ďťż

Witajcie!

Pora urzeczywistnić w końcu pewien projekt, który chodził mi po łepetynie od dłuższego czasu.

Chodzi mi bowiem o przedstawiciela jednego z najliczniejszych typów dużych okrętów nie należących do żadnej z potęg morskich ( tzn. USA, Japonia WB, ZSRR, Niemcy, Włochy, Francja mam na myśli ) - rzeczony Hiszpański typ "Churruca". Jeszcze nie wybrałem dokładnego egzemplarza, jednakże na pewno będzie to któryś z wojny domowej. W grę wchodzą co najmniej cztery:
-"Almirante Ferrandiz" ( ten zatopiony przez "Canariasa" )
-"Jose Luis Diez" ( w wersji przebierańca jako "HMS"Greenville" )
-"Lepanto" ( który zatopił "Balearesa" )
-"Ciscar" ( w wersji po zdobyciu i wyremontowaniu przez nacjonalistów )

Jako zestaw wyjściowy mam zamiar wykorzystać niszczyciel typu E wydany razem z krążownikiem liniowym "Hood" oraz australijski okręt typu "V&W" czyli "Vampire" opracowany również przez Tamiyę. Mam nadzieję, że nikt nie zlinczuje mnie za takie wykorzystanie tych zestawów. Część elementów będę musiał mniej lub bardziej modyfikować, niektóre co już wiem zostaną dorobione z polistyrenu. Szykuje się nieco kombinowania. Ale jestem dobrej myśli



Tutaj pora na kilka słów wyjaśnienia dlaczego będę opierał się akurat na tych zestawach. Okręty tego typu podobnie jak chyba niemal wszystkie Hiszpańskie konstrukcje z tamtego okresu były mniej lub bardziej wzorowane na okrętach Royal Navy. Wystarczy tylko zobaczyć jakiekolwiek zdjęcie czy rysunek a zobaczy się podobieństwo. Jeśli coś pokręciłem prosiłbym o sprostowanie mnie.
Dla porównanie wewnętrznie "Canariasy" były niemal "Countami" ( nie licząc paru nieco innych rozwiązań oczywiście ) Okręt jest w skali 1/700 więc różnica od kilkudziesięciu centymetrów do metra w tej podziałce będzie dosłownie niezauważalna ( co ma swój nieukrywany plus ) Na długość oba typy ( Churucca i E-class są niemal identyczne )

W to że ktoś robi te okręty to raczej nie wierzę, chyba, że może jest jakaś żywiczna manufaktura na końcu świata ?

Nie będę chyba bezczelny jeśli napiszę, że materiałów do tych okrętów jest jak na lekarstwo i wszelkie zdjęcia czy planiki są na wagę złota. Jak na razie mam dwa plany i kilkanaście powszechnie znanych zdjęć tego typu czyli kicha

Mam także sporo pytań co do uzbrojenia okrętów:
-Czy armatę nr.3 demontowano z czasem na wszystkich okrętach tego typu czy zwyczajnie nie montowano jej tylko na jednostkach które wchodziły do służby podczas wojny domowej.
-Gdzie były miotacze bomb głębinowych? Czy w tych samych miejscach gdzie u Brytyjczyków na przedwojennych typach ( Tuż przed rufową nadbudówką )

Posiadam takie komplety blaszek fototrawionych. Coś z nich postaram się wykorzystać. Tak, wiem, że są to blaszki dedykowane do IJN Parę elementów powinno niemniej pasować



Część bulajów będzie szpachlowana a inne wiercone w innych miejscach.

Nadal powtarzam sobie, będzie dobrze, będzie dobrze Zobaczymy dnia Pią 16:42, 05 Sie 2011, w całości zmieniany 2 razy


No ciekawy projekcik ! Oby sił i zaparcia starczyło przy realizacji
To ja sobie usiądę, zrobię kawę, popatrzę, popodziwiam...
No i co z tym urzeczywistnieniem?



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Niszczyciel typu "Churruca"-1/700 Tamiya modyfik.
singulair.serwis