarnoksiezniku z krainy oz. caly namiot mi zalalo i to 2 razy, bo wichura wyrywala szpilki z ziemi. dobrze,ze w tym czasie bylem w namiocie i moglem w miare szybko zareagowac. pole namiotowe zamienilo sie doslownie w pole ryzowe, czyli jedno wielkie bajoro, niektore namioty byly poprzewracane, wiaty poniszczone. niektorzy po burzy sie po prostu wyniesli. slonca pozniej tez bylo mnostwo, ale dobra pogoda w kazdy dzien przerywana byla przez deszcz, wiec tak naprawde bajoro nigdy nie zdazylo porzadnie wyschnac. chodzilem wiec najpierw na boso, a potem w klapkach. bylem niezmiernie zirytowany zaistniala sytuacja i powaznie wplynelo to na moje odczucia wzgledem festiwalu i ogolne zadowolenie z muzyki na zywo.
A teraz krotko o poszczegolnych wystepach:
Dzien pierwszy:
mialem zobaczyc Huntress, ale koniec koncow olalem i poszedlem dopiero na Vadera. nie ma w zasadzie o czym pisac - kto widzial, ten wie jak wypadaja. w zeszlym roku na hellfescie mnie zawiedli, teraz bylo tak jak zazwyczaj, czyli bardzo dobrze. widzialem wiele razy w wielu krajach, no i austria to kolejny kraj do kolekcji.
po vaderze mialem sie zmyc do namiotu, ale zostalem na Grand Magus - calkiem fajny koncert, moze kiedys w koncu przekonam sie do muzyki. na plus oczywiscie like the oar strikes the water, czyli ich najlepszy kawalek.
nastepna kapela - Powerwolf - swietna muza na plytach, wiec i na koncercie nie dali dupy. jeden z jasniejszych punktow festiwalu. skupili sie na 3 ostatnich plytach. polecial m.in. moj ulubiony saturday satan.
potem przyszedl czas na Behemotha, ale oczywiscie z powodu burzy ich koncert zostal odwolany. Kreatora, ktory konczyl pierwszy dzien na duzej scenie zreszta tez. I tak mialem zrezygnowac z Kreatora na rzecz grajacego w namiocie w tym samym czasie Graveworm, ale tak dlugo czekalem, az wyjdzie Behemoth (poczatkowo zapowiedziano ze sceny, ze mimo burzy zagraja), ze przeoczylem caly koncert Graveworm. Pozostaly wiec 2 kapele w namiocie. Najpierw Septic Flesh - zespol, ktory bardzo lubie, ale ktory tak jak wiele innych gra wg mnie gowniane koncerty, bo skupia sie na albo gownianych plytach, albo nie skupia sie na najlepszych (albo jedno i drugie). tak wlasnie bylo w tym przypadku i to po raz kolejny (zdaje sie trzeci). wiec duzy niedosyt pozostal. grali tylko z nowych plyty, zupelnie pomijajac stare, wg mnie wypasione. ostatni koncert nalezal do swallow the sun - i tu sytuacja analogiczna jak w przypadku septic flesh. nowa plyta jest zarypiscie przecietna i w dodatku nie zagrali najlepszego kawalka z tej plyty (april 14th). najgorszy swallow the sun jaki widzialem (to byl trzeci, moze czwarty).

