|
oobe-bezpieczne?
singulair.serwis |
Witam mam pytanie czy OOBE jest na pewno bezpieczne? Głównie mi chodzi o demony, ostatnio w postach coś było że się otworzyły bramy tartaru...niestety ni o tym nie wiem, jestem nowicjuszką. Na razie umiem przesyłać i pobierać energię, PSI balle i wejść w stan alpha...
Z tego co wiem nic trwałego nie może się stać w astralu.W OOBE tak samo
OOBE jest tak bezpieczne jak spanie w kołysce co nie tyczy się już astralu
Wejście w astral jest niebezpieczne JEŚLI idzie się bez opiekuna. W astralu można zostać zaatakowanym np przez demona, również w astalu zdarza się spotkać Czarną Postać która pokaże Ci rzeczy na które nie jest się gotowym np. twoją śmierć albo śmierć kogoś bliskiego. W astalu również można zginąć, jeśli ktoś Cię obudzi zbyt gwałtownie to Twoja dusza może nie zdążyć wrócić do ciała LUB niewidzialna nić wiążąca Ciebie i Twoją duszę może zostać niechcąco zerwana wtedy dusza się gubi i nie może znaleść drogi do ciała. Dlatego astal jest bezpieczny JEŚLI:
a) idziesz z opiekunem b) jesteś pewna, że nikt Cię nie obudzi (więc najlepiej wychodzić w nocy)
PS: w astalu może Cię zranić tylko, jedna materialna rzecz i jest nią metal. Jeśli się np uderzysz o coś metalowego to po powrocie do ciała nie zdzwi się jeśli będziesz mieć guza 
Oj Olimpia, zależy jaki demon i kto wpada w jego sidła. Czarnego Maga, żadny demon nie zaatakuje chyba, że mag go wkurzy.
A, tego to ja nie wiedziałam. Czemu tak jest? 
Czarny mag to sprzymierzeniec demonów. Gdy taki mag jest połączony energetycznie i po części umysłowo na przykład z Belzebubem, to demon niższego rzędu nie zaatakuje takiego maga, ponieważ Belzebub się za nim wstawi. Ja nie będąc czarnym magiem spotkałem Fenrira, który jest demonem. Nic mi nie zrobił. Wiesz, to zależy od charakteru maga i nastawienia demonów. Zazwyczaj demon nie zaatakuje, gdy nie ma konkretnego powodu.
Demony to istoty myślące i UWAGA ! Przyjaźnie nastawione do ludzi !
Kurde co tutaj czytam ciagle mnie bardziej zadziwia na Religi siostra ciagle pierdzieli zeby uwazac na to co sie robie bo demony nas opętaja a teraz czytam że sa przyjazne :/
Katolicyzm jest pełen bzdur, przez 2 tys lat ludziom się tak pomieszał, że szkoda gadać... Ja np. najbardziej lubie historie o gościu, który przez 3 dni mieszkał w wielorybie, albo to, że w piątki nie wolno jeść mięsa, ale ryby wolno, bo Jezus jadł... tyle że on mieszkał w mieście rybackim... więc raczej innej możliwości nie było  A najlepsze jest to że Jezus akurat był jak wszystkie inne- Horus, Anubis, Krishna, Mithra i inne takie Urodził się w tym samym dniu, czynił cuda, ukrzyżowali go i po trzech dniach zmartwychstał, jak ww. bogowie 
Lol sam juz niewiem co o tym wszystkim myslec 
Też tak miałem, a zwłaszcza po pierwszej wizycie w astralu, ale jakoś wszystko mi się ułożyło.
Ja też nie wiem co myśleć o demonach... Z jednej strony słyszałam, że demony nauczają ludzi, z drugiej przecież ktoś musi stać za tymi opętaniami a przedstawiają się jako, Lucyfer, Baal itp. Z drugiej słowo ''demon'' w przetłumaczeniu oznacza ''ten który dzieli'' ok ale co dzieli? Dzieli wiedzę pomiędzy ludzi czy dzieli dobro od zła czyli dzieli ludzi od Boga? Poplątane to jest. Znajomy mówił, że miał fajnego demona, miłego, pomocnego, i do tego był piękny, chciał go uczyć ale ten dureń urwał ''znajomość'' tylko dlatego że istota była demonem. - co z tego że dobrym, skoro jest demonem? - powiedział Może z demonami jest jak z ludzmi? Ludzie są dobrzy i są żli, może demony też są podzielone na dobre i złe? Ja z demonem miałam do czynienia kilka razy. Raz mnie próbował opętać (i na tym się skończyło), drugi raz demoniczna dziewczynka mnie dusiła we śnie, trzeci raz (jak byłam mała) miałam do czynienia z Czarną Postacią która, mnie goniła, a po paru latach pokazała mi się znowu we śnie, włączył mi się wtedy sen świadomy, moja podświadomość zareagowała spiralą i wtedy on znikł (na kolejne pare lat).
dnia Pią 14:40, 22 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Myślisz, że jak powstają prawdziwe demony..? Podczas śmierci ludzkiej, każdy człowiek wyzwala emocje. Po śmierci człowieka, powstaje PRAWDZIWY(mówię tu o prawdziwych, a nie godformach, które powstają za pomocą wierzeń)demon. A jego charakter zależy od emocji wywołanych podczas śmierci człowieka.
