ďťż

Witam

Ostatnio z sentymentu postanowiłem wrócić do kartonu. Mając na uwadze że od ostatniego kartonowego okrętu który ukończyłem minęło ponad 10 lat postanowiłem zabrać się za niezbyt duży model ORP Piorun.
Testuje na nim różne kleje aby wybrać najlepszy do budowy innych jednostek w przyszłość.
Wieczorkiem dam fotki budowy kadłuba który kończę oklejać.
pozdrawiam i czekam na ciekawe sugestie.


I jak mówiłem daję kilka fotek z początków budowy.
Szkielet wycinany laserowo kupiony w wydawnictwie MM.
Dodatkowo mam dokupione el.fototrawione , toczone lufy oraz trapy i relingi cięte laserem.








W kadłubie wyciąłem bulaje , krawędzie ich podkreśliłem farbą w kolorze mosiądzu oraz podkleiłem od spodu folią i czarnym papierem.

Jak na razie błędy jakie popełniłem to na pewno nie spasowałem idealnie burty z pokładem. W niektórych miejscach pokład wystaje ponad burtę tak ok.0,3 mm.
Retusz wykonuję następującymi farbami : Vallejo , Vallejo Air , Tamiya , Pactra.

Poświęciłem kilka dni na wyszukanie odpowiednich kolorów

Co do klei:

Testuję kilka wikolowatych taki jak : Tamiya, Magic, Pelikan
Z tych moim zdanie najlepszy jak dla mnie jest Pelikan bo jest najbardzie rzadki. Natomiast Tamiya jest zdecydowanie za gęsty.
Dodatkowo z uniwersalnych testowałem :Hemol Wamodu oraz UHU.
Lepszy okazał się UHU. Szybciej i mocniej wiąże.
Qrcze... Karton.... Moja dziecięca fascynacja, niezgaszona do tej pory. Może kiedyś....

Kibicuje mocno!!!

A'propo klejów różnej maści. Bardzo dobry PVA to Gator glue.
Bardzo dobrze się sprawdza w mosiądzu
Grzesiu moja też pamiętam jak z wypiekami na twarzy otwierałem przesyłki z GPM lub Arsenal ( obecnie Haliński) Pierwsze modele okrętów japońskich( i nie tylko ) przez które zarywałem niejedną nockę aby coś ulepić
Powrót do korzeni jest trudny zważywszy na postęp w tej technologi jaki nastąpił w ostatnich latach. Człowiek od razu by chciał na jak najlepszym poziomie a tu ZONG Ale uczymy się na błędach. Prace jak na razie postępują powoli.

Pozdrawiam


Witam
widać od razu rękę fachowca:), mimo drobnych niedokładności, ale czystość sklejania mówi sama za siebie. Będę napewno ! zerkał tutaj.
Pozdrawiam
Haha karton to nie plastik tu naprawdę trzeba uważać aby nic nie pobrudzić i starać się jak najmniej malować ( no chyba że po całości) farba dukarska i podmalunki zawsze rzucają się w oczy.

Dzięki koledzy za doping postaram się wrzucić następne fotki z progresu budowy.
Wczoraj testowałem Wikol jak za starych dobrych czasów i powiem że jest jednak chyba najlepszy
Pozdrawiam
przepraszam za pustego posta...

tak jest ! Wikol rządzi !!
Powolutku do przodu. Właśnie kończę oklejanie dna okrętu. Wychodzi różnie, raz lepiej raz masakra. Ta masakra to przez mój błąd. Chciałem wyrównać poszycie końcem szczypiec i jakoś końcówka zjechała mi za bardzo na element dna i wgniotłem całość do środka. Może i by tak nie było ale do klejenia krótkich elementów dna używam kleju wodnego który ma tendencję do zmiękczania i poszło tyle że nie w tą stronę
Jakoś uratowałem element odrywając go i prostując końcem pędzla na mokro. Potem po przeschnięciu wkleiłem go , a dzięki otworowi montażowemu wykonanemu we wrędze naprostowałem go jeszcze bardziej po koniec klejenia. Po zakończeniu spodu czeka go jeszcze retusz bardzo rozwodnioną farbką akrylową. Zresztą na zdjęciach widać że jest konieczny.
Ogólnie poszycie pasuje prawie idealnie a jest klejone na styk. tylko miejscami byłem zmuszony żyletką podciąć krawędzie.
Wykonałem śruby takie jak w wycinance tyle że zalałem po całości SG i szpachlowałem. Będę malował na kolor mosiężny.









