ďťż

Witam wszystkich, od jakiegoś czasu szukam naszywki zespołu TSA, niestety nigdzie nie mogę znaleźć. Jeśli ktoś ma jakiś link do strony na której można kupić lub chce sprzedać naszywkę (może byś używana, ale w dobrym stanie) w rozsądnej cenie to proszę o kontakt e-mailowy. Pozdrawiam serdecznie. Natalia


zaszyjesz se nia gebe
Albo dupę, chyba, że dasz.
Idioci!!


Chyba ty.
Albo to jest klawe przypadkiem na to kliknalem ostatnio i teraz widac co kto robi: https://metalrockforum.fora.pl/viewonline.php
Ukrytych nie pokazuje.
Po temu sa ukryci, genjuszu.
Napisałem posta o podobnym stopniu odkrywczości co powyższy.
Ta nie turbuj sie.
Gość Wto 14:22, 18 Marzec 2014 Ogląda Prywatne Wiadomości

Nie kumam tego. Jak to gosc przeglada PW?

Co probujesz wyrazic ta emotka?
zalotne mruganie
Widze ze po raz kolejny probujesz mnie wyprowadzic z rownej wagi.
Nie próbuję. Możesz mi wierzyć na słowo. Ba! Nawet w tym momencie zamykam tę "wymianę zdań".
zebym ja ci nie zamknal japy kurwa
Nie ma takiej potrzeby
Nie no, swiruje przeciez. Chcialem sprawdzic, czy faktycznie zamykasz wymiane zdan, czy sie przestraszysz i odpiszesz.
Heh spox. Jak skończysz mój rys psychologiczny to mi podrzuć. Powiem jak blisko byłeś.
A tak na poważnie to miłego dnia życzę.
Nie robie rysow psychologicznych, bo sie na tym nie znam. Ano moze byc tak, ze umiem rysy na psychice innym czynic.
Myślę, że w robieniu rys na ryju jesteś lepszy.
Nie wiadomo, jestem czleniem o potulnym usposobieniu; ostatni raz mialem po temu okazje wiele lat temu, nie liczac kilku starc na macie z typem przerastajacym mnie o 20 kg i o ladnych kilka lat doswiadczenia - otrzymalem wtenczas baty.
walki na macie to nie robienie rys na ryju, tylko honorowe starcie (no chyba, że to jakieś MMA z pudzianem, albo boks zawodowy ustawiony z góry).
A co to jest dokladnie robienie rys na ryju?

Prawde mowiac, jak sobie przypomne te sparingi na macie, to faktycznie jedna rzecz sprawiala mi trudnosci: mialem tysiac okazji do porzadnego jebniecia, ale powstrzymala mnie zwyczajna niechec do zrobienia krzywdy koledze, dlatego bilem sie zachowawczo. Oczywiscie bijac sie w ten sposob ze znacznie wiekszym czlowiekiem nie ma sie wielkich szans.
Np na ulicy podchodzą do ciebie dresy, a ty im rozjebujesz ryje.
Jeszcze mnie zaden nie zaczepil.
Co ciekawe, mnie też, a jestem suchoklatesem.
Bo dresy calkiem niezasluzenie sa posadzani o ponadprzecietna bojowosc. Jak stoja w bramie i idzie suchoklates to z daleka mowia PATRZ KURWA CO ZA SZMATA i jak ten sie zbliza to milkna, aby nastepnie, gdy knyp sie oddali, moc sie przechwalac JAKBYM MU ZAJEBAL TO, TO, TO W OGOLE KURWA... itp.

Nie mam, nie potrafie miec o nich zbyt dobrego zdania. O ile sie orientuje, to niezmiernie rzadko im sie to zdarza, aby na umowiona solowke stawili sie tylko sami zainteresowani, bez swojej kompanii do pomocy w razie czego. Juz nie wspominajac o tym, ze nawet do takiej farsy dochodzi raz na ruski rok, bo zwykle konczy sie tylko na przechwalkach, jak to kto komu najebie itp.

Oczywiscie jest jeszcze wyzszy krag dresow, mianowicie te ultrasowe grupy klubowe. Nie znam sie na nich za dobrze. Mialem dosc przyjazne relacje z paroma ludzmi tej klasy, jednak wiekszosc rzeczy, o jakich mi opowiadali, rowniez nosilo ciezkie znamiona blagi. Wyglada jednakze, jakby faktycznie mieli tam jakies zasady i rozne wzory zachowan.
Ale znam ludzi których dresy kilka razy pobili, oczywiście z przewagą liczebną minimum 4-5 na jednego. Może jeden z nich niepotrzebnie pokazywał im fucka gdy krzyczeli za nim "hej blondi" (kolega miał długie włosy blond), ale dostał wpierdol nie tylko ten jeden raz. Drugi kolega mieszka w Pruszkowie, miasto znane z dres-mafii z lat 90', dziś pełen dres-elementu niezwiązanego z mafią, więc zdarzało mu się, że dostawał w ciry wracając w nocy do domu. Ja natomiast sporo chodziłem po warszawskiej Pradze, w tym wieczorami, szlajałem się po jakiś osiedlach na Woli, po różnych miejscach, gdzie grupki dresów były na porządku dziennym i mimo, że był okres gdy byłem qcem itd, to nigdy nie zaczepiły mnie nie zaczepiły, czasem jakiś samotnik podchodził, pytał o papierosa, ale był w pojedynkę, więc na zwyczajne "sorry, nie palę" robił tylko smutną minę i odchodził.
Mnie w sumie raz zaczepili, ale wiedzialem z jakiego sa klubu, wiec nie bylo problemow.