Czyli mam rozumiec ze to ludzie stworzyli demony?
Nie ludzie stworzyli demony, a demony są stworzone z ludzi...
My ich poprostu nieświadomie tworzymy. Teraz inna rzecz. Prawdziwe anioły? Skąd się biorą? Wydaje mi się, że to są dusze, które dostąpiły oświecenia, przeszły przez wszystkie wcielenia i zdobyły dostateczną wiedze, by teraz pomagać normalnym ludziom.
I te anioły to nie jest jakiś Gabriel, Jezus, czy inne cuda na kiju, tylko coś, czego nie potrafimy nawet nazwać. : D Albo to prawdziwe demony : D Bogowe? : D Nazwać to można na 100 000 000 000 000 sposobów.
Ale to kurwa napisałeś Konrad, rozczytać się nie mogę i nie rozumiem o co Ci chodziło. Ale co do Gabriela i Jezusa - to są godformy!
Tak, jak opisałam wcześniej. Dusza po przejściu wszystkich lekcji (wcieleń) wybiera sobie prace którą oczywiście może być anioł 
Czyli to jest bezpieczne jak demon nie będzie zły na człowieka???? I będzie miły jak osoba (NP. JA) go nie wkurzyła ???
Post poprawiony. Załamka ;/ naprawdę, pisz wyraźnie i poprawnie, bo to co tu na klikałeś było nieczytelne , zanim dodasz posta/temat to przeczytaj uważnie to co napisałeś, i popraw ew. błędy, i dopiero gdy widzisz, że wszystko jest ok, wciśnij przycisk "wyślij"
Pomyliłeś astral z oobe , oobe to tylko wyjście z ciała więc spotkanie demona to już byłoby to naprawdę ewidentny wyjątek
Czyli bespieczne  sproboje jak bede isc nyny 
Demony nigdy nie atakują bez powodu.
Z demonami jest tak Demony pierwsze trzy powstały z gniewu ducha Ognia, w czasie gdy pierwsi magowie uwięzili jego i pozostałe żywioły Potem mnorzyły się jak króliki Lecz każde pokolenie nakładało kolejne pieczęcie Obecnie jest ich niewiele i atakują zwłaszcza tych słabych co się pchają w astral Ostatnio Przemek brał ode mnie księgę, widocznie nie miał czasu by wam pisać Z pokolenia jeden mag mógł przejść przez bramy żywiołów i zabrać pieczęć, która wiązała demony, z duszą tego maga i sam stawał się kluczem do więzienia, nikt inny nie potrafi jej złamać Strasznie wypaczono sztukę, którą potem nazwano OOBE, kiedyś to było Duplikacja energetyczna lub astralna, jak zwał tak zwał. Polegała ona na powieleniu własnej energii przez wyłączenie zmysłów, taki żywy trup, śladowe ilości energi zostawały w ciele by podtrzymać życie. Dzięki tej umiejętności mag mógł być w kilku miejscach jednocześnie. Potrzeba mnustwo energi nie tylko na samo powielenie ale każda z kopii musi się bronić sama. W astralu są Cienie, Mrok, Demony słabe ale są, najgorsze są Cienie, kpiują energię swojej ofiary, z tym że potrafią lepiej ją wykorzystać. Bez wiedzy i umiejętności lepiej się tak nie pchać
a ja sie demonami nie przejmuje przynajmniej teraz. bd sie przejkowal po smierci. teraz wierze w ludzi a ludzie sa nieraz gorsi niz najgorsze demony
Zgadzam się z Tobą w 100% 
Strasznie wypaczono sztukę, którą potem nazwano OOBE, kiedyś to było Duplikacja energetyczna lub astralna, jak zwał tak zwał. Polegała ona na powieleniu własnej energii przez wyłączenie zmysłów, taki żywy trup, śladowe ilości energi zostawały w ciele by podtrzymać życie. Dzięki tej umiejętności mag mógł być w kilku miejscach jednocześnie. Potrzeba mnustwo energi nie tylko na samo powielenie ale każda z kopii musi się bronić sama. Coś jak astralne Kage Bunshin no Jutsu z Naruto. NAPISZE KTOŚ DO CIĘŻKIEJ CHOLERY O TYCH CIENIACH?! Przemuś miał ale mu nie wyszło i czekam jak głupi.
|
|