|
ORP Podhalanin 1:350 Mirage + North Star
singulair.serwis |
Witam
Postanowiłem trochę odpocząć od Pioruna więc zabrałem się za niewielki modelik wypust Mirage ORP Podhalanin. Do tego modeliku dokupiłem zestaw fototrawiony North Star.


Niewielkie modyfikacje będę wprowadzał na bieżąco bazując na dostępnych planach i nie sugerując się blachami 
Na pierwszy ogień poszedł oczywiście kadłub.

Brak kołków montażowych wymusił wklejenie plastikowych listków ( powrót do czasów klejenia samolotów Vacu ) Na kominie nie podobały mi się przewody parowe. Odlane były nawet poprawnie i delikatnie ale jak na złość na każdym z nich był wlew formy co powodowało że trzeba było by je strugać. Postanowiłem że w przyszłości wykonam je z drutu.

Po sklejeniu kadłuba zostało tylko trochę szpachli i niewielki szlif. Różnice w pasach poszycia postanowiłem wykonać przy pomocy taśmy miedzianej. Mimo obaw poszło sprawnie i szybko.

Następnie po nóż poszedł pokład na którym trzeba było usunąć niektóre elementy pod fototrawki.

Wklejone zostały wały napędowe.

Wklejone zostały bulaje.


Pozdrawiam
Miło, że "popędzone" blachy doszły (BTW, oclili, czy za friko?), siadam cicho w kąciku i paczym 
Niewielkie modyfikacje będę wprowadzał na bieżąco bazując na dostępnych planach i nie sugerując się blachami Postanowiłem że w przyszłości wykonam je z drutu. Różnice w pasach poszycia postanowiłem wykonać przy pomocy taśmy miedzianej. I tu bym był ostrożny. Właśnie kilka dni temu wyciągnąłem z pudełka model z pasami poszycia wykonanymi z taśmy. Okazało się, że plastikowy kadłub "pracuje" i w kilku miejscach taśma przestała współpracować z kadłubem. Być może trzeba taśmę dodatkowo przykleić do kadłuba. Tradycyjnie paczym na rence bo nasza bandera zobowiązuje. 
Odp: 1- nie płaciłem cła za blaszki. Przyszły w zwykłej kopercie oklejone w całości znaczkami  2- modyfikacje komina będę robił przy zapelnianiy pokładu aby go nie uszkodzić. Kadłub potraktuje szpachlą podkładową aby wzmocnić taśmę. Zauważyłem ze na blaszka nie ma relingów kominowych mimo że w instrukcji są rozrysowane.
Kadłub dla wzmocnienia klejonej taśmy i wyłapania baboli pryśnięty podkładem Tamki. Nawet ładnie się prezentuje ( jak dla MNIE )

Zabrałem się za mocowanie i klejenie torów minowych. Taka kolejność została niejako wymuszona podziałem technologicznym blaszki. Dużo drobnicy jest mocowane w rejonie tych torów.
Trochę taśmy do mocowania we właściwym miejscu.

Potem delikatnie pozalewałem rzadkim SG wewnętrzne rozpórki torów. I wyszło całkiem całkiem 

Białe elementy zostały dorobione z plastikowych arkusików plastiku grubości 1,7mm aby zastąpić elementy zestawowe. Komin otrzymał przewody parowe , dojdzie jeszcze imitacja dzwonu, relingi , drabinka i "gwizdek/syrena" 

Pozdrawiam
Witam

Pozdrawiam
Czy może ktoś posiada wzory umundurowania Polskich marynarzy okresu międzywojennego ? ( poszukuję barwnych plansz )
Pozdrawiam
Prac ciąg dalszy. Trochę czasu wolnego z racji święta więc i prace powoli do przodu.
Jak na razie zapełnianie pokładu trwa :

Wyrzutnie torped postanowiłem wykonać we własnym zakresie. Oryginalne miały przesunięcie form trudne do usunięcia. Przygotowałem plastikowy profil 1,25mm oraz drut miedziany i do roboty 