Dzien drugi:
tak jak w przypadku czwartku zlalem pierwszych kilka kapel, bo ich po prostu nie znalem i poszedlem dopiero po poludniu na nie byle co, bo Death Angel i pierwsza plyta odegrana w calosci. mistrzostwo swiata. zagrali tylko te plyte i zeszli. potem Dark Tranquillity i chyba rozczarowanie festiwalu i jedno z najwiekszych rozczarowan moich koncertowych wypadow. to ze nie graja nic z pierwszej plyty od ponad 10 lat jest wiadome wszem i wobec, wiec chociaz nie moge sie z tym pogodzic i nigdy sie nie pogodze, bylem na to przygotowany. ale zeby nie zagrac kompletnie nic z 2, 3 i 5 plyty, to juz jest nie tylko bezczelnosc, ale i chamstwo z ich strony. skupili sie glownie na ostatniej i fiction, a wiadomo, ze 3 ostatnie to 3 najgorsze w ich dyskografii. po dark tranquillity udalem sie do namiotu na wystep mystic prophecy, czyli 3 ligi germanskiego powera. i taki tez byl ten wystep. ogolnie nie ma sie do czego przyczepic, ale muzyke graja najwyzej dobra, a przewaznie przecietna, wiec ich koncert mnie nie porwal. ale mimo wszystko jestem zadowolony, bo jeszcze ich nie widzialem, a kiedys troche ich nawet sluchalem, a przed festiwalem przypomnialem ich sobie troche i nadrobilem braki w dyskografii. na razie wiecej nie bede sluchal.
po mystic prophecy mialem zobaczyc hate, ale hate po prostu sie nie pojawil. tak wiec z 3 polskich zespolow, ktore mialy zagrac na austriackiej ziemi zagral tylko jeden. troche lipa. po hate, ktorego nie bylo, poszedlem na wasp - koncert bomba! zagrali mieszanke na tyle przekrojowa, na ile pozwalalo czasowe ograniczenie, a mieli do dyspozycji 1h15min. czyli calkiem sporo. setlist kapel nie bede zamieszczal, bo one byly takie same jak w polsce. dodam jedynie, ze wypierdzielilbym blind in texas, bo to jest sredni kawalek. maja ze setke lepszych,
po wasp ponownie udalem sie do namiotu na prawdziwa uczte - 45min. z Lake of Tears, czyli moimi ulubiencami i faworytami. stalem przy barierce na samym srodku, wiec odbior mialem doskonaly. oni tez postawili na promowanie nowej plyty, tez najgorszej, z ktorej zagrali 3 kawalki, ale nie zapomnieli nawet o debiucie, a poza tym z nowej zagrali najlepszy kawalek, czyli house of the setting sun. klasa sama w sobie. lake of tears maja po prostu swietne kawalki i to jest wg mnie najwazniejszy skladnik swietnych koncertow.
w oczekiwaniu na steelwing obejrzalem tez spod barierki caly wystep brainstorm - ojej, ale nuda. tak jak mystic prophecy, srednia muza to i sredni koncert. maja jeden zarypisty kawalek - dog days coming down - ale nie wiedziec czemu nie graja go na zywo. moze dlatego, ze jest on na plycie ze starym wokalem? nie wiem, ale zobaczylem ich kolejny raz (ten byl nieplanowany) i kolejny raz mi sie nie podobalo.
po nich wyszedl na scene steelwing i pozamiatal. wprawdzie na 2 plytach jakie do tej pory wydali, maja tylko jeden swietny kawalek (road(kill)...), ktory zreszta zagrali na sam koniec, ale i tak wole ich 10 razy bardziej niz mystic prophecy i brainstorm razem wzietych. publika szalala, muzycy swietniie dawali sobie rade na scenie - widac, ze dzieciaki, ale maja wprawe i niezle sie bawili. stroje pomine moze milczeniem, bo jak zobaczylem wszystkich w obcislych leginsach czy jakis innych wynalazkach, to az sobie pomyslalem: co ja za muzyki slucham.
Dzien trzeci:
ostatni dzien zaczal sie dla mnie dopiero po 14:00, kiedy to udalem sie na Alestorm na duzej scenie. Zdaje sie w tym roku juz ich widzialem i to na mojej wsi. Jak zwykle zaserwowali nam porcje humorystycznego heavy metalu. Na plytach mi sie podobaja (chociaz zalezy jeszcze co) i na koncertach tez.
Zaraz po nich zainstalowal sie na scenie Moonspell, byl to zdaje sie moj 14-sty raz. Troche z nowej, troche z pierwszych dwoch (i chwala im za to). Jak na koniec grali Fullmoon Madness (zazwyczaj tak koncza koncerty), to udalem sie do namiotu, zeby zdazyc na Lonewolf - bardzo fajny koncert. Tyle ze krotki - jedynie 35 minut. A mogliby zagrac troche dluzej, bo te kilka plyt maja w swoim dorobku. Zawiodla troche publika - widziala ich jedynie garstka fanow, moze ze 200-250 osob.
Nastepna kapela - Hypocrisy. Bardzo chcialem ich ponownie zobaczyc, ale troche sie wkurzalem, bo paru utworow nie rozpoznalem. Trzeba bedzie nadrobic braki. Nowa plyte zdazylem pare razy przesluchac przed wyjazdem i jest naprawde niezla. Po Hypocrisy przyszedl czas na Fueled by Fire, czyli kapele, ktora mialem dwukrotnie szanse zobaczyc na Keep It True, ale dwukronie tej szansy nie wykorzystalem. Teraz wiec nadrobilem straty, ale tez z polowy kawalkow nie rozpoznalem. Nie dosc, ze tak srednio ich z plyt pamietam, to na dodatek druga mi sie niezbyt podoba. A na ostatnim kawalku wyszedlem, zeby zdazyc na jedna z moich absolutnych gwiazd, czyli Blind Guardian. Jak doszedlem do glownej sceny, to wlasnie skonczyli grac pierwszy kawalek. Koncert byl po prostu zarypisty i wydawalo sie, ze trwal jedynie kilka chwil. Wprowadzilbym pare zmian do setlisty, ale nie moge narzekac, bo gowien jak inni nie grali, bo ich nie maja (no chyba, ze na ostatnich trzech hehe). Potem przyszedl czas na glowna gwiazde, czyli Megadeth i tutaj rowniez koncert minal bardzo szybko. Jak zwykle wystep dosyc statyczy, Rudy tylko stoi i gra i spiewa. Taki ma po prostu styl. wszyscy z Was zapewne ich juz widzieli, wiec tez nie ma sie co rozpisywac.
to by bylo na tyle.

