|
NO KREW CZŁOWIEKA ZALEWA...
singulair.serwis |
witajcie
Poczytajcie - http://ugmelgiew.bip.lubelskie.pl/upload/pliki/20-03-2013_wyniki_konkursu.pdf
No kuźwa na pomniki dla nieżyjących 14 000 zł, a np dla klubu sportowego Victory czy Klubu karate, które prowadzą zajęcia sportowe dla dzieci kwoty o wiele niższe - i to na cały rok...
Tylko czy ktoś mnie, mieszkańca Gminy Mełgiew pytał o zgodę, czy chce mieć w swojej gminie, wiosce - pomnik ofiar ???
Ja wolę, aby moje - Twoje - dzieci miały dodatkowe zajęcia z j. angielskiego, wychowania fizycznego czy inne formy aktywizacji pozaszkolnej - a nie jakieś pomniki...
Chyba za krótko mieszkasz w naszej wspaniałej Gminie, że wszystko Cię dziwi. Daj sobie luz, jutro podziel się jajkiem i olewaj wszystko! Szkoda nerwów - grozi zawał! I proszę o uśmiech!.
No nie o gminę tu chodzi w szerszym aspekcie, bo zwolennicy pomników są wszędzie - tylko dlaczego nikt nie pyta o zdanie ogółu mieszkańców ??
Na szkoleniach i warsztatach tak nas uczono. Samorządy ogłaszają konkursy min. na podstawie Ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie oraz uchwał rady gminy, miasta, itd. Wg nich, powstaje projekt budżetu na konkretne zadania, następnie winny być prowadzone konsultacje z organizacjami pozarządowymi albo w formie ankiety, albo w formie spotkania. Oczywiście prawo reguluje również terminy, do kiedy poszczególne etapy należy przeprowadzić. Poza tym na takim spotkaniu konsultacyjnym powinien być sporządzony protokół z listą i podpisami przedstawicieli organizacji oraz ich uwagami dotyczącymi "pożytku publicznego". Kopie protokołów powinny być rozesłane do organizacji, które brały udział w konsultacjach. W końcu dochodzi do ogłoszenia konkursu i jego rozstrzygnięcia.
He,he -ale się uśmiałem !Kursy, szkolenia to pic na wodę. Demokracja -demokracją, a rządzi ten kto ma władzę.
Tak robi np starostwo i np miasto Świdnik. I nie jest to pic na wodę...
A propos pytania Stańczyka. Ustawa, o której pisałam zawiera załączniki - min wzór oferty, którą należy złożyć przystępując do konkursu. Jeden z punktów dotyczy opisu potrzeb realizacji danego zadania, przyczyn i skutków. Trzeba tu opisać konkretny problem - na podstawie ankiet, wywiadów, obserwacji i innych źródeł. W tym punkcie musimy udowodnić, że to co chcemy zrobić jest potrzebne, bo ... i podajemy konkretne argumenty...
Mnie martwi inna rzecz w rozstrzygniętym konkursie - dysproporcja środków przyznanych konkretnym organizacjom. A może mniej dostają ci, co nic nie robią na rzecz społeczności lokalnej? A może pomyślano, że wręcz przeciwnie - ci co potrafią zrobić coś z niczego, angażują się, a czasem stają na głowie - nie potrzebują wsparcia, bo potrafią radzić sobie sami.... Hm, dziwne to rozumienie funkcjonowania "ngo".
|
|