Doszło jeszcze kilka własnych produktów: bębny z linami i syrena( gwizdek)


Pozdrawiam
bardzo ładnie...
Pokład się zapełnia to i popatrzeć jest na co 
Działaj, działaj. Zrobiłeś rury torpedowe, może trzeba było zrobić tez podstawę. Jak to wyglądało przecież już wiesz. 
Nawet zastanawiałem się na tym , ale.... postanowiłem zostawić tak jak jest bo oryginalna to tak na prawdę też nic ciekawego taki tam okrągły placek 
Postanowiłem zabrać się za maszt rufowy. Zestawowy raczej mi nie pasował. Wolałem całość zrobić samemu bo to nic trudnego , ot dwa druciki i odchudzony maszt do skali 1:700.


Wyszło dobrze więc można działać dalej. Na kominie wylądował reling oraz między pokładami schodnie.

Nie dawał mi spokoju plastikowy element z osłoną przy tylnym maszcie. Patrzyłem , patrzyłem i wypatrzyłem na fotkach z epoki że było tam koło sterowe. Więc postanowiłem je wykonać.

Pozdrawiam
Nie dawał mi spokoju plastikowy element z osłoną przy tylnym maszcie. Patrzyłem , patrzyłem i wypatrzyłem na fotkach z epoki że było tam koło sterowe. Więc postanowiłem je wykonać. To jest zapasowe stanowisko dowodzenia, czyli miejsce "pracy' ZDO w czasie walki. Musisz zrobić jeszcze repetytor żyrokompasu i "wajchy" sterowania napędem.
Przejrzałem fotki od Ciebie i nie znalazłem takiej na której było by to wszystko dobrze widoczne. Możliwe że zostawię tak jak jest. Pozdrawiam
Pięknie bardzo jest. Robię "Czarną Perłę" do butelki, ale fotek z tamtej epoki nie mogę znaleźć. Czyżby wszystkie zostały zniszczone ??? Pozdrawiam Wojtek
Wszystkie na pewno nie ale na tych co są niewiele widać z rzeczy które mnie interesują 
Na początek postanowiłem trochę poprawić reflektor. Później dostanie jeszcze szybkę.

Zabrałem się za nadbudówkę dziobową Nie jest to stopień trudności "pagody" Kirishimy w wykonaniu Grzesia , ale i tak trochę się nastękałem przy niej. Jakoś za bardzo nie chciała pasować do plastikowego kadłuba. Nie wiem czy to moja wina czy taka jej uroda.
Wymieniłem fototrawione wsporniki pięterka na plastikowe profile. Ze zdjęć wynikało że były one raczej sporawej grubości tak na oko ok.40cm oraz dodałem z druciku miedzianego coś na wzór parapeciku. Całość psiknąłem podkładem w celu wyłapania baboli i nacieków SG.



Ładnie. Tak dla ułatwienia podpowiem, że narożnik który kleje w elementach w kształcie skrzynki wzmacniam listewkami z tworzywa. Spoina mocniej trzyma, a szpary łatwiej zaszpachlować 
Lubię kleić na styk. Może nie trzyma to bardzo mocno ale zawsze jak coś nie pójdzie można sprawnie rozmontować
Dzisiaj po powrocie z pracy wykorzystałem godzinkę kiedy mój brzdąc spał i postanowiłem powalczyć dalej z nadbudówką. Praktycznie wszystkie szpary szpachlowałem SG lub "Wikolem" . Został mi jeszcze reling na pięterku oraz koło sterowe ale dojdzie ono po pomalowaniu całości.
Teraz pytanie do speców od naszej floty przed IIwś. Czy czasem brezent rozpięty na górnym relingu nie jest w kolorze kadłuba?? Chciałbym go montować już teraz bo na nim biegną rury głosowe ze sterówki.




Pozdrawiam 
Doszły relingi na nadbudówce i pokładzie dziobowym. Oraz dzwon okrętowy.