howgh

Hey Metalheads! Sorry for the news delay, but we had to make a realignment of the festivals in the last weeks.

Here the latest info...
METALFEST 2013 will take place in the following countries:

Germany - LORELEY 20.06.-22.06.
Czech Republic - PILSEN 31.05.-02.06.
Poland - JAWORZNO 20.06.-22.06.

The METALFEST AT won`t take place in Minning again - we are currently working on a other solution.

The first band will be announced in November. The ticket sale will also start in November and we will furthermore relaunch www.metalfest.eu then.

Stay heavy!
Your METALFEST crew

pierwsze kapele na festiwal w loreley potwierdzone:

SUBWAY TO SALLY
ARCH ENEMY
PARADISE LOST
JBO
WINTERSUN
EQUILIBRIUM
VARG
THRESHOLD
SUICIDAL ANGELS
FEUERSCHWANZ
MAJESTY
TROLLFEST
GRAILKNIGHTS

szczerze mowiac slabo, ale paradoksalnie to dobrze, bo nie bede zalowal jak nie pojade.
No póki co wygląda to słabo.


Uploaded with ImageShack.us[/img
Póki co w ogóle nie zachęca do wyjazdu...
Czekamy na kolejne ogłoszenia

Póki co w ogóle nie zachęca do wyjazdu...

a mnie wręcz przeciwnie
Teraz mam ból głowy
ja Down z mila checia bym zobaczyl...
Niby ok, Sodom, Down, Entombed...ale ok to za mało, żeby już kupować bilet. Jak nie dorzucą nic konkretnego w tym miesiącu nie ma co zerkać na ich stronę i kupowac bilety na inne wydarzenia.
Lada moment ma być solidny update.

Lada moment ma być solidny update.
Ludzie z tzw branży są najlepiej poinformowani
No jestem ciekaw.Podoba mi sie słowo "solidny"
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2480

dupy to nie urywa na razie dnia 18 Sty 2013, 16:04, w całości zmieniany 1 raz
a mnie urywa

a mnie urywa

Dla mnie poza Sodom absolutnie nic ciekawego na razie
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2511