Ja natomiast sporo chodziłem po warszawskiej Pradze
w tym wieczorami, szlajałem się po jakiś osiedlach na Woli, Na skwerku przy Żelaznej widziałem kiedyś grupę kolesi dających sobie w żyłę. Ale dresów też nie przypominali.
Gocław nawet nie wiem gdzie jest.

Gocław nawet nie wiem gdzie jest.
Największe po Tarchominie blokowisko po prawej stronie Wisły. Sąsiednie osiedle na południe od Saskiej Kępy.
Zasłynął kiedyś zdarzeniami w stylu: Idzie grupa dresów, otwierają się drzwi furgonetki i goście z kijami baseballowymi i spuszczają im łomot.

Słyszałem od ludzi, że nadal tam jest sporo dresiarstwa, tyle, że mieszkańców osiedla raczej nie ruszają.
Takich osobnikow musowo na galery albo do wojska na 25 lat.
Gocław ogólnie jest częścią Pragi, to chyba wiele wyjaśnia.
A jeśli chodzi o dresiarstwo w Warszawie, to stary Ursynów i Mokotów też mają sporo do powiedzenia.

Gocław ogólnie jest częścią Pragi, to chyba wiele wyjaśnia.
A jeśli chodzi o dresiarstwo w Warszawie, to stary Ursynów i Mokotów też mają sporo do powiedzenia.

Nie jest. Tzw. "Praga Południe" nie jest Pragą właściwą. Przed wymyśleniem nazwy Praga Południe przez jakiegoś urzędasa nikt tych terenów Pragą nie nazywał. Praga właściwa to Stara Praga, Nowa Praga i Szmulowizna.

Tak samo ja mieszkam niby w dzielnicy Włochy, ale żaden warszawiak przy zdrowych zmysłach tego z właściwymi Włochami nie kojarzy.
Czyli Gocław to taki warszawski Kraków.

Czyli Gocław to taki warszawski Kraków.
Raczej jakieś wiochy gdzie wcześniej były bagna, a potem ktoś nasrał blokami.
https://www.youtube.com/watch?v=tVG0FYQ7Q8Q
Ale pod względem społecznym, można dostać wpierdol za nic, a w potyczkach kibiców idzie na każdą możliwą broń białą, od widelca przez noże i maczety aż po katany.
Dla mnie podział na właściwą Pragę, czyli Północ i tę tak tylko nazwaną - czyli Południe jest wyraźny.
Praga Północ to rozwalające się kamienice i wszędobylskie menelstwo. Nawet jak ktoś na Ząbkowskiej nosi dresy, to w życiu nie nazwałbym go dresiarzem. Prędzej już chyba przybyszem z jakiejś innej, nieznanej mi planety. Dla mnie granice Stadionu i Saskiej Kępy wyznaczają granicę świata cywilizacji Zachodu. W ogóle jak tam bywam, to cały czas zastanawiam się, dlaczego wjeżdżając na Targową widzę szyldy napisane łacinką a nie cyrylicą.

Jak do tej pory w mordę o mało nie dostałem w trzech miejscach - na Placu Bankowym, gdzieś w nocnym autobusie na Mokotowie i przy Rondzie De Gaulla. A przez Pragę przejeżdżam prawie codziennie. Więc chyba te mity o super niebezpiecznej Pradze są chyba nieco przesadzone.
Teraz Gocław należy do Pragi, przynajmniej według MSI - mi to wystarczy

Teraz Gocław należy do Pragi, przynajmniej według MSI - mi to wystarczy
Na pewno nie wystarczy, gdy powiesz dresiarzowi z Gocławia, że jest z Pragi.

Z wyrażeniem 'Praga Południe' jest jak z 'fałszywym złotem'. Słowo 'Praga' występuje w pierwszym wyrażeniu tak samo jak słowo 'złoto' występuje w drugim. Tyle że jeżeli powiesz "Jestem z Pragi", albo "Byłem na Pradze i nawet nie dostałem w mordę", to każdy warszawiak pomyśli, że chodzi o okolice Targowej, Ząbkowskiej etc. a nie o Francuską, Rondo Wiatraczna, czy Plac Szembeka. Tak samo, jak powiesz, że masz pierścień ze złota, to nikt nie pomyśli, że chodzi ci o tombak.
Czarek co ma mało kosiarek, by powiedział na taką historyjkę "o kurwa, macie anegdotki jak Korwin".
Jeśli chodzi o praski klimat, to taka choćby Wiatraczna ma go moim zdaniem aż za dużo
A kto jest najsilniejszym czlowiekiem w Warszawie?
Pudzian
Pudzian jest slaby.
Trybson
A to kto u licha?
Lepiej nie wiedzieć.
Pewnie jakis fagas jak fryta z big bradera. Cos kojarze, jakies Warsaw Shore chyba. Nie wiem bo jestem zagranico.
http://www.youtube.com/watch?v=Ugbp0bE5fZA
To jakis przyglup.
Samiec alfa w końcu...
Slabi ci warszawiacy.
Jacy Warszawiacy? Przecież w tym programie wiocha zjechała ze wszystkich stron (byle nie z samej stolicy) i nazwała się "ekipą z Warszawy". HGW mogłaby choć raz zrobić dobry uczynek i pozwać twórców programu do sądu za zniesławianie miasta, którego jest prezydentem.
Nie wiem, przeciez mowilem ze nie ogladalem tego badziewia.

Ale chetnie wierze.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Naszywka TSA
singulair.serwis