Dzisiaj chciałem pokazać jak kleję reling. Może komuś się to przyd 
Reling kształtuję na wzór burt w rękach lub przy użyciu różnej średnicy wierteł i szczypiec. Następnie przykładam go do burty i mocuję w kilku miejscach taśmą. Następnie przerwy na relingu między kawałkami taśmy zalewam przy użyciu rzadkiego SG i starej igły od areo. Staram się nakładać klej dość delikatnie. Choć czasami i tak się trochę nadleje , wtedy szybko przecieram palcem ( pamiętając o tym aby go później wytrzeć )

Następnie ściągam taśmę i podlewam pozostałe miejsca.
Lufki dotarły więc mogłem zabrać się za waloryzowanie armat ( zamówiłem lufki 155mm 1:700) Na początek wyszukałem najlepsze zdjęcie armaty Schneider wz97 75mm.

Potem zabrałem się za przerabianie armatki z zestawu. I wszyło to:


Pozdrawiam
Tak patrzyłem na te "firmowe" armaty ale gęby nie otwierałem żeby się nie wymądrzać. Teraz dużo lepiej 
Dzięki 
Zabrałem się za maszt dziobowy. Na Głównej rei wykonałem bloczki :

Czyli cienki profil okrągły 0,4mm pociąłem na talarki grubości ok.0,1mm. Reja to struna gitarowa. Dodałem lampę ( wycięta z zestawy) oraz blaszane wzmocnienie ( element fototrawiony). Do gotowego masztu dosztukowałem drabinkę( element fototrawiony GPM skala 1:300).
Całość prezentuje się tak:

Na śródokręciu wylądowało kilka elementów. Karabiny maszynowe na trójnogu , oraz żurawiki łodzi.

Na koniec postanowiłem zdemontować dzwon okrętowy i wykonać go samemu( wcześniejszy to element fototrawiony potraktowany wikolem) Kawałem arkusika pleksy nad gazem wytłoczyłem wykałaczką.

Pozdrawiam
Łódź skróciłem ok.2mm. Dodałem nadburcia z plastikowego profilu 0,3mm oraz wykonałem deskowanie dna łodzi z plastikowych listewek o szerokości ok.0,5mm. Wnętrze łodzi malowałem na biało oraz kolorem drewna deski i ławki. Teraz zostało dodać ster i wiosła oraz całość pomalować na kolor okrętu. Mniejszej łodzi nie będę montował bo nie widziałem jej na żadnym zdjęciu. Dla lepszego wyglądu desek dałem Wash Ak Navy do drewnianych pokładów.


Dla lepszego wyglądu desek dałem Wash Ak Navy do drewnianych pokładów.
A ze mnie sie śmiali jak polazłem na łatwiznę i kupiłem oba sety od AK Interactive 
Swoją drogą fajna ta łupinka
Lubię korzystać z tych specyfików. Jak dla mnie są nawet dobre.
Górol ukończony oczekuje na malowanie. Jutro nadejdzie chwila prawdy bo jak to bywa " Przy ostatnim kroku grunt usuwa się z pod nóg" Mam nadzieję że malowanie będzie bez większych problemów .




Załoganci też czekają w kolejce na malowanie.
Pozdrawiam
Życzę Wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 
Pozdrawiam
Udało się położyć podstawowe kolory.



Wyszło nawet przyzwoicie. Największe obawy miałem aby taśma maskująca nie zerwała powłoki malarskiej. Przed użyciem taśmę wielokrotnie przyklejałem do stołu i odrywałem aby osłabić klej. I udało się 
Powoli do przodu. Dokleiłem śruby, i trochę innych kolorów dołożyłem.