Ukończyłem oklejanie kadłuba
Jak na sporą przerwę w kartonie sądzę że wyszło znośnie.




Prace powoli do przodu. Zacząłem uplastyczniać piętro nadbudówki dziobowej. Dodałem przewody , rury głosowe, oraz zegary i skrzynki wszystko w 3D. Dodatkowo wykorzystałem element fototrawiony na kratownicę. Na zewnętrznej stronie nadbudówki dorobiłem relingi.



Ciąg dalszy budowy piętra nadbudówki




Pozdrawiam
Łał
trochę człowieka na forum nie ma, a tu takie cudo I to jeszcze polskie cudo
A mostek to już totalnie wymiata
Pozdrawiam
Dzięki Taisho

Ciąg dalszy budowy to dolne piętro nadbudówki dziobowej. Trochę je uplastyczniam. Dodałem relingi i kilka elementów na ścianach. Do tego dojdą jeszcze dzwony okrętowe i drabinki.





Pozdrawiam

Będę śledził
Czysta robota.
Staram się

Ciąg dalszy powolnej budowy dolnego piętra nadbudówki.




Trwają prace nad zapełnianiem nadbudówki dziobowej i pokładu dziobowego.





Popracowałem też nad śrubami okrętu.


Dokończyłem sklejanie nadbudówki dziobowej. Relingi wybrałem cięte laserem.





Piękna robota, bardzo podziwiam i śledzę cały czas.
Pozdrawiam
Wojtek

super Seba! Bardzo mi się podoba ...
Dzięki chłopaki
Niestety czasu jak na lekarstwo i prace się przeciągają

A w stoczni czekają już( skala 1:700) Yamato oraz mój nowy nabytek SMS Derfflinger od Flyhawka jak na razie bez super dodatku w postaci blach i pokładu za bagatela jedyne 200zł

Pozdrawiam
A kto bogatemu zabroni...
A możesz jakiegoś inboxa z tego wytopu Flyhawka zameścić?
Też się przymierzam ....
Fiu, fiu rzekł Ćwirek Piorun, jak malowanie. Czekamy na więcej (dobre bo polskie )
Ostatnio zaczynam znów walczyć z Piorunem. Jak na razie powstaje komin.
Na dniach wrzucę fotki.
Pozdrawiam
Mnie się plastik nie do końca słucha a co dopiero rak delikatny materiał jak karton
Wreszcie kończę komin. Zostało jeszcze kilka drobiazgów.




ide szukać szczęki
Uuu piękna robota, aż miło popatrzeć

Pozdrawiam
Dzięki. Jakoś powolutku idzie do przodu
Może i powolutku ale śliczniutko równiutko .
Siedzim cicho ale cały czas paczym
Dla urozmaicenia postanowiłem zapełnić wyposażenie pokładu dziobowego.



Polery wykonałem zastępując zwijane elementy papierowe plastikowym profilem.



Coraz więcej gratków




(...)Polery wykonałem zastępując zwijane elementy papierowe plastikowym profilem.


powiem tyle

Sie podoba
Drobiazgi pokładowe to jest to co dodaje tego modelarskiego smaczku modelom
Popieram przedmówców...
Dzięki koledzy za miłe słowa i Emotki Szczerze mówiąc jest to mój pierwszy model kartonowy po długiej przerwie. Testuję na nim wszelkie nowości jakie ostatnimi czasy zrewolucjonizowały modele kartonowe:
blachy, kleje itp...

Budując Pioruna jestem świadom ograniczeń swoich umiejętności które trzeba poprawić. A niechcący karton znów zaczyna mnie wciągać ( ciekawa alternatywa i tańsza dla plastiku )
Ostatnia nowość od Hala to znany Amatsukaze stan na 1942r

Zastanawiam się czy nie ponaklejać cienkich pasków na dziobie z drugiej wycinanki. Chodzi mi o poziome ryfle w części dziobowej pokładu.