i od razu lepiej
ja z gory zakladam, ze mnie nie bedzie. swoja uwage zwracam ku innym, o pieklo lepszym festom. accept - swietny dodatek dla festiwalu i dla polski, ale widzialem juz i zobacze na bloodstocku, gdzie beda grali przed glowna gwiazda pierwszego dnia (king diamond), wiec nie mam wiekszego parcia na szklo.
chcialbym tez pojechac na bang your head, a tam tez zagraja. tylko bilety drogie
male uaktualnienie:



male uaktualnienie:
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2544
ostatnia gwiazda: helloween


jak na razie martwi mnie trochę brak jednodniowych wejściówek - chyba że nie zauważyłem

jak na razie martwi mnie trochę brak jednodniowych wejściówek - chyba że nie zauważyłem
czytaj: http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2580
no to mnie uspokoiłeś
Bieda niesamowita, raczej odpuszczam całkowicie
Gdyby pierwszego dnia poza Accept gralo coś, co mnie interesuje, to bym rozważył 1-dno dniowkę. A tak, to odpuszczam cały fest.

Gdyby pierwszego dnia poza Accept gralo coś, co mnie interesuje, to bym rozważył 1-dno dniowkę. A tak, to odpuszczam cały fest.
Mam podobnie.
Poważnie Gumbyy nie pociąga Cię perspektywa zobaczenia po raz drugi swojego ulubionego Dillinger Escape Plan?

Poważnie Gumbyy nie pociąga Cię perspektywa zobaczenia po raz drugi swojego ulubionego Dillinger Escape Plan?
Cicho, bo się wyda

Poważnie Gumbyy nie pociąga Cię perspektywa zobaczenia po raz drugi swojego ulubionego Dillinger Escape Plan?


Poważnie Gumbyy nie pociąga Cię perspektywa zobaczenia po raz drugi swojego ulubionego Dillinger Escape Plan?
Długa historia, a w skrócie - to najgorszy mój koncert w życiu jaki spędziłem przy barierce. Grali na Metalmanii przed Megadeth i ja sobie zająłem dobre miejsce przed gwiazdą... ogólnie - koszmar
To jest coś gorszego od FreeFall i Tublatanki?

To jest coś gorszego od FreeFall i Tublatanki?
A tych gwiazd to nie znam...

Ale show według DEP to wysypywanie śmieci z kubła na scenie, rzucanie w publiczność czarnymi workami ze śmieciami wyciągniętymi z kubła ( ), czy notoryczne wylewanie piwa na ludzi zgromadzonych pod sceną. Po koncercie na scenie został totalny syf i kupa śmieci Mina technicznych z Megadeth - bezcenna. Musieli to wszystko sprzątać...
No to jeszcze brakowało tylko srania i rzygania na scenie >_>

No to jeszcze brakowało tylko srania i rzygania na scenie >_>
No dokładnie... to efektownie uzupełniłoby ten show.
rzyganie bylo domena exhumer - wychodzil koles na scene, masowal sobie zoladek i rzygal. ze sraniem sie jeszcze nie spotkalem. a wspomniany wystep The DEP odpuscilem sobie.

rzyganie bylo domena exhumer - wychodzil koles na scene, masowal sobie zoladek i rzygal.
No, to jednak ktoś przebił obrzydliwca z Exodusa xP

Ekipa Knock Out Productions ogłosiła na swoim facebookowym profilu, że nie zamierza w przyszłym roku organizować kolejnej edycji MetalFestu.
Informujemy, że MF w następnym roku niestety się nie odbędzie, czytamy w komunikacie. Niestety zbyt małe zainteresowanie tego typu imprezą u nas w kraju oraz ogromna konkurencja metalowych festiwali w całej Europie zmusiła nas do podjęcia decyzji o nie organizowaniu Metalfestu w przyszłym roku.

Jednocześnie dziękujemy wszystkim którzy odwiedzili MF, zespołom które zagrały i firmom, które pomagały w organizacji tej imprezy. Otrzymaliśmy wiele pochlebnych opinii na temat MetalFest, jednak nie zmienia to faktu, że edycja w 2014 roku się nie odbędzie.

Pozdrawiamy i do zobaczenia na naszych klubowych koncertach.
Knock Out Productions

Szkoda... ale z tego co wiem, to w tym roku nie było źle ze frekwencją...



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Metalfest
singulair.serwis