Teraz dam trochę lakieru błyszczącego pod kalki tam gdzie będą oczywiście 
Trochę się z tym tłem zlewają te fotki, lepiej by pewnie te zdjęcia robić na ciemniejszym tle  Ale generalnie czysta robota, aż za.... 
Teraz trochę brudniejszy to lepiej będzie go widać. Więc tak przygotowałem drut 0,05mm w dwóch kolorach : jasno szary Pactra A44 oraz Gun Metal Tamka XF-56. Na dziobie dodałem siatki na łuski , mimo że w instrukcji blaszek są pokazane to nie ma ich na blaszkach. Wykonałem je z torebki piramidki po herbacie malując kolorem kadłuba. Kadłub dostał Wash z bardzo rozcieńczonej czarnej olejnej Van Gogh. Dół kadłuba wymaga jeszcze poprawki specyfikiem AK Navy red hull. Z brudzeniem nie będę bardzo przesadzał bo czytałem że nasi dbali o czystość na jednostkach.


Brezent na relingu nadbudówki chcę spróbować wykonać wikolem a później będzie malowany na biało szary. Mam nadzieję że uda się ten eksperyment .
bardzo gustowny okręt 
wikol dobrze działa jako brezent. Można też spróbować naciągnąć taśmę teflonową do uszczelniania połączeń. Rewelacyjnie przyjmuje delikatny wash i doskonale się kształtuje - palcem można odcisnąć fakturę relingu... Daje bardzo autentyczny efekt.
Reling był klejony z kilku elementów gdyż miałem problemy z jego uformowaniem. Miałem obawy czy jak zacznę kłaść taśmę, chusteczkę lub coś podobnego to uszkodzę element. Postanowiłem spróbować z Wikolem. A oto efekt:


Jestem mile zaskoczony prostotą i efektem tej metody. Nawet nie muszę teraz malować brezentu bo ma dość ciekawą szaro mleczną barwę 
Idąc dalej postanowiłem dodać olinowanie masztu rufowego:

Pozdrawiam
Projekt prawie na ukończeniu. Schnie polakierowana drewniana podstawka, szukam namiarow na kogoś kto wykona gablotkę pod wymiar z pleksy. Powoli zapełniam ostatnimi elementami pokład i maszty. Wczoraj i dzisiaj dokończyłem olinowanie masztu przedniego i zaszkliłem okienka. Boczne to Clear Fix Humbrolla , a przednie to klej podobny do wikolu Pelikan Pelifix który po wyschnięciu daje przezroczystą błyszczącą powierzchnię. Na komin trafiła jeszcze drabinka.



Pozdrawiam
PS. No i jeszcze trzeba będzie poczekać na załogantów.
Brawo Seba77  Fajny model. Ciekawy pomysł z imitacją brezentu. Podpowiedz gdzie można kupić klej Pelikan Pelfix, który zastosowałeś na okna. Czasem w modelach lotniczych używam Clear fix-a, ale jak zapewne wiesz, na większych "przeszklonych" powierzchniach, na ich środku, powstają widoczne przecienienia albo potrafi czasem zmatowieć. Chciałbym spróbować Pelikana. Czekam na galerię końcową. Pozdrawiam. Tomek 
Podoba się. 
Hejka
Pelikana kupiłem w sklepie papierniczym. Ale dość trudno go dostać bo sprzedawcy go raczej nie zamawiają. Ale popytaj się, może trafisz. Wyglądem przypomina wikol i trzeba kłaść dość cienkie warstewki. Trafiłem na niego przez przypadek wracając do przygody z kartonem.
Pozdrawiam
piękna robota jak zawsze.
Olinowanie to w standardzie w takim kolorze czy barwione czymś?
No bo widze dwukolorowe i sie zastanawiam czy to to samo czy różny materiał?
Hej
Materiał ten sam drut 0,05mm tyle że malowany dwoma kolorami. Postanowiłem skorygować wielkość płetwy sterowej która w zestawie była za duża i gruba. Grubość elementu to prawie 1,2mm co w rzeczywistości dawało by ok.40cm czyli lekka przesada 
Według planów zamieszczonych w miesięczniku Modelarz z roku 1985 kształt też odbiegał od zestawowego. Co ciekawe kształt i wielkość na schemacie malowania zestawu był zgodny z prawdą. A że schemat jest w skali 1:350 nie było problemu aby wykonać to:
I tu dla niedowiarków że papier ma zastosowanie w modelarstwie plastikowym dedykuję próbkę jego możliwości 