Pozdrawiam
Jak już jesteśmy przy technologii, to jak jest wykonane obramowanie kluzy kotwicznej na pokładzie? Patrząc na foty, to ten element mnie powala
To element fototrawiony

bez blachy ani rusz...
Po tym jak Grzegorz znokautował mnie swoją Kirishimą postanowiłem że zostanę przy kartonie
Liczę Grzesiu na obszerną relację z budowy w którymś numerze MO.

Wracając do Pioruna trochę podłubałem przy śródokręciu. Wykonałem nadbudówkę na której montowana będzie później bateria pompom-ów.
Pobawiłem się także z reflektorami : szperacze oraz sygnalizacyjne.Szperacze lekko nawierciłem, pomalowałem srebrną farbą w środku i zalałem przezroczystym klejem.
Te drugie zmodyfikowałem na podstawie planów bazując na wycinance.






Pozdrawiam
Światełka pozycyjne są rajcowne... .
Paczym dalej.
Gdyby był sezon na skoki to dałbym same 20
Relingi wymiatają, rozumiem że blacha?
Kupiłem kartonowe cięte laserem.
Pozdrawiam

Światełka pozycyjne są rajcowne...
cały jest rajcowny...
Na forach modeli kartonowych jest kilka Piorunów wykonanych na bardzoe wysokim poziomie i ciężko będzie się do niego choć zbliżyć
Ale z drugiej strony Piorun ma być dobrą zabawą i ma się podobać mnie.

Pytanie do Was koledzy czy może ktoś posiada rysunek brytyjskiej torpedy parogazowej ( chodzi mi o jej malowanie) Zamierzam "wsadzić" torpedy do wyrzutni

Pozdrawiam
Na warsztacie wyrzutnie torped. Wszystko z wycinanki.




Na Konradusie dostałem schemat malowania torped. Srebrne z czerwoną głowicą bojową.
Nie zostało nic innego jak takowe wystrugać i pomalować. Wykonałem sam przód ten co będzie wystawał.
Do torped użyłem kawałków plastikowej ramki modelu plastikowego.





I gotowe Teraz trochę drobiazgów samej wyrzutni i można montować.
Pozdrawiam
respect
Szacun
Bojowo...
Ładnie zwinięte rury torpedowe A same torpedy to nie wystawały czasem trochę bardziej? tak tylko pytam
Sugerowałem się zdjęciem wyrzutni na ORP Grom. Same torpedy były długości 6,2m co przy skali 1:200 daje 3,1cm , a wyrzutnie mają 5cm.
Popatrzyłem i wkleiłem
Zapełnianie śródokręcia trwa







Brakuje jeszcze kilku drobnych elementów fototrawionych , ale przykleję je na końcu budowy.
Ogólnie idzie dość prosto jak składanie klocków.
Pozdrawiam
Ostatnio poprawiłem osłonę radaru. Wymieniłem reling i zawiesiłem osłony przeciwodłamkowe. Wzorowałem się na fotkach z epoki. Dodatkowo przybyła nadbudówka rufowa z relingiem i blaszką znamionową jednostki.

Postanowiłem też popracować na kadłubem zanim polecę po nim lakierem matowym ( wypadek z matowym Humbrolem i potem ścieranie na gwałt białego nalotu dał mi trochę w kość) zacząłem dorabiać daszki do bulai idzie to nawet znośnie. Wykonałem jak na razie wszystkie na nadbudówkach oraz na niebieski tle kadłuba.






Ostatnio udało się znaleźć chwilkę czasu wolnego i od razu postanowiłem reanimować budowę Pioruna.
Postęp niewielki ale to zawsze bliżej końca.

W pierwszej kolejności dokończyłem daszki na bulajami. Poszło dość sprawnie i bez większych problemów. A efekt 3D podnosi jakość odbioru kadłuba




Resztę czasu poświęciłem stopniowemu zapełnianiu pokładu drobnicą.
Dźwig do podnoszenia torped i ładowania do wyrzutni. Trochę dodałem od siebie bazując na planach.



Dalej to montowanie drobnicy na rufie oraz wykonanie bębna ze zwiniętą liną( prawdopodobnie była ona stalowa)



Na koniec zamontowałem śruby napędowe. Jeną poprawiłem aby była lustrzanym odbiciem drugiej.