Wyciąłem interesujący mnie fragment ze schematu. Zaimpregnowałem SG( wysmarowałem z obu stron ) i nakleiłem na plastikowy arkusik grubości 0,4mm. Potem wydziobałem nożykiem z naddatkiem i przeszlifowałem papierem ściernym. I tyle a efekt bliższy oryginałowi 
Przeglądając plany i opis w Modelarzu znalazłem informacje o białych odbijaczach na szalupie. Więc postanowiłem je dodać.

Pozdrawiam
Dzisiaj rano z pomocą mojego brzdąca ( tzn. był zajęty piciem ) postanowiłem spróbować wariacji z dymem. Użyłem do tego waty , której strzępki oprószyłem czarnym pigmentem. Mając na uwadze że dym jako gaz podlega różnym prawom fizyki starałam się wymodelować go tak jak widywałem na różnych zdjęciach. Ale lepiej znających się na temacie proszę o wypowiedź 

Pozdrawiam
Szczerze? W krótkich żołnierskich słowach? Dym może ( ale nie musi) być dobry na modelach na dioramach albo przy waterline. Jak dla mnie, to do modelu full hull "nie funguje". Cały czas cichutko (no, prawie ) kibicowałem i bardzo mi się podoba to co zrobiłeś, ale teraz z tym dymem model traci. Ale to jest moje zdanie, a model jest Twój i Ty masz być zadowolony z efektu 
Wiem że taki Full Hull to trochę dziwnie wygląda ale dojdą jeszcze załoganci więc chciałem uzupełnić całość.
Nie masz wyjścia , musisz w gablotce na dnie zrobić "wodę" i w nią wsadzić okręt z załogantami i dymem . Taki żarcik, paczym dalej 
Witaj  Dzięki za podpowiedź odnośnie Pelikana. Dym wygląda, moim zdaniem, całkiem fajnie, ale ... "Zainstalowanie" takiego dymu wymusza sporządzenie dioramy, która musi być dynamiczna, żywa. Bez załogantów i odpowiednio spreparowanej wody oddającej ruch nie pasuje on do modelu kompletnie. Tu się zgadzam z tenderem - tylko go szpeci  Pozdrawiam. Tomek 
Załoganci będą na jednostce czekam na dostępność na stronie North Star. Ale dynamicznej dioramy już nie będę robił Jestem laikiem jeżeli chodzi o tworzenie wody i tego całego ruchu. Pozdrawiam
PS. Dym jest demontowany tzn. mogę go zakładać i ściągać 
Model fajny. Podoba się, zwłaszcza subtelne brudzenie. Dym i załoganci absolutnie nie pasują. Kiedyś robiłem na zamówienie Cutty Sark. Klient uparł się na model z żaglami, no to zrobiłem, kupa wyszła z tego straszna. Staram się zapomnieć o tym epizodzie w mojej modelarskie karierze. Przemyśl to proszę. Zresztą, minimalna ilość dymu w trakcie pływania świadczyła o dobrym wyszkolenia "smoluchów".
ja bym zdecydowanie odpuściła sobie dym. Załogantów w sumie też. Uzasadnienie:
to jest model wystawowy, gablotkowy, full-hull. Ludziki pasują do dioramy, dymy IMHO nie pasują nigdzie. Nie spotkałam jeszcze metody na sensowne zrobienie dymu albowiem.
Kasia wiesz gdzie w Gdańsku można tanio zamówić gablotkę z pleksi??
Nie. Ale wiem, gdzie można tanio i sensownie szklaną. Gdynia, Świętojańska, mniej więcej vis-a-vis empiku, w bramie.
Witaj Seba77 Ja bym doradzał zakupić gablotkę szklaną. Cena taka sama, a czasem nawet mniejsza, a prezentuje się lepiej. Orócz tego jest odporna na zarysowania i działanie światła (matowieje i żółknie). Niedogodności szklanej to większy ciężar i mniejsza odporność mechaniczna na uderzenie. Wybór należy do Ciebie. Pozdrawiam. Tomek 
Prace nad modelem dobiegły końca. Przed galerią czeka mnie jeszcze zawieszenie bander. Zabieg ten wcale nie jest prosty gdyż ciężko jest uzyskać dobry efekt z kalkomanii. Jak wyjdzie zobaczymy. Na razie zdjęcia gotowego torpedowca.



Pozdrawiam
(...) Przed galerią czeka mnie jeszcze zawieszenie bander. Zabieg ten wcale nie jest prosty gdyż ciężko jest uzyskać dobry efekt z kalkomanii. (...)
Jak masz możliwości, czy to osobiście, czy to przez zaprzyjaźnioną drukarkę , to polecam "wymalowanie" (albo od podstaw, albo przez np. skopiowanie i przeskalowanie obrazka *.jpg lub pokrewnego) i wydrukowanie bander. Jak to robię dla 700 i efekt nie zabija na miejscu więc przypuszczam, że dla 350 będzie dużo łatwiej. A model 
Zeskanowałem w dużej rozdzielczości , ale dodatkowo spróbuję nałożyć kalki na folię aluminiową zobaczę co wyjdzie.
Bandery wykonane sposobem podanym przez Szyderczą Gałę z Modelworku . Sposób bardzo prosty ale delikatnie trzeba postępować. Efekt b.dobry i można modelować samemu każdą banderę.

Więc nadszedł koniec budowy i relacji. Wszelkie przemyślenia co do zestawu podam w galerii. Dzięki koledzy za Wasze uwagi i pomysły.
Zapraszam do galerii.
O jedna bandera za dużo. Skoro jest proporzec na dziobie, to znaczy, że okręt stoi w porcie, czyli bandera z masztu, zostaje na flagsztoku rufowym.
Gratuluję ukończonego modelu. Ładny
Dzięki Tender za wskazówkę. Miałem takie wrażenie że za dużo tego.
Pozdrawiam
Ależ proszę uprzejmie...  Takie małe uzupełnienie z netu: Na dziobie okrętu podczas świąt podnosi się proporzec. Bandera i proporzec tworzą małą galę banderową. Duża gala banderowa obejmuje ponadto zestaw flag sygnałowych, rozpiętych między dziobem, topem masztu i rufą. Duża gala banderowa w nocy zamieniona jest na świetlną.
No to jak już przymendzam to jeszcze jeden cytat: Znak Dowódcy Okrętu – podnosi się go na topie głównego masztu (Pochodzenie znaku dowódcy sięga czasów, kiedy na morzach królowały okręty żaglowe; długie wąskie flagi ułatwiały kierowanie okrętem względem wiatru. Znak Dowódcy Okrętu zatwierdzono w 1919 r.) - podkreślenie moje. Nie patrz na obrazek na pudełku tylko przewieś wstęgę i będzie wszystko zgodnie ze sztuką.
A okręcik zacny no i przede wszystkim ma porządny kumin 

- singulair.serwis
- HMS Temeraire 1:350 (Zvezda HMS Dreadnought)
- [recenzja - link] ORP Dragon, GPM, skala 1/200
- [Galeria] ORP Kraków - Kartonowa Kolekcja skala 1-100
- [R/G] HMS Dryad & HMS Boxer, 1895, 1/350 - diorama hybry
- [R/G] Gloria victis - zatopiony ORP "Gryf", 1/400
- [R/G] ORP Komendant Piłsudski 1/700 Samek Models
- [recenzja - link] ORP Wicher II - WAK, 1/200
- [G] [technika] kuter ORP Batory, 1939, 1/400
- [R] ORP Conrad, JSC 23, skala 1:400.
- [G] ORP Generał Haller 1:400 JSC
|
|