I to jak na razie tyle. Chciałbym mieć trochę więcej czasu aby móc go poświęcić na dokończenie budowy modelu. Jest on naprawdę świetnym opracowaniem i wszystko jak do tej pory pasuje dobrze.
Pozdrawiam
Bardzo czyściutko i równiutko. Fajnie

Bardzo czyściutko i równiutko. Fajnie
O tak....
sie podoba i to bardzo
Powtórzę się, ale oglądam ten wątek z przyjemnością.
Miałem chwilkę czasu więc zabrałem się za szalupy. Udało się ukończyć jedną. Kilka elementów dodałem od siebie.





Teraz czas pomyśleć nad wiosłami
Po wykonaniu jednej z dwóch szlup zabrałem się za kuter.
Sklejony z wycinanki , zaglutowana cała powierzchnia i przetarta papierem ściernym dla wyrównania poszycia. W nadbudówkach wyciąłem bulaje i wejścia. Reling to resztki fototrawek z 1:400. Całość pomalowana pędzlem i delikatnie przetarta papierem 1200 dla wyrównania farfocli. Teraz jeszcze pomyślę z czego wykonać śrubę napędową










Pozdrawiam
Zmieniłeś technologię na bardziej utwardzoną
Bardzo fajnie wyszły !

Tak się tylko zastanawiam jak malowane łodzie i kuterki będą się komponować z oryginalnie drukowanym, niemalowanym modelem ...
Hej, kolorystyka jest bardzo zbliżona . Tylko z bliska widać że są malowane
Doszło jeszcze trochę elementów. Działko 76mm oraz bębny lin do trałów.




..... Działko 76mm ...
Jak już to 102mm
W dalszym ciągu obserwuję z zainteresowaniem.
No tak, masz rację mój błąd.
Pozdrawiam
Na Piorunie przybył maszt rufowy plus odciągi. Zacząłem też montować pierwsze działka AA.




Maszt jest metalowy z zestawu 1:700-1:400 zakupionym na eBay( koszt 1 kompletu tzn.4szt. 14zł )

Pozdrawiam
fajnie, że znalazłeś maszt...
Czekam na końcowy efekt. Wygląda już smakowicie!
Mały to nie problem, ale ten duży to już tak.
Pozdrawiam
Mimo tego, że wojenny wygląda bardzo...
Pozdrawiam
Wojtek
Dzięki

Pomalutku do przodu. Czasu mało więc i postępy skromne.
Zdecydowałem się wykonać maszt główny z patyczka od wykałaczki. Delikatnie strugałem ostrzem nożyka i szlifowałem ręcznie papierem ściernym. Wyszedł mi stożek góra 0,8 mm dół ok.2mm czyli w sam raz. Nawet wyszedł prosty choć zabawy było dwa dni.
Maszt postanowiłem wykonać na podstawie planów modelarskich wykorzystując części z wycinanki i różnego rodzaju dodatków.
Kolumny boczne masztu to plastikowe profile.




Pontony postanowiłem wykonać z drutu cynowego 1,5mm nawijane na wykonany specjalnie do tego profil. Miejsce cięcia zostało zaszpachlowane i czeka na szlifowanie.



Łańcuch kotwiczny to łańcuszek miedziany lub podobny. Nie chcąc go malować aby nie zalewać drobnych oczek kupiłem płyn AK do zaczerniania metali kolorowych w którym wykąpałem łańcuch




Pozdrawiam
Bardzo zacny maszt...
a łańcuszek to nie?
Zacny a jakże!
Ale maszt bardziej nieco bo samodzielnie strugany. I bardzo ładnie wyszedł...
Zobaczymy jaki będzie efekt końcowy.
Na razie po szpachlowałem pontony i prysnąłem kontrolnie Tamką.
Z ciekawości wykonałem jeden z dziewięciu . Deskowanie dna wykonałem z cienkich pasków papieru klejone BCG i malowane Tamką. Po obwodzie pontonu owijałem drutem miedzianym i kleiłem SG.
I oto efekt.




pozdrawiam
zacne, tylko wioseł brakuje



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  ORP Piorun MM2001
singulair.serwis